To ważne pytanie. W roku 1980 i w kolejnych latach było oczywiste, że Polacy wybierają solidarność i Solidarność pisane i małą, i wielką literą „s”. A dziś? Odnoszę wrażenie, że egoizm jest częściej i bardziej obecny w naszym życiu społecznym. Nie martwimy się o innych, dbamy wyłącznie o siebie.
Bardzo wyraźnie widać to w zachowaniu obecnej władzy. Ujawnione nagrania z restauracji nie pozostawiają w tej sprawie najmniejszych złudzeń. Ci ludzie rozmawiają tylko i wyłącznie o swoich prywatnych interesach, nawet jeśli pozornie tematem rozmowy są kwestie państwowe. Na przykład min. Bartłomiej Sienkiewicz, pytając, na ile Narodowy Bank Polski mógłby wspomóc budżet rządu w roku wyborczym, pyta tak naprawdę o to, na ile NBP mógłby pomóc rządowi w wygraniu wyborów, w utrzymaniu władzy. A co za tym idzie w utrzymaniu się przy władzy między innymi min. Sienkiewicza. I prezes NBP chętnie ten temat podejmuje, bo chce sobie w zamian załatwić komfortowe trwanie na tej atrakcyjnej posadzie. Nie liczy się NBP i interes państwa, liczy się prezes Belka i jego egoistyczne chęci.
Widać to też w rozwiązaniach systemowych. Brak wsparcia dla rodzin wielodzietnych, brak miejsc pracy dla młodych (ale także i dla tych w wieku 50+), ograniczenie możliwości awansu społecznego dla ludzi z mniejszych miast, ze wsi... To wszystko, jak mówią uczenie socjologowie, petryfikuje strukturę społeczną, czyli zamraża ją, blokuje ścieżki awansu, powoduje masowe dziedziczenie pozycji społecznej, utrwalając nierówności z racji urodzenia.
To wszystko bierze się ze świadomych decyzji elit rządzących. W ostatnich latach wyraźnie stawia się na egoizm. Nie może być inaczej, skoro dzieci ministrów najpierw uczą się w szkołach prywatnych, a później wyjeżdżają na studia za granicę. Ba, sam rząd jak to teraz widzimy ucieka na posady do Brukseli. Rząd o nastawieniu egoistycznym, elitarnym, musi prowadzić taką właśnie politykę. Nastawioną nie na rozwój, nie na otwarcie szans dla wszystkich, nie na rozbudzenie inicjatyw i kreatywności, ale na umacnianie przywilejów dla wybrańców, dla siebie i swoich przyjaciół.
W Polsce rozpoczęła się wyborcza kampania samorządowa. W tym samym terminie we wszystkich szesnastu województwach wybierać będziemy blisko 47 tys. radnych do gmin, powiatów i sejmików i ok. 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Teoretycznie na podstawie Traktatu Lizbońskiego (art. 20) czynne i bierne prawo wyborcze w Polsce mają także osoby będące obywatelami innych krajów członkowskich Unii Europejskiej „na takich samych warunkach, jak obywatele tego państwa”. W praktyce zjawisko to w naszym kraju występuje w stopniu śladowym. Oczywiście, obywatele polscy również mają prawo startować w wyborach samorządowych w innych krajach Unii. Odmiennie niż w Polsce, w niektórych krajach, np. Austrii i Niemczech, wybory do poszczególnych województw (landów) rozłożone są w czasie, tak że kampania samorządowa trwa tam cały rok. Przykładowo w jednym miesiącu odbywają się wybory w Bawarii, w innym w Meklemburgii, a w jeszcze innym w Turyngii i Brandenburgii. Dzięki temu poparcie dla kandydatów partii politycznych odzwierciedla także bieżące nastroje społeczeństwa, a partie muszą stale walczyć o obywatela. W Polsce wiele osób, wybierając władze lokalne, kieruje się aktualnymi preferencjami politycznymi, co rzutuje na wynik wyborczy nie tylko w jednym regionie, ale w całym kraju. W naszym kraju powstaje wiele komitetów lokalnych, deklarujących przede wszystkim pracę na rzecz społeczności lokalnych w oderwaniu od politycznych zawirowań. Wielu prezydentów i burmistrzów miast występuje bez szyldów partyjnych, umacniając swoją samodzielną pozycję. Oprócz zdolności organizacyjnych nie bez znaczenia jest fakt, że dysponują oni ogromnym budżetem i wielką liczbą etatów, wiążąc ze sobą mieszkańców regionu. W mieście bez rozwiniętej infrastruktury gospodarczej prezydentowi lub burmistrzowi podlega większość placówek, takich jak szkoły, przedszkola, szpitale, co faktycznie sprawia, że jest on największym pracodawcą w regionie. Włodarze miast mogą być wybierani na nieograniczoną liczbę kadencji. Wobec braku prawno-politycznych regulacji już dochodzi do zabetonowania lokalnych układów, od których odbijają się zwyczajni, niezwiązani z układem obywatele.
Czterodniowa podróż Ojca Świętego do Francji przyniosła słowa skierowane nie tylko do francuskich katolików. Od Paryża przez Lourdes po Metz Papież mówił o godności człowieka, młodych, cierpieniu, misji Kościoła, pokoju i pojednaniu. Dziesięć szczególnie mocnych wezwań tworzy swoisty „dekalog”, który może stać się wskazówką nie tylko dla wierzących, ale także dla społeczeństw, narodów i tych, którzy decydują o ich przyszłości.
Już pierwszego dnia, w siedzibie UNESCO, Leon XIV postawił pokój w centrum swojej podróży. „Najstraszliwszym spośród «dzieł człowieka» jest wojna” - mówił.
Uroczystość wręczenia odznaczeń funkcjonariuszom i pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji.
W dniu, w którym Kościół wspomina świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, w policyjnym ośrodku w Łodzi odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń funkcjonariuszom i pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji. Obecny podczas wydarzenia bp Piotr Kleszcz mówił o odpowiedzialności za drugiego człowieka, duchowej walce ze złem i potrzebie czerpania siły z Boga.
Uroczysty apel z okazji wręczenia odznaczeń państwowych i resortowych funkcjonariuszom oraz pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji odbył się dziś w Łodzi. W uroczystości uczestniczył Bp Piotr Kleszcz, który po zakończeniu apelu przewodniczył Mszy Świętej. Szczególnym momentem wydarzenia było także poświęcenie dębów w Alei Pamięci.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.