Reklama

Niedziela Łódzka

Noworoczne promesy

Z początkiem nowego roku szarzy zjadacze medialnych papek zasypywani są lawiną wróżb, fusów, horoskopów i apokalips. Oczywiście wiem, że Czytelnicy „Niedzieli” absolutnie w żadne horoskopy nie wierzą, a do sensacyjnych prognoz podchodzą z należną rezerwą. Identycznie rzecz się ma z noworocznymi obietnicami i zobowiązaniami: Absolutnie nikt nie bierze ich poważnie. Mimo to postanowiłem do tej lawiny obiecanek dołożyć swoją cegłę.

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak, wiem, że Czytelnicy – rozpieszczeni przez nie dotrzymujących słowa polityków – mogą także i moje zobowiązania potraktować sceptycznie. Jest to zrozumiałe. Dzisiejszy świat wiarygodnością nie grzeszy. Ja jednak swoich obietnic zamierzam absolutnie dotrzymać. Wierzę, że dzięki nim moje felietony w Tygodniku „Niedziela” staną się dużo bardziej wiarygodnie i po prostu lepsze niż dotąd. Spodziewam się też pozyskania tabunów absolutnie nowych Czytelników, gdy wieść o polepszeniu się moich felietonów obiegnie kraj... Po tym nieco przydługim wstępie mogę przystąpić do rzeczy. Oto konkrety:

Po pierwsze: Obiecuję, że w ciągu najwyżej stu dni moje produkty felietono-podobne osiągną absolutnie wyższy poziom merytoryczny i formalny. Będą kilkakrotnie dłuższe, ciekawsze, opatrzone kolorowymi ilustracjami i drukowane na dużo lepszym papierze (kredowym albo nawet czerpanym). Moją fotografię sprzed lat, która tradycyjnie przyozdabia tę kolumnę, wyretuszuje wybitny grafik komputerowy, dzięki czemu już od następnego felietonu będę wyglądał na absolutnie młodszego od siebie o kilkadziesiąt lat. Z pewnością wpłynie to na gwałtowny wzrost sprzedaży naszego Tygodnika, zwłaszcza wśród nastolatek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Po drugie: Z tytułu tych zmian na lepsze Czytelnicy nie poniosą absolutnie żadnych dodatkowych kosztów. Przeciwnie: już w ciągu najbliższych kilkunastu lat cena jednego egzemplarza „Niedzieli” może spaść aż o 5 – 7%. Będzie to absolutnie możliwe dzięki pozyskaniu przeze mnie nowych sponsorów (m.in. łódzkiej filii Przedsiębiorstwa Usług Wielobranżowych „Tesla” i wegańskiej naleśnikarni „Zrazik”).

Po trzecie: Wszystkim tym pozytywnym zmianom będzie absolutnie towarzyszyło zwiększenie nakładu naszego czasopisma. Chodzi o to, żeby potencjalny czytelnik „Niedzieli” nie odszedł od parafialnego kiosku czy stolika z przysłowiowym kwitkiem. Jak to zrobić w dobie szalejącego Internetu i wzrostu cen papieru? To bardzo proste. Trzeba wynająć paru silnych gości, żeby dopilnowali niewydawania kwitków. I ja to zrobię.

Po czwarte: Wszystkie te działania muszą być – co oczywiste – skorelowane z intensywną i atrakcyjną promocją moich felietonów. W grę wchodzi rozmieszczenie w całej Łodzi banerów i billboardów, reklama w mediach elektronicznych i na stronach www zaprzyjaźnionych Urzędów (w tej liczbie także Miejskiego) oraz podczas Orszaku Trzech Króli. Ważny będzie dobór i treść konkretnych haseł promujących absolutnie nową formę moich felietonów. Hasła te będą krótkie, ale pełne treści, syntetyczne, należycie uargumentowane, absolutnie inteligentne i dowcipne. Przykłady narzucają się same: „Bieszczad może i pomoże!”, „Łódź i Bieszczad – dobrana para!”, „Tomek, nie daj się!” itp. Ale na tym absolutnie nie koniec.

Reklama

Po piąte: Łącznie z moim następnym felietonem Czytelnicy dostaną okolicznościowy bon do jadłodajni „Guten Apetit!” na darmową zupę „nic”. Każdy talerz będzie dodatkowo premiowany wejściówką do aquaparku „Sahara” i rzepakowym olejkiem do opalania UV-2. Serio!

Po szóste: Czytelnikom starszym obiecuję „Dziadkowe”: W kolejnych felietonach będę zamieszczał przepisy na smaczne, tanie i zdrowe dania dla seniorów, np. na chleb z masłem. Kącik kulinarny będzie miał nazwę „Sto dziadkowych smakołyków – dla sędziwych basałyków”.

I po siódme: Podejmę absolutnie zdecydowaną walkę z planami wprowadzenia w kraju „ustawy kagańcowej”. Walcząc z cenzurą prewencyjną, będę o niej mówił żonie przez sen.

P.S.: Pragnę poinformować, że podczas pisania tego felietonu nie ucierpiało absolutnie żadne zwierzę. Starałem się też usilnie, żeby tekst był zeroemisyjny. Pisząc go, nie emitowałem gazów cieplarnianych, ani innych komponentów „śladu węglowego”. Do siego roku!

2026-01-04 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kuźnia demokracji

W samym centrum Łodzi, obok bloku, gdzie mieszkamy, stoi stara, zrujnowana kuźnia (ledwo stoi). Przez całe lata kierowcy zjeżdżali tam, by naprawiać połamane resory i pogięte felgi. Niektórzy zostawali dłużej, bo wieczorami kuźnia nie raz zamieniała się w lokalne centrum życia towarzyskiego. Jej właścicielami byli bracia: postacie wyraziste, barwne i cieszące się zasłużoną sławą u zmotoryzowanych Łodzian. W latach 90. – wraz z postępami „reformy Balcerowicza” – kuźnia nabierała cech coraz bardziej reliktowych, jak głaz ostatniec albo ryba trzonopłetwa. W końcu, kiedy właściciele wyprowadzili się do lepszego świata, ona też zakończyła swój chwalebny żywot. Dziś krzaki czarnego bzu zasłaniają pożałowania godny stan budynku. Z okien sąsiednich bloków widać tylko zniszczoną rampę podjazdową, zapadnięty dach i dzikie mini wysypisko śmieci obok...
CZYTAJ DALEJ

Nie wiesz, jak się modlić? Zacznij od Różańca

2026-10-14 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Modlitwa nie zawsze przychodzi łatwo. Czasem nie mamy słów, skupienia ani nawet ochoty, żeby się modlić. Różaniec może stać się prostą drogą, która pozwala trwać przy Bogu nawet wtedy, gdy serce jest zupełnie gdzie indziej.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Niepokojący incydent w świdnickiej katedrze

2026-10-15 17:57

[ TEMATY ]

Świdnica

Świdnica ‑ Katedra

incydent

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Wnętrze kościoła katedralnego w Świdnicy

Wnętrze kościoła katedralnego w Świdnicy

W czwartek 15 października w godzinach porannych w świdnickiej katedrze doszło do zdarzenia, które wymagało interwencji policji i ratowników medycznych. Agresywnie zachowujący się mężczyzna popchnął osoby zmierzające na Mszę świętą, a także zakłócił spokój wewnątrz świątyni. Jedna z kobiet doznała niegroźnych obrażeń. Proboszcz katedry zwraca uwagę na potrzebę czujności i troski o bezpieczeństwo wiernych.

Jak poinformował lokalny portal Świdnica24.pl, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godz. 8.40, jeszcze przed rozpoczęciem porannej Eucharystii. Według informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Świdnicy mężczyzna odepchnął trzy osoby zmierzające do kościoła. Jedna z kobiet przewróciła się i doznała niegroźnych obrażeń. Poszkodowana skarżyła się na ból biodra, jednak nie wymagała hospitalizacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję