Wieczór poprzedzający Narodowe Święto Niepodległości w Karczmie Góralskiej ponownie stał się czasem radosnego świętowania wolności w atmosferze trzeźwości i wspólnoty.
Uczestnicy rozpoczęli wieczór od uroczystego odśpiewania hymnu, a następnie przy dźwiękach pieśni patriotycznych wprowadzili się w klimat wdzięczności za dar wolności. Nie zabrakło tradycyjnego poloneza, tańców narodowych oraz muzyki, która porwała do zabawy całe rodziny.
Bal, który odbył się po raz siódmy, został zorganizowany przez diakonię wyzwolenia Ruchu Światło-Życie, to wydarzenie promujące kulturę trzeźwości i autentycznej radości. W programie znalazły się zabawy integracyjne, konkursy oraz występy muzyczne, które stworzyły atmosferę ciepła i serdeczności. Obecni kapłani z Ruchu Światło-Życie podkreślili duchowy wymiar spotkania, przypominając, że prawdziwa wolność rodzi się z wewnętrznego daru z siebie.
Uczestnicy zgodnie podkreślali, że bal stał się pięknym sposobem świętowania Niepodległości - bez alkoholu, za to z otwartymi sercami, wdzięcznością i wspólną zabawą, która jednoczy pokolenia. Zdaniem wielu, to jedno z najbardziej radosnych i potrzebnych wydarzeń w roku.
Roman i Mirosława Jadachowie oraz ks. kan. Mirosław Rakoczy wraz z innymi uczestnikami podczas powitania gości
Świętując Dzień Niepodległości, można zachować trzeźwość ducha i serca – taką ideę promuje diecezjalna diakonia wyzwolenia, organizując po raz kolejny bezalkoholowy Bal Niepodległości.
W tym roku w przeddzień Święta Niepodległości po raz kolejny do Karczmy Góralskiej w Dziećmorowicach przybyła blisko setka osób, aby wspólnie celebrować wolność w atmosferze radości i trzeźwości, oddając hołd Polsce i jej historii.
To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.
W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.