Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Ryś: w Polsce ważne jest podkreślanie jedności z papieżem Franciszkiem

2018-06-29 13:57

vaticannews / Watykan (KAI)

Ks. Paweł Kłys
Abp Grzegorz Ryś

„Na metropolicie ciąży szczególna odpowiedzialność za przedłużanie obecności Piotra w Kościele i podkreślanie jego nauczania, jego prowadzenia w Kościele” – mówi Radiu Watykańskiemu abp Grzegorz Ryś. Wskazuje, że dla niego paliusz jest symbolem zobowiązania do przekazywania nauczania Ojca Świętego.

W czasie uroczystej Eucharystii w Watykanie Papież Franciszek pobłogosławił paliusze, które nowym metropolitom zostaną nałożone w miejscach ich posługi. Są one znakiem jedności z Biskupem Rzymu. Wraz z metropolitą łódzkim otrzymało je trzydziestu nowych metropolitów, mianowanych przez Ojca Świętego w ostatnim roku.

W rozmowie z Radiem Watykańskim abp Ryś przyznaje, że wciąż uczy się swej nowej roli. „Metropolia łódzka nie jest wielka. Moja rola nie polega na jakiejś ogromnej władzy, ale na podejmowaniu konkretnych decyzji dotyczących bieżącej pracy Kościoła. Myślę jednak, że tak naprawdę chodzi o coś więcej, o to czego znakiem jest paliusz” – podkreśla abp Ryś.

"Paliusz jest znakiem jedności z Piotrem i zapewne każdy biskup ma ten obowiązek i gdzieś tak odczytuje swoją tożsamość, ale na metropolicie ciąży szczególna odpowiedzialność za to przedłużanie obecności Piotra w Kościele i podkreślanie jego nauczania, jego prowadzenia w Kościele. Ten symbol to właśnie oznacza – mówi abp Ryś. – Jest to bardzo potrzebne także w Kościele w Polsce, to podkreślanie jedności z Papieżem, nie na zasadzie gołych słów, tylko rzeczywiście najpierw towarzyszenia Ojcu Świętemu w tym, jak naucza i w studiowaniu tego, co naucza. Myślę, że jest to bardzo ważne w przypadku Papieża Franciszka ponieważ jest on bardzo często odbierany wyłącznie na podstawie denuncjacji medialnych. Bardzo często przekaz medialny ludzie biorą za całe nauczanie Papieża, a ono nierzadko bywa jak nie odwrotne, to jednak bardziej niuansowane niż to, co jest w mediach. Potrzeba rzetelnej i pełnej prezentacji nauczania Ojca Świętego. No i oczywiście naszej odpowiedzi, bycia przy nim. Potrzeba też tego, o co zawsze prosi, czyli modlitwy za niego. To wszystko jest gdzieś wpisane w paliusz, czyli właśnie w ten znak jedności z Piotrem".

Reklama

Do Watykanu przyjechała liczna delegacja archidiecezji łódzkiej. „W tych szczególnych chwilach chcieliśmy towarzyszyć modlitwą zarówno nowemu metropolicie abp. Grzegorzowi Rysiowi, który odebrał paliusz, jak i pochodzącemu z Łodzi kard. Konradowi Krajewskiemu” – mówi ks. Piotr Pirek.

"Cieszymy się bardzo, że w tym roku właśnie z takiego powodu możemy uczestniczyć w tych uroczystościach świętych Apostołów Piotra i Pawła w Watykanie. Jesteśmy głównie po to, by towarzyszyć modlitwą – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Piotr Pirek, proboszcz parafii kolegiackiej w Łasku. – Arcybiskup Grzegorz jest bezpośrednio obecny w wielu miejscach naszej archidiecezji, można powiedzieć, że wszędzie jest go pełno. W wielu miejscach jest obecny fizycznie, ale czuć też tego Bożego ducha i takie poruszenie, które wnosi".

Tagi:
abp Grzegorz Ryś

Salezjański kompleks sportowy

2018-09-26 10:03

Piotr Drzewiecki

Piotr Drzewiecki
Otwarcie Salezjańskiego Kompleksu Sportowego
Arcybiskup Grzegorz Ryś poświęcił nowy kompleks sportowy przy Zespole Szkół Salezjańskich w Łodzi. Wstęgę przecięli również wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński oraz poseł na Sejm RP Waldemar Buda. – Pan Bóg zna się na dwóch dyscyplinach: na zapasach i na biegach. W sporcie każdy wygrywa, tam nie ma przegranych. Człowiek w trakcie zmagań sportowych przemienia się – wy także staniecie się innymi ludźmi poprzez sport – mówił metropolita łódzki. Następnie abp Ryś strzelił pierwszego gola na nowym boisku, po czym sam stał się na chwilę bramkarzem. Salezjański kompleks sportowy składa się z nowoczesnych boisk do piłki nożnej, ręcznej, siatkówki i badmintona, tartanowej nawierzchni i oświetlenia. Korzystać z niego będzie ponad 800 uczniów szkoły oraz podopieczni oratorium i świetlicy środowiskowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Bądź bezpieczny!

2018-09-19 10:25

Grzegorz Świszcz
Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 42-43

Zmiany klimatyczne powodują, że w Polsce zjawiska ekstremalne będą występowały najprawdopodobniej z większą częstotliwością i będą obejmowały coraz większe obszary kraju. Gwałtowne burze, wichury, powodzie, które wywołują ogromne straty – również wśród ludzi – stają się coraz bardziej powszechne. System SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach (Alert RCB) jest odpowiedzią na te zmiany.
Technologia daje nam możliwość bezpośredniego ostrzeżenia każdego przed nadciągającym zagrożeniem.

Pixabay,com

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie pozostawia złudzeń. Zmiany klimatu będą przyczyną coraz większej liczby ofiar śmiertelnych. Polska nie jest tutaj wyjątkiem. Ekstremalne zjawiska atmosferyczne mogą występować coraz częściej i musimy wiedzieć, jak na nie reagować, żeby ograniczyć niepożądane skutki. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od lat ostrzega przed zagrożeniami i promuje prawidłowe zachowania, m.in. podczas ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. Współpracujemy w tym zakresie z mediami tradycyjnymi i internetowymi, ale również prowadzimy własne kanały komunikacyjne w mediach społecznościowych. Nowelizacja ustawy Prawo telekomunikacyjne, która zacznie obowiązywać 12 grudnia br., daje nam dodatkowe, olbrzymie narzędzie (Alert RCB), dzięki któremu będzie można skuteczniej ostrzegać osoby przebywające na zagrożonym terenie.

Dlaczego Rządowe Centrum Bezpieczeństwa?

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jest „kryzysowym sercem państwa”. To tu zbierane są wszystkie informacje uzyskiwane ze wszystkich możliwych „ośrodków kryzysowych” działających w administracji publicznej oraz od partnerów międzynarodowych. To w RCB są opracowywane optymalne rozwiązania pojawiających się sytuacji kryzysowych. Koordynujemy także przepływ informacji o zagrożeniach, nie tylko meteorologicznych, choć te występują najczęściej.

RCB organizuje też posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i przedstawia raport o zagrożeniach bezpieczeństwa narodowego. Dlatego to Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jest odpowiedzialne za nowy system ostrzegania ludności – Alert RCB.

Ostrzeżenie dla każdego

SMS-owy system ostrzegania ludności jest obecnie w Polsce najskuteczniejszym sposobem dotarcia z informacją do zdecydowanej większości osób. Z ubiegłorocznego badania CBOS wynika, że z telefonów komórkowych korzysta 92 proc. mieszkańców Polski. SMS-y odbiera każdy, bez względu na rodzaj telefonu, z którego korzysta. Dlatego zdecydowano się na właśnie takie rozwiązanie. Do tej pory żeby otrzymać ostrzeżenie, należało ściągnąć na telefon komórkowy specjalną aplikację „Regionalny System Ostrzegania” lub subskrybować lokalny system powiadamiania, funkcjonujący w wielu gminach w Polsce. Alert RCB działa zupełniej inaczej. Do tego systemu nie trzeba się zapisywać ani wyrażać na niego zgody. Każdy użytkownik telefonu przebywający na zagrożonym terenie w nadzwyczajnej sytuacji, otrzyma ostrzeżenie. Jest to działanie w stanie wyższej konieczności, dlatego nie wymaga zgody odbiorcy.

Alert RCB to nie jest pogodynka

Alert RCB jest wykorzystywany tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, wtedy, gdy występuje naprawdę duże prawdopodobieństwo bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających na znaczącym obszarze. SMS-ami nie ostrzegamy o każdej burzy czy innym mniejszym zagrożeniu. Niestety, nie wszystkie – zwłaszcza lokalne – zdarzenia da się odpowiednio wcześniej przewidzieć. Często niepozorny podmuch wiatru może powalić np. uszkodzone drzewo, co stanowi zagrożenie dla życia. Ważne jest, żeby bez względu na to, czy otrzymamy Alert, czy nie, zachować najważniejsze zasady bezpieczeństwa.

Alert RCB powstaje na podstawie informacji o potencjalnych zagrożeniach otrzymywanych z ministerstw, od służb – np. policji, straży pożarnej, straży granicznej, z urzędów i instytucji centralnych – np. Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz urzędów wojewódzkich. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu monitoruje sytuację pod kątem wystąpienia różnego rodzaju zagrożeń i w razie potrzeby uruchamia Alert. Od lipca br. prowadzimy pilotaż systemu i do tej pory tylko dwa razy uruchomiliśmy SMS-owe powiadamianie ludności.

10 sierpnia ostrzegaliśmy przed burzami i ulewnym deszczem ponad 15 mln osób w centralnej i północno-wschodniej Polsce oraz w Małopolsce i na Podkarpaciu. Otrzymaliśmy tysiące pozytywnych sygnałów od odbiorców, świadczących o tym, że Alert RCB jest potrzebny i należy go udoskonalać.

Przed czym ostrzegamy

Alert RCB ostrzega nie tylko przed zjawiskami atmosferycznymi, takimi jak bardzo silny wiatr czy intensywny deszcz. SMS-y będziemy wysyłać również w innych zagrażających życiu sytuacjach, takich jak: największe pożary, niebezpieczeństwa związane ze skażeniem chemicznym lub radiacyjnym, ale także w przypadku zagrożeń terrorystycznych.

W trakcie pilotażu najmniejszym obszarem, który można ostrzec, jest województwo, ale od grudnia br. komunikaty będą wysyłane nawet na obszar jednego powiatu. W każdym ostrzeżeniu informujemy o rodzaju zagrożenia oraz o zaleceniach, których należy przestrzegać, np.: „Uwaga. Wieczorem gwałtowne burze, silny wiatr i ulewny deszcz. Miejscami grad. Unikaj otwartych przestrzeni. Śledź komunikaty pogodowe”.

Docelowo, czyli po 12 grudnia, będzie możliwość wysłania SMS-ów również do Polaków za granicą, by ostrzegać ich przed różnymi zagrożeniami. Nie tylko będziemy mogli uprzedzać, ale także, przez wysłanie wiadomości, poznamy przybliżoną liczbę naszych rodaków w danym kraju. Co za tym idzie, w momencie ewentualnej ewakuacji rząd będzie wiedział, czy trzeba wysłać samolot, autokary, czy może poprosić inne państwo o pomoc, gdy liczba naszych obywateli potrzebujących pomocy będzie niewielka.

Alert RCB będzie obejmował również obcokrajowców, z zagranicznymi kartami SIM w telefonach, przebywających w Polsce. Wspólnie z operatorami sieci komórkowych pracujemy nad takim rozwiązaniem. Wiadomości do tych odbiorców będą wysyłane w języku angielskim.

Wysoką technologiczną skuteczność systemu gwarantuje nam współpraca z operatorami telekomunikacyjnymi, którzy są odpowiedzialni za dystrybucję komunikatu, który powstaje w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Ani RCB, ani żadna inna instytucja zaangażowana w powstawanie Alertu RCB nie gromadzą i nie przetwarzają danych użytkowników telefonów komórkowych. Naszym zadaniem jest jedynie poinformowanie będących w niebezpieczeństwie osób o istniejącym zagrożeniu. I oby tych sytuacji było jak najmniej.

Grzegorz Świszcz
Zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Analityk, specjalista w zakresie zarządzania kryzysowego, infrastruktury krytycznej oraz przeciwdziałania zagrożeniom terrorystycznym. Do czasu powołania na stanowisko zastępcy dyrektora RCB pełnił funkcję szefa Centrum Operacyjno-Analitycznego. Wykładowca akademicki z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego. Jako ekspert i analityk jest odpowiedzialny za monitorowanie oraz krótko- i średnioterminową analizę sytuacji w obszarze stanu bezpieczeństwa narodowego oraz występujących w tym zakresie zagrożeń. Autor publikacji na temat bezpieczeństwa państwa. Prelegent konferencji i seminariów z zakresu bezpieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przesłanie papieża Franciszka do katolików chińskich i Kościoła powszechnego

2018-09-26 12:29

tłum. st (KAI) / Watykan

"Kościół w Chinach nie jest obcy chińskiej historii, nie domaga się też żadnego przywileju a jego celem w dialogu z władzami cywilnymi jest osiągnięcie relacji przenikniętych wzajemnym szacunkiem i głęboką znajomością" - napisał Franciszek w Liście do katolików chińskich i Kościoła powszechnego. Papież wystosował swoje przesłanie w związku z podpisanym 22 września b.r. Porozumienia Tymczasowego między Stolicą Apostolską a Chińską Republiką Ludową, które przede wszystkim reguluje kwestie nominacji biskupich.

Grzegorz Gałązka

Publikujemy tekst papieskiego listu.

Drodzy bracia w biskupstwie, kapłani, osoby konsekrowane i wszyscy wierni Kościoła katolickiego w Chinach, dziękujemy Panu bo Jego miłosierdzie trwa na wieku, i zdajemy sobie sprawę, że „On sam nas stworzył, Jesteśmy Jego własnością, Jego ludem, owcami Jego pastwiska..!” (Ps 100,3).

W tej chwili w moim sercu rozbrzmiewają słowa, którymi zachęcał was mój czcigodny poprzednik, w swoim liście z dnia 27 maja 2007 r.: „Kościele katolicki w Chinach, niewielka trzódko obecna i działająca w tak licznym Narodzie, który przemierza historię, jakże zachęcająco i prowokacyjnie brzmią dla ciebie słowa Jezusa: «Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo» (Łk 12, 32) [...] dlatego «niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie» (Mt 5, 13.14.16)” (BENEDYKT XVI, List do katolików chińskich, 27 maja 2007 roku, 5).

1. Ostatnio krążyło wiele sprzecznych głosów na temat teraźniejszości, a przede wszystkim przyszłości wspólnot katolickich w Chinach. Zdaję sobie sprawę, że takie zawirowanie opinii i rozważań mogło spowodować niemało zamieszania, wywołując w wielu sercach uczucia trudne do pogodzenia. U niektórych pojawiają się wątpliwości i zastrzeżenia; inni mają poczucie, że zostali porzuceni przez Stolicę Apostolską, a jednocześnie zadają sobie przejmujące pytanie o wartość cierpień znoszonych po to, aby żyć w wierności wobec Następcy Piotra. U wielu innych przeważają natomiast oczekiwania i refleksje pozytywne, ożywione nadzieją spokojniejszej przyszłości dla owocnego świadectwa wiary na chińskiej ziemi.

Sytuacja ta została podkreślona przede wszystkim w odniesieniu do Porozumienia Tymczasowego między Stolicą Apostolską a Chińską Republiką Ludową które, jak wiecie zostało podpisane w minionych dniach w Pekinie. W momencie tak ważnym dla życia Kościoła, poprzez to krótkie przesłanie pragnę przede wszystkim zapewnić was, że codziennie jesteście obecni w moich modlitwach i podzielić się z wami uczuciami, jakie żywię w mym sercu.

Są to uczucia wdzięczności wobec Pana i szczerego podziwu – będącego podziwem całego Kościoła katolickiego - za dar waszej wierności, wytrwałości w obliczu próby, głęboko zakorzenionej ufności w Bożą Opatrzność, nawet gdy pewne zdarzenia okazały się szczególnie niekorzystne i trudne.

Takie bolesne doświadczenia należą do duchowego skarbu Kościoła w Chinach i całego pielgrzymującego ludu Bożego na ziemi. Zapewniam was, że Pan, właśnie poprzez tygiel prób, nigdy nie przestaje nas napełniać swoją pociechą i przygotowywać nas do większej radości. Słowami Psalmu 126 jesteśmy pewniejsi, że „Którzy we łzach sieją, żąć będą w radości” (w.5)!

Zatem nadal kierujmy nasze spojrzenie na przykład wielu wiernych i pasterzy, którzy nie wahali się ofiarować swojego „pięknego świadectwa” (por. 1 Tm 6,13) Ewangelii, aż do oddania swego życia. Należy ich uważać za prawdziwych przyjaciół Boga!

2. Ze swej strony zawsze postrzegałem Chiny jako kraj wielkich możliwości, a naród chiński jako twórcę i opiekuna bezcennego dziedzictwa kultury i mądrości, które się udoskonaliło poprzez stawianie czoła przeciwnościom oraz integrując odmienności, a który nie przypadkiem od czasów starożytnych nawiązał kontakt z orędziem chrześcijańskim. Jak mawiał z wielką przenikliwością ojciec Matteo Ricci, SJ, zastanawiając się nad cnotą przyjaźni „zanim zawrzemy przyjaźń, trzeba obserwować, a po jej zawarciu należy ufać” (De Amicitia, 7).

Jestem również przekonany, że spotkanie może być autentyczne i owocne tylko wtedy, jeśli ma miejsce poprzez praktykowanie dialogu, co oznacza wzajemne poznanie, szacunek dla siebie nawzajem i „podążanie razem”, by budować wspólną przyszłość doskonalszej harmonii.

W tym duchu mieści się Porozumienia Tymczasowe, które jest owocem długiego i skomplikowanego dialogu instytucjonalnego Stolicy Apostolskiej z chińskimi władzami rządowymi, zapoczątkowanego już przez Świętego Jana Pawła II, a kontynuowanego przez papieża Benedykta XVI. Poprzez ten proces Stolica Apostolska nie ma na myśli nic innego, jak wypełnianie celów duchowych i duszpasterskich właściwych Kościołowi, to znaczy wspieranie i krzewienie przepowiadania Ewangelii, oraz osiągnięcie i zachowanie pełnej i widzialnej jedności wspólnoty katolickiej w Chinach.

Co do wartości tej umowy i jej celów chciałbym wam zaproponować pewne myśli, dając także pewne punkty wyjścia duchowości duszpasterskiej dla drogi, do której przebycia w tej nowej fazie jesteśmy wezwani.

Jest to droga która, podobnie jak na poprzednim etapie „wymaga czasu i zakłada dobrą wolę obu stron” (BENEDYKT XVI, List do katolików chińskich, 27 maja 2007 roku, 4), ale dla Kościoła w Chinach i poza Chinami chodzi nie tylko do przestrzeganie wartości humanistycznych, lecz o odpowiedź na powołanie duchowe: wyjście ze swoich ograniczeń, aby ogarnąć „radości i nadzieje, smutki i niepokoje ludzi, szczególnie ubogich i wszelkich uciśnionych” (SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. duszp. Gaudium et spes, 1) i wyzwania chwili obecnej, jakie powierza mu Bóg. Jest to zatem powołanie kościelne, aby być pielgrzymami na drogach historii, ufając przede wszystkim Bogu i Jego obietnicom, jak to uczynili Abraham i nasi ojcowie w wierze.

Abraham, powołany przez Boga, był posłuszny wyruszając do nieznanej ziemi, którą miał otrzymać w dziedzictwo, nie znając drogi, która się przed nim otwierała. Gdyby Abraham zażądał idealnych warunków społecznych i politycznych, zanim opuścił swoją ziemię, być może nigdy by nie wyruszył. Ale on zaufał Bogu i Jego Słowu, opuścił swój dom i swoje zabezpieczenia. To zatem nie przemiany historyczne umożliwiły mu zaufanie Bogu, ale jego czysta wiara spowodowała przemiany dziejowe. Wiara jest bowiem „poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo” (Hbr 11,1-2).

3. Jako Następca Piotra, pragnę umocnić was w tej wierze (por. Łk 22,32) - w wierze Abrahama, wierze Dziewicy Maryi, w wierze, którą otrzymaliście - i zachęcając was do pokładania z coraz większym przekonaniem waszej ufności w Panu dziejów oraz rozeznaniu Jego woli dokonanemu przez Kościół. Prośmy o dar Ducha Świętego, aby oświecił umysły i rozgrzał serca, pomagając nam zrozumieć, dokąd chce nas zaprowadzić, aby przezwyciężyć nieuniknione chwile zagubienia i zyskać siły do dalszego zdecydowanego pójścia drogą, która się przed nami otwiera.

Właśnie w celu wspierania i promowania głoszenia Ewangelii w Chinach oraz odbudowania pełnej i widzialnej jedności Kościoła konieczne było zajęcie się przede wszystkim kwestią nominacji biskupich. Powszechnie wiadomo, że niestety najnowsza historia Kościoła katolickiego w Chinach został boleśnie naznaczona głębokimi napięciami, ranami i podziałami, które uległy polaryzacji zwłaszcza wokół postaci biskupa, jako strażnika autentyczności wiary i gwaranta komunii kościelnej.

Ilekroć w przeszłości usiłowano określać także wewnętrzne życie wspólnoty katolickiej, narzucając bezpośrednią kontrolę poza uzasadnionymi kompetencjami państwa, w Kościele w Chinach pojawiło się zjawisko życia w podziemiu. Należy podkreślić, że takie doświadczenie nie jest normalną cechą życia Kościoła i „historia pokazuje, że Pasterze i wierni uciekają się do niej jedynie w przypadku bolesnego pragnienia zachowania nienaruszonej własnej wiary” (BENEDYKT XVI, List do katolików chińskich, 27 maja 2007 roku, 8).

Chciałbym, abyście wiedzieli, że od chwili, gdy powierzono mi posługę Piotrową doświadczyłem wielkiej pociechy stwierdzając szczere pragnienie chińskich katolików, aby żyć swoją wiarą w pełnej komunii z Kościołem powszechnym i Następcą Piotra, który jest „trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności zarówno kolegium biskupów, jak wszystkich wiernych” (SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. dogm. Lumen gentium, 23). Na przestrzeni tych lat dotarło do mnie wiele znaków i konkretnych świadectw tego pragnienia, także ze strony tych, w tym biskupów, którzy naruszyli komunię w Kościele, z powodu słabości i błędów, ale też nierzadko z powodu silnej i bezprawnej presji zewnętrznej.

Dlatego po dokładnym przeanalizowaniu każdej sytuacji osobistej i po wysłuchaniu różnych opinii, sporo się zastanawiałem i modliłem, szukając prawdziwego dobra Kościoła w Chinach. W końcu przed Panem i po spokojnym osądzeniu, kontynuując kierunek wyznaczony przez moich bezpośrednich poprzedników, postanowiłem udzielić pojednania pozostałym siedmiu biskupom „oficjalnym”, wyświęconym bez mandatu papieskiego, i usuwając wszelką związaną z tym sankcję kanoniczną, przywrócić ich do pełnej komunii kościelnej. Jednocześnie proszę ich o wyrażenie poprzez konkretne i widoczne gesty odnowionej jedności ze Stolicą Apostolską i Kościołami na całym świecie oraz utrzymanie wierności pomimo trudności.

4. W szóstym roku mojego pontyfikatu, który od pierwszych chwil umieściłem pod znakiem miłosiernej miłości Boga, zachęcam wszystkich chińskich katolików, aby byli budowniczymi pojednania, przypominając ze stale nowym zapałem apostolskim słowa św. Pawła: „Bóg pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania” (2 Kor 5, 18).

Istotnie, jak mogłem napisać na zakończenie Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, „Nie ma takiego prawa czy przykazania, które mogłoby przeszkodzić Bogu we wzięciu ponownie w ramiona syna, który powraca do Niego, uznając swój błąd, ale i postanawiając, że zaczyna od nowa. Zatrzymanie się jedynie na prawie byłoby równoznaczne ze zniweczeniem wiary i Bożego miłosierdzia [...] W najbardziej nawet skomplikowanych przypadkach, gdy mamy pokusę, by dać pierwszeństwo sprawiedliwości, wywodzącej się jedynie z norm, trzeba wierzyć w moc, która wypływa z łaski Bożej” (List ap. Misericordia et misera, 20 listopada 2016, 11).

W tym duchu i z podjętymi decyzjami możemy zacząć niezwykłą drogę która, jak ufamy, pomoże uleczyć rany przeszłości, przywrócić pełną komunię między wszystkimi katolikami chińskimi i otworzyć fazę współpracy bardziej braterskiej, aby podjąć z nową energią misję głoszenia Ewangelii. Kościół istnieje bowiem, aby być świadkiem Jezusa Chrystusa oraz przebaczającej i zbawczej miłości Ojca.

5. Porozumienie Tymczasowe podpisane z władzami chińskimi, chociaż ogranicza się do niektórych aspektów życia Kościoła i chociaż z konieczności, pozostawia nieco do życzenia może - ze swej strony - pomóc do zapisania tej nowej karty Kościoła katolickiego w Chinach. Wprowadza ono po raz pierwszy stabilne elementy współpracy między władzami państwowymi a Stolicą Apostolską, mając nadzieję na zapewnienie wspólnocie katolickiej dobrych pasterzy.

W tym kontekście Stolica Apostolska zamierza w pełni wykonać to, co do niej należy, ale także wy, biskupi, kapłani, osoby konsekrowane i wierni świeccy macie ważną rolę do odegrania: wspólne poszukiwanie dobrych kandydatów, którzy byli by w stanie podjąć w Kościele delikatną i ważną posługę biskupią. Nie chodzi bowiem o mianowanie funkcjonariuszy dla zarządzania kwestiami religijnymi, ale aby mieć prawdziwych pasterzy według serca Jezusowego, zaangażowanych w wielkoduszne działania w służbie ludu Bożego, zwłaszcza najuboższych i najsłabszych, w oparciu o słowa Pana: „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich”. (Mk 10, 43-44).

W związku z tym jest oczywiste, że Porozumienie to nic innego jak instrument i samo nie może rozwiązać wszystkich istniejących problemów. Przeciwnie, byłoby nieefektywne i bezowocne, gdyby nie towarzyszyło jemu głębokie zaangażowanie w odnowę postaw osobistych i zachowań kościelnych.

6. Na poziomie duszpasterskim wspólnota katolicka w Chinach jest powołana, aby była zjednoczona, do przezwyciężania podziałów przeszłości, które spowodowały i nadal powodują wiele cierpień w sercach wielu pasterzy i wiernych. Niech wszyscy chrześcijanie, nie bacząc na różnice okażą teraz gesty pojednania i komunii. W związku z tym doceńmy napomnienie św. Jana od Krzyża: „Pod koniec życia będziemy sądzeni z miłości!” (Słowa światła i miłości, 1, 57).

Na poziomie obywatelskim i politycznym niech chińscy katolicy będą dobrymi obywatelami, w pełni kochającymi swoją ojczyznę i niech stosownie do swoich możliwości służą z zaangażowaniem i uczciwością swojemu krajowi. Na poziomie etycznym niech będą świadomi, że wielu współobywateli oczekuje od nich wyższej miary w służbie dobru wspólnemu i harmonijnemu rozwojowi całego społeczeństwa. Niech katolicy w szczególności potrafią zaoferować ten proroczy i konstruktywny wkład, który czerpią ze swej wiary w królestwo Boże. Może to wymagać od nich również trudu wypowiedzenia krytycznego słowa, nie z powodu bezowocnego sprzeciwu, ale w celu budowania społeczeństwa bardziej sprawiedliwego, bardziej ludzkiego i bardziej szanującego godność każdej osoby.

7. Zwracam się do was wszystkich, umiłowani współbracia biskupi, kapłani i osoby konsekrowane, którzy „służycie Panu z weselem” (Ps 100, 2)! Uznajmy siebie za uczniów Chrystusa w służbie dla ludu Bożego. Przeżywajmy miłość duszpasterską jako kompas naszej posługi. Przezwyciężajmy konflikty przeszłości, dążenia do zwycięstwa interesów osobistych i zatroszczymy się o wiernych utożsamiając się z ich radościami i cierpieniami. Z pokorą angażujmy się na rzecz pojednania i jedności. Energicznie i entuzjastycznie podejmijmy drogę ewangelizacji, tak jak to wskazał Sobór Watykański II.

Wszystkim wam mówię z miłością: „Niech nas mobilizuje przykład wielu kapłanów, sióstr zakonnych i osób świeckich, którzy z wielką wiernością poświęcają się przepowiadaniu i służbie, często narażając swoje życie, a na pewno za cenę własnej wygody. Ich świadectwo przypomina nam, że Kościół nie potrzebuje wielu biurokratów i urzędników, ale żarliwych misjonarzy, pochłoniętych entuzjazmem głoszenia prawdziwego życia. Święci zaskakują, wyrywają z raz urządzonej egzystencji, bo ich życie wzywa nas do porzucenia spokojnej i znieczulającej przeciętności” (Adhort. ap. Gaudete et exsultate, 19 marca 2018, 138).

Z przekonaniem zachęcam was do modlitwy o łaskę, aby się nie wahać, gdy Duch Święty wymaga od nas uczynienia kroku naprzód: „Prośmy o odwagę apostolską, byśmy przekazywali Ewangelię innym i zrezygnowali z czynienia naszego życia chrześcijańskim muzeum wspomnień. W każdej sytuacji pozwólmy Duchowi Świętemu sprawić, byśmy kontemplowali historię w perspektywie Jezusa Zmartwychwstałego. W ten sposób Kościół, zamiast trwać w stagnacji, będzie mógł iść naprzód, przyjmując niespodzianki od Pana” (tamże, 139).

8. W tym roku, gdy cały Kościół obchodzi Synod młodych, pragnę zwrócić się szczególnie do was, młodzi katolicy chińscy, którzy przekraczacie bramy Domu Pana „z dziękczynieniem, z pieśniami chwały” (Ps 100, 4). Proszę was o współpracę w budowaniu przyszłości waszego kraju z umiejętnościami osobistymi, które otrzymaliście w darze oraz z młodością waszej wiary. Zachęcam was, abyście z waszym entuzjazmem zanieśli do wszystkich radość Ewangelii.

Bądźcie ochotni, aby przyjąć pewne przewodnictwo Ducha Świętego, który wskazuje dzisiejszemu światu drogę do pojednania i pokoju. Pozwólcie się zaskoczyć odnawiającą mocą łaski, nawet gdy wam się zdaje, że Pan wymaga zaangażowania ponad wasze siły. Nie lękajcie się słuchać Jego głosu, który prosi was o braterstwo, spotkanie, zdolność do dialogu i przebaczenia oraz ducha służby, pomimo wielu bolesnych doświadczeń niedawnej przeszłości i wciąż otwartych ran.

Otwórzcie na oścież serce i umysł, aby dostrzec miłosierny plan Boga, który prosi o przezwyciężenie uprzedzeń osobistych i konfliktów między grupami i wspólnotami, aby otworzyć odważną i braterską drogę ku światłu autentycznej kultury spotkania.

Istnieje dzisiaj wiele pokus: pycha sukcesu światowego, zamknięcie we własnych pewnikach, prymat przyznawany rzeczom materialnym, jakby Boga nie było. Idźcie przeciw prądowi i trwajcie mocno w Panu: „Tylko On jest dobry”, tylko „Jego miłość trwa na wieki”, tylko „Jego wierność” trwa „z pokolenia na pokolenie” (Ps 100,5).

9. Drodzy bracia i siostry Kościoła powszechnego, wszyscy jesteśmy wezwani do rozpoznania pośród znaków naszych czasów to, co dzieje się dzisiaj w życiu Kościoła w Chinach. Mamy ważne zadanie: towarzyszenie żarliwą modlitwą i braterską przyjaźnią naszym braciom i siostrom w Chinach. Rzeczywiście muszą oni odczuć, że na drodze, która się w tej chwili przed nimi otwiera nie są sami. Trzeba, aby byli przyjęci i wspierani jako żywa część Kościoła: „Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem” (Ps 133,1)!

Niech każda lokalna wspólnota katolicka na całym świecie podejmie trud docenienia i przyjęcia skarbu duchowego i kulturowego, właściwego katolikom chińskim. Nastał czas, aby wspólnie zasmakować prawdziwych owoców Ewangelii zasianej na łonie starego „Królestwa Środka” i wznieść do Pana Jezusa Chrystusa hymn wiary i dziękczynienia, ubogacony nutami autentycznie chińskimi.

10. Zwracam się z szacunkiem do przywódców Chińskiej Republice Ludowej i ponawiam zaproszenie do kontynuowania, z ufnością, odwagą i dalekowzrocznością dawno temu podjętego dialogu. Pragnę zapewnić, że Stolica Apostolska będzie nadal szczerze pracować nad prawdziwą przyjaźnią z narodem chińskim.

Obecne kontakty między Stolicą Apostolską a rządem chińskim okazują się bardzo przydatne dla przezwyciężenia konfliktów z przeszłości, a także niedawnych, i by napisać kartę spokojniejszej i bardziej konkretnej współpracy we wspólnym przekonaniu, że „nieporozumienie, nie sprzyja ani władzom, ani Kościołowi katolickiemu w Chinach” (BENEDYKT XVI, List do katolików chińskich, 27 maja 2007 roku, 4).

W ten sposób Chiny i Stolica Apostolska, powołane przez historię do zadania trudnego, ale fascynującego, będą mogły działać bardziej pozytywnie na rzecz prawidłowego i harmonijnego rozwoju wspólnoty katolickiej na ziemi chińskiej, dołożą starań, by wspierać integralny rozwój społeczeństwa, zapewniając większe poszanowanie dla osoby ludzkiej również w sferze religijnej, będą konkretnie działać na rzecz ochrony środowiska, w którym żyjemy i budowy przyszłości pokoju i braterstwa między narodami.

W Chinach wielkie znaczenie ma to, aby również na poziomie lokalnym były coraz bardziej owocne relacje między przywódcami wspólnoty kościelnej a władzami cywilnymi, poprzez szczery dialog i słuchanie bez uprzedzeń, pozwalający przezwyciężyć wzajemne postawy wrogości. Musimy nauczyć się nowego stylu prostej i codziennej współpracy między władzami lokalnymi a - kościelnymi - biskupami, księżmi, starszymi wspólnoty - w taki sposób, aby zapewnić uregulowane prowadzenie działalności duszpasterskiej w harmonii pomiędzy uzasadnionymi oczekiwaniami wiernych a decyzjami, które należą do władz.

Pomoże to zrozumieć, że Kościół w Chinach nie jest obcy chińskiej historii, nie domaga się też żadnego przywileju: jego celem w dialogu z władzami cywilnymi jest „osiągnięcie relacji przenikniętych wzajemnym szacunkiem i głęboką znajomością” (tamże).

11. W imieniu całego Kościoła modlę się do Pana o dar pokoju zachęcając wszystkich do przyzywania wraz ze mną macierzyńskiej opieki Matki Bożej:

Matko Niebieska, wysłuchaj głosu swoich dzieci, które pokornie przywołują Twego imienia.

Dziewico nadziei, powierzamy Tobie drogę wierzących na szlachetnej ziemi chińskiej. Prosimy Cię, przedstaw Panu dziejów udręki i trudności, błagania i oczekiwania wiernych, którzy się do Ciebie uciekają, Królowo Niebios!

Matko Kościoła, Tobie poświęcamy teraźniejszość i przyszłość rodzin i naszych wspólnot. Strzeż ich i wspieraj w pojednaniu między braćmi i w służbie ubogim, którzy błogosławią Twoje imię, Królowo Niebios!

Pocieszycielko strapionych, zwracamy się do Ciebie, bo jesteś ucieczką tych, którzy płaczą w doświadczeniu. Czuwaj nad Twoimi dziećmi, które wychwalają Twoje imię, spraw, aby wspólnie głosili Ewangelię. Wspieraj ich kroki na rzecz świata bardziej braterskiego, niech każdemu zaniosą radość przebaczenia, Królowo Niebios!

Maryjo, Wspomożycielko wiernych, prosimy Cię o dni błogosławieństwa i pokoju dla Chin. Amen!

Watykan, 26 września 2018 r

FRANCISZEK

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem