Opozycja totalna chce pokazać, że ludzie są niezadowoleni z rządu. W tym celu za ministrami, którzy jeżdżą w Polskę rozmawiać z Polakami, podążają grupki jej wysłanników, które do rozmowy chcą się włączyć. Sądząc po jakości zaangażowania, sztukę dialogu musieli nabywać pod budkami z piwem albo na innych tego typu akademiach.
Przypadek jak z „Misia”
Zawsze również znajdzie się w takich miejscach kamera TVN. Oczywiście, to jest przypadek, tak jak przypadkiem przechodzili tragarze pod mieszkaniem prezesa Ryszarda Ochuckiego w „Misiu” Barei.
W grupie dyskutantów tropiących premiera Mateusza Morawieckiego oraz jego ministrów są też przedstawiciele KOD-u. Hm. Byliśmy przekonani, że KOD już zszedł, ale okazuje się, że ta organizacja ma w sobie coś z Lenina. Jest wiecznie żywa.
Źródła faszyzmu
Przy okazji wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA na spotkaniu z Polonią pojawili się też zwolennicy opozycji totalnej i próbowali zakłócić spotkanie. Przegoniła ich amerykańska policja. I już wiemy, gdzie jest źródło faszyzmu. My z naszym rzekomym faszyzmem Amerykanom do pięt nie dorastamy.
Szczęściarz
Trendy jest teraz pomagać niepełnosprawnym obywatelom. W Sejmie na przykład jest więcej rąk do pomocy niż niepełnosprawnych. Ryszardowi Petru udało się dopchać do wózka, pchał go dzielnie i pod krawatem. Szczęściarz.
W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie doszło do serii zdarzeń, które poruszyły lokalną wspólnotę wierzących. Uczniowie, pragnący obecności krzyża w swojej sali lekcyjnej, napotkali na zdecydowany opór ze strony jednej z nauczycielek. Historia ta, choć bolesna, staje się pytaniem o granice szacunku dla sacrum w przestrzeni publicznej.
Z relacji rodziców wynika, że obecność krzyża w sali lekcyjnej klasy 7a była dla uczniów sprawą fundamentalną. Już na początku września dzieci zauważyły, że tradycyjny, drewniany krzyż, który wisiał obok godła państwowego, zniknął. Uczniowie nie pozostali bierni – dzięki uprzejmości szkolnej woźnej pozyskali inny poświęcony krzyż i przywrócili go na należne mu miejsce.
Bp Zbigniew Wołkowicz w Domu Księży Emerytów w Łodzi
Po to poszliśmy do seminarium, bo chcieliśmy być z Panem, bo czuliśmy, że On nas wzywa do szczególnej przyjaźni. Potem był tym, który jest tym, który nas posyłał, by robić wielkie rzeczy. Ale ciągle wraca do tego, żebyśmy pamiętali o tym, że najpierw powołał nas, żebyśmy z Nim byli. Teraz nas wezwał tutaj, do tego domu, do tego miejsca, ale to pierwotne powołanie ciągle jest ważne. Ciągle nas zachęca do tego, byśmy z Nim byli w tych sytuacjach, które nas spotykają tutaj, byśmy u Niego szukali siły, u Niego szukali oparcia i u Niego szukali światła. Końcowa umowa ciągle jest aktualna. Pan Bóg chce, byśmy całą wieczność cieszyli się Jego obecnością. - mówił bp Wołkowicz.
Już po raz drugi administrator Archidiecezji Łódzkiej - bp Zbigniew Wołkowicz - spotkał się z mieszkańcami łódzkiego Domu Księzy Emerytów. Ostatnio uczestniczył w wieczerzy wigilijnej z księżmi seniorami, a dziś rano celebrował wraz z nimi Eucharystię w kaplicy DKE.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.