Reklama

Kościół

Zapowiedź

25 lat Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

O powstaniu i misji Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia oraz o tym, jak będą wyglądały centralne obchody jubileuszu 25-lecia Fundacji mówili uczestnicy śniadania prasowego, które odbyło się dziś w siedzibie Sekretariatu KEP w Warszawie. Podczas spotkania, które zgromadziło licznych współpracowników Fundacji i przedstawicieli mediów zaprezentowane też zostały specjalne publikacje przygotowane z okazji obchodzonej w tym roku rocznicy. Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” jest dziełem Kościoła w Polsce. Oferuje program stypendialny i formacyjny dla zdolnej, niezamożnej młodzieży. W ciągu 25 lat na te stypendia przeznaczono 250 mln zł.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Fundacja jest przykładem dalekomyślności księży biskupów sprzed 25 lat - mówił abp Adrian Galbas, metropolita warszawski, Przewodniczący Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Zauważył, że spośród wielu pomników Jana Pawła II Fundacja jest tym, którego dotąd nikt nie krytykował. To pomnik niezwykle udany, żywy, skoncentrowany na dobru. Przypomina o tym, czego papież nauczał i o tym, jak ważni byli dla niego młodzi. - Ten pomnik kojarzy się z Kościołem, który potrafi robić dobre rzeczy - powiedział.

Red. Marcin Przeciszewski z KAI, członek pierwszego zarządu Fundacji, przypomniał historię jej powstania. Był to pomysł osób świeckich, a w szczególności Piotra Gawła, ówczesnego przewodniczącego komisji sponsoringowej pielgrzymki papieskiej z 1999 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Marek Zdrojewski, wiceprzewodniczący zarządu Fundacji mówił o początkach działalności, o pierwszych stypendystach oraz o idei Dnia Papieskiego i kościelnej zbiórki na potrzeby młodych ludzi, która towarzyszy Fundacji niemal od samego początku jej istnienia.

- Pomysły na powstanie Fundacji zostały pobłogosławione przez Kościół w Polsce. I to błogosławieństwo trwa do dzisiaj - powiedział ks. Dariusz Kowalczyk, prezes zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Dodał, że pomysł spodobał się samemu Janowi Pawłowi II, który stwierdził, że jest to pomnik najdroższy jego sercu. Ks. Kowalczyk zwracał uwagę na znaczenie wspólnotowości w programie formacyjnym Fundacji. Mówił też o letnich obozach organizowanych dla stypendystów.

Podziel się cytatem

O programie centralnych obchodów jubileuszu mówił ks. Łukasz Nycz, członek zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Zaplanowane są one 19 lipca br. na Jasnej Górze.

Najmłodsi stypendyści przyjadą do Częstochowy już 11 lipca, 14 lipca dołączą do nich studenci a 17 lipca - maturzyści.

Reklama

19 lipca, Mszy św. na Błoniach Jasnogórskich będzie przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi. Obecni też będą księża biskupi, którzy współpracowali i współpracują z Fundacją „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Na Jasną Górę przybędą również absolwenci programu stypendialnego i wszyscy przyjaciele. Po Mszy św. w ogrodach seminaryjnych niedaleko Jasnej Góry odbędzie się piknik i festyn rodzinny. Będzie to czas wspomnień, świadectw i koncertu zespołu „Tylko Ty” tworzonego przez absolwentów Dzieła.

O godz. 19. 30 w bazylice na Jasnej Górze odbędzie się koncert Chóru i Orkiestry Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Obchody zakończy wspólna modlitwa apelowa o godz. 21.

Jak zapowiedział ks. Nycz, stypendyści pozostaną w Częstochowie i okolicach do 21 lipca.

W czasie śniadania prasowego zaprezentowane też zostały specjalne publikacje związane z rocznicą: raport z działalności Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” w latach 2000 - 2025, publikację pt. „Jesteście moją nadzieją. Geneza i rozwój Fundacji ” (jest to publikacja powstała na podstawie pracy doktorskiej Pauliny Skórnickiej obronionej na KUL w 2022 i opracowanej na podstawie badań stypendystów) a także wydanie specjalne biuletynu Fundacji pt. „Do Dzieła” z datą 19 lipca 2025.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 roku jako wyraz wdzięczności dla Ojca Świętego Jana Pawła II. Fundacja wspiera zdolną niezamożną młodzież z małych miejscowości. Oferuje program stypendialny oraz formację. Obecnie z programu stypendialnego korzysta 2050 osób. W ciągu 25 lat istnienia Fundacji doczekała się ona ponad 9 tys. absolwentów programu. Łączna kwota przeznaczona na stypendia w tym czasie to ok. 250 mln. zł.

2025-05-27 19:18

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Grodowiec. Rekolekcje stypendystów FDNT

[ TEMATY ]

rekolekcje

adwent

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

Tamara Murzyńska

Były to rekolekcje o miłości, odkrywanej w trzech relacjach: człowieka z Panem Bogiem, z drugim człowiekiem i w relacji do samego siebie.

Były to rekolekcje o miłości, odkrywanej w trzech relacjach: człowieka z Panem Bogiem, z drugim człowiekiem i w relacji do samego siebie.

Stypendyści Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia od 3 do 5 grudnia przeżywali doroczne rekolekcje adwentowe. Tegoroczne odbyły się na południu diecezji w sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu.

Tematem tegorocznego spotkania uczniów - stypendystów FDNT z naszej diecezji były słowa: „Kochać, jak to łatwo powiedzieć”. – Były to rekolekcje o miłości, odkrywanej w trzech relacjach: człowieka z Panem Bogiem, z drugim człowiekiem i w relacji do samego siebie. Zgłębialiśmy jak uczyć się kochać, żeby miłość nie była czymś czysto teoretycznym, ale żeby była czymś bardzo praktycznym, konkretną treścią życia – mówi ks. Łukasz Malec, odpowiedzialny za to dzieło w naszej diecezji. Był czas na konferencje, spotkania w grupach i oczywiście Eucharystię. Stypendyści uczestniczyli także w Adwentowym Wieczorze Młodych, który odbył się w Sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu. W rekolekcjach w dniach od 3 do 5 grudnia uczestniczyło 15 osób.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

2026-01-05 19:56

[ TEMATY ]

święto Trzech Króli

Epifania

C+M+B

AI

Litery na drzwiach, zapach kadzidła i barwne orszaki, przechodzące ulicami miast i wiosek – tak w wielu miejscach w Polsce wygląda 6 stycznia. O znaczeniu kredy, kadzidła i napisu C+M+B w kontekście uroczystości Objawienia Pańskiego opowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego i konsultor Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Choć dziś najczęściej mówimy „Trzech Króli”, pierwotnie 6 stycznia Kościół wspominał trzy wydarzenia: pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie wskazywały na Jezusa jako na obiecanego Mesjasza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję