Reklama

Jasna Góra

Ludzie Pracy, i ludzie bez pracy...

[ TEMATY ]

pielgrzymka

ludzie

Solidarność

Bożena Sztajner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

32. Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy trwa na Jasnej Górze w niedzielę, 21 września. Doroczne spotkanie gromadzi przede wszystkim ludzi związanych z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym „Solidarność”. Na placu jasnogórskim, pomimo deszczu, widać setki transparentów z logo „Solidarności”. W pielgrzymce uczestniczy ponad 10 tys. pielgrzymów.

Spotkanie jest również modlitwą za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki, wielkiego patrona i inicjatora Pielgrzymek Ludzi Pracy na Jasną Górę. Na ołtarzu spoczywają relikwie serca bł. ks. Jerzego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Przyjeżdżamy jak co roku modlić się u stóp Jasnogórskiej Pani o dobrą pracę, o godną pracę, w ogóle o pracę, bo jak widać w naszym kraju z tym są problemy, i o mądrość dla rządzących, żeby widzieli pracownika, żeby nie traktowali pracownika jak przedmiotu, tylko jak podmiot - mówi Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność - Przede wszystkim będziemy się radować z tego, że mamy od 25 sierpnia patrona - błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, a wczoraj rozpoczął się proces kanonizacyjny, tak że dla nas jest to podwójna wartość mieć takiego patrona, który tak bronił robotników. Jest to też dla nas wielkie wyzwanie, żeby sprostać temu, co ks. Jerzy mówił 32 lata temu, dbając o polskiego pracownika”.

Pielgrzymka Ludzi Pracy odbywa się w tym roku bez udziału Matki bł. ks. Jerzego, Marianny Popiełuszko, która rokrocznie towarzyszyła pielgrzymom na Jasnej Górze. Zmarła 19 listopada 2013 r. „Bez – ale i nie. Tak, jak żegnałem Mamę na pogrzebie, powiedziałem: 'Mamo, zawsze będziesz z nami, z Solidarnością', tak dzisiaj też będzie Ona w otoczeniu pięknych białych róż - mówi przewodniczący Duda - I bł. ks. Jerzy też będzie z nami na ołtarzu, jego relikwie serca też będą dziś z nami po raz pierwszy, to jest dla nas coś wspaniałego, nobilitacja, ale także wielki testament bł. ks. Jerzego do zrealizowania”.

Reklama

„Jak co roku, z Państwowej Inspekcji Pracy pracownicy nasze rodziny pielgrzymują na Jasną Górę wtedy, kiedy jest ta szczególna pielgrzymka, Pielgrzymka Ludzi Pracy - Iwona Hickiewicz, Główny Inspektor Pracy - Przyjeżdżamy modlić się o dobro, o poprawę losu wszystkich ludzi pracy. Dla nas pracowników PIP to są sprawy priorytetowe – wiemy, w jakich warunkach ludzie pracują, jak często są łamane prawa pracownicze,jak często my musimy walczyć o to, żeby pracownicy pracowali w godnych warunkach”.

„Te zjawiska, patologie na rynku pracy są wyjątkowo dotkliwe – plaga umów śmieciowych, zanik stałego stosunku pracy, to są rzeczy już zagrażające rozwojowi i przyszłości Polski - mówi Janusz Śniadek, były przewodniczący 'Solidarności, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości - Stąd bardzo się cieszę, że mimo tej niesprzyjającej pogody jest taka frekwencja, bo te czasy w sposób szczególny wymagają wielkiej wiary i modlitwy do Matki Boskiej Królowej Polski, patronki świata pracy o zmianę tej sytuacji, żeby w końcu w Polsce również pracownikom zaświeciło słońce”.

Na pielgrzymkę tradycyjnie przyjechał Jerzy Kropiwnicki, były poseł i prezydent Łodzi, należący do NSZZ „Solidarność” od samego początku jej powstania. W jasnogórskich spotkaniach Ludzi Pracy uczestniczy od drugiej pielgrzymki, od momentu, kiedy wyszedł z więzienia. „Dla mnie Związek ‘Solidarność’ jest tym samym, czym był wtedy – takim obrońcą polskości, wartości, praw człowieka, praw pracowniczych, związkiem, który bronił tych podstawowych wartości, jakie zostały zakorzenione w naszym narodzie w roku 966 przy okazji chrztu Polski” - podkreśla Jerzy Kropiwnicki.

Wacław Stankiewicz przyjechał z grupą 85. osób ze Stoczni Gdańskiej: „Przyjeżdżamy z intencjami przede wszystkim o pracę dla wszystkich stoczniowców i nie tylko, w całej Polsce żeby była, oraz o Stocznię Gdańską, żeby istniała, jako kolebka, żeby nie była zlikwidowana. Teraz jest sytuacja trochę podbramkowa, ciężka, ale staramy się utrzymać”.

Reklama

Wśród dzisiejszych pielgrzymów jest także Ryszard Walczak, prezes Ogólnopolskiego Komitetu Pamięci ks. Jerzego Popiełuszki i Kapituły Medalu „Zło dobrem zwyciężaj”. „My idziemy wraz z ks. Jerzym, nosimy kult ks. Jerzego, rozszerzamy go. Tutaj w imieniu zarówno Komitetu, jak i Kapituły będziemy wręczać wraz z rodziną – Józefem Popiełuszko, Alfredem Popiełuszko i Teresą Popiełuszko album ‘Żołnierze wyklęci’” – mówi Ryszard Walczak.

Punktem kulminacyjnym tegorocznej, dwudniowej Pielgrzymki Ludzi Pracy, jest uroczysta Msza św., rozpoczęta w niedzielę. 21 września, o godz. 11.00 na Szczycie jasnogórskim. Eucharystii przewodniczy i homilię głosi abp Edward Ozorowski, metropolita białostocki. Mszę św. koncelebrują: bp Kazimierz Ryczan, Krajowy Duszpasterz Ludzi Pracy, ks. prałat Jan Iłczyk, sekretarz Krajowego Duszpasterstwa Ludzi Pracy i duszpasterze Ludzi Pracy z całej Polski.

Spotkanie rozpoczęło się odśpiewaniem Hymnu Państwowego.

Przed Mszą św. do zebranych przemówił Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. „Bł. ks. Jerzy Popiełuszko 31. lat temu mówił do nas: ‘Wysiłek, praca, wymagają wewnętrznego ładu, zdrowych zasad moralnych, a nawet bodźców i motywów religijnych, aby dobrze służyły człowiekowi. Ekonomia gospodarcza wymaga pomocy sił moralnych. Pracodawca musi kierować się sprawiedliwością. Człowiek nie może być pozbawiony pracy czy wyższego stanowiska dlatego tylko, że myśli inaczej, że jest dla kogoś wyrzutem sumienia, że ma inny od narzuconego pion polityczno-moralny, dlatego że aktywnie działał w ‘Solidarności’. To wszystko nie pomaga wychodzić z kryzysu gospodarczego, ale śmiem twierdzić, że go jeszcze pogłębia’. Moi drodzy, jakże aktualne są jego słowa i dzisiaj, sytuacja NSZZ ‘Solidarność’, ale także całego ruchu związkowego w naszym kraju jest coraz trudniejsza – mówił Piotr Duda, przewodniczący ‘Soidarności’ – Za to, że głośno i skutecznie upominamy się o prawa pracownicze, o godność człowieka pracy, jesteśmy brutalnie atakowani. Sprawujący rządy w naszym kraju wspierają działania ludzi, którzy wypowiedzieli wojnę związkom zawodowym, ale my związkowcy „Solidarności’ mówimy za przykładem ks. Jerzego: ‘zło dobrem zwyciężaj’. Nasz upór i konsekwencja powoli przynosi efekty, o które zabiegamy od wielu lat. Ale oprócz spraw pracowniczych musimy dziś bronić prawdy i prawa do naszej historii, naszego dorobku i sztandaru. Dziś próbuje się pisać historię na nowo mówiąc, że ‘Solidarność’ nie była związkiem zawodowym, tylko bliżej nieokreślonym ruchem społecznym, że była ta prawdziwa ‘Solidarność’, która wywalczyła Polsce wolność i skończyła się w 1989 roku, a to, co jest dzisiaj, to tylko krzykacze i karły. Na koniec wmawia się nam, że marzenia strajkujących robotników, spisanych w 21. postulatach były tylko straszakiem na komunistów i już dawno stały się nieaktualne. Nie zgadzamy się z tym!”.

Reklama

„’Bez względu na to jaki wykonujesz zawód, jesteś człowiekiem, aż człowiekiem’ – to także słowa bł. ks. Jerzego, słowa które tak bardzo nabrały swojego znaczenia w dzisiejszych czasach, tak trudnych dla polskiego pracownika: wydłużenie wieku emerytalnego, elastyczny kodeks pracy, umowy śmieciowe, bezkarność i powszechne łamanie praca przez pracodawców, szykanowanie i wyrzucanie z pracy za działalność związkową – to tylko niektóre bardzo powszechne u nas zjawiska. ‘Solidarność’ nie może i nie zostaje obojętna na tą patologię, ale ‘Solidarność’ to nie tylko nazwa naszego związku zawodowego, to przede wszystkim solidarność między nami ludźmi, którzy walczą o lepsze jutro dla siebie i swoich rodzin” – wołał ze Szczytu Piotr Duda.

Reklama

Słowa powitania do zebranych w imieniu ojców i braci paulinów wypowiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. „'Solidarni, mocni wiarą w Syna Bożego' - pod takim hasłem przybywa dziś na Jasną Górę 32. Pielgrzymka Ludzi Pracy. Tyle historycznych wydarzeń, robotniczych zrywów, ale też codzienność ludzi pracy wkładamy w to modlitewne przybywanie do Domu naszej Matki. Dziś Maryja otwiera przed wami swoje ramiona, bo jesteście Jej dziećmi. Tu, w Duchowej Stolicy Polski modlimy się dziś za polskiego robotnika, ale wraz z nim przynosimy troskę o naszą przyszłość, o nasz byt doczesny, a przede wszystkim troskę o naszą duchową kondycję rodzin, społeczeństwa – mówił w powitaniu o. Marian Waligóra – Dziś, tu w naszym domu na Jasnej Górze dziękujemy za kanonizację św. Jana Pawła II. Przy złożonych na ołtarzu relikwiach bł. Jerzego Popiełuszki chcemy mocno zaakcentować, że polskiej pracy należny jest szacunek i życzliwa troska. Chcemy też przypomnieć sobie, że to ludzie pracy są solą polskiej ziemi, modlimy się, by ta sól nie zwietrzała, by nikt z nas nie lekceważył swojego powołania, nie lekceważył polskiej pracy. Maryjo zapracowana w Nazarecie wraz z Jezusem i Józefem, pomagaj nam szanować pracę, szanować pracujących i dbać o tych, którzy tej pracy nie mają”.

Na Mszy św. obecni są również m.in.: ks. Andrzej Rogoziński, duszpasterz ludzi pracy arch. białostockiej; ks. Ryszard Puciłowski, kapelan ZR Podlaskiego NSZZ „Solidarność”, Jacek Strączyński, przewodniczący Zarządu Regionu Częstochowskiego NSZZ „Solidarność”; Józef Mozolewski, przewodniczący Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ „Solidarność”; Iwona Hickiewicz, Główny Inspektor Pracy i okręgowi inspektorzy pracy oraz Jacek śniadek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Reklama

Pielgrzymka rozpoczęła się już w sobotę, 20 września Mszą św. o godz. 19.00 na jasnogórskim Szczycie. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Henryk Ciereszko, bp pomoc. diec. białostockiej, a koncelebrował bp Kazimierz Ryczan, Duszpaterz Ludzi Pracy. Słowa powitania w imieniu Jasnej Góry wypowiedział o. Krystian Gwioździk, podprzeor sanktuarium.

„Przybywacie, aby najpierw przez wstawiennictwo Matki Bożej zanieść dziękczynienie Bogu, dzisiaj szczególnie dziękczynienie za św. Jana Pawła II, Tego, który tak kochał ludzi pracy. Dziękczynienie za bł. ks. Jerzego, patrona Związku Zawodowego ‘Solidarność’, patrona ludzi pracy i dziękczynienie Bogu, który jako dobry Ojciec i Gospodarz rozdziela swoje dary, karmi i umacnia naszego ducha swoim słowem i sakramentami w Kościele, daje nam chleb codzienny i dobra tej ziemi dla naszego ciała. A każdy z nas tu obecnych ma też osobiste powody, aby Bogu okazywać wdzięczność – podkreślał w homilii bp Henryk Ciereszko – Moi drodzy przybywacie, aby złożyć w darze swój znojny trud, ciężkiej a uczciwej pracy, codziennego zmagania o życiowy byt własnych rodzin, ale też, aby powiedzieć o swych troskach, problemach waszego środowiska ludzi pracy, zapytać o przyszłość, szukać świateł nadziei, odwagi i mocy do przyjęcia nowych wyzwań, zadań, które czas i życie przynosi. Przybywacie, aby wsłuchując się w głos Boży, wczytując się w Ewangelię, czy nasłuchując w własnych sercach podczas modlitwy przed Cudownym Wizerunkiem Pani Jasnogórskiej, aby otrzymać pouczenie, wskazanie jak żyć, co czynić, aby odnawiać w sobie obraz, wartość i godność, synów i córek Ojca Niebieskiego, Stwórcy i Pana ludzkiego losu. Przybywacie, aby na koniec zanieść gorącą modlitwę za wszystkich ludzi pracy na różnych odcinkach życia zawodowego i społecznego, podejmujących uczciwy, pełen poświęcenia trud pracy i służby Ojczyźnie, narodowi, swoim rodzinom, wszystkim, którzy z waszej pracy żyją. Przybywacie, aby prosić, o to, by praca była szanowana, by nikomu jej nie brakowało, by przynosiła dobre owoce, była sprawiedliwie dzielona, te owoce były sprawiedliwie dzielone, by praca satysfakcjonowała, przyczyniała się do powszechnego dobrobytu i godnego życia”.

Rozważanie Apelu Jasnogórskiego o godz. 21.00 w Kaplicy Matki Bożej poprowadził bp Kazimierz Ryczan. Przez całą noc trwało modlitewne czuwanie.

2014-09-21 13:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziękowali za dar ks. Blachnickiego

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 37/2017, str. 1

[ TEMATY ]

pielgrzymka

odpust

Ruch Światło‑Życie

Karolina Krasowska

Na koniec Mszy św. pary, które zdawały posługę pary animatorskiej DK, przekazały świece nowym małżeństwom

Na koniec Mszy św. pary, które zdawały posługę pary animatorskiej DK, przekazały świece nowym małżeństwom

W Rokitnie 3 września odbyły się odpust ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny oraz 42. Diecezjalna Pielgrzymka Ruchu Światło-Życie. Tegoroczna Pielgrzymka Ruchu Światło-Życie w 30. rocznicę śmierci ks. Franciszka Blachnickiego była dziękczynieniem za dar sługi Bożego i jego charyzmatu dla dzieła budowy żywych wspólnot Kościoła na Pomorzu Zachodnim, Środkowym i Ziemi Lubuskiej

Wpielgrzymce uczestniczyli członkowie Ruchu Światło-Życie z całej metropolii szczecińsko-kamieńskiej, czyli archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, diecezji zielonogórsko-gorzowskiej i koszalińsko-kołobrzeskiej. Głównym punktem programu była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył bp Paweł Socha. – Dobrze się składa, że oaza świętuje uroczystość spotkania, i to od lat w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, bowiem sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki był szczególnym czcicielem Maryi Niepokalanej. Podejmując oddanie Bogu siebie w kapłaństwie święceń, chciał realizować swoje życie jako ofiarę krzyża. Pisał w dzienniczku z 13 marca 1949 r.: „Chcę ją (czyli tę ofiarę – przyp. red.) wypełnić przez Maryję, dlatego chcę połączyć to z doskonałym nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny według św. Ludwika Grignion de Montfort. Ufam, że Maryja przyjmie tę ofiarę i spełni ją we mnie” – mówił Ksiądz Biskup. – Pamiętam, jak ks. Blachnicki tłumaczył nam bardzo długo w Paradyżu na temat znaczenia tych dwóch słów fos-zoe, co po grecku znaczy światło-życie. Światło to Bóg, który, stwarzając świat, najpierw stworzył światło, które rzeczywiście jest symbolem i znakiem obecności i działalności Boga. Zoe, czyli życie, to życie Boga, które zostało utracone przez człowieka w grzechu pierworodnym i Chrystusie Panu przez wiarę i chrzest zostaje na nowo człowiekowi przywrócone, przez mękę, krzyż Jezusa Chrystusa i zmartwychwstanie – kontynuował bp Paweł Socha. W pielgrzymkę Ruchu Światło-Życie wpisała się m.in. sztafeta biegowa z Rzepina do Rokitna oraz piesza pielgrzymka z Sulęcina do Rokitna. Podczas Eucharystii odbyła się promocja nowych lektorów, błogosławieństwo ziół i dewocjonaliów oraz przekazanie posługi nowym parom animatorskim Domowego Kościoła, które w tym roku w kręgach na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej będą starały się budować domowy katechumenat według nauki ks. Franciszka Blachnickiego.

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Dobiega końca pielgrzymowanie maturzystów na Jasną Górę

2024-04-25 15:59

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka maturzystów

Karol Porwich/Niedziela

Młodzi po Franciszkowemu „wstali z kanapy”, sprzed ekranów i znaleźli czas dla Boga, a nauczyciele, katecheci, kapłani, mimo wielu obowiązków, przeżywali go z wychowankami. Dobiega końca pielgrzymowanie maturzystów na Jasną Górę w roku szkolnym 2023/2024. Dziś przybyła ostatnia grupa diecezjalna - z arch. katowickiej. W sumie w pielgrzymkach z niemalże wszystkich diecezji w Polsce przybyło ok. 40 tys. uczniów. Statystyka ta nie obejmuje kilkuset pielgrzymek szkolnych. Najliczniej przyjechali maturzyści z diec. płockiej, bo 2,7 tys. osób. „We frekwencyjnej” czołówce znaleźli się też młodzi z arch. lubelskiej, diecezji: rzeszowskiej, sandomierskiej i radomskiej.

- Maturzyści są uśmiechnięci, ale myślę, że i stres też jest, stąd pielgrzymka na Jasna Górę może być czasem wyciszenia, nabrania ufności i nadziei - zauważył ks. Łukasz Wieczorek, diecezjalny duszpasterz młodzieży arch. katowickiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję