Reklama

Niedziela Łódzka

Smoleńsk, Kijów, Fatima i węglowodory

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Alex Kondratiev

10.04.2010. Wczesny ranek. Robię zakupy w markecie. Przy stoisku z elektroniką mijam grupkę ludzi wpatrzonych w ekrany telewizorów. Zanim zdołam pojąć sens obrazów i „czerwonych pasków”, dociera do mnie fragment rozmowy dwóch mężczyzn stojących obok. Jeden mówi: „To był zamach, nie ma wątpliwości.” Drugi dodaje: „Ruscy takich okazji nie przepuszczają.” Przez następne lata słowa te wloką się za mną jak wyrok.

Barbarzyństwo Rosji w wojnie z Ukrainą pozwala dziś mówić o zamachu otwarcie. Niechciany temat wywołał na nowo prezydent Wołodymyr Zełenski w swoim poruszającym, „zdalnym” wystąpieniu przed polskim parlamentem. Imperium Zła dążące do eksterminacji sąsiednich narodów jest zdolne do wszystkiego. Ale w 2010 roku, i później, wyrażając publicznie takie opinie, człowiek narażał się na utratę pracy, medialne napaści i (w najlepszym razie) na towarzyski bojkot. Coś mógłbym o tym opowiedzieć. Zaraz po 10 kwietnia przyłączyłem się do niewielkiego w Łodzi środowiska, które desperacki bój o wyjaśnienie przyczyn katastrofy i upamiętnienie jej Ofiar, uczyniło jedną z głównych powinności moralnych. W latach 2010-15 braliśmy udział w dziesiątkach imprez, koncertów, spektakli, manifestacji… Małgosia Wypych wywalczyła umieszczenie na ścianie kościoła p.w. Podwyższenia Krzyża tablicy pamiątkowej, gdzie w smoleńskie rocznice układaliśmy krzyże ze zniczy. Ala Jach pomogła wydać dwa tomy wierszy smoleńskich (jest tam też kilka moich). Ula i Jarek Paczyńscy – pierwsi w Polsce – ułożyli wzruszającą pieśń „Epitafium dla Patriotów”, która stała się hymnem obrońców Ofiar Smoleńska. Zespół „Pętla Ósemki”, a po jego rozpadzie (jesienią 2015 r.) grupa „Twierdza Pamięć” i inne nieformalne formacje, zwoływały publiczność do sal parafialnych i świetlic w Łodzi i regionie. Pełna pasji aktywność, bezinteresowna, nie wszędzie chciana, ale ceniona przez tych łodzian, którzy uporczywie szukali okruchów sensu, wiary i nadziei.

Reklama

W tamtym czasie – jak chyba pamiętamy – mainstreamowe media zalewały Polskę falami zimnych oszczerstw i jawnych dezinformacji, nie licząc się z ludzkimi uczuciami. Ostentacyjna wrogość wobec Ofiar katastrofy (którzy przecież nic już nie mogli zrobić swoim adwersarzom) nie znała miary. Nie oszczędzono nam niczego: ani przerażających informacji o profanowaniu zwłok w ruskich prosektoriach, ani sikania na znicze i konfiskaty tulipanów sprzed Pałacu Prezydenckiego, ani nikczemnych skeczy i piosenek, wymierzonych w Prezydenta, w Polskę, w Kościół oraz w osoby, które sprzeciwiały się tym nieludzkim atakom…

W Polsce warto mieć dobrą pamięć. Dzisiaj wszyscy już wiedzą, że „to Lech Kaczyński miał rację w Tbilisi”. Wiedzą to nawet ci, którzy z niego wtedy szydzili. Ot, mądrość etapu. Jakie to żałosne.

A co my, obrońcy z naszej dawnej „paczki”? Niemal wszyscy pokiereszowani, odtrąceni, rozczarowani… dziś czepiamy się skrawków nadziei płynącej z bohaterstwa ukraińskich żołnierzy, ze wzniosłych słów Joe Bidena w Warszawie, z przejmującej do głębi watykańskiej Konsekracji... Ci najmniej zgorzkniali nadal piszą bogoojczyźniane wiersze, piosenki, felietony i scenariusze, wspierając – po swojemu – swą głęboko osobistą rację stanu. Twórczość – jak tamta sprzed dekady – mało komu potrzebna, z równym trudem przebijająca się zarówno do opinii publicznej, jak i do kreatorów artystycznych znaczeń...

Poza tym, niestety – czy tego chcemy, czy nie chcemy – poetyka posmoleńskich kampanii medialnych zakradła się na stałe do krajowych standardów komunikacji. Demagogia bez granic, ostentacyjne kłamstwa i wulgarne bluźnierstwa o iście demonicznej proweniencji… to, co niszczy wspólnotowego ducha i wiarę w siebie, wszystko to zbyt często wraca. Dziś ataki nieco osłabły, ale czy ustaną? Może… je przyhamuje powszechny zryw ofiarności wobec ukraińskich uchodźców? A może – z czasem – uwolnienie się od przymusu kupowania rosyjskich węglowodorów? Może. I pocieszmy się, że w Niemczech i we Francji jest z tym gorzej.

2022-04-02 22:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pod okiem szatana?

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Piotr Drzewiecki

Oni nas testują. Badają, ile będziemy w stanie znieść. Jak wiele jeszcze wytrzymamy obelg, bluzgów, inwektyw, zwykłego szajsu. I czy – jako katolicy – znajdziemy „upodobanie” w swoim pokornym milczeniu? Jacyś ważni ludzie tą operacją dowodzą. Nie wierzcie, że chodzi o „wolność sztuki” i „swobodę ekspresji” quasi-artysty.

CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2022 r.

Czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.

CZYTAJ DALEJ

Kardynał Kasper krytykuje ideę powołania Rady Synodalnej

2022-07-05 14:24

[ TEMATY ]

Niemcy

źródło: vaticannews.va

kard. Walter Kasper

kard. Walter Kasper

Planowana przez Drogę Synodalną „Rada Synodalna” niszczy strukturę, „której Chrystus chciał dla swojego Kościoła” – stwierdził niemiecki kardynał Walter Kasper. Opinię emerytowanego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan cytuje portal niemieckiego tygodnika katolickiego „Die Tagespost”.

Niemieckie media poinformowały, iż przewodnicząca Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK) Irme Stetter-Karp zapowiedziała, że w przygotowywanym dokumencie niemieckiego Zgromadzenia Synodalnego przewidziano ustanowienie Rady Synodalnej, jako „ciała konsultacyjnego i decyzyjnego”, którego celem ma być oddolne współdecydowanie o Kościele w Niemczech, podobnie jak się to dzieje w Kościele ewangelickim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję