Kilkuset młodych z rożnych stron archidiecezji wrocławskiej wraz ze swoimi duszpasterzami wzięło udział we wspólnym spotkaniu i otwarciu Domu dla Młodych – wyjątkowego miejsca w sercu Wrocławia na Ostrowie Tumskim, gdzie w bezpiecznej przestrzeni młodzi będą mogli spotkać się z rówieśnikami, budować relacje, rozwijać pasje, uczyć się i odpoczywać.
W katedrze wrocławskiej Eucharystii w ramach uroczystego otwarcia Domu dla Młodych przewodniczył abp Józef Kupny. – Każdy człowiek chce być kimś. Chce coś osiągnąć, mieć poczucie własnej wartości, chce być zauważonym i docenionym. Chcemy mieć świadomość, że nasze życie ma znaczenie, że to, co robimy, ma znaczenie – mówił młodzieży metropolita dodając, że nie ma w tym nic złego. – Problem zaczyna się wtedy, kiedy swoją wartość uzależniamy od tego, co osiągniemy czy od oceny innych. Twoja wartość nie zaczyna się od tego, co osiągniesz. Twoja wartość zaczyna się od tego, kim jesteś w oczach Boga – dodawał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Abp Kupny zwrócił uwagę na paradoks współczesnych relacji. – Można mieć setki znajomych w internecie, a jednocześnie nie mieć nikogo, komu można szczerze powiedzieć o swoim cierpieniu, o tym, co nosi się w sercu i co mnie dręczy. Można otrzymywać wiele pochwał, a w głębi serca czuć się samotnym. Tylko ja i ekran. Można także osiągać kolejne sukcesy, a mimo to nadal nie wiedzieć, kim naprawdę jestem – mówił do młodych i wskazywał: – Jezus przypomina dziś prawdę, której nie wolno zapomnieć – nie jesteś tym, co inni o tobie mówią. Nie jesteś sumą swoich sukcesów ani swoich porażek. A wiesz, kim jesteś? Jesteś człowiekiem kochanym przez Boga. Tym naprawdę jesteś. I twoje imię zapisane jest w Niebie, a to znaczy, że Bóg cię zna!
Hierarcha tłumaczył, że Bóg zna naszą historię, pytania, marzenia i lęki. Zna tę część nas, której nie pokazujemy nikomu innemu. – W obecności Boga nie musimy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Nie musimy budować wizerunku kogoś doskonałego, możemy do Boga przyjść tacy, jacy jesteśmy. I to, co bardzo ważne: nie musisz zasłużyć na to, żeby Bóg cię kochał. A ponieważ On cię kocha, możesz odważnie stawać się lepszym człowiekiem – podkreślał.
Zachęcał młodych, by nie bali się pytać Jezusa o swoją drogę. – Twoje życie nie jest przypadkiem. Masz swoje miejsce w Bożym planie. Nawet jeśli nie znasz wszystkich odpowiedzi – dodawał, przekonując, że do Boga można przyjść z pytaniami, rozczarowaniami, wątpliwościami i słabościami. Wiara nie oznacza, że człowiek nigdy nie stawia Bogu pytań. – Prawdziwa wiara oznacza, że nawet wśród pytań szukamy Tego, który nas zna i kocha – wyjaśniał.
Reklama
– Dobrze, żebyście mieli marzenia. One nas nieraz napędzają, skłaniają do większego wysiłku, żeby je w swoim życiu realizować. Uczcie się, rozwijajcie talenty, podejmujcie odpowiedzialne decyzje. Nie bójcie się i nie zrażajcie porażkami. Ale nie pozwólcie, aby sukces stał się waszym bożkiem, a opinia innych miarą waszej wartości. Na to się nie zgódźcie nigdy – apelował do młodzieży i przekonywał: – Nie żyjcie tylko po to, żeby ktoś was zauważył. Nie pytajcie wyłącznie: co osiągnę? Pytajcie także: kim się stanę, kogo pokocham, komu pomogę? Czy będę człowiekiem, który żyje blisko Jezusa? Pamiętajcie, że Boża miłość nie kończy się wtedy, gdy inni odwracają wzrok. A wasze życie ma sens większy niż wszystkie ludzkie oceny.
Po zakończeniu Eucharystii młodzi wraz z duszpasterzami przeszli do budynku Biblioteki Archidiecezjalnej, gdzie znajduje się siedziba Domu dla Młodych. Abp Józef Kupny uroczyście otworzył i poświęcił to wyjątkowe miejsce, przekazał także młodym symboliczny klucz do ich domu. – Cieszę się, że będziecie mieli swój dom. Chciałbym, żebyście czuli się tu u siebie, żebyście odnaleźli tu swoje miejsce. Jesteście tu oczekiwani i chciani – mówił do młodzieży.
Fundacja Młodzi Młodym i Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży, którzy wspólnie prowadzić będą Dom dla Młodych, zaprosili wszystkich tego dnia na „domówkę”: pyszne jedzenie, radosną integrację i koncert ewangelizacyjny, podczas którego wystąpił chrześcijański raper Krystian „KaPe” Panek.
– Dom dla Młodych jest dziś bardzo potrzebny. Tworząc go w dużej mierze słuchałem młodzieży, która chce takiego miejsca na Ostrowie Tumskim, w centrum Wrocławia, gdzie ich drogi się krzyżują. Młodzi od początku angażowali się w powstawanie tego miejsca, mówili o swoich pomysłach i potrzebach. Teraz dociera do mnie także wiele głosów rodziców, szczególnie tych, którzy mieszkają na obrzeżach Wrocławia, że potrzeba bezpiecznego i przyjaznego miejsca dla nastolatków, gdzie mogą spędzić czas po lekcjach czekając np. na zajęcia dodatkowe. Rodzice cieszą się, bo ich dzieci dzięki temu miejscu nie będą siedzieć w galerii handlowej czy na dworcu – mówi ks. Piotr Rozpędowski, diecezjalny duszpasterz młodzieży.
– To nie ma być kolejna instytucja, ośrodek, ale prawdziwy dom, bezpieczna przystań dla młodych – podkreśla ks. Rozpędowski i tłumaczy, że najbardziej chciałby, aby młodzi poczuli się tutaj zauważeni, zaakceptowani i wartościowi. Bez oceniania.– Nie będzie na drzwiach narzędzia, które mierzyłoby ich poziom wiary, poglądy, pochodzenie czy zamożność. To miejsce dla wszystkich młodych ludzi, miejsce gdzie będą mogli być sobą, gdzie będą bezpieczni. Jeśli ktoś będzie chciał tu spotkać Boga, to Go spotka. Jeśli ktoś będzie chciał przyjść i po prostu być, to też zostanie przyjęty. Oczywiście jasnym jest, że Dom dla Młodych prowadzi Kościół, tego nie będziemy się tu wstydzili, ale każdy młody człowiek będzie tu przyjęty – bez względu na to, czy jest wierzący czy nie – mówi ks. Piotr.
