Siostra Evelyn urodziła się w Singapurze i pracowała jako stewardesa, jak podaje gazeta „El Adelantado de Segovia”. „Miałam całe luksusowe życie, jakiego pragnęłam, ale zdałam sobie sprawę, że nic nie mogło mnie naprawdę spełnić. Zawsze szukałam Boga, szukałam prawdy, choć nie byłam nazbyt religijna” – powiedziała zakonnica.
Evelyn była protestantką i nawróciła się na katolicyzm dzięki przyjaciółce katolickiej. Zrozumiała, że chce całe swoje życie przeżyć dla Boga. Nie tylko uczynić coś dobrego, jak na przykład uczynek miłosierdzia, ale ofiarować całe swoje życie w zjednoczeniu z Jezusem. Stopniowo narastała w niej świadomość, że ma powołanie. Początkowo myślała, że zostanie karmelitanką i wstąpi do klasztoru w Singapurze. Jednak modlitwa przy grobie św. Katarzyny ze Sieny w bazylice Santa Maria sopra Minerva w Rzymie sprawiła, iż odnalazła swoje powołanie dominikanki. Przyznaje, że jej rodzinie nie łatwo było zaakceptować jej powołanie, ale obecnie „wiedzą, że jestem tu szczęśliwa”.
Obecnie w klasztorze w Segowii przebywa jedna postulantka, która jest w trakcie rozeznawania swojego powołania. Ostatnia postulantka, która wstąpiła do tego klasztoru i złożyła śluby wieczyste, uczyniła to w latach 90. XX wieku.
W Polsce istnieją trzy klasztory dominikanek klauzurowych: w Świętej Annie koło Częstochowy, w Krakowie „Na Gródku” oraz w Radoniach koło Grodziska Mazowieckiego.
Dlaczego właśnie ja?
Od momentu cudownego uzdrowienia wciąż towarzyszy mu pytanie: Co Bóg chce przez to powiedzieć? Bo przecież musi być jakiś cel tego, co się zdarzyło
Uzdrowiony François nie wygląda na swoje 58 lat. Ani na człowieka po tak ciężkiej chorobie. Mieszka razem z żoną w Créteil pod Paryżem, we własnym domu z ogrodem. Pracował w firmie ubezpieczeniowej. W maju 2001 r. kupiliśmy grunt pod budowę domu wspomina. Dziękowałem Bogu, że znalazłem teren z dębami, które tak bardzo chciałem mieć. Kilka dni później dowiedziałem się, że jestem nieuleczalnie chory. Głęboko zastanawiałem się, co Bóg chce mi powiedzieć. Otrzymałem wielką łaskę ufności. Leczyłem się, leżałem w szpitalu, a w przerwach pracowałem jak szalony, kończyłem mój dom. Miałem wielką ufność. Nie wiem skąd, ale towarzyszyła mi ona zawsze. Nawet wtedy, gdy miałem coraz gorsze wyniki badań, śpiewałem w duchu charyzmatyczną pieśń: „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was” mówi François Audelan.
CZYTAJ DALEJ
Papież Franciszek pozdrowił pielgrzymów na Placu św. Piotra
„Dobrej niedzieli dla wszystkich. Bardzo dziękuję” - powiedział Ojciec Święty, który niespodziewanie pojawił się na koniec Mszy św. sprawowanej z okazji Jubileuszu Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia.
Po zakończeniu Mszy św. odczytano komunikat w różnych językach: „Jego Świątobliwość Papież Franciszek serdecznie pozdrawia wszystkich, którzy wzięli udział w tej celebracji, dziękując im z całego serca za modlitwy wznoszone do Boga w intencji jego zdrowia. Życzy, aby pielgrzymka jubileuszowa przyniosła obfite owoce. Udziela im apostolskiego błogosławieństwa, obejmując nim również bliskich, chorych i cierpiących, a także wszystkich wiernych, którzy dzisiaj się zgromadzili”.
CZYTAJ DALEJ