Reklama

Konkurs Połączyła ich Polska

„Polskie drogi do Niepodległej”

2018-10-16 18:30

12. Konferencja Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy pt. „POLSKIE DROGI DO NIEPODLEGŁEJ” odbędzie się 20 X 2018 r. od godz. 10 w Auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, ul. św. Stanisława 14.

Patronat Honorowy

Abp Grzegorz Ryś – Metropolita Łódzki

Prof. Piotr Gliński – Wicepremier, minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Reklama

PROGRAM

Otwarcie: red. Zygmunt Chabowski

Odczytanie listu od Metropolity Łódzkiego JE abp-a Grzegorza Rysia

Słowo od Rektora WSD w Łodzi ks. dr-a Sławomira Sosnowskiego

Wprowadzenie: red. Krzysztof Nagrodzki - Polskie drogi ku Niepodległej. Nasze drogi w Niepodległej

10:30 Sesja I. Prowadzi: red. Zygmunt Chabowski

Ks. prof. Tadeusz Guz: Czym jest dzisiaj patriotyzm twórczy (C.K.Norwid)

Prof. Jan Żaryn: Nie tylko z bronią w ręku. Rola Paderewskiego i Dmowskiego w odzyskaniu niepodległości.

Red. Piotr Szubarczyk: Zasługi kard. Prymasa Augusta Hlonda dla „Świętej Sprawy Niepodległości Polski”

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz: Jana Pawła II myśl o wolności i czyn wyzwolenia – 1979 i 1991

Po każdym wystąpieniu krótkie pytania do prelegenta i odpowiedzi.

Ok. 13: 30 Poczęstunek dla uczestników

14:15 Sesja II. Prowadzi red. Tomasz Bieszczad

Red. Tadeusz Płużański: Żołnierze Niezłomni w walce o Niepodległą

Red. Dorota Kania: W drodze do niepodległości – walka z systemem służb komunistycznych

Red. Wojciech Reszczyński: Romantyzm celów – pozytywizm środków

Red. Witold Gadowski: Polska niepodległość wobec zmieniającego się świata

Po każdym wystąpieniu krótkie pytania do prelegenta i odpowiedzi.

Koncert Pawła Piekarczyka

Słowo od JE bp. Adama Lepy

Organizatorem Konferencji jest Oddział Łódzki KSD.

Tagi:
konferencja

Abp Józef Kupny: Konferencja "Europa i pojednanie" to szansa na dobry dialog

2018-11-15 11:11

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Abp Józef Kupny

- Konferencja nie tyle inicjuje, co kontynuuje dyskurs zapoczątkowany ponad 50 lat temu w stolicy Dolnego Śląska, kiedy metropolita wrocławski kardynał Bolesław Kominek przygotowywał tekst orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich, ze słynnym zdaniem: „Udzielamy przebaczenia i prosimy o nie”.

Pasterz Kościoła wrocławskiego przypomina, że w czasie swojej pielgrzymki do Polski papież Franciszek nazwał to orędzie przykładem „dobrej pamięci”, którą Polacy powinni pielęgnować i rozwijać. – Ta pamięć uświadamia, że Tym, który kieruje losami narodów, otwiera zamknięte drzwi, przekształca trudności w szanse i stwarza nowe scenariusze tam, gdzie wydawało się to niemożliwe jest sam Bóg – mówi abp Kupny, dodając, że konferencja „Europa i pojednanie” nie powinna zatrzymać się jedynie na wspomnieniu historycznych wydarzeń, ale przede wszystkim promować postawy i idee przyświecające takim ludziom, jak kardynał Kominek. – Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się: szacunek dla drugiego człowieka, pojednanie i gotowość budowania lepszego świata – tłumaczy ksiądz arcybiskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: dziś wieczorem Episkopat rozpoczyna doroczne rekolecje

2018-11-19 17:17

dg / Warszawa (KAI)

Dziś wieczorem polski Episkopat rozpoczyna doroczne rekolekcje na Jasnej Górze. Konferencje, które głosić będzie franciszkanin, o. Ernest Karol Siekierka z Poznania, zainspirowane są pismami i życiem św. Franciszka z Asyżu. Na lekturę duchową franciszkanin poleci biskupom książkę abp. Fultona Scheena. Rekolekcje zakończą się w piątek 22 listopada.

Bożena Sztajner/Niedziela

– Pomyślałem, że skoro w tym roku Pan Bóg powołał do wygłoszenia tych rekolekcji duchowego syna św. Franciszka, to moglibyśmy spróbować zainspirować się refleksjami pochodzącymi od tego Świętego z Asyżu – powiedział KAI o. Siekierka OFM. - Myślę, że cała spuścizna, jaką są pisma św. Franciszka, ta bezcenna relikwia słowa, może posłużyć nam jako inspiracja do przeprowadzenia tych rekolekcji - dodał franciszkanin.

Pisma św. Franciszka, które przetrwały do naszych czasów, zgrupowane są wokół trzech tematów: Reguły i zachęty; listy; modlitwy. „Nie wszystkie treści pism są kierowane tylko do zakonników. Niektóre mają także wymiar wartościowy dla różnych stanów, chociażby Napomnienia, gdzie Franciszek w formie prostych słów, ale pełnych mądrości życia zachęca i karci, zaprasza do większej gorliwości, przestrzega przed pójściem drogą, która prowadzi do nikąd. Są przepiękne i warto się nimi inspirować” – zachęca franciszkanin.

– Na przykład napomnienie 13: „Nie można poznać, ile cierpliwości i pokory ma sługa Boży, dopóki wszystko się dzieje po jego myśli. Przyjdzie czas, że ci, którzy powinni postępować według Jego woli, zaczną Mu się sprzeciwiać. Ile wtedy okaże cierpliwości i pokory, tyle jej ma, nie więcej”.

Również listy Franciszka, mają różnych adresatów: do wiernych, do rządców narodów, do duchownych, do braci całego zakonu, do pewnego ministra, do Kustoszów, do brata Leona czy św. Antoniego. Przepiękne są także modlitwy, które stanowią jedną trzecią pism Franciszka – opowiada rekolekcjonista.

Jak zaznacza o. Siekierka, łatwo zauważyć w pismach Biedaczyny z Asyżu bogactwo myśli biblijnej, a więc wyraźne i częste cytaty z Pisma św. „co świadczy o wybitnej znajomości Bożego Objawienia przez Franciszka, o bogactwie treści, ale też o ponadczasowości i aktualności tego, co on mówi”.

– Zaproponowałem temat przewodni rekolekcji: „Przed ukrzyżowanym Panem ze św. Franciszkiem z Asyżu: ‘ (…) Rozjaśnij ciemności mego serca (…) abym wypełniał Twoje święte i prawdziwe posłannictwo’”. Te słowa pochodzą z najstarszego Franciszkowego tekstu, czyli z modlitwy, która otwierała drogę duchową Świętego z Asyżu, która spontanicznie wytrysnęła z serca Franciszka przed krzyżem w San Damiano a powtarzana, utrwalona w pamięci została później przelana na papier i przekazana braciom.

Treść całej tej modlitwy brzmi: „Najwyższy chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca, i daj mi Panie prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję, doskonałą miłość, zrozumienie i poznanie, abym mógł wypełnić Twoje święte i prawdziwe posłannictwo”. W czasie rekolekcji wpatrzeni będziemy w krzyż z kościoła San Damiano, który odegrał bardzo ważną rolę w życiu św. Franciszka, a złotą nicią będą wspomniane słowa modlitwy – zapowiada rekolekcjonista.

Rekolekcje rozpoczną się nauką „Z Franciszkiem u Maryi”. W pierwszym dniu uczestnicy wysłuchają konferencje na temat: „Z Franciszkiem, za natchnieniem Ducha, pod krzyżem z San Damiano”; „Z Franciszkiem patrzymy na ciemności serca ludzkiego i prosimy o mądrość”; i wsłuchiwać się będą w niektóre ważne słowa Franciszkowego Testamentu. W drugi dzień rekolekcyjny biskupi będą snuć refleksję nad słowem Franciszka o szacunku do kapłaństwa i zastanawiać się nad tym co to dla nas oznacza; wsłuchiwać się będą w napomnienie piąte: Aby nikt się nie pysznił lecz chlubił się z krzyża Pańskiego”, by w siódmej nauce „Z Franciszkiem rozważać o radości doskonałej jako mocnej lekcji miłości krzyża”. Temat ostatniej nauki zabarwiony będzie myślą ekologiczną: „Z Franciszkiem chwalimy Boga słowami Pieśni Słonecznej: Pochwalony bądź Panie za (…), jak również za tych, którzy przebaczają i za siostrę śmierć cielesną”.

– W książce „Bóg albo nic” kard. Robert Sarah, odpowiadając na pytanie o to, jakie inspiracje budzi w nim imię papieża Franciszka, powiedział, że papież uważa ze Założyciel Franciszkanów może nam pomóc w podjęciu głębokiej reformy naszego życia duchowego. Franciszek żył też w czasie głębokiego kryzysu duchowego, moralnego i politycznego. Wydawało się, że Kościół runie, tymczasem Jezus poprosił Franciszka, żeby naprawił Jego Kościół. Nie chodziło tylko o małą świątynię w San Damiano, w którym wybrzmiała modlitwa Franciszka: Rozjaśnij ciemności mego serca , ale o cały zrujnowany Kościół, symbolizowany przez Bazylikę św. Jana na Lateranie, którą papież Innocenty III ujrzał we śnie przechyloną i podtrzymywaną właśnie przez założyciela Zakonu Braci Mniejszych, od jego imienia popularnie zwanych Franciszkanami – tłumaczy o. Ernest K. Siekierka.

Tegoroczne rekolekcje dla polskiego Episkopatu w Częstochowie rozpoczną się adoracją Najświętszego Sakramentu wieczorem 19 listopada, potrwają do 22 listopada. Podczas ich trwania hierarchowie będą zachęceni do przeczytania w ramach lektury duchowej książki „Kapłan nie należy do siebie”, autorstwa coraz popularniejszego również w Polsce amerykańskiego ewangelizatora, sł. Bożego abp. Fultona J. Sheena.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem