Reklama

Niedziela Rzeszowska

Święty lekarz

Niedziela rzeszowska 6/2018, str. VII

[ TEMATY ]

sylwetka

św. Józef Moscati

Archiwum

Św. Józef Moscati

Św. Józef Moscati

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Franciszek w swoim Orędziu na XXVI Światowy Dzień Chorego ukazuje Jezusa na Krzyżu i Jego Matkę. Chrystus poleca św. Janowi wziąć Ją do siebie – „i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19, 27). W tajemnicy Krzyża Maryja jest powołana do dzielenia troski o Kościół i całą ludzkość. Również uczniowie Jezusa są powołani do opieki nad ludźmi chorymi.

Człowiek potrzebuje nie tylko uzdrowienia fizycznego, ale również uleczenia ducha – jak mówi papież Franciszek – w akcie miłosierdzia i przebaczenia. Wspólnota Kościoła w XXVI Światowy Dzień Chorego pragnie modlić się za ludzi potrzebujących uleczenia ciała i stara się zaradzić ich duchowym problemom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Historia Kościoła zna wielu świętych, którzy w swoim życiu świadczyli o braterskiej miłości Chrystusa do każdego człowieka. Jednym z nich jest włoski lekarz, naukowiec i święty Kościoła katolickiego – Józef Moscati, żyjący w latach 1880 -1927, a kanonizowany przez Jana Pawła II w 1987 r.

Reklama

Żył w czasach, kiedy ludzie masowo odchodzili od Kościoła, a w środkach masowego przekazu wiarę przeciwstawiano nauce. To właśnie do walki z tymi ideologiami i laicyzmem Bóg powołał Józefa Moscatiego, aby świadectwem swej miłości do człowieka dawał świadectwo prawdy o Bogu płynące z jego życia i nauk świeckich. Jan Paweł II w czasie jego kanonizacji określił go jako: „konkretne spełnienie ideału chrześcijanina świeckiego. (...) Moscati tworzy przykład nie tylko do podziwiania, ale do naśladowania, przede wszystkim przez pracowników służby zdrowia. Przedstawia się on także jako przykład dla tego, który nie podziela jego wiary”.

Moscati był znany w Neapolu jako niepokorny, wykraczający poza ramy nauki i pełen miłości do bliźniego. W jego życiu i działalności zawodowej nie zdołał go zatrzymać nawet wybuch Wezuwiusza. W pierwszym roku studiów przeżył śmierć ojca, a jako lekarz był bezsilny wobec matki chorej na cukrzycę. Bardzo zdolny i ambitny, spotykał się z niechęcią i lekceważeniem swoich kolegów, wśród których było dużo przeciwników Kościoła. Uważali Moscatiego za fanatyka rodzinnego i bigotę. Przeszkadzało im jego świadectwo życia chrześcijańskiego przeniknięte wiarą. Codziennie słuchał Mszy św. i przyjmował Komunię. Diagnozując chorych, troszczył się nie tylko o ich zdrowie, ale wypytywał o stan duszy, życie sakramentalne i warunki materialne. Często zdarzało się, że do wypisywanej recepty dołączał pieniądze. Jeden z jego kolegów wspominał: „Szpital stał się jego domem, miłością, sanktuarium. (...) szli do niego ludzie pełni nadziei, a często otrzymywali nie tylko zdrowie ciała, ale także uzdrowienie duszy”.

Znana jest historia śmiertelnie chorego śpiewaka, tenora Enrico Cruso, któremu Moscati zalecił przyjęcie sakramentu chorych jako jedyne lekarstwo i towarzyszył mu aż do śmierci. Cud kanonizacyjny św. Józefa Moscatiego to uzdrowienie umierającego na białaczkę robotnika, którego matce przyśnił się Moscati. Dzięki jej modlitwie do błogosławionego syn szybko odzyskał zdrowie.

W czasach dechrystianizacji Europy i odchodzenia od wiary papież Franciszek woła o tych, którzy pracując dla człowieka, dają świadectwo miłości do Boga i każdej ludzkiej osoby, tak jak Józef Moscati.

2018-02-07 13:42

Oceń: +176 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obrońca studentów i autonomii Uniwersytetu

W tym roku mija 35 lat od śmierci ks. rektora Wincentego Granata. W pamięci współczesnych zapisał się on jako człowiek wielkiej wiedzy i ogromnej życzliwości; doktor Bożych tajemnic i „doctor humanus” - doktor ludzki. Został zapamiętany jako człowiek prawy, odważny obrońca studentów i autonomii uniwersytetu

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, którego założenie w 1918 r. zbiegło się z narodzinami II Rzeczypospolitej, przechodził różne koleje losu. Jego historię współtworzyli uczeni, profesorowie, wychowawcy i studenci. W jego dzieje wpisali się też rektorzy, a jednym z nich był ks. Wincenty Granat - profesor, wybitny teolog i pisarz. Jego druga kadencja przypadła na koniec lat 60. - trudny okres dla nauki i środowisk akademickich w Polsce, naznaczony wydarzeniami marcowymi 1968 r. Zdecydowanie stając po stronie humanitarnych wartości, broniąc studentów, ks. Wincenty Granat okazał się rektorem odważnym i prawym, zapewnił uczelni godne i autonomiczne przetrwanie w trudnym momencie jej historii.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda: Leon XIV przypomniał Europie o jej chrześcijańskich korzeniach

2026-09-30 16:47

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda

Abp Tadeusz Wojda

Podróż apostolska Leona XIV do Francji była wielkim sukcesem, a jej ważnym przesłaniem było przypomnienie Europie o jej chrześcijańskich korzeniach, potrzebie jedności, pokoju i otwarcia na życie - powiedział KAI abp Tadeusz Wojda. Przewodniczący KEP, który uczestniczył w ostatnim dniu papieskiej podróży, w Metzu, zwrócił uwagę na wezwanie Leona XIV do odwagi w wyznawaniu wiary, budowania rodzin i troski o przyszłość Europy.

Abp Tadeusz Wojda uczestniczył w ostatnim dniu czterodniowej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. W Metzu wziął udział w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, a następnie koncelebrował Mszę św. w katedrze św. Szczepana. Papież zaprosił do Metzu przewodniczących konferencji episkopatów krajów Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję