Imię Kazimierz oznacza wprowadzający zgodę ("kazi" - kazać i "mir" - zgoda, pokój).
Św. Kazimierz urodził się w Krakowie 3 października 1458 r. Był synem króla Kazimierza IV Jagiellończyka, wnukiem Władysława Jagiełły pogromcy Krzyżaków. Matka królewicza Kazimierza, Elżbieta Habsburska,
wiele czasu poświęcała wychowaniu dzieci, dbając o ich naukę oraz wyrobienie wrażliwości na dobro. Przez wiele lat nauczycielem młodych Jagiellonów, w tym również Kazimierza, był ks. Jan Długosz, tak
mocno związany z regionem świętokrzyskim. On też cenił Kazimierza najbardziej ze wszystkich królewskich dzieci (królewicz miał 5 braci i 7 sióstr). Kazimierz często zastępował swojego ojca, gdy ten przebywał
w ważnych sprawach na Litwie. Jego sprawiedliwe rządy budziły powszechny szacunek
Jak twierdzą mu współcześni miał wrodzone poczucie sprawiedliwości i umiłowania prawdy. Po jego śmierci dziejopis Kallimach napisał "Powinien albo się nie narodzić, albo pozostać wiecznym".
W życiu religijnym św. Kazimierz szczególnym nabożeństwem otaczał Maryję. Ulubioną jego pieśnią był hymn Maryjny, którego tekst kazał sobie włożyć do trumny. Wiele czasu poświęcał modlitwie, a wcześnie
rano szedł do kościoła adorować Najświętszy Sakrament. Otaczał pomocą ubogich i chorych, którzy zawsze mieli do niego swobodny dostęp. Wstawiał się za pokrzywdzonymi do króla i brzydził się kłamstwem.
Gdy zapadł na chorobę, dla odratowania zdrowia ojciec wysłał go na Litwę. Niestety, niewiele to pomogło. Zmarł w pełnej świadomości umysłu, otoczony przez duchownych, 4 marca 1484 r. w Grodnie. Ciało
królewicza spoczęło w katedrze wileńskiej. W 1518 r. król Zygmunt I Stary - jego brat - rozpoczął starania o beatyfikację Kazimierza. Papież Leon X wydał w 1521 r. stosowną bullę, która jednak nigdy do
Polski nie dotarła. Dopiero papież Klemens VIII w 1602 r. na podstawie kopii wydał nowy dokument.
Na obrazach św. Kazimierz przedstawiany jest w stroju królewskim z lilią w ręku. Tak też wygląda jego wizerunek na jednym z witraży w bazylice katedralnej w Kielcach, którego fundatorem jest ordynariusz
diecezji kieleckiej bp Kazimierz Ryczan. W naszej diecezji są dwa kościoły, których patronem jest św. Kazimierz - w Bilczy i Występie.
Sprawa usunięcia krzyża w Kielnie, o której pisaliśmy już wielokrotnie [tutaj], wciąż budzi ogromne emocje. Choć incydent wstrząsnął lokalną społecznością wierzących, minister edukacji Barbara Nowacka uważa, że zawieszona nauczycielka powinna jak najszybciej wrócić do prowadzenia lekcji. W tle pojawia się zaskakująca linia obrony: prawnik twierdzi, że krzyż na ścianie... nie był symbolem religijnym.
W rozmowie na antenie Radia Zet minister edukacji Barbara Nowacka odniosła się do sytuacji w pomorskiej szkole, gdzie jedna z nauczycielek języka angielskiego wyrzuciła szkolny krzyż do kosza na śmieci. Zdaniem szefowej resortu, dalsze odsuwanie pedagog od obowiązków służbowych jest nieuzasadnione.
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
Tajwański żołnierz stoi obok flagi Tajwanu w bazie wojskowej podczas ćwiczeń gotowości bojowej w Taichung na Tajwanie
Wszelkie próby zmiany status quo Tajwanu za pomocą siły nie przyniosą prawdziwego pokoju – oświadczył prezydent Lai Ching-te w opublikowanym w piątek liście do papieża Leona XIV. Podkreślił, że tylko „dyplomacja wartości” oparta na wolności, demokracji i rządach prawa gwarantuje stabilność.
Podziel się cytatem
– napisał Lai w korespondencji będącej odpowiedzią na orędzie papieża na Światowy Dzień Pokoju 2026.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.