Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Szczecińskie Betlejem

Przy stajence w drewnianych zagródkach kicają króliki, nad nimi gruchają gołębie. Kucyk, koziołek i owce: Mela, Zela i Giza leniwie przeżuwają siano.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 3/2022, str. III

[ TEMATY ]

kolędowanie

żywa szopka

Archiwum prywatne

Wspólne kolędowanie ze scholą parafialną

Wspólne kolędowanie ze scholą parafialną

Boże Narodzenie to przeżywanie tajemnicy wcielenia Syna Bożego. Jezus Chrystus przyjmuje ludzkie ciało, aby naszą upadłą naturę wynieść na wyżyny nieba. Radość z przyjścia Zbawiciela wyrażamy na różne sposoby m.in. uczestnicząc w liturgii, składając sobie życzenia, śpiewając kolędy, a także odwiedzając szopki bożonarodzeniowe. Według tradycji pierwszą żywą szopkę zorganizował św. Franciszek z Asyżu. Przedstawiała ona wnętrze stajenki betlejemskiej w naturalnej skali, wraz z osobami i żywymi zwierzętami.

Idąc śladem św. Franciszka od wielu już lat jako duszpasterze staramy się pomagać w głębszym przeżywaniu świąt Bożego Narodzenia przez stawianie żywej szopki przy naszym kościele. Nie zabrakło w niej postaci Maryi, św. Józefa i dziecięca Jezus złożonego w żłobie. Całość szczecińskiej betlejemskiej groty, dopełniały wypożyczone zwierzaki: kuc, kozioł, liczne owce, króliki, gęsi, gołębie, i wiele innych, a także dekoracje wykonane przez dzieci w czasie Adwentu.

Przez okres świąt Bożego Narodzenia naszą stajenkę odwiedziły tysiące ludzi, którzy chcieli zaczerpnąć miłości, która objawiła się światu w osobie Jezusa Chrystusa. Staraliśmy się, aby atmosfera tych spotkań przy żywej szopce była jak najbardziej radosna i rodzinna. Nie zabrakło śpiewu tradycyjnych polskich kolęd, ciepłej herbaty i wyrażania sobie wzajemnej życzliwości.

Reklama

W tym miejscu chcielibyśmy jako duszpasterze parafii św. Ottona z Bambergu w Szczecinie wyrazić naszą wdzięczność wszystkim budowniczym tegorocznej szopki, szczególnie lektorom i ministrantom, wypożyczającym zwierzaki, i ludziom dobrej woli, którzy nas wspierali w tym wielkim przedsięwzięciu. Na koniec dziękujemy wszystkim, którzy wybrali się jak pasterze do naszego szczecińskiego Betlejem, za Wasze świadectwo wiary i entuzjazm, który wypływa z przyjścia Pana.

Jaki byłby zysk, gdyby Chrystus narodził się w Betlejem tysiąc razy, jeśli nie narodziłby się w sercu człowieka? W Nowym Roku życzymy nieustannego rodzenia się Chrystusa w naszych sercach.

2022-01-11 08:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Piotr Pawlukiewicz: Słuchać sercem, a nie uchem

2022-07-05 08:27

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Piotr Pawlukiewicz

Materiał prasowy

W Ewangelii zadziwia mnie bardziej coś innego niż opisy cudów. Tam ludzie nie tylko upadali na kolana przed Zbawicielem, oni wchodzili na drzewa, by Go zobaczyć, krzyczeli przed Nim wniebogłosy, przepychali się przez tłum, by móc choć dotknąć Jego płaszcza, wycierali Mu nogi włosami. A potem wracali do domu uzdrowieni, na ciele i duszy.

Kiedy pracowałem jako kapelan w szpitalu, często spotykałem ludzi ciężko chorych, umęczonych bólem, zrujnowanych finansowo leczeniem. Byli naprawdę przerażeni swoją sytuacją. Kiedy podchodziłem do nich z propozycją spowiedzi, odpowiadali, że nie chcą, że dziękują, że może kiedy indziej. Niektórzy odwracali się nawet twarzą do ściany, by na mnie nie patrzeć.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Miły sercu. Jubileusz chóru w Łęcznej

2022-07-05 11:19

Grzegorz Jacek Pelica

Od 15 lat w Łęcznej działa chór Cordi est (jest w sercu) pod dyrekcją dr Joanny Ćwirko, adiunkta w katedrze chóralistyki i kształcenia wokalnego UMCS. Zespół tworzą pasjonaci śpiewu chóralnego z Łęcznej i okolic, którym od kilku lat lokum udziela parafia św. Józefa w Łęcznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję