Reklama

Wiadomości

Hazard zabija

Niedziela Ogólnopolska 29/2014, str. 12

[ TEMATY ]

hazard

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ilekroć idę do baru obok domu, zawsze widzę kogoś przed automatami. Już wcześnie rano pojawia się staruszka, która przychodzi tu w kapciach, nieco później widzę dystyngowaną panią w średnim wieku, która spędza przy automacie całe godziny. Dla wielu klientów stało się tradycją, że po wypiciu kawy wrzucają kilka monet do maszyny, by zagrać „dla rozrywki”.

Ostatnio bardzo często przy automatach widać też cudzoziemców, zwłaszcza Azjatów, którzy mają wielką pasję do gier hazardowych: syngaleskich sprzedawców ulicznych, których pełno jest na ulicach Rzymu, oraz Filipińczyków, szczególnie w dni wolne od pracy. To, co obserwuję w „moim” barze, da się zaobserwować w barach i w salach gier w całych Włoszech, ponieważ w kraju tym zainstalowano ok. 400 tys. legalnych automatów (do tego trzeba dodać ok. 200 tys. nielegalnych)!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jeszcze do niedawna gry hazardowe były dozwolone jedynie w nielicznych kasynach czy w szczególnych miejscach, takich jak miasto Las Vegas, gdyż rządzący byli świadomi, jak tragiczne dla społeczeństw mogą być konsekwencje uzależnienia od hazardu. Dziś krótkowzroczność polityków, naciski potężnego lobby przemysłu hazardu i przestępczości zorganizowanej sprawiły, że Włochy – ale i w różnym stopniu także inne kraje – zostały zamienione w wielkie kasyno, w działającą w majestacie prawa szulernię. We Włoszech wpływy państwa z opodatkowania gier hazardowych wynoszą 8 mld euro rocznie, podczas gdy koszty społeczne hazardu (np. leczenie ludzi patologicznie uzależnionych od gier) szacuje się na 10 mld euro, co oznacza, że w ostatecznym rozrachunku państwo traci na tym interesie. Tak naprawdę najlepiej na wielkim biznesie hazardowym zarabiają jedynie organizacje przestępcze. Szacuje się, że nielegalny hazard we Włoszech jest kontrolowany przez ponad 40 klanów przestępczych, których dochody sięgają 30 mld euro rocznie. Oprócz państwa na tym gigantycznym rynku hazardu tracą przede wszystkim sami grający – szacuje się, że stałych graczy jest ok. 3 mln (z czego 800 tys. to ludzie patologicznie uzależnieni od gry). I tak ofiarami hazardu stają się nawet biedni emeryci i renciści, którzy oszczędzają na jedzeniu i lekarstwach, aby grać. Kolejna kategoria to młodzi ludzie bez pracy, którzy chcą wygrać pieniądze na dostatnie życie – często zdarza się, że okradają rodziców lub dziadków, aby mieć pienądze na gry hazardowe). Grają również ludzie z tzw. klasy średniej, którzy ucierpieli z powodu kryzysu gospodarczego i nie mogą się pogodzić z faktem obniżenia standardu swojego życia. Niemałą grupę stanowią przedsiębiorcy z problemami finansowymi. Wszyscy łudzą się, że wielka wygrana rozwiąże ich różnorodne kłopoty, choć w rzeczywistości gry hazardowe tylko pomnażają problemy finansowe, społeczne i rodzinne, wpędzając setki tysięcy ludzi w ślepy zaułek uzależnienia od hazardu.

Biorąc pod uwagę katastrofalne skutki społeczne i ekonomiczne hazardu, Kościół włoski zaangażował się w walkę z rozprzestrzenianiem się sal gier hazardowych, w pomoc ofiarom hazardu, które często trafiają w ręce lichwiarzy, w leczenie osób patologicznie uzależnionych od hazardu. W demaskowaniu niebezpieczeństw związanych z biznesem gier hazardowych na czoło wysuwa się dziennik Episkopatu Włoch „L’Avvenire”. Przeprowadziłem wywiad z jednym z jego dziennikarzy, Nello Scavo, który od lat zajmuje się tą problematyką. W Polsce Scavo znany jest jako autor książki „Lista Bergoglio. Ocaleni przez Franciszka w czasach dyktatury”.

2014-07-16 09:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portugalia: rekordowa liczba uzależnionych od hazardu w sieci

[ TEMATY ]

uzależnienia

hazard

BOŻENA SZTAJNER

Ponad 35 tys. mieszkańców Portugalii złożyło już do siedziby państwowego Urzędu Regulacji i Kontroli Gier (SPIJ) wniosek o uniemożliwienie im udziału w zakładach losowych w internecie. W porównaniu do 2017 r. ich liczba zwiększyła się aż o 70 proc. Według władz SPIJ, w argumentacji zawartej we wnioskach uzależnieni od hazardu powołują się m.in. na swoje problemy zdrowotne, głównie bezsenność, a także na rosnące zadłużenie.

W Portugalii sukcesywnie rośnie też liczba uczestników gier w sieci. Szacuje się, że w tym 10-milionowym kraju regularnie za pośrednictwem internetu obstawia pieniądze ponad 1,3 mln osób.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru United, a dziś jest księdzem

2026-01-17 20:03

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

Zrzut ekranu YT

Philip Mulryne

Philip Mulryne

Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.

Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara w Korczynie

2026-01-20 09:19

flickr.com/episkopatnews

Abp Adam Szal

Abp Adam Szal

W niedzielę, 18 stycznia 2026 r., abp Adam Szal przewodniczył sumie odpustowej w sanktuarium św. Józefa Sebastiana Pelczara w Korczynie. Metropolita przemyski udzielił sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży i modlił się za całą archidiecezję w przededniu liturgicznego wspomnienia świętego biskupa przemyskiego.

Homilię abp Adam Szal rozpoczął od słów św. Jana Chrzciciela: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Podkreślił, że Jan „daje świadectwo, że On jest Synem Bożym”. hierarcha zwrócił uwagę na pojęcie świadectwa, które „jest dla nas bliskie, ponieważ się tym słowem posługujemy”. Rozróżnił świadectwo dokumentujące wydarzenia, opatrzone pieczęciami i podpisami, od świadectwa wiary. – Autorytet świadectwa jest podparty czymś, co nazywamy dokumentem. Są nawet takie osoby, które urzędowo potwierdzają prawdę, nazywamy te osoby notariuszami – powiedział kaznodzieja, ale też ostrzegł przed fałszywymi świadkami, którzy „dowodzą rzeczywistości, która nie zaistniała”, przypominając, że „niebezpieczeństwo istnienia fałszywych świadków, fałszywego świadectwa, było także obecne w Starym Testamencie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję