Mistrzowska drużyna – Lektorzy starsi z Parafialnego Klubu Sportowego „Jadwiga” z parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim. Niżej: lektorzy z parafii Bernardynów w Opatowie zostali zwycięzcami w kategorii uczniów z gimnazjów
W tym roku Radom był organizatorem Mistrzostw Polski Służby Liturgicznej Ołtarza w Piłce Halowej. W dniach 1-2 maja spotkało się 105 drużyn, łącznie ponad tysiąc ministrantów z całej Polski. Rozgrywki, organizowane już po raz ósmy, odbywały się w trzech kategoriach wiekowych: ministranci, lektorzy młodsi, lektorzy starsi. Nasza diecezja, po rozgrywkach diecezjalnych, reprezentowana była we wszystkich trzech kategoriach. Ogromnym osiągnięciem było zdobycie Pucharu Polski aż w dwóch kategoriach. Lektorzy starsi z Parafialnego Klubu Sportowego „Jadwiga” z parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim wywalczyli tytuł wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Natomiast lektorzy z parafii Bernardynów w Opatowie zostali zwycięzcami w kategorii uczniów z gimnazjów. Warto podkreślić, że jest to drugi tytuł wywalczony przez lektorów z parafii św. Jadwigi, gdyż bronili oni tytułu Mistrzów Polski wywalczonego w roku 2012 na mistrzostwach, które odbywały się w Częstochowie.
Turniej poprzedziła Msza św. w katedrze radomskiej, której przewodniczył bp Henryk Tomasik. Mistrzostwom towarzyszyło motto zaczerpnięte od św. Jana Bosco: „Jeżeli hale są żywe, Diabeł jest martwy. Jeżeli hale są martwe, Diabeł jest żywy”, które uświadamia wielką rolę sportu i zdrowej rywalizacji w dziele wychowania młodego pokolenia. Ministranci, zarówno z Janowa Lubelskiego jak i z Opatowa, przez cały turniej imponowali poziomem technicznym i taktycznym. Opiekę nad zawodnikami sprawowali: ks. Wojciech Marzec - wikariusz z Janowa Lubelskiego oraz o. Ezechiel Lasota, opiekun drużyny z Opatowa.
Władze hiszpańskiego klubu Sporting Gijón zgodziły się na odmawianie przez zawodników przed meczami modlitwy. Do ponownej współpracy zaprosiły też byłego kapelana klubu ks. Fernando Fueyo, który w lutym br. otrzymał zakaz wstępu do szatni piłkarzy. Do rezygnacji z posługi kapłana wśród zawodników przyczynił się ówczesny trener zespołu z Asturii Joan Sicilia.
Decyzja nie spodobała się wielu kibicom Sportingu, którzy za liczne porażki zespołu i ostateczny spadek z pierwszej ligi obwinili właśnie szkoleniowca, a także brak dobrej atmosfery w drużynie. - Obecny trener Paco Herrera chce przywrócenia dawnych zwyczajów w klubie, dlatego wracam. Nie mam żalu do byłego szkoleniowca. Czasem nawet dzwonię do niego – powiedział ks. Fueyo.
Od 1 września 2026 r. edukacja zdrowotna stanie się w szkołach przedmiotem obowiązkowym. Treści dotyczące zdrowia seksualnego zostały jednak wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Rodzice uczniów niepełnoletnich będą mogli pisemnie zrezygnować z udziału dziecka w tej części programu.
Od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna zostanie podzielona na dwa przedmioty. Pierwszym będzie obowiązkowa edukacja zdrowotna, obejmująca m.in. zdrowie fizyczne i psychiczne, aktywność fizyczną, odżywianie, dojrzewanie, relacje społeczne, bezpieczeństwo w internecie oraz profilaktykę uzależnień.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.