Reklama

Niedziela Świdnicka

Postawy wiary w Piśmie Świętym

Jan Chrzciciel

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Jan przyszedł na świat sześć miesięcy przed narodzeniem Pana Jezusa, prawdopodobnie w dzisiejszym Ain Karem. Jego rodzicami byli kapłan Zachariasz i Elżbieta. Przy obrzezaniu otrzymał nowo narodzony chłopiec, zgodnie z poleceniem anioła Gabriela, imię Jan (hebr. Johanan – „Jahwe się zmiłował”). O dziecięctwie Jana i jego latach młodzieńczych wiemy tylko, że „dziecię rosło i umacniało się w Duchu i przebywało na miejscach pustynnych, aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1,80). Pustynia, o której tu mowa i gdzie udał się św. Jan, rozpoczynając swoje posłannictwo – to Pustynia Judzka w okolicy Morza Martwego, rozciągająca się po obydwu stronach Jordanu. W roku piętnastym panowania Tyberiusza (29 r. po Chr.) ukazał się św. Jan publicznie, mając na sobie odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany na biodrach, żywiąc się szarańczą i miodem. Głosił chrzest pokuty na odpuszczenie grzechów. Wzywał do zmiany sposobu myślenia, do zupełnego przeobrażenia wewnętrznego. Znakiem zewnętrznym tej odmiany było wyznanie grzechów i chrzest w Jordanie. Aby przygotować się do uczestnictwa w królestwie mesjańskim, podkreślał Jan, że nie wystarczy sama tylko przynależność cielesna do pokolenia Abrahama. Konieczne są owoce godne pokuty, potrzeba miłości i sprawiedliwości.

Ruch religijny zapoczątkowany przez Jana wzrastał z każdym dniem. Zastanawiano się już, czy ten, do którego przychodziły cała Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu, nie jest Mesjaszem. Św. Jan rozwiał wszelkie wątpliwości w tym względzie, oświadczając, że idzie za nim mocniejszy niźli on. Ten chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Działalnością Jana zainteresowały się oficjalne koła żydowskie. Św. Jan wyznał wobec nich, że nie jest Mesjaszem, lecz tylko Jego poprzednikiem. Pełnił swoją misję dalej, dając świadectwo o Jezusie: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1,29-36). Niektórzy z jego uczniów poszli za Jezusem, inni pozostają przy nim. Ale i tym, zaniepokojonym powodzeniem Mistrza z Nazaretu, powie wyraźnie: „Nie jestem Mesjaszem, ale posłany byłem przed Nim... przyjaciel Oblubieńca stoi i słucha go, radując się... On ma wzrastać – ja się umniejszać” (J 3,22-36).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-01-16 15:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pogoda i ludzie w Biblii

Niedziela szczecińsko-kamieńska 26/2007

[ TEMATY ]

Biblia

pixelshoot / Foter.com / CC BY

Przy planowaniu wakacyjnego wypoczynku najbardziej pomocna jest kilkudniowa prognoza pogody. A wszelkie wiadomości radiowe czy telewizyjne, które jej nie zawierają, uważamy za niepełne. Czy ludzie czasów biblijnych potrafili przewidzieć pogodę na kilka dni naprzód? Jaka była w tamtych czasach pogoda i jakie miała dla nich znaczenie? Biblia nie zna żadnego słowa na określenie pogody, mówi o wyglądzie nieba i znakach na niebie (Hi 37, 21.22; Mt 16, 2.3), o właściwym czasie zbiorów (Pwt 11, 14; Iz 30, 23) oraz znakach pór roku (Pwt 28, 12; Prz 26, 1; Pnp 2, 11). W języku hebrajskim i greckim nie ma też żadnego szczególnego słowa, które by oznaczało porę roku, ale używa się kilku słów na oznaczenie czasu określonego przez pewne warunki pogodowe: deszcz (Pwt 11, 14), letni upał (Ps 32, 4); cechy roku rolniczego: młocka i siew (Kpł 26, 5), kwitnienie drzew figowych (Mt 24, 32); coroczne święta: Święto Przaśników czy Pascha (Wj 23, 15; Łk 2, 41; 22, 1). W Biblii woda jest podstawowym pierwiastkiem. Nic więc dziwnego, że w Palestynie wyróżnia się dwie pory roku: deszczową oraz suchą. Pory te oddzielone są miesiącami przejściowymi. Dla ludzi Biblii każdy skutek musiał mieć przyczynę osobową. Za deszcz była odpowiedzialna jakaś osoba. Jeśli nie spowodował tego człowiek, to odpowiedzialna była inna istota duchowa lub Bóg. U proroka Jeremiasza znajdujemy wzmiankę na ten temat, gdy opisywał Boże niezadowolenie z niewiernego ludu: „Nie powiedzieli w swych sercach: Chcemy bać się Pana, Boga naszego, który daje w swoim czasie deszcz wczesny i późny, który zapewnia nam ustalone tygodnie żniw” (Jr 5, 24). To Bóg zsyła lub daje deszcz (np.: Rdz 2, 5, Mt 5, 45; Dz 14, 17; Hbr 6, 7). Wystąpienie nagłych i niespodziewanych opadów albo brak oczekiwanego deszczu to dla ludzi starożytnych sprawa życia i śmierci. Jedynym rozsądnym sposobem postępowania była wierność Panu stworzenia. Jeśli Izrael będzie słuchał przykazań Boga, „ześle On deszcz na waszą ziemię we właściwym czasie, jesienny jak i wiosenny, i zbierzecie wasze zboże, moszcz i oliwę” (Pwt 11, 14). Jeśli wiosenne deszcze spadną zbyt późno, może to oznaczać katastrofę w zbiorach. Gdy Izrael nalegał na proroka Samuela, aby pomógł im wybrać króla, który by panował nad nimi. Samuel, aby pokazać, że jego misja jako rzecznika Jahwe nie straciła na swej ważności, spowodował opady deszczu w czasie żniw. „Czy to nie teraz są żniwa pszeniczne? Zawołam do Pana, a ześle grzmoty i deszcz, abyście poznali i zobaczyli, że wielkie jest wasze wykroczenie, którego dopuściliście się wobec Pana domagając się króla dla siebie». Samuel wołał więc do Pana, a Pan zesłał grzmoty i deszcz w tym samym dniu” (1 Sm 12, 17-18). Pogoda wpływała na podróże morskie i lądowe. Tylko w porze suchej, gdy drogi były przejezdne, można było wykonać pewne czynności. Wojska mogły żywić się lokalnymi produktami, zdążając do swoich celów. Obchodzono w tym czasie święta pielgrzymkowe (Pascha, Pięćdziesiątnica, Święto Namiotów). Dawid wysłał swe wojska do walki z Amonitami „na początku roku [kiedy pora deszczowa przechodzi w suchą], gdy królowie zwykli wychodzić na wojnę, Dawid wyprawił Joaba i swoje sługi wraz z całym Izraelem” (2 Sm 11, 1; 1 Krn 20, 1). Wskazuje to na okres prowadzenia starożytnych wojen: zimowe deszcze oraz nasiąknięta wodą ziemia powodowały, że podróżowanie i walki były trudne, szczególnie utrudniały manewry ciężkich rydwanów na równinach i w dolinach. Człowiek z przypowieści, który dom swój zbudował na piasku (Mt 7, 26), nie dokopał się dostatecznie głęboko, by osadzić fundament. Była pora sucha i gleba wyschła. Gdy nadeszła pora deszczowa, stwardniała uprzednio warstwa gleby została zmyta i jego dom runął. Mieszkańcy Palestyny wiedzieli o tym bardzo dobrze i tylko głupiec mógł tak postąpić. W Biblii trudno znaleźć potwierdzenie wpływu pogody na nastrój i samopoczucie. Typowe było podejście: pogody nie da się zmienić i tylko nieliczni mogą przed nią uciec (zamożni mieszkańcy Jerozolimy spędzali zimę w niżej położonych miejscach). Być może uciążliwości, jakie niosła zła pogoda, są podstawą przysłowia porównującego zrzędzącą kobietę do uporczywych opadów i cieknącej rynny: „Rynna ciekąca stale w dzień dżdżysty, podobna do żony swarliwej” (Prz 27, 15). Pogoda przyczyniała się też do pewnych utrapień, które opisał św. Paweł: „Trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. (…) w niebezpieczeństwach na rzekach, (…) w niebezpieczeństwach na morzu, (...) w zimnie i nagości” (2 Kor 11, 25-27). Pogoda dostarcza również biblijnych obrazów ludzkiego zachowania. „Jak śnieg w lecie, deszcz we żniwa, tak cześć nie przystoi głupiemu” (Prz 26, 1). Dobry król „zstąpi jak deszcz na trawę, jak deszcz rzęsisty, co nawadnia ziemię. Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość” (Ps 72, 6-7), ale „występny [władca], co biednych uciska, jest jak ulewa, co chleba nie daje (Prz 28, 3). Apostoł Jakub przypomina: „Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika (Jk 4, 14). Dla ludzi Biblii, przewidywanie pogody na kilka dni byłoby śmieszne. Potrafili przewidzieć pogodę najwyżej na następny dzień. Byli przekonani, że pogoda nadchodzi i przemija, i tylko Bóg wie, kiedy i dlaczego. Charakterystyczne dla tamtej kultury było silne zakorzenienie w teraźniejszości. Znajduje to odzwierciedlenie w słowach Pana Jezusa: „Wieczorem mówicie: «Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni», rano zaś: «Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione»” (Mt 16, 2-3). „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcze idzie”. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa” (Łk 12, 54-55).
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu zachęca do modlitwy różańcowej w październiku

2026-09-30 15:45

[ TEMATY ]

różaniec

październik

BP KEP

Trwajmy w tym miesiącu na wspólnej i osobistej modlitwie, prosząc Boga o potrzebne łaski, a zwłaszcza o pokój, którego tak bardzo dzisiaj potrzebujemy – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC, zachęcając wiernych do modlitwy różańcowej w październiku.

Podziel się cytatem – zachęca Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
CZYTAJ DALEJ

Pasmo łask. 65 lat kapłaństwa ks. inf. dr. Mariana Mikołajczyka

– Wielkie rzeczy uczynił mi Pan – w duchu Magnificat Maryi ks. inf. Marian Mikołajczyk dziękował 1 października za 65 lat kapłaństwa. Uroczystość odbyła się w Kościele Rektoralnym Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie, którego był rektorem przez 26 lat.

– Pierwszego dnia po urodzeniu Pan włączył mnie do swego Kościoła przez chrzest święty. Przez ten sakrament oddał w opiekę Matki Maryi, czyniąc Ją moją patronką. 22 lata i 6 miesięcy później włączył mnie w kapłaństwo swego Syna, który codziennie ofiaruje się osobiście Ojcu za mnie i za tych, za których składam ofiarę na ołtarzu w Eucharystii. Dzisiejsza Eucharystia to moja wielka wdzięczność Bogu wszechmogącemu, ale i ludziom, którzy w jedności z Nim należą wraz ze mną do Kościoła Chrystusowego – powiedział ksiądz jubilat. Prosił również o modlitwę, aby łaska kapłaństwa Chrystusowego nie była w nim próżna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję