Reklama

Myśl na tydzień - abp Grzegorz Ryś

2017-10-27 13:47

www.diecezja.radom.pl

10.12.2018 – 17.12.2018 Miłość to nie jest naciąganie kogoś do swoich pragnień, do swoich oczekiwań. Miłość to jest przyjęcie osoby takiej, jaka jest. Jak kochasz kogoś naprawdę, to on w tym rośnie! Nie musisz mu mówić, że jest głupi, niedouczony, grzeszny itd. Kochaj taka osobę – taką, jaka ona jest, a nie swoje o niej marzenia.

03.12.2018 – 10.12.2018 Posługa w Kościele jest przekazem życia, jest rodzeniem ludzi do wiary, ale rodzeniem potomstwa Chrystusowego – nie twojego. Kto chce wejść w ewangelizacje i chce to zrobić po Bożemu, nie robi żadnego interesu, nic z tego nie ma. To są wszystko dzieci Chrystusowe.

26.11.2018 – 03.12.2018
Chcecie wiedzieć, czy Chrystus króluje na świecie, to nie patrzcie dookoła. Nie patrzcie na świat, ile w nim jest władzy Chrystusa, ale popatrzcie w siebie, czy jesteście z prawdy. Wtedy będziecie wiedzieć, czy w was jest królestwo Boże. To jest to, co Jezus mówi: Królestwo Boże nie jest tu, ani tam, Ono nie przychodzi dostrzegalnie. Ono jest w was, jeśli jesteście z prawdy.

19.11.2018 – 26.11.2018
Pomyślmy chwile o tych wszystkich relacjach w życiu, które straciliśmy, które sami zaprzepaściliśmy. Pomyślmy o wszystkich ludziach, których wyrzucaliśmy za drzwi. Pomyślmy o tych, którzy nas wyrzucili za drzwi. Pomyślcie, że Jezus jest w stanie zebrać nas z powrotem i mówi: Już stoję w drzwiach. Czy powiecie Mu: Wejdź?

05.11.2018 – 12.11.2018
Diecezja to są ludzie. To są ludzie, którzy nie tylko chodzą po naszych ulicach, i których spotykamy w naszych kościołach, ale to są także ci ludzie, którzy są już po drugiej stronie.

29.10.2018 – 05.11.2018
Młodym ludziom, którzy poważnie traktują swoje marzenie o miłości, małżeństwie i rodzinie, i niekoniecznie mają takie podejście, że chcą sobie załatwić kurs przedmałżeński w jeden weekend, można zaproponować – tak jak chce papież Franciszek – „katechumenat rodzinny”.

22.10.2018 – 29.10.2018 By Kościół był dla tych młodych, których nie ma w nim, jakimś znakiem zapytania, to musi być autentyczny, musi być ewangeliczny, musi się zmierzyć z takimi wymiarami samego siebie, w których jest antyświadectwem. Bez tego nie będzie spotkania.

15.10.2018 – 22.10.2018 Kościół Chrystusa to taki, który zna autorytet płynący z ubóstwa, a nie z układów. Taki, który zużywa się w miłosierdziu, a nie zabezpiecza się ciasno i doraźnie skrojoną sprawiedliwością.

08.10.2018 – 15.10.2018 Nigdy nie zrozumiemy Twojego Miłosierdzia Panie, nigdy go nie ogarniemy! Ale błogosławimy Cię Panie, za to Słowo, błogosławimy Cię za te godzinę. Błogosławimy Cię, za to, że potrafisz w taki sposób mówić o naszych grzechach w Godzinie Miłosierdzia. Że potrafisz mówić prawdziwie, szczerze, ale i z taką niesamowitą miłością. To jest nam tak bardzo potrzebne!

01.10.2018 – 08.10.2018 Kiedy można poznać po człowieku, że w nim jest godność Boża? Że on jest synem Najwyższego, że on może być nazwany bogiem – po czym to można poznać? Po tym, że się ujmuje za sierotą, za słabym; że ratuje ubogiego, nędzarza; że uwalnia biedaka, uciśnionego. Po miłosierdziu.

24.09.2018 – 01.10.2018 Choć przez swoją posługę kardynalską należysz do kleru rzymskiego, to wiedz, że ta katedra jest nadal twoim domem. To jest dom twojego powołania. Wracaj do tego domu, odkrywaj swoje powołanie, żyj nim, wypełnij je i osiągnij świętość (do kard. Krajewskiego).

17.09.2018 – 24.09.2018 Ważne, by w Łodzi nie mówić O dziedzictwie czterech kultur tylko w kategoriach historycznych – bo łatwo jest dziś powiedzieć, że przed wojna Łódź była wyjątkowym miastem. Ta historia musi wchodzić nam w pamięć przez dzień dzisiejszy.

10.09.2018 – 17.09.2018 Nie wystarczy przygotowywać do Pierwszej Komunii św. czy bierzmowania w szkole. Młody człowiek musi mieć doświadczenie spotkania z Bogiem. Musi klęknąć przed tabernakulum, musi wziąć do ręki słowo. Musi zobaczyć się we wspólnocie ludzi wierzących. Musi być doświadczenie wiary takie, które stawia go przed decyzją całkowitej nowości, a nie przyjmowania tylko wiedzy.

20.08.2018 - 27.08.2018
Miejsca maryjne są kluczowe, bo to od Niej uczymy się, co jest ważne w Kościele: życia z Bogiem blisko, zwyczajnie, prosto, a jednocześnie doświadczania Jego mocy.

13.08.2018 - 20.08.2018
Zdobądźcie się na trud rozeznania, co powinienem w moim Kościele podjąć, w jaki sposób mogę go współtworzyć? Nie tylko do kościoła chodzić, ale go w konkretny sposób budować, wziąć odpowiedzialność.

06.08.2018 - 13.08.2018
Nie ma świętych bezgrzesznych – każdy z tych ludzi stawał się świętym. Święty to jest ktoś, kto odkrywa, ze wiara to jest droga do Boga.

30.07.2018 - 06.08.2018
W spotkaniu z Bogiem, podobnie jak św. Paweł odzyskujemy siebie i odzyskujemy poczucie władzy nad sobą. Poczucie, ze trzymamy swoje życie w swoich rekach. To poczucie, to dar od Boga – to wolność.

16.07.2018 - 23.07.2018
Wypoczynek pokazuje nam, kim jest Jezus w naszym życiu. Wtedy, gdy pracujemy od rana do nocy, tłumaczymy się, że nie mamy czasu. Wakacje są po to, by hojnie dać ten czas Jezusowi – dać go sobie w spotkaniu z Nim. Wakacje mogą nam wiele powiedzieć o naszej wierze.

09.07.2018 - 16.07.2018
Pielgrzymka jest bardzo pięknym doświadczeniem Kościoła. Tego, czym Kościół jest. Kościół jest w drodze. Kościół na pielgrzymce jest bliżej siebie samego. Bliżej tego, że jest wspólnotą sióstr i braci, gdzie podstawowa godność wszystkich jest równa.

02.07.2018 - 09.07.2018
To zawsze Bóg zaczyna rozmowę z człowiekiem. I charakterystyczne jest to, że niemal zawsze stawia pytanie. Nie dlatego, że czegoś nie wie, ale dlatego, że jest ciekaw, jaka będzie odpowiedź człowieka. I to jest moment istotny. W dialogu chodzi o relację.

18.06.2018 - 25.06.2018
Nikt na świecie nie znalazł się niechcący. Każdy, kto jest na świecie, znalazł się na nim z pragnienia, z przewidzenia, z postanowienia Bożego. Nikt nie jest przypadkowy. Bóg chce każdego.

11.06.2018 - 18.06.2018
Wiara nie jest ideologią, nie jest światopoglądem, jest spotkaniem z osobowym Bogiem. To nie jest aktorstwo, wiary nie da się odegrać.

04.06.2018 - 11.06.2018
Jezus dziś mówi: Przestańcie być niewolnikami! Podejdźcie do tej Eucharystii! Wypijcie te Krew! Nie bądźcie niewolnikami, bądźcie wolni! Bądźcie królami!

28.05.2018 - 04.06.2018
Nam się wydaje, że Bóg przebacza nam nasze grzechy, dzięki temu, co my dobrego zrobimy. Natomiast Bóg wybacza nam grzechy, bo patrzy na krzyż swojego Syna.

21.05.2018 - 28.05.2018
Uczniem się jest w stosunku do nauczyciela, ale w języku Ewangelii uczniem się jest w stosunku do Mistrza. Można mieć w życiu wielu nauczycieli, ale Mistrza ma się tylko jednego. Mistrz to jest ktoś, z kim cię łączy jakaś szczególna emocja. Relacja, która jest nieprzekazywalna.

14.05.2018 - 21.05.2018
Kocham, więc jestem. Nie kocham, nie jestem – nie ma mnie. Niezależnie od tego, co inni na ten temat myślą. Jeśli odpadłeś od pierwszej miłości, to odpadłeś od pierwszego doświadczenia tego, że jesteś kochany!

07.05.2018 - 14.05.2018
Dzisiejszy człowiek poszukuje Boga w nadzwyczajnościach i to w nich chce odnaleźć Boże działanie. Maryja jest ta, która pokazuje, że można Go znaleźć, żyjąc z Nim pod jednym dachem 30 lat. Żyjąc z Nim dzień w dzień, noc w noc, w takiej zwyczajności, takiej szarości, takiej powszedniości.

30.04.2018 - 07.05.2018
Kościół ma – jak Maryja – przyjmować życie, które pochodzi od Boga i przekazywać je tym, którym przekazuje wiarę; a przekazywać wiarę znaczy przekazywać życie. To jest najważniejsze.

16.04.2018 - 23.04.2018
Istota wiary polega na tym, by poddać się działaniu Boga! Nie tylko zachwycić się, nie tylko się zdumieć, tylko poddać się Jego działaniu w tym, co najprostsze, co zwyczajne, co bliskie, co znajome, co juz słyszane, co juz widziane, co juz przeżyte.

09.04.2018 - 16.04.2018
Miłość objawiona w Jezusie Chrystusie nie tylko nie cieszy się z niesprawiedliwości, a współweseli się z prawdą. Ona się WSPÓŁWESELI Z MIŁOSIERDZIEM.

03.04.2018 - 10.04.2018
To niezwykłe działanie Ducha Świętego, który tak przemienił ludzkie serca, że te, które dotąd nie miały nawet pomysłu, by zwrócić się do Kościoła, teraz pytają o przesłanie skierowane do nich. Miłosierdzie jest pierwszym krokiem do ewangelizacji.

26.03.2018 - 02.04.2018
Post jest droga do Triduum Paschalnego, a wiec do przeżycia przez nas wydarzenia Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa, ale także do odnowienia własnych przyrzeczeń chrzcielnych, które są zanurzeniem w tajemnicę paschalną. To jest główny cel postu. Gdybyśmy nie byli gotowi w Wigilie Paschalna na to, by potwierdzić swój chrzest i złożyć wpisane w ten chrzest z naszej strony przyrzeczenia, gdyby nas ta liturgia zaskoczyła, to niezależnie od tego, ile byśmy po drodze się modlili czy pościli, znaczyłoby to, że nie przeżyliśmy tego postu do końca po Bożemu i sensownie.

19.03.2018 - 26.03.2018
Jezus bierze na siebie grzech Barabasza. Po co? Żeby Barabasz wziął na siebie Jego godność Syna Bożego, żeby rzeczywiście był Jezusem, synem Ojca. I to jest to, co się dokonuje w dziele zbawienia: Jezus bierze na siebie wszystkie nasze grzechy, Jezus staje się każdym z naszych grzechów. Po co? Byśmy się stali dziećmi Bożymi.

12.03.2018 - 19.03.2018
Kiedy Jezus bierze moje grzechy na siebie i kiedy umiera, to mój grzech umiera razem z nim. To, co mnie zabija: moja pycha, moja chciwość, moja głupia ambicja, moja nieczystość, moje kłamstwo to jest najbardziej szokująca dobra nowina. Mogę widzieć mój grzech na Nim, wzięty przez Niego na siebie i widzę, jak umiera na krzyżu i mój grzech umiera razem z nim. Jeśli patrzę z wiarą.

05.03.2018 - 12.03.2018
Atlas Arena może stać się w czasie kilku godzin miejscem spotkania z Chrystusem żyjącym w swoim słowie, w Eucharystii i w sakramencie pokuty. Myślę, że to będzie jakieś zmaganie. Jestem absolutnie pewien, że podobnie jak w zapasach z Księgi Rodzaju (pomiędzy Bogiem i Jakubem) każdy z nas może wejść w te wydarzenia i okazać się zwycięzcą razem z Panem Bogiem.

26.02.2018 - 05.03.2018
Nie zrozumiemy siebie, jeśli odetniemy się od korzeni naszej wiary.

19.02.2018 - 26.02.2018
Nie daj sobie wmówić, że Bóg nie jest miłością, że Chrystus cię nie kocha. Nie daj się okraść z tego doświadczenia, że cię kocha. W taki sposób cię kocha, do zwariowania cię kocha, do swojej śmierci cię kocha!

12.02.2018 - 19.02.2018
Wiara rodzi się z tego, co się słyszy. A tym, co się słyszy jest słowo Boga. Nie ma wiec ewangelizacji, gdy nie ma osobistej wiary, osobistego spotkania z Bogiem w słowie Bożym.

05.02.2018 - 12.02.2018
Kim jesteś? Jaka jest najgłębsza prawda o tobie? Najgłębszą prawdą o tobie i o mnie jest to, że noszę w sobie obraz jedynego Syna Bożego. Muszę Go wnieść w moje życie. W to życie, w które On dawno wszedł w zamyśle stwórczym.

29.01.2018 - 05.02.2018
O jakiej rodzinie chcecie mówić? Tylko o tej cudownej, wzorowej, fantastycznej, sakramentalnej, nienagannej?! Pójdziemy za ludźmi, którzy żyją w rodzinie jak w pogaństwie? Pójdziemy do ludzi, którzy żyją w związkach cywilnych? Pójdziemy do ludzi, którzy żyją bez żadnych związków? Pójdziecie tam bez lęku?! Nie pójdziecie ze strachem, że nam się Kościół rozsypie?! Nie rozsypie. To jego misja.

22.01.2018 - 29.01.2018
Jezus przepowiada Królestwo Boga I tworzy Kościół – jako wspólnotę, w której Królestwo Boga jest juz obecne!

15.01.2018 - 22.01.2018
By pomagać jak św. Albert, potrzeba dwóch rzeczy. Po pierwsze, potrzeba nie mieć nic. Brat Albert pomagał z ubóstwa, a nie z bogactwa. Nie liczy się, ile masz, ale to, kim jesteś. Trzeba mieć tez wyczucie prostych rzeczy. Gdy brat Albert szedł do biskupa lub prezydenta Krakowa, to niósł ze sobą chleb. Bo dając chleb, dajesz obietnice, ze dasz drugiemu cos więcej.

08.01.2018 - 15.01.2018
Podstawowym elementem dialogu jest rozumienie własnej tożsamości. Bez tego nie będziemy widzieli odrębności. Różnice między nami i biorą się z podejścia do tego, czym jest ewangelizacja. Wszystko, czego człowiek doświadcza w życiu, a co wiąże się z Kościołem, ma wymiar ewangelizacyjny. Różnimy się w punkcie wyjścia, ale to nie jest przeszkoda do tego, żeby razem przepowiadać kerygmat, bo on jest wspólny we wszystkich Kościołach.

01.01.2018 - 08.01.2018
Ewangelia pokazuje, ze po pasterzach i mędrcach trzecia grupa, jaka Pan Jezus bardzo chciał widzieć, i która się na Nim poznała, byli ludzie starsi i chorzy. To był Symeon i prorokini Anna. To byli ludzie, którzy się na Panu Jezusie naprawdę poznali rozpoznali w Nim Mesjasza!

25.12.2017 - 01.01.2018
Życzę, byśmy uczyli się słuchać – zwłaszcza wtedy, kiedy zadajemy pytania. Byśmy nie udawali, ze słuchamy. Byśmy byli prawdziwi w tej rozmowie. Byśmy od Pana Boga zarazili się ta determinacja, by spotykać się z innymi. Byśmy byli pierwsi, którzy wychodzą do takiej rozmowy – tak jak Bóg. Byśmy nie przedłużali ludziom cichych dni. Byśmy mieli dość pokory, by w sytuacji, gdy ta druga strona jest winna, wyjść pierwsi ze słowem: Witaj, dobrze, ze jesteś, kocham cię!

11.12.2017 - 18.12.2017
Wszystko, co ludzi integruje w dobrym doświadczeniu miłości jest istotne. Panu Bogu zależy, byśmy byli jedno i ciągle nam daje szanse zebrania się do wspólnoty – wokół jakiegoś dobra, wokół pomocy dzieciom, ale przede wszystkim wokół Jego przyjścia na świat. Po to, by tych świąt Bożego Narodzenia nie wypruć z tego, co jest ich przekazem religijnym.

04.12.2017 - 11.12.2017
W chrześcijaństwie jest tylko jedno powołanie: do miłości. Wszystko inne to są drogi.

27.11.2017 - 04.12.2017
Wtedy, kiedy dotykam Jezusa, tak naprawdę przekazuje Mu cała swoja śmierć i cały swój grzech, i całe swoje dziadostwo, cały swój upływ krwi. Ja Jemu to przekazuje. I On to wszystko na siebie bierze.

20.11.2017 - 27.11.2017
Pan udziela nam „Oliwy miłosierdzia” – i udziela jej hojnie: nie na godzinę, i nie na jeden dzień w roku! Każdy, kto choć raz stał się jej szafarzem, musiał zobaczyć, jak jej przybywa, gdy ja rozdajemy! Jest niewyczerpalna – byle tylko człowiek zdecydował się nią dzielić!

13.11.2017 - 20.11.2017
Najważniejsze zwycięstwa Boga dokonują się w człowieku. Nawet gdy dookoła dzieją się rzeczy złe, gorszące, przedziwne, to w człowieku Bóg może wygrywać. Bo On ma siłę i moc objawić się w osobie, w każdym miejscu.

30.10.2017 - 06.11.2017
Tak mówił kiedyś św. Grzegorz Wielki, że dokąd nie pokochałem prawdy, to jej nie znam. Przetrwa to w nas, co kochamy. Przetrwa tylko to z tego miasta, z tego Kościoła, tak pięknego, tak dawnego, tak prawdziwego, tak świętego, przetrwa w nas tylko to, co kochamy.

Tagi:
abp Grzegorz Ryś Myśl na tydzień

Myśl na tydzień - bp Wiesław Śmigiel

2017-12-21 07:56

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

10.12.2018 – 17.12.2018 Pójście za Jezusem wbrew utartym schematom i opiniom jest niezwykle trudne i wymaga wielkiej odwagi i zaufania.

03.12.2018 – 10.12.2018 Królestwo Jezusa Chrystusa nie jest z tego świata. Nie jest zbudowane na wzór królestw, które my znamy. To jest królestwo miłości, prawdy i miłosierdzia.

26.11.2018 – 03.12.2018
Bycie w małej wspólnocie nie jest tylko po to, byśmy czuli się dobrze, lecz byśmy otwierali się na Kościół i potrzeby drugiego człowieka.

19.11.2018 – 26.11.2018
Trzeba zrobić wszystko, by różnego rodzaju spory i konfl ikty nie przysłoniły nam twarzy drugiego człowieka.

12.11.2018 – 19.11.2018
Mamy w Kościele ogromną moc – są to sakramenty święte i moc Słowa Bożego.

05.11.2018 – 12.11.2018
W sercu trzeba mieć głęboką wiarę, przywiązanie do wartości, a potem w konsekwencji człowiek staje się żywym świadkiem tego, w co wierzy.

29.10.2018 – 05.11.2018
Wszelkie przeciwności są dla uczniów Chrystusa wezwaniem do świadectwa świętości.

22.10.2018 – 29.10.2018 Jeden gorliwy pasterz znaczy więcej niż całe zastępy najemników.

15.10.2018 – 22.10.2018 Nasza teraźniejszość wzrasta na krwi poprzednich pokoleń, na krwi bohaterów.

08.10.2018 – 15.10.2018 Kościół jest piękny dzisiaj, a jeszcze piękniejszy będzie jutro, bo jest piękny mocą Ducha Świętego i ludźmi młodymi.

01.10.2018 – 08.10.2018 Maryja będzie świadkiem ostatecznego zwycięstwa Chrystusa nad grzechem I słabością każdego człowieka.

24.09.2018 – 01.10.2018 Św. Józefie, dopomagaj, by jednoczyła nas jedna wiara i jedna miłość oraz by nigdy nie zabrakło nam nadziei chrześcijańskiej.

17.09.2018 – 24.09.2018 Kiedy Bóg dokonuje cudu, potrafi wodę naszej zwyczajności, codzienności zamienić w najlepsze wino, czyli w łaskę, szczęście.

10.09.2018 – 17.09.2018
Za każdym plonem kryje się człowiek, jego praca, jego wysiłek i poświecenie

27.08.2018 – 03.09.2018
Trudno w świecie znaleźć lepszą szkołę pokonywania egoizmu niż małżeństwo i rodzina.

20.08.2018 - 27.08.2018
Pielgrzymka pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości. Bo pielgrzymka ma być drogą, która uczy nas świętości.

06.08.2018 - 13.08.2018
Trasa pielgrzymkowa pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości.

30.07.2018 - 06.08.2018
Świat współczesny będzie chrześcijański, Kościół będzie silny wtedy, kiedy będziemy dawać świadectwo w każdej sytuacji. Nie nachalnie, nie agresywnie, bo to nie jest postawa chrześcijańska, ale zdecydowanie i odważnie, zawsze i w każdej sytuacji.

23.07.2018 - 30.07.2018
O świętości życia nie wolno nam nie mówić, bo to wypływa z Ewangelii, z samego serca Ewangelii, jest istotą chrześcijaństwa.

16.07.2018 - 23.07.2018
Aby trwac w łasce silnej wiary i nie ulegac kryzysom wewnetrznym, trzeba nad soba pracowac.

09.07.2018 - 16.07.2018
Często tracimy energię i czas na słowa, które są zupełnie niepotrzebne. A najbardziej niepotrzebne są te słowa, które ranią drugiego człowieka lub wprowadzają zamęt.

02.07.2018 - 09.07.2018
Kapłan ma być tam, gdzie jest Chrystus. A Chrystus jest tam, gdzie jest człowiek spragniony prawdy, gdzie jest człowiek, który potrzebuje pomocy i gdzie jest świat spragniony miłości.

25.06.2018 - 02.07.2018
Jeśli chcemy być naprawdę blisko Jezusa i ukazywać Go innym, nie wystarczy pięknie uczyć, ale samemu trzeba to słowo przyjąć bez reszty.

18.06.2018 - 25.06.2018
Trudno rozwiązać sprawy ziemskie, patrząc tylko pod swoje nogi; trzeba zerknąć w niebo, by zobaczyć Boga.

11.06.2018 - 18.06.2018
Jeśli ktoś wyznaje wiarę, powinien prowadzić jedno życie. Każda podwójność jest bolesnym grzechem, raną zadaną Kościołowi i antyświadectwem.

04.06.2018 - 11.06.2018
Najskuteczniejsza droga nowej ewangelizacji to świętość.

28.05.2018 - 04.06.2018
Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę.

21.05.2018 - 28.05.2018
Patriotyzm powinien wyrażać się w życiu naszych rodzin, które są pierwszą szkołą miłości, odpowiedzialności i służby bliźniemu.

07.05.2018 - 14.05.2018
W chrześcijańskiej perspektywie miłość do ojczyzny wyraża się w postawie służby.

30.04.2018 - 07.05.2018
Bez świadectwa wiary W Jezusa Zmartwychwstałego, świadectwa przepełnionego Duchem Świętym, Kościół zostanie zredukowany do jednej z wielu instytucji.

23.04.2018 - 30.04.2018
Wiara łączy się z kosztami, ale ostatecznie człowiek otrzymuje życie i bezpieczeństwo i już tu, na ziemi, może być niezwykle szczęśliwy.

23.04.2018 - 30.04.2018
Jezus który zwyciężył zło, zwyciężył śmierć, pokazuje uczniom rany na rękach, nogach i boku, i każe dotknąć tych ran. Te rany Chrystusa to wszyscy nasi bracia cierpiący, chorzy, ubodzy, bezdomni, bezrobotni. Dotknijcie tych ran, nie odwracajcie wzroku! Nie chodzi, by przeczytać tekst w gazecie, ale zainteresować się w sposób konkretny. Praktyczny.

16.04.2018 - 23.04.2018
Nie ma innej drogi, która prowadzi do zbawienia, jak droga miłosierdzia.

09.04.2018 - 16.04.2018
Chrystus wszedł w noc historii ludzkości, wszedł w ciemność każdego człowieka, by wyprowadzić ludzkość, każdego z nas do światła i nowego życia.

03.04.2018 - 10.04.2018
Każdy z nas w Wielkim Tygodniu i w doświadczeniu zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa może zmienić swoje życie.

19.03.2018 - 26.03.2018
Obecność Boga w naszym życiu nie oznacza, że wszystko będzie się układało zgodnie z naszymi planami, ale jest gwarantem tego, że idziemy drogą ku prawdziwemu szczęściu.

12.03.2018 - 19.03.2018
Bóg nieustannie wypatruje każdego z nas, abyśmy powrócili do Niego, abyśmy nie zmarnowali Jego miłości.

05.03.2018 - 12.03.2018
„Od tego, jak przeżyjemy nasze życie, zależy nasza wieczność. Czas to dar niezwykłej wagi, niepowtarzalny dar”.

19.02.2018 - 26.02.2018
Bóg potrafi pisać prosto na krzywych liniach historii.

12.02.2018 - 19.02.2018
Powściągliwość i praca to program życia dla każdego z nas.

05.02.2018 - 12.02.2018
W żyłach ludzi pełniących dzieła miłosierdzia płynie błękitna krew.

29.01.2018 - 05.02.2018
Błogosławieni i święci nas podnoszą i ukazują nam wysoką miarę życia chrześcijańskiego.

22.01.2018 - 29.01.2018
Najwspanialsza ofiara to taka, kiedy człowiek zrezygnuje albo zaczyna przynajmniej walkę ze swoimi słabościami. To jest prawdziwa ofiara.

15.01.2018 - 22.01.2018
Czas przeznaczony dla Jezusa nie jest czasem straconym, on wraca do nas, a czas, którego poskąpimy Jezusowi wcale nie jest dla nas, mamy go jeszcze mniej.

08.01.2018 - 15.01.2018
Jeśli chcemy czynić coś dobrego, to trzeba to czynić natychmiast. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu. Mamy dziś, mamy tę chwilę, którą daje nam Bóg.

01.01.2018 - 08.01.2018
Społeczność chrześcijańska opiera się na relacjach do drugiego człowieka, na dawaniu świadectwa każdego dnia, ze my żyjemy wg wskazań Jezusa Chrystusa.

25.12.2017 - 01.01.2018
Rodzina ma swoje źródło w Bogu, jest wewnętrznie nastawiona na urzeczywistnienie się Chrystusa, i potrzebuje Jego wsparcia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Idę po śmierć, idę po życie

2018-11-28 11:01

Z ks. Piotrem Pawlukiewiczem – słynnym rekolekcjonistą, zmagającym się z ciężką chorobą – rozmawia Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP
Niedziela Ogólnopolska 48/2018, str. 18-20

Ks. Piotr Pawlukiewicz to jeden z najbardziej znanych polskich rekolekcjonistów.
Na spotkania z nim przychodzą wielkie rzesze wiernych. Znany jest również z niedzielnych kazań podczas Mszy św. transmitowanej przez Polskie Radio. W wyjątkowym wywiadzie dla „Niedzieli” opowiada o swojej chorobie, o tym, jak przygotować się na śmierć, i dlaczego warto dążyć do świętości

youtube

KRZYSZTOF TADEJ: – „Wstań. Albo będziesz święty, albo będziesz nikim” – to tytuł najnowszej Księdza książki. Dlaczego tak wysoko stawia Ksiądz poprzeczkę? Nie lepiej powiedzieć: „Czyń więcej dobra” lub po prostu: „Bądź lepszy”?

KS. PIOTR PAWLUKIEWICZ: – Wysoko to nie znaczy ponad ludzkie możliwości. Co to znaczy być świętym? Jeśli ktoś myśli, że święty to ten, kto nie popełnia błędów, że to chodzący ideał, to rzeczywiście za wysoko stawiam poprzeczkę. Ona będzie nieosiągalna nawet dla papieża. Ale dla mnie święty to ten, kto dąży do świętości. Małymi krokami – dwa centymetry na godzinę, milimetr na rok. Idzie do świętości, a jak się cofnie, upadnie, zgrzeszy, to z pokorą podejmuje decyzję, żeby nadrobić stracony dystans. Wraca na poprzednią drogę, mozoli się, żeby osiągnąć łączność z Chrystusem.

– Czym zatem jest świętość?

– Świętość to wybór. Nieraz młodzież pyta: „Po co się spowiadać?”. „Po co się spowiadać, skoro i tak zgrzeszę, upadnę, zawiodę w różnych sytuacjach? Po co się spowiadać, skoro ciągle wracam do grzesznego życia?”. Zawsze odpowiadam: nasze decyzje dotyczą tego, na co mamy wpływ; tego, co możemy wybrać.

– Co dokładnie ma Ksiądz na myśli?

– Każdy z nas ma zaplanowany dzisiejszy wieczór i jutrzejszy dzień. Mniej więcej wiemy, co będziemy robili w tym dniu, czy coś dobrego, czy złego. Nikt nie wie, czy popełni zło np. w 2054 r. Nie wiemy, co będzie się działo w dalszej przyszłości. Odpowiadamy za to, nad czym mamy władzę. Jeśli ktoś pyta: „Po co się spowiadać, skoro znów zgrzeszę?”, to ja pytam, czy planuje grzech. Jeśli planuje, to rzeczywiście jest kiepsko. Jeśli natomiast w dniach, nad którymi mamy władzę, nie planujemy grzechu, to w tym momencie stajemy się święci. W pełnym znaczeniu tego słowa.

– Kiedyś, mówiąc o świętości, opowiadał Ksiądz o filmie, którego bohaterem był Gandhi...

– Jest w tym filmie scena, jak Hindusi idą do fabryki. Angielska policja wali ich pałkami po głowie. Potem stojące kobiety obmywają im rany, a oni na nowo ustawiają się w kolejkę i idą do fabryki. I znowu dostają w głowę, i znowu kobiety obmywają im rany, i tak w kółko. To jest symbol naszej drogi do nieba. Szatan daje nam po głowie, a Kościół robi opatrunek. Opatruje sakramentem, Eucharystią, miłością bliźniego. Potem szatan znowu daje nam po głowie i Kościół znowu nas leczy. Świętym nie jest ten, kto siedzi obok i krytykuje: „I co ci to da?”. Świętym jest ten, kto uporczywie zmierza do Pana Boga. Spójrzmy na Piotra. Dlaczego był święty? Przecież nic nie umiał, nic mu nie wyszło oprócz jednego. Oprócz wracania do Pana Boga. Wielu ludzi jest pysznych. Wstydzą się spowiedzi. Wychodzą na ring tylko wtedy, gdy wiedzą, że wygrają. A jeśli mają cień podejrzenia, że mogą przegrać, to nie podejmują w ogóle walki. Ja zachęcam do walki.

– Nieraz słyszymy, że człowiek, który grzeszy, nie będzie szczęśliwy. To dlaczego ludzie grzeszą?

– Bo to jest na początku bardzo atrakcyjne. Dlaczego jeszcze? Ludzie są pyszni, pokazują płytką dumę, nieraz pokazują, „kim to ja nie jestem”. I wadzą się z samym Bogiem. Kiedyś zapytano żebraka przed katedrą w Warszawie, ile dziennie zarabia. Odpowiedział, że w niedzielę do dwustu złotych. Pytający był zdumiony: „Jak to?! Pan tak sobie tylko siedzi i zarabia aż dwieście złotych? To przecież niesamowite!”. Żebrak odpowiedział krótko: „Bo ludzie są głupie!”. No i my grzeszymy dlatego, że też jesteśmy „głupie”. Wydaje nam się, że obietnica diabła to jakaś superoferta, coś nadzwyczajnego. A kończy się jak zwykle: płaczem, łzami, wyrzutami sumienia i uświadomieniem sobie własnej głupoty.

– W najnowszej książce pisze Ksiądz, że wiele osób jest niezadowolonych. I dzieje się tak bez względu na to, co mają i czym się zajmują. Ciągle coś nam przeszkadza. To jak znaleźć szczęście? Zaakceptować życie takie, jakie jest? Jeśli np. widzimy coś złego w Kościele, to mamy się nie odzywać, tylko kochać Kościół bez względu na to, co się w nim dzieje?

– Kiedy podczas rejsu ktoś nagle krzyknie, że w okręcie jest dziura, to raczej wszyscy rzucą się do roboty pod kierunkiem kapitana, żeby mieć szansę wyjść z tego cało. Mamy kochać Kościół takim, jaki jest. Nigdy nie był doskonały. Zawsze byli w nim grzesznicy, bo Kościół jest szpitalem. Człowiek, który grzeszy, jest w szpitalu. Jest chory i znajduje pomoc. Nieraz słyszę: „Tamten facet chodzi do kościoła, a przecież grzeszy. Wieczorami kłóci się z żoną”. Odpowiadam: „Ale jakby nie chodził do kościoła, to może by ją zabił?”. Ja, gdybym codziennie nie chodził do kościoła, na pewno byłbym gorszy, niż jestem, na pewno trochę bym rozrabiał. Kościół nas leczy. Pan Jezus jest ordynatorem, Matka Boża – pielęgniarką.

– Wróćmy do tych osób niezadowolonych z życia. Czy można znaleźć szczęście już teraz? W miejscu, w którym żyjemy, i w warunkach, w których się znajdujemy?

– Oczywiście. Kiedyś czytałem wspomnienia jednej z więźniarek z Ravensbrück. Napisała, że nigdzie nie spotkała tak wspaniałych ludzi jak tam – życzliwych, pomocnych, z otwartym sercem. Mówiła o swoich towarzyszkach, że to aniołowie chodzący po ziemi. Tam więźniarki pomagały sobie nawzajem. Gotowe były oddać za siebie życie. I chwaliły Boga za dobro, które przekazywał przez ich serca.

– Nie zawsze łatwo odnaleźć szczęście. Ktoś np. dowiaduje się, że jest chory na nowotwór, ma przerzuty i zostało mu kilka miesięcy życia. Jak ma odnaleźć szczęście?

– Wszystko zależy od tego, czy ta osoba jest przygotowana na śmierć. Każdy z nas ma się przygotowywać do tej chwili. Godzina śmierci jest najważniejsza, bo w niej dokonamy ostatecznego wyboru. Wybierzemy szczęście albo, nie daj Boże, piekło. Niektórzy pójdą do piekła z własnej chęci, z własnej woli na złość Panu Bogu. Tak Go nienawidzą. Nienawiść zatruwa człowieka. Człowiek nieraz z nienawiści potrafi cierpieć tylko po to, żeby innemu zadać ból.

– Wróćmy do człowieka, który się dowiedział, że ma nowotwór.

– Człowiek powinien być przygotowany, że może stać się inaczej, niż sobie tego życzymy. Gdy składamy życzenia, często słyszymy: „wszystkiego najlepszego”, „niech ci się wiedzie”, „powodzenia”, zdrówka, zdrówka, a przede wszystkim zdrówka”. Trzeba być przygotowanym, że może być inaczej, i życzyć ufności Chrystusowej. Kiedyś mój kolega ksiądz opowiadał, że w dzieciństwie, kiedy jechał rowerem, ciężarówka przycisnęła go do krawężnika. Przewrócił się z wielkim hukiem, rozbił kolano i zapłakany wrócił do domu. Mama spytała, o czym myślał, gdy ta ciężarówka na niego jechała. Była przekonana, że usłyszy o mamusi i tatusiu. Ale tak nie odpowiedział. To są chwile, kiedy trzeba myśleć o Bogu. Gdy spotyka nas takie nieszczęście jak nowotwór, myślmy o Bogu.

– Pojawiają się pytania: „Dlaczego ja? Skoro Bóg jest wszechmogący, może mi przecież pomóc; dlaczego nie pomaga?”. Czy są dobre odpowiedzi na takie pytania?

– Oczywiście, można znaleźć odpowiedź. Zależy to od konkretnej sytuacji. W niejednym domu nastąpiły zgoda, pojednanie, otwarcie oczu na coś, czego się wcześniej nie dostrzegało, tylko dlatego, że ktoś z pokorą przyjął śmierć. Takie osoby mogą zrobić dużo dobrego. Dostały oręż do czynienia dobra. A śmierć przecież i tak kiedyś nastąpi.

– Śmierć, która niczego nie kończy. Można powiedzieć: Idę po śmierć, czyli idę po życie?

– Życie się nie kończy, ale się zmienia. Idę po śmierć, idę po życie. Tak, to dobre określenie. Na pogrzebie mówi się o człowieku, który umarł. Ale przecież to my umieramy, a on żyje. Ilu rodziców, ojców, matek bierze dzisiaj Biblię do ręki i rozmawia z dzieckiem o zmartwychwstaniu? Posłużę się przykładem. Na dworcu kolejowym możemy zobaczyć tunel. Na peronie ptak dziobie okruszki. Mógłby wlecieć w ten tunel i znaleźć dużo jedzenia. Ale się boi. My też tak żyjemy. Nasze okruszki to samochód, DVD, komputer. Dziobiemy, a ciasny tunel prowadzi do życia wiecznego. Tylko że młodzi ludzie wiedzą jedno: liczy się kasa. Jedyną powszechną ideologią w Polsce jest materializm praktyczny. My tu sobie rozmawiamy, a tymczasem w Polsce odbywa się, powiedzmy, kilka tysięcy rozmów o pieniądzach. Jak mało mam kasy, jak bardzo potrzebuję kasy, gdzie można więcej zarobić...

– Co Ksiądz mówi tym, którzy tylko o tym myślą?

– Puknijcie się w głowę! Wjechaliście w ślepą uliczkę. Ona jest bajecznie kolorowa, śliczna, ale na końcu okaże się, że jest ślepa. Nie zaprowadzi nikogo do szczęścia. Godzinami mogę opowiadać o ludziach, którzy teoretycznie powinni być nieszczęśliwi, a jednak jest inaczej. Ostatnio np. fotografowano siostrę zakonną, która ma sto lat. Szukano oblicza starego człowieka na okładkę książki. Siostra zapytała, o czym jest ta książka. Usłyszała, że o ludziach starych, smutnych, chorych. Podziękowała. „To nie dla mnie i nie o mnie”. Miała pokój w sercu. Była szczęśliwa.

– Był Ksiądz kiedyś kapelanem w szpitalu. Widział, jak ludzie odchodzą z tego świata. I przyszła ta chwila, kiedy to Księdza dotknęła choroba. Jak to Ksiądz przeżywa?

– Na razie raczej z humorem. Nie załamuję się. Lubię rozmawiać z Panem Bogiem po wojskowemu, chociaż nigdy w wojsku nie byłem. Wyobrażam sobie, że Pan Jezus mówi o chorobie: „Pawlukiewicz, masz nowego przyjaciela”. Odpowiadam: „Tak jest!”. I żyję dalej.

– Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej.

– Kiedy Ksiądz się zorientował, że jest poważnie chory?

– W 2007 r. Przy goleniu zadrżała mi ręka. Nie mogłem precyzyjnie dotykać maszynką twarzy. Potem był problem z wyciągnięciem chusteczki do nosa albo portfela z kieszeni. Z trudem myłem zęby. Ale jeszcze wtedy były to drobne dolegliwości. Teraz jest inaczej. Szukam jednak pozytywnych stron. Jestem wzruszony opiekuńczością sióstr zakonnych, kapłanów, ludzi świeckich. Przychodzą, pytają, czy w czymś mi pomóc, czy dokądś podwieźć, coś kupić. Te codzienne doświadczenia kontrastują z obrazem polskiego kleru, który ostatnio przedstawił jeden z reżyserów. Ja widzę codziennie inny świat i jestem nim pozytywnie zaskoczony.

– Czy boi się Ksiądz śmierci?

– Teraz nie (uśmiech). Siedzimy sobie w miły jesienny wieczór. Miło się rozmawia, jest przyjemnie. Ale jak przyjdzie lekarz i powie, że to już koniec, to pewnie będę zazdrościł tym, którzy będą mogli oglądać następne mistrzostwa świata w piłce nożnej. Pewnie też tym, którzy dostaną nowy sprzęt muzyczny, taki idealny, bezszumowy... Wiem jednak, że Pan Bóg pokaże mi w niebie wiele fantastycznych rzeczy, o których na ziemi nie mamy pojęcia. Oczywiście, jeśli znajdę się w niebie, o co Boga pokornie proszę.

– Mówi Ksiądz, że każdy powinien przygotować się do śmierci. A Ksiądz jak to robi?

– Dużo myślę o śmierci, o przemijaniu. Dwa miesiące temu umarła moja mama. Widziałem ją przez całe moje życie, czyli prawie przez 60 lat. Przyglądałem się, jak żyła, byłem blisko w chorobie, kiedy umierała. I bardzo realnie spojrzałem na siebie. Mam prawie 60 lat, jestem chory. Oczywiście, można jeszcze pracować, funkcjonować, ale trzeba realnie oceniać sytuację i przygotować się na ten moment. Przygotować – to znaczy wypełnić swoją misję na maksa. Zrobić to, co zostało do zrobienia i co można zrobić przy wszystkich ograniczeniach. Tak, aby potem stanąć jak szeregowiec przed Generałem i usłyszeć od Niego słowa: „Dobrze, synu. Wiele uczyniłeś dobrego i wielką dostaniesz nagrodę w niebie”.

– Liczy Ksiądz na cud? Przecież wiele osób doświadczyło cudu.

– Kiedy o tym myślę, mówię sobie: „To byłby numer!”. Podchodzę do wszystkiego z humorem. Na początku, gdy lekarze stwierdzili, że to choroba Parkinsona, pojechałem do sióstr zakonnych na rekolekcje. Laseczką się podpierałem, żeby się nie przewrócić. Na spotkaniu po skończonych rekolekcjach słuchaczki wymieniały poglądy: które nauki się podobały, które mniej. Ze zdumieniem usłyszałem od 90 proc. zakonnic, co zrobiło na nich największe wrażenie: to, że ks. Pawlukiewicz o lasce zmagał się przy ołtarzu, żeby czegoś nie wylać, bo ręka mu drżała. Potem pojechałem na zamknięte rekolekcje do studentów i usłyszałem to samo. Wtedy dopiero można się było załamać! Trochę się buntowałem, no bo jak to, nie podziwiają moich słów, wygłaszanych mądrości, tylko podziwiają laskę, którą się podpieram, żeby nie wylądować na ziemi? Skandal! (śmiech).

– Bywają chwile depresji?

– Kiedyś miałem złe dni. Pomyliłem tabletki i zajrzała mi w twarz perspektywa domu starców. Marzyłem wcześniej, że jak będę ociężały, to kupię sobie jakiś fajny, duży telewizor. Tak na koniec. A potem przepiszę go jakimś biednym dzieciom. A tu po lekach nastąpiło jakieś nagłe załamanie zdrowia i perspektywa, że już nie zdążę zrobić nawet tego i wyląduję w domu księży emerytów. A tam łóżko i pampersy.

– Czy w takiej sytuacji inaczej przeżywa się życie? Czy jest się bliżej Boga?

– Cieszę się, że Bóg uchronił mnie od postawy buntu. Od stawiania pytań, dlaczego, i mówienia: „przecież dobrze żyłem”.

– Powróćmy na koniec do najnowszej książki. Jakie jest jej najważniejsze przesłanie?

– Chcę przekazać wszystkim: gryź, kop, szalej, ale wracaj. Wracaj do Pana Boga. Na różne sposoby. Możesz żebrać, płakać, prosić o spowiedź, ale jednego nie zaniechaj. Wróć do Kościoła, wróć do Pana Boga. Konfesjonały są otwarte codziennie, za darmo. Nie czekaj na koniec życia, bo nie wiesz, kiedy nastąpi. Zacznij wracać. Już teraz.

– Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bitwa o nadzieję - spotkanie Mężczyzn św, Józefa

2018-12-15 10:45

Andrzej Lewek

19 grudnia odbędzie się kolejne spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie. W grudniu gościem będzie Maciej Sikorski wraz z teatrem EXIT. Podejmie ważny temat: "Bitwa o nadzieję" Bądźcie z nami 19 grudnia na żywo, lub na łączach internetowych przez stronę mezczyzni.net Gość specjalny: Maciej Sikorski wraz z teatrem EXIT mąż Aliny, ojciec 6 dzieci na ziemi i jednego w niebie. Instruktor teatralny, reżyser oraz twórca teatru Exit, w którym pracują osoby niepełnosprawne Środa 19 grudnia 2018 18:30 Msza Święta w kościele, po Mszy spotkanie w Kamieniołomie, Kraków – Podgórze, ul Zamoyskiego 2
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem