Przed tabernakulum, czy też przed wystawionym do adoracji Najświętszym Sakramentem ludzie przechodząc zachowują się bardzo różnie. Wydaje się, że jakby piękny zwyczaj przyklęknięcia skazany był na zapomnienie.
Można zauważyć, że coraz mniej ludzi ucieka się do tego gestu. Ale nie brakuje i takich, którzy klękając, czynią też znak krzyża.
Przyklękniecie jest zewnętrznym znakiem czci i uwielbienia dla Najświętszego Sakramentu, pewnego rodzaju aktem wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa. Wiadomo jednak, że pewna grupa ludzi zaniedbała
się w zewnętrznym okazywaniu czci Bogu. Ktoś może się bronić twierdząc, że te zewnętrzne wyrazy czci nie są istotą religii, że często czyni się je z przyzwyczajenia. To wszystko jest prawdą. Gesty szacunku
powinny być autentycznym odbiciem tego, co czują nasze serca. Są jednak i tacy, którzy wydają się być gorliwsi w tym względzie, gdy czynią znak krzyża przyklękając przed Najświętszym Sakramentem, czy
odchodząc po przyjęciu Komunii św. Przeżegnanie się w tych sytuacjach nie jest przymusowe. Jednakże nie ma żadnych powodów zwalczać tych, którzy robią znak krzyża po przyjęciu Jezusa Eucharystycznego.
Kuria biskupia w Sosnowcu ostrzega przed fałszywymi e-mailami podszywającymi się pod biskupa diecezjalnego Artura Ważnego. Fałszywa korespondencja jest rozsyłana do księży z wykorzystaniem imienia i autorytetu biskupa. - Mamy do czynienia z działaniem nieuprawnionym, którego celem może być wprowadzenie odbiorców w błąd, wyłudzenie informacji lub nakłonienie do podjęcia określonych działań - czytamy w przesłanym KAI komunikacie rzecznika prasowego diecezji sosnowieckiej.
Podziel się cytatem
- brzmi komunikat kurii sosnowieckiej.
Nowenna do Krwi Chrystusa w każdej porze i potrzebie. Szczególnie do odmawiania przed rozpoczęciem lipca jako miesiąca szczególnej czci Krwi Chrystusa (22-30 czerwca).
Panie, Ty powiedziałeś: „proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Zachęceni Twoim Słowem, przychodzimy dzisiaj do Ciebie, aby z ufnością przedstawić Ci nasze prośby. (chwila ciszy)
Jak katolicy reagują na gregoriański śpiew generowany przez sztuczną inteligencję?
2026-06-23 09:44
o. jj /KAI
Karol Porwich/Niedziela
Na platformach muzycznych, takich jak Spotify, pojawiło się nowe zjawisko: śpiew przypominający chorał gregoriański, generowany przez sztuczną inteligencję. Teksty bywają mieszaniną słów brzmiących jak łacina, a zamiast ludzkich głosów słyszymy komputerową symulację. Jak katolicy powinni odnosić się do tego nowego fenomenu, który hymnista (twórca hymnów) Alan Hommerding nazwał „Chant GPT”? Głosy różnych specjalistów na ten temat zebrała dziennikarka portalu EWTN Kate Quinones.
Zdaniem katolickich teologów i muzyków chorał nie jest czymś przeznaczonym do biernej konsumpcji, jak media społecznościowe czy rozrywka. Jest przede wszystkim formą modlitwy i kultu Bożego. “Chorał nie został stworzony po to, by być wykonywanym dla artystycznej przyjemności słuchaczy, ale po to, by z biegiem czasu dostrajać nasze serca do Boga” - przypomina o. Phillip Alcon Ganir SJ, wykładowca muzyki sakralnej w Boston College.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.