Reklama

Niedziela Łódzka

Kopanie się z końmi

Co nam zostało z tych dni „szumnych i dumnych”, gdy rodziła się „Solidarność”, gdy w sercach rosła wola wolności i prawdy, a ludzie o poetycznym zacięciu wkładali swe nadzieje w słowa śmiałe i naiwne: „Jeden Polak jest papieżem, drugi stoi przy Carterze, trzeci przed Breżniewem klęczy, reszta się w kolejkach męczy! Ojcze Janie Pawle II, spłać za Polskę wszystkie długi! Niech drży w każdym oku rzęsa, niech nam żyje Lech Wałęsa!” Prawda, że wzruszające? Wierszyk precyzyjnie oddawał siłę złudzeń, jakimi wtedy żyliśmy. Oczywiście, Jan Paweł II nie mógł spłacić PRL-owskiego zadłużenia, a to, w jaki sposób spożytkowaliśmy Jego nauki moralne, zależało – proszę wybaczyć – tylko od nas samych.

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W minionych dekadach – świadomie bądź nieświadomie, z głupoty lub gnuśności – kontynuowaliśmy „grzechy założycielskie” (polityczne i gospodarcze), które po 1980 r. podsuwały nam „policje – tajne, widne i dwu-płciowe” (nierzadko z obcego nadania). Prawda, że z wiarą budowaliśmy nową Polskę. Ale wielu robiło to w myśl zasady: Lepiej nie wiedzieć, jaka jest cała prawda o tzw. „transformacji”. Owoce tego oportunizmu trwają do dziś, bo skutkiem zgniłych kompromisów ze złem jest zawsze stępienie wrażliwości indywidualnej i zbiorowej, i zamęt…

Tak to dziś widzę, a co do zgubnych zaniechań III RP nie przypominam sobie, żebym miał zaniki pamięci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Myślę więc, że głównym „parametrem”, który odróżnia Polaków żyjących w latach 80. XX w. od nas, żyjących obecnie, jest przypadłość, przed którą ostrzegał Pan Jezus: Że u schyłku czasów „oziębnie miłość wielu” (Mt 24, 12), że na skutek chaosu moralnego i pleniącego się zła nastąpi osłabienie uczuć wobec Boga i bliźnich, a u wielu one wygasną. I nie trzeba tu przywoływać wzniosłych pojęć: agape i philia. Zwykle chodzi o kult wygody, poczucie wyższości, obłudę i chamstwo, bezwstydną korupcję, a wreszcie o fobię wobec narodowych imponderabiliów… „Zamrażarka miłości” – czyż nie to teraz przeżywamy?

Reklama

Zobaczmy, czym skutkuje ona w politycznych ramach, generując obywatelskie deficyty moralne. W przeszłości widzieliśmy nie raz – pełni trwogi i zażenowania – jak ideologiczna zapiekłość odbiera rządzącym rozum. Jak – w przekonaniu, że można używać niegodziwych środków dla osiągnięcia godziwych (pozornie) celów – kierują się oni nietzscheańską „wolą mocy” i partyjną grą sił, zamiast oczywistym rozróżnieniem, co jest dobre, a co złe dla Ojczyzny. I jak ich osobiste, wybujałe ambicje – niekiedy „życzliwie” podsycane z zewnątrz – skutkują feralnymi decyzjami, odpychając na bok marzenia ludzi.

Ostatnio media z lubością badały najnowsze komeraże na tzw. „szeroko rozumianej prawicy” (które mają już wieloletnią historię, a mimo to ich uczestników niewiele nauczyły). Każde polskie dziecko wie, że dla „szeroko rozumianej prawicy” jedyną, pewną (i chyba ostatnią) szansą na zdobycie (odzyskanie) władzy byłaby dziś wspólna lista wyborcza, grupująca wszystkie uczciwe stronnictwa konserwatywne oraz wybitne osobistości z patriotycznych stowarzyszeń, związków i klubów. Tymczasem w polskiej polityce co jakiś czas dochodzi do głosu infantylna wola odróżniania się za wszelką cenę od „konkurencji”, przez co marnowane są energia, wiara i honor narodu oraz szanse na tzw. „rozwój plus”. Konfederacja np. od lat klaruje wyborcom, że istnieje nie po to, by współrządzić ze „złym PiS-em”, tylko w zupełnie innym celu. W jakim? Ano w zupełnie innym. Czy teraz ten wyrazisty trend może się odwrócić? „A z jakiej paki?!” – jak mawiał klasyk. Zatem za rok zobaczymy, jaka opcja wygra i czym to się dla nas skończy.

Pan Jezus, kończąc swój „indeks” wydarzeń zapowiadających „ohydę spustoszenia” w „dniach ostatnich”, obiecał: „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. W jaki sposób zrealizujemy to „wytrwanie”, dziś nie wiadomo. „Wielu się zachwieje”, ale – jak prosił Wincenty Pol po upadku Powstania Listopadowego: „Musimy siać, choć grunta nasze marne…”

Pod koniec gry trzeba dać z siebie wszystko. Bo najgorszy jest moment, kiedy wrażliwy, prawy człowiek uświadomi sobie, że jedyną „opcją”, jaka mu została po długim i owocnym życiu, są… wyrzuty sumienia.

2026-09-06 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdzie nie lubią katolików

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe.Stock

Ostatnie tygodnie w naszej archidiecezji to kolejne akty bezmyślnego wandalizmu wymierzonego w Kościół i katolików. Piszę kolejne, bo wciąż mam w pamięci zniszczenie zabytkowych drzwi łódzkiej katedry, którą sprawca pomalował białą farbą w połowie zeszłego roku z absurdalnych powodów (policjantom zeznał, że zniszczył zabytek z powodu kłótni z dziewczyną).
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski wziął udział w programie "Sprawa dla reportera"

2026-10-06 20:15

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Hieronim Wróblewski

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Postać łódzkiej położnej, która w Auschwitz przyjęła na świat około 3 tys. dzieci, będzie bohaterką październikowego odcinka programu „Sprawa dla reportera”. W nagraniu udział wziął kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, który mówił o rozwijającym się w Łodzi kulcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej.

W studiu programu Elżbiety Jaworowicz spotkali się przedstawiciele różnych środowisk zainteresowanych postacią Stanisławy Leszczyńskiej – prawnicy, psychologowie, twórcy kultury, a przede wszystkim położne i siostry zakonne, dla których świadectwo łódzkiej położnej pozostaje szczególnie ważne.
CZYTAJ DALEJ

Kaplica z drukarki 3D stanęła w Czechach. Ma niezwykły kształt

2026-10-07 12:35

[ TEMATY ]

Czechy

kaplica

drukarka 3D

Adobe Stock / facebook.com/litomysl.ofic

W Czechach stanęła kaplica wykonana w technologii druku 3D

W Czechach stanęła kaplica wykonana w technologii druku 3D

Czeskie miasto Litomyšl wzbogaciło swój krajobraz o niezwykłą nowość: kaplicę wykonaną drukarką 3D. Modernistyczna miniświątynia została zbudowana z drukowanych betonowych modułów, ma dziewięć metrów wysokości. Kaplica ma upamiętniać działalność zakonu pijarów w tym mieście we wschodnich Czechach - poinformowały czeskie media.

Niezwykły budynek, z fundamentem o wymiarach trzy na trzy metry, został zaprojektowany przez architekta Petra Hajka, laureata Czeskiej Nagrody Architektonicznej 2024.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję