Reklama

Zatoczyliśmy koło?

Niedziela warszawska 1/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trudno zgadnąć o czym będą mówić ludzie na początku nowego roku. Gdy bowiem oddaję ten komentarz do druku jest dopiero 13 grudnia - data wielce symboliczna. Dla jednych pamiątka stanu wojennego, dla drugich dzień zamknięcia negocjacji z Unią Europejską. A mnie się wydaje, że najbardziej wymowne jest to pokrywanie się dat. Jest chyba trochę racji w przysłowiu: "Historia kołem się toczy".
Jako ksiądz jestem ogólnie za wejściem do Unii Europejskiej, bo z nadzieją wypowiada się o tym Ojciec Święty, bo Kościół, do którego należę jest Powszechny i Apostolski. Dlatego tym, co są przekonani, że nasz katolicyzm jest najlepszy i wzorcowy, a Unia może mu tylko zaszkodzić, odpowiadam, że nie stawia się światła pod korcem, ale na świeczniku. Oby tylko było co stawiać!
Dzień integracji może się dla nas okazać czasem bolesnego, ale błogosławionego oczyszczenia. Unia pozbawi duchownych kilku złudzeń i niektórych form świeckiej aktywności. Kościół przeżywał już podobne doświadczenia np. wtedy, gdy tracił majątki ziemskie. I Bogu dzięki, że dziś proboszczowie nie mają po kilka włók ziemi i kilkadziesiąt zwierzaków w zagrodzie. Dzięki temu mogą się całkowicie poświęcić dla Bożej owczarni.
Euroentuzjastą nie jestem, bo nie jestem głupcem ani nie liczę na unijne stołki. Nie rozumiem na przykład po co wracamy do gospodarki planowej. Dlaczego Bruksela ma nam wyznaczać limity na produkcję mleka, zboża czy stali. Dlaczego nie ma wygrywać najlepszy? Po co zgadzamy się na dotowanie nierentownych działów gospodarki - naszych w 50%, unijnych w 100%? Myśmy to już przerabiali. Gdyby nie tzw. socjalizm z ludzką twarzą, nie byłoby tragedii 13 grudnia 1981 r. Po co kilkanaście lat liberalizacji rynku, by znów 13 grudnia zacząć gospodarkę nakazowo-rozdzielczą?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ważny czas dla prezydenta

2026-06-10 07:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polityczna burza, jaka wybuchła po decyzji prezydenta Wołodymyr Zełensky o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy ma kilka płaszczyzn. Ta najbardziej oczywista, historyczna i godnościowa (co jest w zupełności zrozumiałe) rozgrzewa opinię publiczną w Polsce. Jednocześnie nie wywołuje proporcjonalnych reakcji na Ukrainie, co samo w sobie pokazuje skalę problemu.

Tak jak można przyjąć, że temat Wołynia i UPA może być trudny do wspólnego przepracowania, tak obojętność na polską wrażliwość nie ma już żadnego usprawiedliwienia. Szczególnie po kilku latach największej pomocy, jaką nasi sąsiedzi – w najtrudniejszym dla nich we współczesnej historii okresie – od nas otrzymali. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę, że trwa właśnie „dopinanie” szczegółów konkretnego wsparcia z programu SAFE, na który Polacy (niezgodnie z prawem i na niekorzystnych warunkach, ale to rządzących niezbyt interesuje) się zrzucą. Można odnieść niepokojące wrażenie, że Ukraina, gdy już osiągnęła swoje w sferze bezpieczeństwa i finansowej – uznała, że trzeba złapać się Niemiec, a nasz kraj i jego oczekiwania zignorować.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze przemówienie Leona XIV w Barcelonie: Świadczcie o jedności za cenę wyrzeczeń

2026-06-09 14:03

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Do pielęgnowania jedności w świecie spolaryzowanym oraz wnoszenia atmosfery rodzinnej i braterskiej w parafiach, miejscach pracy i każdej przestrzeni życia wezwał Leon XIV w swoim pierwszym przemówieniu w Barcelonie. Po przybyciu do katalońskiego miasta modlił się południową Liturgią Godzin w katedrze Świętego Krzyża i Świętej Eulalii - informuje Vatican News.

Po przybyciu z Madrytu Papież w Barcelonie rozpoczął drugi etap swojej siedmiodniowej podróży apostolskiej do Hiszpanii. W miejscowej katedrze Leon XIV modlił się Liturgią Godzin oraz oddał cześć Krzyżowi i nawiedził grób św. Eulalii.
CZYTAJ DALEJ

Poczobut: we wrześniu wracam na Białoruś

2026-06-10 13:31

[ TEMATY ]

Andrzej Poczobut

PAP/Michał Zieliński

Andrzej Poczobut

Andrzej Poczobut

Andrzej Poczobut, działacz mniejszości polskiej na Białorusi, ponownie zadeklarował, że we wrześniu - przed zjazdem Związku Polaków na Białorusi - zamierza wrócić na Białoruś. - W Grodnie jest mój dom, chciałbym wrócić do domu - mówił w środę Poczobut na briefingu zorganizowanym przez Wspólnotę Polską.

Przez blisko 5 lat Wspólnota Polska współorganizowała comiesięczne akcje wsparcia Andrzeja Poczobuta, gdy ten przebywał w białoruskiej kolonii karnej. W środę Wspólnota Polska podsumowała te działania podczas konferencji prasowej, w której udział wziął Poczobut. Mieszkańcy Białegostoku będą mogli spotkać się działaczem mniejszości polskiej na Białorusi w środę o godz. 18 przy pomniku księdza Jerzego Popiełuszki w centrum Białegostoku, gdzie od czerwca 2021 do kwietnia 2026 odbywały się akcje wsparcia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję