Zakończyły się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, ale wciąż jeszcze tu i ówdzie wybrzmiewają słowa papieża Franciszka czy przemykają przed oczami relacje lub zdjęcia z tamtych wydarzeń. Na łamach „Głosu z Torunia” publikujemy świadectwa uczestników ŚDM z naszej diecezji.
Końca dobiegła również Piesza Pielgrzymka Diecezji Toruńskiej na Jasną Górę. Pątnicy dotarli do Matki po wielu dniach trudu, ale szczęśliwi z osiągniętego celu, w poczuciu braterstwa oraz w atmosferze przeżyć duchowych i religijnych. W bieżącym numerze zamieszczamy relację z pieszej pielgrzymki.
Jedna z osób wspominających czas ŚDM zadaje sobie pytanie: Co zrobić, żeby nie zostać duchowym emerytem i tzw. kanapowcem, ale idąc za Chrystusem, zostawić tu, na ziemi, jakiś ślad i jak wypełnić Boże marzenia? Pytanie to zadają sobie pewnie również uczestnicy pieszej pielgrzymki, ale także każdy, kto doświadczył głębokich przeżyć, które wpłynęły na jego duchowość.
Jak zatrzymać w sobie powiew świeżości wiary przywieziony do Polski przez młodych świata? Ile zostanie w nas z postanowień przemiany będących efektem nauczania papieża Franciszka? Jak długo będziemy w stanie być błogosławieni miłosierni? Odpowiedzi na te pytania zależą tylko od nas.
Pokusa łatwego, nieznającego ograniczeń życia zwodzi dziś nie tylko młodego człowieka. Świat oferuje obecnie mnóstwo atrakcji w myśl zasady: dla każdego coś miłego... A mimo to człowiek odczuwa jakiś niepokój, dręczącą pustkę. Niby ma wszystko, o co tak zabiegał, o czym marzył, o co walczył, pracował bez wytchnienia. Wszystko powinno więc grać, a jednak... Jakby czegoś brakowało, czegoś, co czasem trudno nawet ubrać w słowa. To, co decyduje o poczuciu sensu istnienia, daje o sobie znać. Ignorowane duchowe „ja” przypomina opuszczony przed laty dom z zaniedbanym ogrodem, skrzypiącymi zawiasami, pustymi oczami okien. Dom jest zimny i milczący, tak jak życie prowadzone bezładnie i bezcelowo.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej twierdzeniami, jakoby Ruch Wojowników Maryi wraz z organizacją „Bronimy Polskiej Granicy” współdziałał w celu ochrony granicy państwa oraz, że mężczyźni należący do wspólnoty odbywali szkolenie, mające na celu przysposobienie do tego zadania, oświadczamy, co następuje:
1. Mężczyźni należący do wspólnoty nigdy nie byli i nie są obecni w miejscach, gdzie przebiega granica państwa, w celu jej pilnowania, oficjalnie jako Wojownicy Maryi.
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Nie żyje sanitariuszka i łączniczka Powstania Warszawskiego Józefa Marciniak ps. „Kropka”. O jej śmierci poinformowała w niedzielę fundacja „Nie zapomnij o nas”.
Podziel się cytatem
Józefa Marciniak w archiwalnej rozmowie z PAP z 2017 r. opowiadała o tym, że w trakcie Powstania Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką w oddziale por. Czesława Sitarza ps. „Iskra”. - Niosłam pomoc chorym, zasypanym. Najpierw moją komendantką była „Heksa” (Helena Sakowicz-Bordziłowska). Po rozbiciu oddziału zostałam włączona do łączności przy dowództwie kpt. Ruma (Kazimierza Bilskiego) - mówiła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.