Kiedyś było tak - jak donosi stołeczny dziennik: Dziewczęta w granatowych lub czarnych spódnicach i koniecznie w białych bluzkach, chłopcy zaś w ciemnych
garniturach, z gładko zaczesanymi włosami, nieco przydługimi. Sam bal odbywał się na sali gimnastycznej, przy muzyce z adaptera czy magnetofonu, a bufet urządzali rodzice.
Alkohol był zdecydowanie zabroniony, co nie przeszkadzało, że pokątnie serwowano go w ścisłym męskim gronie.
Nauczyciele pilnowali porządku i rzadko który uczeń wyłamywał się z tego - przecież matura była dopiero za sto dni i nie warto było się narażać.
Dziś nie ma już śladu po dawnych siermiężnych studniówkach i niewiele szkół pozostało wiernych tradycji organizowania bali na swoim terenie. Wymalowane i wystrojone uczennice
oraz uczniowie, co prawda w garniturach, ale już koszule i fryzury zupełnie dowolne - to obraz współczesnych przyszłych maturzystów na studniówce. I koniecznie w jakimś
modnym lokalu. Oczywiście, do tańca grają zespoły muzyczne lub zabawę prowadzą sławni didżeje. Alkohol już nie jest tematem tabu.
W tym wszystkim zagubił się gdzieś prawdziwy bal maturalny, już po zdaniu wszystkich egzaminów, w gronie naprawdę dojrzałych ludzi.
Nie opisuję tego, aby się powyśmiewać czy pokrytykować, bo zabawa to dla młodych ludzi sprawa przecież bardzo ważna. Ale wystarczy sobie wyobrazić samopoczucie tych osób, dla których egzamin maturalny
będzie progiem zbyt wysokim do przeskoczenia. Tak dobrze się bawili, ale jakby - bez powodu. Chyba że świadectwa maturalnego nie należy brać zbyt poważnie, bo przecież nie wszyscy muszą mieć dyplomy,
a i tak dochodzą daleko i wysoko.
No i kto wreszcie będzie pamiętał, o co go pytali na maturze? Zapamięta się raczej, kto z kim przyszedł na studniówkę i jak wyglądał, kto z kim
tańczył i - z kim wyszedł. No, może tego ostatniego już nie zauważono. A wszystko przez ten alkohol.
Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.
Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
„Jeżeli (…) ktoś znajdzie w kościele również chwilę wytchnienia i schronienie przed wysoką temperaturą, to bardzo dobrze - być może skorzysta także duchowo” - w odpowiedzi na apel seniorów o otwarcie kościołów w czasie upałów napisał rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej, ks. Piotr Studnicki.
Archidiecezja Krakowska popiera zachętę do otwierania kościołów, przede wszystkim dlatego, że świątynie powinny być przestrzenią dostępną dla wiernych pragnących się modlić. Jeżeli podczas upałów ktoś znajdzie w kościele również chwilę wytchnienia i schronienie przed wysoką temperaturą, to bardzo dobrze - być może skorzysta także duchowo. Decyzje o godzinach otwarcia należą jednak do księży proboszczów, którzy najlepiej znają możliwości odpowiedniego zabezpieczenia i odpowiedzialnego udostępnienia konkretnej świątyni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.