„Bł. ks. Jerzy po ludzku bał się śmierci. Przeczuwał ją, ale mimo to Boga zdradzić nie umiał. Tak jak nie umiał zdradzić ojczyzny. Nie umiał zdradzić rolnika i robotnika, nauczyciela i lekarza. On wszędzie tam, gdzie był, jednoczył przy Chrystusie i chciał od nas dokładnie tego samego” mówił bp Józef Szamocki w homilii wygłoszonej 17 października podczas Mszy św. w kościele w Górsku. Eucharystia była zwieńczeniem obchodów 30. rocznicy porwania i męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki
Obchody w Górsku rozpoczęły się w godzinach porannych otwarciem Centrum Edukacji Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki. Otwarcia Centrum dokonał prezydent RP Bronisław Komorowski wraz z rodzeństwem bł. ks. Jerzego, a modlitwę poświęcenia odmówił bp Andrzej Suski. Prezydent wyraził przekonanie, że Centrum stanie się nie tylko miejscem upamiętnienia bohaterstwa bł. ks. Jerzego, lecz także miejscem, w którym młodzi ludzie będą wychowywani w duchu wartości, jakim służył błogosławiony.
Po poświęceniu Centrum uczestnicy uroczystości udali się pod krzyż w miejscu uprowadzenia kapelana „Solidarności”, gdzie zgromadziły się tłumy wiernych. Przy śpiewie pieśni „Ojczyzno ma”, która była swoistym hymnem „Solidarności”, proszono Boga o rychłą kanonizację bł. ks. Jerzego. Modlitwę poprowadził bp Andrzej Suski. Obecni byli także hierarchowie: prymas senior abp Józef Kowalczyk, bp Jan Tyrawa oraz bp Józef Szamocki. Prezydent Bronisław Komorowski wraz z najbliższą rodziną bł. ks. Jerzego złożył wieniec pod krzyżem upamiętniającym wydarzenia sprzed 30 lat.
Po złożeniu kwiatów wierni udali się w procesji do kościoła w Górsku, gdzie sprawowana była koncelebrowana przez kilkudziesięciu kapłanów Msza św., której przewodniczył prymas senior abp Józef Kowalczyk. „Módlmy się, abyśmy za przykładem bł. ks. Jerzego żyli w prawdzie i byli wierni tym wartościom, którymi on żył” mówił abp Kowalczyk. Wzywając do refleksji i rachunku sumienia, Prymas Senior powiedział: „Zweryfikujmy własne serce. Kim po latach jesteśmy?”.
Homilię wygłosił bp Józef Szamocki. Nawiązując do czytań biblijnych, mówił, że każdy z nas jest wybrany przez Boga do złożenia nadziei w Chrystusie i bycia świadkiem Jego miłości. „Jezus ostrzega nas przed wyrzekaniem się wiary w zamian za rzeczy, które ostatecznie nic nie znaczą. Pieniądze, sukces, władza gdzie to wszystko jest? Gdzie są tamci ludzie, którzy bogacili się, zabierając innym? Gdzie są tamci ludzie sukcesu z nagłówków gazet? Gdzie jest tamta władza?” pytał bp Józef. Kaznodzieja z mocą podkreślał, że ten, kto dla doraźnego zysku wyrzeka się Boga to tak jakby już umarł, utracił życie wieczne. „Nieszczęście człowieka zaczyna się tam, gdzie człowiek życie duchowe podporządkowuje rzeczom doczesnym i sprawom materialnym” dodał bp Szamocki i wskazał, że nie może być prawdziwym świadkiem Jezusa ten, kto prowadzi podwójne życie. Trzeba być czytelnym i wiernym, by tak jak bł. ks. Jerzy porywać tłumy dla Chrystusa i wartości. „Bł. ks. Jerzy dobrem pokonał zło, bo nie było w nim kłamstwa i nie dał się skusić pieniądzom, zaszczytom i władzy” mówił Ksiądz Biskup. Na zakończenie wezwał wszystkich do modlitwy, by potrafili zło zwyciężać dobrem i byli wierni wartościom oraz wolni od obłudy i zakłamania.
Przed błogosławieństwem księża michalici, którzy sprawują opiekę duszpasterską nad parafią w Górsku i nad nowo powstałym Centrum Edukacji Młodzieży, złożyli podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do zrealizowania tego projektu. Po Mszy św. uczestnicy liturgii zwiedzali nowo powstałe Centrum, w którym znajdują się: multimedialne muzeum poświęcone bł. ks. Jerzemu, kino, sale szkoleniowe i konferencyjne.
Na pewno nie jest przypadkiem, że na otwarcie Roku Wiary do rąk czytelników trafia książka dziennikarki „Niedzieli” Mileny Kindziuk pt.: „Matka Świętego”. W nadchodzącym czasie będziemy z nowym entuzjazmem zgłębiać katechizmowe prawdy, ale z nie mniejszym zapałem rozejrzymy się też za przewodnikami po drogach wiary, a z całą pewnością do tej grupy należy Marianna Popiełuszko. Matka ks. Jerzego na pewno na taką opinię zareagowałaby stanowczo, co nie zmienia faktu, że lektura książki utrwala w czytelniku taki właśnie obraz: z jednej strony święta heroiczność syna, a z drugiej - nieprzeciętna wiara, która - mimo niesamowitego bólu - uwalnia od rozpaczy i prowadzi na szczyty tego samego heroizmu, przez który matka zamordowanego księdza jest zdolna wypowiedzieć zdumiewające słowa: „Przebaczyłam mordercom mojego syna”.
W czasie lektury książki przed oczami staje biblijna scena ze wzgórza Moria, gdzie miała miejsce jedna z najwymowniejszych prób wiary w historii ludzkości. Stary Abraham ma złożyć ofiarę z syna, który miał być podporą jego starości. Jak pamiętamy, Bóg powstrzymał rękę patriarchy i zachował Izaaka przy życiu. Z pozoru te historie do siebie nie pasują, bo Izaak miał zginąć z rąk swego ojca, a biblijny finał okazał się niewspółmiernie szczęśliwszy. Jednak to tylko pozór. I Abraham, i pani Marianna mieli wiarę ulepioną z tej samej gliny - oboje byli gotowi na najgorsze. Byli gotowi poświęcić wszystko dla Boga.
Niewątpliwie w przypadku bohaterki najnowszej książki Mileny Kindziuk jak na dłoni widać, że do swojej misji była długo przygotowywana przez Boga. Jej świat należał do światów już dzisiaj chyba zaginionych, gdzie do wyrażenia dystansu na drodze zamiast miar odległości służą odmówione Różańce. Zresztą nie chodzi tu tylko o religijność, która - Bogu dzięki - nadal charakteryzuje nasz naród jak chyba żaden inny. W przypadku pani Marianny chodzi o bezgraniczne zaufanie Bogu. Pan nie ograniczał się tutaj jednak do biernego przyjmowania do wiadomości ludzkich deklaracji. W przypadku pani Marianny Bóg postanowił sprawdzić, czy te deklaracje mają jakiekolwiek pokrycie.
Z perspektywy minionych lat możemy przyznać, że próba ta była wyjątkowo bolesna. Cierpienie osiągnęło taki poziom, że ból dla pani Marianny stał się punktem odniesienia w poczuciu ludzkiej tożsamości. - Jestem bólem do samego nieba - powiedziała, kiedy przyszło jej się skonfrontować z prawdą o śmierci ukochanego syna. Nie wiemy, co czuła, kiedy docierające z Warszawy informacje budziły niepokój. Nie wiemy, co czuła, kiedy po śmierci syna myślała o jego ostatniej wizycie w domu. Dopiero po jego śmierci odczytała znaczenie wyjątkowych gestów, gdy sprawiał wrażenie, że żegna się z miejscem swego dzieciństwa. Możemy się tylko domyślać, co wypełniało jej serce, bo - zgodnie z powszechną opinią - ból matki na pogrzebie syna jest trudny do wyrażenia słowami.
Książkę „Matka Świętego” czyta się jak dobre kazanie pasyjne. O ile w pierwszej części przykład pani Popiełuszko przywodzi na myśl Abrahama, o tyle pod koniec trudno nie zauważyć innej analogii. Kiedy matka ks. Jerzego stała u progu drzwi do prosektorium, odczuwała wielkie opory, by go przekroczyć. Pomyślała wówczas o Maryi, na ramionach której spoczywał martwy Syn. Aż się prosi, by w tym miejscu przypomnieć, że każdy ksiądz ma być „alter Christus” - drugim Chrystusem. Jeśli ksiądz ma w taki sposób odczytywać swoje powołanie, to trudno się dziwić, że matki kapłanów powinny dążyć do swojego ideału - mają być jak Maryja.
Autorka książki dzieli życie pani Popiełuszko na dwie części - to przed śmiercią syna i to po jego śmierci. Cezura ta jest oczywiście uzasadniona w kontekście martyrologii ukochanej osoby. Należałoby też poprzestać na takiej dychotomii, gdyby nie pewien szczegół. Opinia Mileny Kindziuk - moim zdaniem - zasługuje jednak na pewne uzupełnienie. Wynika to ewidentnie z lektury jej książki: w życiu pani Marianny nie można nie wyróżnić etapu po beatyfikacji. Obserwując matkę świętego - widać ogromną ewolucję, nie tylko w jej wyglądzie, ale przede wszystkim w całej postawie. Tylko prawdziwie chrześcijańska wiara mogła doprowadzić do tego, po ludzku niezrozumiałego, epilogu. Tylko wiara tych dwojga osób - matki i syna - zdołała najtragiczniejszy ból przekuć w niewysłowioną radość.
Wrócę na moment do jednej z pierwszych scen książki. Matka księdza otrzymuje szczątki umęczonego ciała swojego syna. Ludzie się dziwią, że jej twarz promieniuje radością w tak dramatycznych okolicznościach. Ale przecież to nie są zwykłe szczątki, to są relikwie, a syn nie jest zwykłym człowiekiem, jest błogosławionym. Bogu niech będą dzięki.
Kilkadziesiąt tysięcy młodych katolików bierze udział w organizowanych w portugalskich diecezjach spotkaniach z okazji Wielkiego Postu przygotowujących na Święta Wielkanocne, będących w wielu przypadkach kontynuacją postanowień młodzieży podjętych podczas Światowych Dni Młodzieży zorganizowanych w 2023 r. w Lizbonie. Jak powiedziała KAI Ana Lalanda, działaczka z parafii św. Tomasza w Lizbonie, wydarzenia te obejmują zarówno młodzież uczestniczącą w cotygodniowych zajęciach katechetycznych w parafii, katolickich harcerzy, jak też osoby, które nie należą do żadnej z grup lokalnego Kościoła.
– Wśród wydarzeń, które odbyły się w ostatnich dniach była Droga Krzyżowa, która przeszła ulicami naszego osiedla z inicjatywy dwóch sąsiadujących ze sobą parafii zlokalizowanych przy osiedlu Palma – wyjaśniła Lalanda, precyzując, że wspólne organizowanie akcji ewangelizacyjno-modlitewnych pomiędzy sąsiadującymi ze sobą parafiami zaczęło się upowszechniać po ostatniej edycji ŚDM.
W Sali Okna Papieskiego odbyło się w sobotę 5 kwietnia sympozjum naukowe „Kard. Wojtyła i prof. Kępiński – o cierpieniu. W 50. rocznicę sesji naukowej w Pałacu Biskupim w Krakowie”.
Zorganizowała je Fundacja „Collegium Voytylianum”. Podczas wydarzenia, które było częścią diecezjalnych obchodów 20. rocznicy przejścia św. Jana Pawła II Wielkiego do Domu Ojca, referat wygłosił metropolita krakowski, abp prof. Marek Jędraszewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.