Reklama

Niedziela Wrocławska

Kończy się Rok Miłosierdzia

„Orędzie o Bogu, który nigdy nie męczy się przebaczaniem, to nie tylko odkrycie kończącego się Roku Miłosierdzia. To po prostu Ewangelia w najczystszej postaci” – przypomina abp Józef Kupny

Niedziela wrocławska 46/2016, str. 6-7

[ TEMATY ]

Rok Miłosierdzia

Archiwum Sztabu ŚDM

Uczestnicy Światowych Dni Młodzieży przechodzą przez Bramę Miłosierdzia w katedrze wrocławskiej

Uczestnicy Światowych Dni Młodzieży przechodzą przez Bramę Miłosierdzia w katedrze wrocławskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mijający Rok Miłosierdzia można podzielić na dwie rzeczywistości: jedną było przybliżanie miłosierdzia poprzez słowo, nauczanie, a drugą – praktykowanie go w codzienności. Także w naszej archidiecezji przeplatały się te dwie rzeczywistości: duszpasterze mówili o Bożym miłosierdziu, a wszyscy uczyliśmy się je praktykować.

Przypomnijmy kilka wydarzeń, które uczyły miłosierdzia, uwrażliwiały na drugiego człowieka, były drogowskazami miłosierdzia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przestrzeń miłosierdzia

20 listopada 2015 r. wszystkie parafie archidiecezji otrzymały list pasterski abp. Józefa Kupnego na rozpoczęcie Roku Miłosierdzia. – Zależy mi bardzo, by każdy w tym świętym czasie mógł doświadczyć w swoim życiu tego, o czym mówi papież Franciszek: że Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem – pisał w nim hierarcha.

Aby ułatwić świętowanie Roku Jubileuszowego wyznaczono 30 kościołów w archidiecezji, gdzie można było uzyskać odpust zupełny, a 8 grudnia 2015 r. o godz. 15.00 we wrocławskiej katedrze Metropolita wrocławski otworzył Bramę Miłosierdzia, nawiązującą do otwieranych tego dnia Świętych Drzwi w Bazylice św. Piotra w Rzymie oraz symbolizującą otwarte ramiona Miłosiernego Ojca, który czeka na powrót każdego ze swoich dzieci. W wielu tych świątyniach jako stały zwyczaj zagościły nabożeństwa – np. Koronka czy nieszpory do Miłosierdzia Bożego.

Reklama

Do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach 9 kwietnia br. przybyło blisko 4 tysiące wiernych z całej archidiecezji. Kulminacyjnym punktem pielgrzymki był akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu Kościoła wrocławskiego i całej archidiecezji, którego dokonał Metropolita: „Stając dziś w miejscu, z którego na cały świat wypływa Iskra Miłosierdzia i patrząc w twarz Boga, którego imieniem jest Miłosierdzie, zawierzamy Tobie losy naszej archidiecezji. Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz słabości, przezwycięż wszelkie zło, pozwól nam doświadczyć Twego miłosierdzia, abyśmy w Tobie, Boże, odnajdywali źródło nadziei, która nie zawodzi.”

W lutym z okazji Dnia Chorego abp Józef Kupny odwiedził podopiecznych jedynego wrocławskiego hospicjum stacjonarnego dla dorosłych, prowadzonego przez bonifratrów. Po wspólnej modlitwie przed Najświętszym Sakramentem Arcybiskup odwiedzał chorych w ich salach, rozmawiał z nimi i udzielał błogosławieństwa. Podczas spotkania z pracownikami i wolontariuszami hierarcha zwrócił uwagę, że hospicjum stanowi naturalne miejsce świadczenia miłosierdzia. – Jesteście podobni do Samarytanina, bo tworzycie przestrzeń miłosierdzia.

W Roku Miłosierdzia na Dolnym Śląsku dwukrotnie można było skorzystać z sakramentu pojednania poza wyznaczonymi godzinami – podczas Nocy Konfesjonałów oraz akcji „24 godziny dla Pana”.

– Najważniejsze wydarzenia z historii zbawienia miały miejsce w nocy – mówił abp Kupny. – Pan Jezus narodził się w nocy. Zmartwychwstał, kiedy była noc. W czasie nocnej rozmowy z Nikodemem wypowiedział jedne z najpiękniejszych słów zapisanych w Biblii: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. Zatem kiedy wypełnimy wszystkie obowiązki, milkną rozmowy i hałas wokół nas, wówczas łatwiej usłyszeć Tego, który przemawia w ciszy naszego serca.

Uczynki miłosierdzia

Reklama

W marcu br. bp Andrzej Siemieniewski głosił rekolekcje wielkopostne w Noclegowni św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn pod hasłem „U miłosiernego Ojca”. Najpierw słuchacze ujrzeli ogromny, lśniący liść palmy, czyli człowieka, który „rozkwita” przy strumieniu Słowa Bożego. Obok znalazł się pęk nieco już połamanych, suchych trzcin. – Czasami ogarnia nas myśl, że aby zbliżyć się do Boga, powinniśmy być piękni, zieloni, wielcy, gładcy, idealni. Otóż nie, nie musimy. Pan Jezus chce nas doprowadzić do rozkwitu, ale na razie cieszy się z odnalezionej trzciny. Nie złamie jej. Jest dla niego cenna. Czujmy się zaproszeni. Nie musimy być piękni i gładcy, nie musimy mieć eleganckich ubrań. Dziś jesteśmy zgarnięci z opłotków. Tacy, jacy, jesteśmy – głosił bp Andrzej.

Wraz z początkiem Wielkiego Postu 2016 Caritas Archidiecezji Wrocławskiej rozpoczęła na Dolnym Śląsku kampanię „Talent Miłosierdzia”. Ambasadorami akcji zostali abp Józef Kupny, Paweł Hreniak wojewoda dolnośląski, Ewa Mańkowska wicemarszałek województwa dolnośląskiego oraz Anna Szarycz – wiceprezydent Wrocławia.

W ramach akcji do instytucji, parafii, korporacji oraz osób prywatnych trafiło kilka tysięcy papierowych toreb z nadrukowaną „instrukcją obsługi”. Napełnione torby miłosierdzia wróciły do Caritas i zostały rozdane wśród kilku tysięcy potrzebujących. W akcję włączyło się wiele parafialnych zespołów Caritas, kilka z nich oficjalnie zainicjowało swoją działalność przy tej okazji.

– Jestem za Wami i będę z Wami – tymi słowami bp Jacek Kiciński zapewnił podopiecznych wrocławskiej Caritas o swojej trosce o nich, kiedy w Poniedziałek Wielkanocny w Jadłodajni Caritas spotkał się z ponad 50 osobami na tradycyjnym śniadaniu wielkanocnym.

Wrocławska Caritas prowadzi dwie jadłodajnie, we Wrocławiu i w Oławie, które rocznie rozdają 150 tys. gorących posiłków.

Reklama

W geście solidarności wrocławian z osobami wykluczonymi społecznie i samotnymi na placu 22 grudnia Nowy Targ odbyła się pierwsza „Wrocławska wigilia”. 6000 pierogów, 400 kg kapusty z grzybami, 300 litów barszczu oraz ponad 150 kg ryby zostało przygotowanych tego dnia dla uczestników spotkania. Było to najcieplejsze i pełne dobrych życzeń miejsce we Wrocławiu tego dnia. Przyszli na nią ludzie samotni i chorzy. Niezwykłym elementem tego wydarzenia była akcja „Upiecz dobro na święta”, w której wrocławianie podzielili się ciastem z ubogimi.

Podstawa i program życia

W wielkim Poście Arcybiskup zachęcił wiernych, by podczas Roku Jubileuszowego przemyśleć na nowo uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała, przekładając na język czynu słowa Ewangelii.

– Coraz więcej wśród nas samotnych i odizolowanych od reszty społeczeństwa. Zachęcam, by w tym okresie uaktywniły się nasze grupy parafialne i stowarzyszenia katolickie. Zaprośmy na spotkania sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy, przyjaciół. Prosty gest może stać się początkiem budowania naszych parafii jako wspólnot, w których ludzie są sobie bliscy i w których rozwijają się przyjaźnie oparte o Chrystusa – pisał hierarcha w liście na Wielki Post.

Kilkanaście tysięcy młodych z 40 krajów świata i wszystkich kontynentów, przeżywających Dni w Diecezjach we Wrocławiu, przeszło 25 lipca br. przez Bramę Miłosierdzia w katedrze wrocławskiej. Przez tydzień w archidiecezji młodzi pielgrzymi modlili się i bawili. – Nie pozwólcie zatrzasnąć Boga w czterech ścianach kościołów – wołał do nich abp Kupny przy Bramie Miłosierdzia na Ostrowie Tumskim. – Bóg chce mieć dostęp do Twojej codzienności. On chce rozmawiać z Tobą i być blisko Ciebie wtedy, gdy pracujesz, uczysz się, wypoczywasz, chce być z Tobą zawsze i wszędzie.

Reklama

W dniu 9 października metropolita konsekrował świątynię pw. Miłosierdzia Bożego, znajdującą się na wrocławskim Biskupinie. Budynek Bogu na chwałę i na pożytek ludziom służy wspólnocie parafialnej jako niezwykły dar, który przekazany zostanie kolejnym pokoleniom.

– Uroczystość Wszystkich Świętych jest okazją do rachunku sumienia, na ile wykorzystaliśmy dobiegający końca Rok Miłosierdzia – mówił abp Józef Kupny, sprawując Eucharystię na największej wrocławskiej kościelnej nekropolii przy ul. Bardzkiej.

Pierwsze dni listopada skłaniają nie tylko do refleksji nad śmiercią bliskich nam osób, ale również każą myśleć o naszej śmierci. Dlatego każdy powinien być przygotowany na odejście z tego świata, a programem przygotowującym człowieka na spotkanie z Bogiem jest Ewangelia. Jej realizacja w życiu codziennym to właśnie czynienie miłosierdzia.

– Uczynki miłosierdzia nie przestają obowiązywać z dniem zamknięcia Drzwi Świętych w rzymskich bazylikach. One są programem życia chrześcijan do końca świata – mówił pasterz Kościoła wrocławskiego w kończącym się Roku Miłosierdzia.

* * *

Zakończenie Roku Bożego Miłosierdzia w Archidiecezji Wrocławskiej

13 listopada br., w niedzielę, w katedrze wrocławskiej, w Godzinie Miłosierdzia o 15.00 abp Józef Kupny uroczyście zakończy Jubileuszowy Rok w Archidiecezji Wrocławskiej. Po zamknięciu Bramy Miłosierdzia zostanie odprawiona Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem Metropolity. Do licznego udziału w tej uroczystości zapraszamy kapłanów i wiernych, delegacje poszczególnych parafii oraz siostry zakonne wszystkich Zgromadzeń archidiecezji.

W kościołach, w których były otwarte Bramy Miłosierdzia, nastąpi ich zamknięcie.

Centralne zamknięcie Roku Jubileuszowego nastąpi 20 listopada, w uroczystość Chrystusa Króla, przez Ojca Świętego Franciszka, w Bazylice św. Piotra w Rzymie.

W Radiu Rodzina transmisja obu uroczystości – 13 listopada z katedry wrocławskiej i 20 listopada z Rzymu.

2016-11-08 12:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: Nadzwyczajny Rok Święty jest darem łaski

[ TEMATY ]

Franciszek

Rok Miłosierdzia

Grzegorz Gałązka

Nadzwyczajny Rok Święty jest darem łaski. Będzie to rok, w którym mamy wzrastać w przekonaniu o miłosierdziu i przedkładać je nad sąd a w każdym przypadku, sąd Boży będzie zawsze odbywał się w świetle Jego miłosierdzia" - mówił Franciszek podczas Mszy św. inaugurującej Jubileuszowy Rok Miłosierdzia, który potrwa on do 20 listopada 2016 r. Papież nawiązał do przypadającej dzisiaj 50 rocznicy zakończenia Soboru Watykańskiego II, w trakcie którego jego ojcowie "otworzyli drzwi na świat". "Jubileusz pobudza nas do tej otwartości i zobowiązuje, by nie zaniedbywać ducha, jaki wyłonił się z Vaticanum II, ducha Miłosiernego Samarytanina" - powiedział.

Odwołując się do prostego i bardzo symbolicznego gestu otwarcia Drzwi Świętych Miłosierdzia oraz słowa Bożego Franciszek podkreślił, ze stawiają one na pierwszy plan "prymat łaski". Przywołał słowa skierowane przez anioła Gabriela do Maryi: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski”. "`Pełnia łaski może przemienić serce` i czyni je zdolnym do dokonania aktu tak wielkiego, by dokonać zmiany dziejów ludzkości" - zaznaczył papież.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Nasza Katecheza - odc. 4 - Dlaczego kapłan zakrywa ręce welonem?

2026-04-29 19:57

screen YT

Nasza katecheza to cykl, który zawiera w sobie odpowiedzi na ważne pytania dotyczące wiary katolickiej. W czwartym odcinku spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego kapłan zakrywa dłonie welonem  podczas błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem?

To gest, który ma głębokie znaczenie teologiczne i biblijne. W tym odcinku wyjaśniam, dlaczego to Chrystus błogosławi, a kapłan jedynie Go niesie, oraz skąd wzięła się tradycja zakrywania rąk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję