Reklama

Aktualności

Ks. E. Canetta: w Kazachstanie była i jest żywa wspólnota katolicka, mająca za sobą ciężkie doświadczenia

Wielonarodowa wspólnota katolicka w Kazachstanie była i jest bardzo żywa, mimo ciężkich i bolesnych doświadczeń, jakie były jej udziałem – powiedział ks. Edoardo Canetta z Mediolanu, obecnie pracujący naukowo w tamtejszej Bibliotece Ambrozjańskiej. Wcześniej, przez 18 lat był on misjonarzem w Kazachstanie, przez 5 lat wikariuszem generalnym administratury apostolskiej Kazachstanu i Azji Środkowej i wykładowcą na Uniwersytecie w Karagandzie. W rozmowie z KAI podzielił się swoimi spostrzeżeniami z posługi w tym kraju, opowiedział o trudnym współżyciu miejscowych katolików pochodzenia polskiego i niemieckiego oraz o oczekiwaniach związanych z wrześniową podróżą Franciszka do Kazachstanu.

[ TEMATY ]

Franciszek

Franciszek w Kazachstanie

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KAI: Jak układały się stosunki z prezydentem Nursultanem Nazarbajewem? Nie można chyba powiedzieć, żeby był on przykładem demokraty w naszym rozumieniu?

RC: Należałoby właściwie zastanowić się nad naszym rozumieniem demokracji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

KAI: Szeroko pojęta rodzina u władzy, w rządzie, w kluczowych przedsiębiorstwach...

RC: W Azji Środkowej jest to normalne. W ustroju komunistycznym, jeśli się prześledzi życiorysy dyrektorów w tamtym okresie, szybko można zauważyć, że wywodzą się oni z wielkich rodzin, które umiały wkręcić się dosłownie w system sowiecki. Ci, którzy byli sułtanami, zostali pierwszymi sekretarzami partii. Nepotyzm, wspieranie własnej rodziny jest tam czymś zupełnie oczywistym. Byłoby wręcz skandaliczne, gdyby tego nie robili. Nie chcę usprawiedliwiać tych ludzi, ale tylko wyjaśniam, jak w dalszym ciągu działa ten system. W Federacji Rosyjskiej istniał w pewnym stopniu mit międzynarodówki, ponieważ nie wszyscy wyżsi działacze partyjni byli Rosjanami: Beria, Stalin, Chruszczow.

Reklama

W Azji Środkowej jest to nie do pomyślenia, gdyż władza wyraża się administracją. Władza polityczna jest bardzo względna. O wszystkim decydują burmistrz czy gubernator okręgu, to oni są panami danej okolicy. Ja to określam jako system dyktatury demokratycznej. Gdy władza już zapanuje, to jeśli człowiek nie będzie się jej przeciwstawiał, może żyć. Relacje władz z Kościołem nie były jakoś specjalnie dramatyczne. Kościół, który był zamknięty na siebie samego, nie stwarzał żadnych problemów. Nikt nie osądzał społeczeństwa. W pewnym okresie islam i prawosławie widziały w Kościele katolickim czynnik umiaru, wyważenia. Można powiedzieć, że stosunki z Kościołem były naznaczone dobrą współpracą.

KAI: W wywiadzie dla czasopisma „Limes” kard. Pietro Parolin powiedział, że nie można odmawiać przekazywania broni państwu, które musi się bronić. Czy zmieniło się coś w Watykanie w sposobie postrzegania wojny na Ukrainie?

RC: Na Zachodzie Watykan jest oskarżany, że zajmuje zbyt miękkie stanowisko wobec Rosji. Stolica Apostolska już dawno przedstawiła swoją propozycję mediacji, która opiera się na postanowieniach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), podpisanego w 2002 roku w Kiszyniowie przez Władimira Putina oraz prezydentów Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Kirgizji i Tadżykistanu.

Reklama

Jest to propozycja traktatu, do którego oprócz Ukrainy i Rosji jako gwaranci weszłyby inne państwa. Zdemilitaryzowano by regiony donbaski i ługański na okres do uzgodnienia. Ustanowiono by dla tych miejsc status podobny do Palestyny przed powstaniem Państwa Izrael. Byłby to protektorat gwarantowany przez wybrane państwa. Po ustanowionym okresie mogłoby się odbyć tam referendum, w którym mieszkańcy zdecydowaliby o przynależności do Ukrainy albo do Rosji. W tej chwili paradoksalnie pewien opór przed rozpoczęciem rozmów istnieje na Ukrainie, która liczy na zwycięstwo, a nie na szukania pokoju. Na ile potrafię zrozumieć problem, to Watykan nie będzie krytykował Ukrainy tylko dlatego, że się będzie broniła przed Rosją. Myślę, że jest szansa na negocjacje. Z Moskwy przyszły oznaki zadowolenia z takiej inicjatywy. Obawiam się złudzeń, w które mogłaby wpaść Ukraina, że wygra. Ewentualne zwycięstwo nad Rosją mogłoby mieć ogromną cenę.

KAI: Czy można ufać Rosji? Już nazajutrz po podpisaniu porozumienia o wywozie ukraińskiego zboża statkami z Odessy właśnie na ten port spadły rosyjskie rakiety?

RC: Rosji można zaufać na tyle, na ile można i trzeba ją kontrolować. W propozycji, którą przytoczyłem, gwarantami byłyby nie ona, ale inne państwa, które swoim autorytetem i wojskiem zagwarantowałyby status quo. Z drugiej strony zaufanie byłoby też trochę krępujące z wielu innych względów, ponieważ obecnie na tym poziomie zaufanie jest tylko wtedy, gdy istnieje równowaga sił. Jedno jest oczywiste. Osławiona równowaga jądrowa, którą czasami przywołują papieże, okazała się niepewna. Inwazja Rosji na Ukrainę stała się możliwa właśnie ze względu na lęk przed konfliktem nuklearnym, który jednak zupełnie nie powstrzymał Rosjan.

KAI: Czy zdarza się Księdzu słyszeć stwierdzenia, że Franciszek jest rusofilem?

Reklama

RC: Sławny poprzednik obecnego papieża, który sam nie był papieżem – św. Franciszek w historii z wilkiem z Gubbio poszedł najpierw rozmawiać z nim, a dopiero potem z pasterzami, którym ów wilk zjadł owce. Ostatnio w czasie jakiejś konferencji ktoś mnie zapytał: jaka jest różnica między pacyfistami a papieżem? Powiedziałem, że papież i chrześcijaństwo różnią się podejściem. Pacyfiści mówią: ani z Rosją, ani z Ukrainą, a Franciszek odpowiada: i z Ukrainą, i z Rosją. Takie stanowisko zajmował zawsze Jezus. Nikogo nie odrzucał. Także na płaszczyźnie historycznej Watykan nigdy nie zerwał stosunków dyplomatycznych z własnej woli. Jakakolwiek byłaby sytuacja w danym kraju, należy utrzymywać z nim kontakt.

KAI: Czy najbliższe spotkanie religii w Kazachstanie może stać się okazją do rozmów pokojowych na Ukrainie?

RC: Państwa spotykają się, żeby się obrażać nawzajem, grozić sobie. Papież Franciszek i Cyryl spotkają się nieuzbrojeni w kontekście spotkania religii. Mam nadzieję, że ich rozmowa nie ograniczy się tylko do tego, jak Bóg powinien zachować się wobec chrześcijan, co często zdarza się na takich spotkaniach. A jednak w Nur-Sultanie niemal w swoistej reedycji słynnej „Opowieści o Antychryście” Sołowjowa, znajdą się wszyscy lub prawie wszyscy. Kontekst wydaje mi się bardzo podobny. Proszę pomyśleć, do jakiej kultury odnosi się grupa Wagnera? Jest to czysty neopoganizm. Miałem okazję poznać Aleksandra Dudina. Hitler cytowany przez Martina Bormana powiedział: po zakończeniu wojny trzeba będzie zlikwidować religie. Teoria neopoganizmu słowiańskiego mówi, że trzeba walczyć z chrześcijaństwem, ponieważ to ono osłabiło narody słowiańskie. Trzeba powrócić do wizerunku natury dzikiej. Łatwo sobie wyobrazić skutki takiego myślenia.

KAI: Mogłoby się pojawić pytanie, jaki sens ma spotkanie z patriarchą Cyrylem? Ostatnia jego rozmowa wideo z papieżem ograniczyło się do długiej lektury jego listu i nic poza tym. Cyryl wspiera wojnę na Ukrainie.

Reklama

RC: Chcąc nie chcąc Cyryl reprezentuje „prawowitą” władzę Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, tak jak papież Bonifacy VIII reprezentował prawowitą władzę Kościoła katolickiego. Kontakt z Cyrylem jest kontaktem z Kościołem prawosławnym. Gdyby chodziło o świętego człowieka, wszystko byłoby łatwiejsze. Mam nadzieję, że patriarcha zauważy kryzys wiary, ponieważ w wielu Kościołach lokalnych nie jest już on wymieniany w modlitwie eucharystycznej. A to jest największa obraza i mocny znak ze strony jego wiernych. Z drugiej zaś strony to on jest głową swego Kościoła. Pamiętam, jak kard. Martini i ks. Giussani w czasie pewnej kolacji, na której byłem obecny, stwierdzili, że jeśli w Rosji odrodzi się chrześcijaństwo, to przez prawosławie. W tym momencie partnerem do rozmów papieża jest patriarcha Cyryl nie jako osoba, ale jako Kościół prawosławny.

KAI: Czy ma Ksiądz jakieś oczekiwania w związku ze spotkaniem międzyreligijnym we wrześniu w Kazachstanie?

RC: Szczerze powiedziawszy od spotkania międzyreligijnego nie oczekuję niczego szczególnego. Jeśli już to powtórzenia zasady o pokojowym współistnieniu różnych religii, co w kontekście islamskim nigdy nie jest złe. Wiążę natomiast duże oczekiwania z wizytą papieża w kazachskim Kościele.

KAI: Co Franciszek mógłby zrobić dla tego lokalnego Kościoła?

RC: On wie, co ma zrobić. Nie będę podpowiadał. Z tego, co już powiedziałem wcześniej, można zrozumieć, jaki jest pożądany kierunek. W kontekście wojny na Ukrainie spotkanie z Cyrylem będzie bardzo znaczące. Czy przyniesie jakiś efekt? Nie wiemy. Papież od samego początku zrezygnował z bycia kapelanem wojsk zachodnich, podczas gdy Cyryl pozostał ministrantem Putina.

2022-08-13 09:22

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dominique Wolton o papieżu: uderzyła mnie jego wolność

[ TEMATY ]

Franciszek

wolność

Grzegorz Gałązka

„Uderzyła mnie wolność tego człowieka, jego uczciwość, odwaga, determinacja, ale też niewątpliwa samotność” – tak o papieżu Franciszku mówi Dominique Wolton, współautor książkowego wywiadu z Ojcem Świętym, który jutro trafi do księgarń. Wolton, który na co dzień zajmuje się socjologią komunikacji, przyznaje, że Franciszkiem zainteresował się właśnie ze względu na to, jak komunikuje się ze światem. On sam, rozmawiając z Radiem Watykańskim, spróbował nakreślić obraz papieża, który wyłonił się z jego spotkań i rozmów w Watykanie.

„Franciszek nie operuje w tych samych co my ramach czasowych. My odnosimy się do minionych 30 lat, maksymalnie półwiecza, a dziś świat jeszcze bardziej przyśpiesza. Papież natomiast patrzy z perspektywy 3 tys. lat, co może prowadzić do pewnych nieporozumień. Po drugie, nieustannie odwołuje się do Ewangelii, a konkretnie, że należy zwracać się do ubogich i wykluczonych, bo to jest podstawa nauczania Kościoła. Po trzecie, Franciszek to papież polityk, który zajmuje stanowisko polityczne, choćby w kwestiach migracji. Ostatnio wypowiedział się na ten temat bardzo wyraźnie, za co spotkało go wiele wrogości. Po czwarte, ten papież jest blisko ludu [...], co wynika z jego latynoamerykańskiego pochodzenia. On odrodził samo pojęcie ludu. Z pewną nieufnością podchodzi do rygoryzmu, a zarazem ceni sobie elastyczność intelektualną i ideologiczną, co nie oznacza jednak anarchii. Jest otwarty na realny świat. Stanowczość łączy się w nim z dobrocią” – powiedział Radiu Watykańskiemu Dominique Wolton.
CZYTAJ DALEJ

PILNE! Nowe fakty w sprawie zabójstwa księdza z Kłobucka

2025-02-14 10:15

[ TEMATY ]

śmierć księdza

morderstwo kapłana

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Grzegorz Dymek

Ks. Grzegorz Dymek

Wbrew wcześniejszym planom nie w sobotę, ale jeszcze w piątek po południu dojdzie do przesłuchania 52-latka, zatrzymanego w sprawie zabójstwa proboszcza w plebanii parafii Matki Bożej Fatimskiej w Kłobucku (Śląskie) – podała prokuratura.

W czwartek ok. 19 oficer dyżurny kłobuckiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w budynku mieszkalnym na terenie parafii w Kłobucku przy ul. Kochanowskiego słychać odgłosy awantury. Po kilku minutach na miejsce dotarli policjanci, którzy w budynku znaleźli zwłoki 58-letniego proboszcza. W tym samym momencie zauważyli uciekającego mężczyznę, który został zatrzymany w bezpośrednim pościgu – opisywała w czwartek wieczorem policja. Ujęty mężczyzna to 52-latek, mieszkaniec Kłobucka.
CZYTAJ DALEJ

Wrocławskie obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Armii Krajowej

2025-02-14 18:19

ks. Łukasz Romańczuk

prof. Stanisław Ułaszewski

prof. Stanisław Ułaszewski

W naszej Ojczyźnie po raz pierwszy obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, jako święto narodowe. Podczas wrocławskich obchodów na Cmentarzu św. Rodziny przy ul. Smętnej podkreślano, że Armia Krajowa zawsze łączyła, a nigdy nie dzieliła.

W tym roku przypada 83. rocznica powołania przez gen. Władysława Sikorskiego Armii Krajowej. Był to wynik przekształcenia Związku Walki Zbrojnej.- Pierwszym Komendantem Armii Krajowej został Generał Stefan “Grot” Rowecki - mówił prof. Stanisław Ułaszewski, prezes dolnośląskiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, dodając: Armia Krajowa zawsze łączyła, nie dzieliła przedstawicieli różnych Stowarzyszeń Politycznych, osoby o różnych poglądach i wyznający różną wiarę religijną. Dowodem na to są jednomyślne głosowania w Sejmie i w Senacie RP nad ustanowieniem Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej w tym dniu.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję