9 stycznia w siedzibie Oddziału Łódzkiego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy odbyło się spotkanie opłatkowe bp. Adama Lepy z wyjątkowo liczną grupą dziennikarzy. W tym roku na zaproszenie Małgorzaty
Bartyzel, prezesa KSD, na spotkanie przybyli również dziennikarze zrzeszeni w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich.
"Propozycję Małgosi, żeby wspólnie zorganizować opłatek, przyjąłem z wielką radością i zadowoleniem - powiedział Paweł Patora, prezes SDP. - Środowisku dziennikarskiemu potrzebna jest integracja.
Z kim mamy się integrować jak nie ze stowarzyszeniem, z którym mamy wspólne korzenie, wspólne ideały. Dzięki takim spotkaniom będziemy stanowić jedną rodzinę".
Tych, którzy swoją obecnością odpowiedzieli na zaproszenie, serdecznie powitała Małgorzata Bartyzel. Na opłatkowe spotkanie przybyli także wiceprezydenci Łodzi: Karol Chądzyński i Mirosław Orzechowski.
Dziękując za dar obecności, bp Adam Lepa w pełnych zatroskania słowach mówił o szerzącym się w obecnym czasie realnym relatywizmie mediów. "To się dzieje na naszych oczach, coś może być dobrego w
jednym środowisku i to samo jest negatywnie oceniane przez inne środowisko. To jest wyzwanie pod adresem wszystkich dziennikarzy, którzy są odpowiedzialnymi ludźmi, którzy powinni podpisywać się pod zasadą:
tak - tak, nie - nie.
Relatywizm medialny jest szczególnie groźny, depcze tę zasadę, odbija się bardzo niebezpiecznie na życiu narodu. Naród, który nie służy prawdzie, nie ma ambicji, aby dociekać prawdy, taki naród się
nie rozwija" - powiedział Ksiądz Biskup.
Długo trwało dzielenie się opłatkiem, ponieważ w takim spotkaniu po raz pierwszy tak licznie wzięli udział dziennikarze łódzkich mediów. Po wspólnym śpiewaniu kolęd wszyscy zasiedli do pięknie przyozdobionych
stołów zastawionych owocami, słodyczami i wspaniałymi wypiekami.
W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
Barbara Nowacka oskarża biskupów o wywoływanie awantury wokół oświaty. Episkopat odpowiada, że broni konstytucyjnego prawa rodziców i uczniów. Do dyskusji włącza się Stowarzyszenie Katechetów Świeckich, które wzywa do wspólnego działania rodziców, nauczycieli oraz organizacji społecznych, zdecydowane upominać się o dalsze procedowanie obywatelskiego projektu „TAK dla religii i etyki w szkole”. Według danych z 2025 r. w ciągu jednego roku szkolnego utracono ponad 4,5 tys. miejsc pracy katechetów.
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zaapelowało o „niezwłoczne przywrócenie właściwego miejsca” lekcjom religii w polskiej szkole. Biskupi podkreślili, że nie domagają się przywilejów dla Kościoła, ale poszanowania konstytucyjnych praw uczniów i rodziców.
W drodze przyjęli 50 tys. Komunii św., zjedli 7,5 tys. bochenków chleba i wypili 24 tys. litrów herbaty. 44. Piesza Pielgrzymka Tarnowska dotarła na Jasną Górę. Szło w niej 7200 osób podzielonych na 26 grup. Część z nich to górale i góralki, którzy przyszli w tradycyjnych dla swojego regionu strojach. Szli pod hasłem „Posłani”. Wędrowali przez 9 dni, pokonując ponad 200 km. Na Szczycie Jasnogórskim uczestników powitali bp diecezji tarnowskiej Andrzej Jeż oraz biskupi pomocniczy Stanisław Salaterski i Leszek Laszkiewicz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.