Reklama

Sztuka

Notre Dame de Paris - płonąca katedra

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

12 grudnia 2012 r. w Paryżu rozpoczęto obchody 850-lecia istnienia katedry Notre Dame. Wiąże się z nią wiele ważnych wydarzeń, o których warto wspomnieć przy okazji tej rocznicy.

W roku 1871 podczas Komuny Paryskiej katedra o mały włos nie spłonęła, pożar wyrządził wiele szkód, ale struktura zewnętrzna ocalała. Jednak może pożar ten w świetle następnych wydarzeń historycznych z czasów rewolucji był zrządzeniem Opatrzności, może to dzięki temu nie podzieliła ona losu innych obiektów sakralnych, które masowo burzono. Komunardzi nie zajmowali się już i tak w ogromnym stopniu zdewastowanym obiektem, a niszczyli wszystko inne, co jeszcze przypominało monarchię i chrześcijaństwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wróćmy jednak do początku. Katedra - obiekt gotycki, wybudowana została na planie pięcioramiennego krzyża. Początek jej budowy sięga roku 1163. Sama budowa trwała dwa stulecia. Ukończono ją w roku 1345. Ale czy definitywnie? Nasuwają się również pytania: dlaczego i gdzie powstała? Wyspa La Cité stanowiła zalążek stolicy, jak i państwa francuskiego. To w jej sercu, w bliskości powstałych już w IX wieku dwóch kościołów chrześcijańskich skupiało się życie publiczne i religijne Paryża. Rangę każdego liczącego się średniowiecznego miasta podnosiła natomiast jego katedra. Tak również myśleli uczestnicy Wielkiej Rewolucji, którzy w roku 1793 podjęli decyzję o jej zburzeniu. Zaniechano tego pomysłu, ponieważ zburzenie katedry groziłoby również zniszczeniem sąsiadujących z nią pobliskich budynków. W końcu podjęto decyzję o usunięciu 28 postaci królów Izraela i Judy, a katedra przetrwała jako świątynia bogini mądrości. Konsekrowana na nowo w roku 1802, dwa lata później była świadkiem koronacji Napoleona I na cesarza Francji. Dokonał jej Papież Pius VII. 850-letnia historia katedry Notre Dame (w dosłownym tłumaczeniu Naszej Pani), czyli katedra Matki Bożej, to również 850 lat z historii Francji.

Serce katedry Notre Dame stanowi jej skarbiec, który może zachwycić każdego konesera sztuki, sztuki nie tylko w wymiarze materialnym, ale i wymiarze duchowym. Najważniejsze trzy elementy stanowią: relikwie Korony Cierniowej, relikwie gwoździa i relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Ten ostatni relikwiarz był świadkiem koronacji królów polskich. Wywiózł go po swej abdykacji król Jan II Kazimierz. Inny polski akcent: plac przed katedrą został nazwany imieniem Papieża Jana Pawła II. Cenną informacją jest także to, że Relikwiarz Korony Cierniowej wystawiany jest w katedrze w każdy pierwszy piątek miesiąca w trakcie roku, a w trakcie Wielkiego Postu w każdy piątek możemy w skupieniu spędzić przed nim czas na modlitwie.

Warto zadać sobie pytanie - czy rzeczywiście budowa trwała tylko dwa stulecia. Jedni twierdzą, że tak, a inni, że nie. Może i ci drudzy mają odrobinę racji, może ze względu na jej burzliwe losy mające decydujący wpływ na odbudowy i remonty, a co za tym idzie, i na zmianę jej wyglądu zewnętrznego, jak i wewnętrznego można stwierdzić, że budowa trwała dłużej, przez następne wieki, a może trwa nadal?

* * *

AGENCE FR-Paryz, organizator 6-dniowych rekolekcyjnych wyjazdów wielkopostnych do katedry Notre Dame, Sacre Coeur i na Rue du Bac w Paryżu
Szczegółowe informacje w redakcji „Niedzieli Rzeszowskiej”

2013-02-20 12:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasza Pani

Piszę ten felieton w Wielkim Tygodniu, to te dni roku kościelnego, które najmocniej dotykają samej istoty wiary w Boga, Bogu i ku Bogu. Bo nie wystarczy wierzyć, że Bóg jest, nie wystarczy nawet wierzyć w Jego słowa i miłość, trzeba jeszcze pójść za Nim, żyć zgodnie z Jego oczekiwaniami, ofiarować Mu swoje pomysły na życie. Tymczasem w Wielki Poniedziałek gruchnęła porażająca wieść: płonie paryska katedra Notre Dame! Programy informacyjne i strony internetowe wypełniły się obrazami jak z filmu katastroficznego. Czegoś takiego w długiej historii katedry nie było. Świątynia przeżyła chwile grozy w czasie rewolucji francuskiej, wówczas tłum zdewastował katedrę, zniszczył jej wyposażenie i rzeźby, a jakobini zmienili ją w „Świątynię Rozumu”, ale nie płonęła nigdy. W połowie XIX wieku świątynię zrekonstruowano (wtedy powstała 90-metrowa iglica, która w obecnym pożarze tak spektakularnie upadła) i wznowiono kult. Notre Dame przyciąga pięknem i uduchowionym wnętrzem, jest znakiem chrześcijaństwa, francuskości i kultury z najwyższej półki. Wielokrotnie ulegałem czarowi jej wnętrza, zwłaszcza jej niewiarygodnie pięknych rozet. Teraz, w trakcie tragedii, wokół katedry widać było twarze przerażonych i rozmodlonych paryżan. Nie mam wątpliwości, że świątynia zostanie podniesiona z ruin i zabłyśnie jeszcze większym blaskiem. I stanie się to szybko, w sensie duchowym i kulturowym.
CZYTAJ DALEJ

S. Łucja dos Santos i jej związki z Polską

2026-07-13 07:08

[ TEMATY ]

Fatima

Łucja Dos Santos

Coimbra – Muzeum S. Łucji/ zdjęcia: Grażyna Kołek

13 lipca przypada 109. rocznica trzeciego objawienia fatimskiego. Z tej okazji przypominamy związki z Polską jednej z wizjonerek – s. Łucji dos Santos.

Łucja miała świadomość tego, że Polska jest krajem, w którym Matka Boża jest szczególnie czczona i gdzie wielką maryjną pobożnością odznaczali się m.in. kard. Hlond, kard. Wyszyński, a przede wszystkim Jan Paweł II. Z Papieżem Polakiem łączyła ją wyjątkowa duchowa przyjaźń. Kilka razy się spotkali. Poza tym wiedziała, że Polacy są narodem powierzonym szczególnej opiece Niepokalanej, co dokonało się zwłaszcza 8 września 1946 r. pod przewodnictwem kard. Hlonda na Jasnej Górze. „O Polakach zawsze mówiła z wielką miłością i szacunkiem. Miała do nich swoistą słabość: kochała polskich karmelitów, otaczała wielkim szacunkiem Kustosza Sanktuarium Fatimskiego w Zakopanem” – czytamy na stronie sekretariatfatimski.pl.
CZYTAJ DALEJ

WP.pl: Jak VIP-y, a nie zwykli pacjenci. Tak radni KO korzystali z przychodni

2026-07-14 14:08

[ TEMATY ]

szpital

Adobe Stock

Badania bez kolejki, pomoc w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”, recepty na SMS-a z jednym słowem: „potrzebuję” - takich świadczeń oczekiwali od personelu przychodni w Piasecznie lokalni politycy KO. Dzwonili bezpośrednio do kierownictwa - pisze we wtorek Wirtualna Polska.

Portal informuje, że Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską, a placówka podlega nadzorowi burmistrza oraz Rady Społecznej, której członków wybierają radni. Placówka zatrudnia około 170 osób, ma cztery przychodnie i opiekuje się blisko 26 tysiącami pacjentów.
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję