Mazury, góry oraz morze – to główne kierunki wakacyjnych kolonii organizowanych przez Caritas Archidiecezji Warszawskiej i Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej. Z ich oferty skorzysta ponad 1300 dzieci, co dziesiąte przyjedzie z Białorusi i Ukrainy
Na zakończenie roku szkolnego Caritas Archidiecezji Warszawskiej (CAW) zorganizowała piknik w Lasku na Młocinach. Wychowawcy przygotowali wiele atrakcji. Były m.in. zajęcia plastyczne, malowanie twarzy, a także robienie ozdób z balonów i ognisko z kiełbaskami. Najmłodszych najbardziej zaciekawił wóz strażacki, który na Młociny przyjechał aż z Marek. Strażacy zaprezentowali sprzęt gaśniczy, ale opowiedzieli też, jak zachować się podczas pożaru oraz co robić, aby do niebezpiecznych sytuacji nie dochodziło.
Połączenie zabawy z nabywaniem nowej wiedzy i nowych umiejętności to cecha wyróżniająca akcje organizowane przez Caritas dla dzieci. Nie inaczej będzie na tegorocznych turnusach wakacyjnych.
Aż 750 dzieci wyjedzie na wypoczynek z Caritas Archidiecezji Warszawskiej (CAW). Gdzie pojadą? – Do 6 miejsc w Polsce. Będą to: Stegna nad Morzem Bałtyckim, Murzasichle koło Zakopanego, Huta Szklana i Staszów w Górach Świętokrzyskich, Ustroń koło Wisły i Spała – wylicza rzecznik prasowy CAW Bartłomiej Pulcyn i podkreśla: – Ośrodki, w których organizujemy kolonie, mają podwyższony standard. Są to budynki hotelowe dozorowane całodobowo, co sprzyja zapewnieniu bezpieczeństwa dzieciom.
Reklama
Młodzi, którzy wyjadą nad morze z CAW, będą mieszkać w Stegnach. W sąsiednim kurorcie – Krynicy Morskiej – będą wypoczywały dzieci biorące udział w turnusach organizowanych przez Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej (CDW-P).
– W 15 turnusach, które poza Krynicą odbędą się także na Mazurach, w Tatrach i Górach Świętokrzyskich, weźmie udział ok. 600 dzieci – mówi nam Renata Kęder z CDW-P. A wicedyrektor praskiej Caritas ks. Rafał Paździoch dodaje: – Jeździmy do sprawdzonych ośrodków. Wyróżnia je także to, że znajdują się one niedaleko od kościołów. Tak, aby spacerem można pójść na Mszę św.
Kolonie CAW są profilowane. Można wybrać się na turnus plastyczny bądź sportowy czy taneczny. Dzieci, które pojadą na turnus muzyczny, mają zajęcia gry na wybranym instrumencie. A na koniec kolonii dają specjalny koncert dla rodziców.
– W tym roku realizować będziemy program patriotyczny z okazji obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. Chcemy, aby dzieci przebywające na koloniach organizowanych przez naszą Caritas poznały historię Polski, wzmocniły swoją postawę patriotyczną przez odwiedzanie ważnych historycznie miejsc, a także udział w konkursie piosenki patriotycznej czy konkursie plastycznym poświęconym odzyskaniu niepodległości – mówi Bartłomiej Pulcym.
Reklama
– My przygotowujemy jeden program kolonijny dla wszystkich – mówi „Niedzieli” Renata Kęder i wyjaśnia: – W tym roku nosi on nazwę „Św. Stanisław Kostka oraz wielcy Polacy w drodze do Niepodległej”. Celem programu jest wypracowanie u dzieci postawy odpowiedzialności za podjęte działania, poszanowanie innych ludzi oraz kształtowanie umiejętności wytrwałego dążenia do celu. A także poznanie postaci św. Stanisława Kostki oraz przybliżenie postaci, które odegrały ważną rolę w odzyskiwaniu niepodległości.
Dzieci, które pojadą na kolonie z CDW-P, poszerzą także swoją wiedzę na temat czystego powietrza i szkodliwości smogu. Jest to wynik umowy, którą zawarto z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem.
Wsparcie akcji kolonijnej przez PGNiG ma miejsce po raz pierwszy, natomiast po raz 36. praska Caritas organizuje turnus dla dzieci z Białorusi. – Przyjedzie 40 dzieci z parafii, gdzie proboszczem jest polski kapłan. Białorusini będą przebywali w Małogoszczu w Górach Świętokrzyskich razem z dziećmi z Polski. Zależy nam na tym, aby młodzi mogli się ubogacić przez poznanie innej kultury – mówi ks. Paździoch.
Również na turnusach CAW będzie 100 dzieci polonijnych z Białorusi i Ukrainy. Młodzi uczestniczący w koloniach Caritas pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych i ubogich. Część z nich w czasie roku szkolnego spotka się w klubach podwórkowych czy świetlicach socjoterapeutycznych. Ale jest też sporo dzieci niemających żadnych kłopotów. Ich rodzice wybierają turnusy Caritas, ponieważ cenią sobie profesjonalizm kardy opiekuńczej, bezpieczeństwo, bogaty program zajęć i warsztatów oraz przekazywane w trakcie obozów wartości.
To m.in. prestiż kolonii sprawił, że cała pula miejsc, którą przygotowała praska Caritas, została zarezerwowana już w maju. Caritas Archidiecezji Warszawskiej ma jeszcze wolne miejsca. Co trzeba zrobić, aby się na nie zapisać? – Przyjść do biura kolonijnego (Krakowskie Przedmieście 62 – przyp. at), zapisać dziecko i wypełnić stosowne dokumenty. Każde dziecko w wieku 7-15 lat może wyjechać z warszawską Caritas – podsumowuje Bartłomiej Pulcyn.
Św. Augustyn pisał o tym okrutnym wydarzeniu: „W jakiej mierze na błogosławione Niemowlęta rzuciło się zło, w takiej też obfitości spłynęło na nich błogosławieństwo. Są to pierwsze pąki Kościoła, rozwinięte wśród niewiary”
Zbrodnia ta opisana przez Ewangelię wg św. Mateusza, do dzisiaj porusza serca, mąci nieco trwającą jeszcze świąteczną atmosferę, ale i budzi zrozumiałą ciekawość. Chodzi o rozkaz znanego z okrucieństwa króla Judei Heroda, który w obawie przed pojawieniem się na Ziemi „nowego króla” nakazał wymordowanie wszystkich małych chłopców do lat dwóch w Betlejem i okolicy...
Kiedy Mędrcy (Trzej Królowie) przybyli ze wschodu na dwór Heroda, zapytali go gdzie mają szukać nowo narodzonego króla żydowskiego... Herod wpadł w szał, gdy usłyszał, że jest jeszcze inny król... Ukuł więc sprytną intrygę: wysłał Mędrców do Betlejem, którzy mieli mu donieść gdzie jest ów nowo narodzony władca. Królowie jednak przejrzeli zamiary okrutnego tyrana i więcej nie pojawili się na jego dworze. Herod nakazał więc zamordować wszystkich chłopców do lat dwóch w Betlejem i okolicy (Mędrcy pojawili się w Betlejem około roku do półtora po narodzinach Jezusa).
Podawano różne liczby ofiar tej okrutnej rzezi: od 14 tys. nawet do 144 tys. dzieci, co jest wyolbrzymioną wartością. Wedle naukowców populacja ówczesnego Betlejem wynosiła w owych czasach około trzystu mieszkańców, tak że gdyby do takiej rzezi doszło, pochłonęłaby ona nie więcej niż 6-7 chłopców (do lat 2). Choć wydarzenia, które dokonać się miało w zapadłej wsi Betlejem, nie odnotował znany żydowski historyk Józef Flawiusz (trudno się dziwić: wiele informacji czerpał on od Mikołaja z Damaszku, przyjaciela i kronikarza Heroda) to spotykamy o nich relację pochodzącą 150 lat później w tzw. Protoewangelii Jakuba, gdzie autor wspomina o ukrywaniu się nie tylko Jezusa, ale i jego kuzyna Jana Chrzciciela, dla którego Bóg przygotował cudowne schronienie w górskiej jaskini. Do dzisiaj nie wiemy dokładnie, kiedy do takiego wydarzenia mogło dojść (najprawdopodobniej przed śmiercią Heroda 4 r. p.n.e.). Powszechnie znane były okrutne morderstwa dokonane przez króla Heroda na własnych dzieciach – nakazał on zamordowanie trojga własnych dzieci: synów Aleksandra i Arystobulosa, których miał z żoną Mariamme (ją również nakazał zabić pod zarzutem wiarołomstwa), a także, zaledwie pięć dni przed własną śmiercią, nakazał zabić trzeciego syna, Antypatra, pochodzącego z żony o imieniu Doris. Dlatego też w pierwszej niechrześcijańskiej relacji o tym wydarzeniu – tzw. „Saturnaliach” swoistej encyklopedii dziejów Rzymu, napisanej przez rzymskiego pisarza Makrobiusza w piątym stuleciu, wspomina on, że cesarz rzymski „dowiedziawszy się, że pomiędzy chłopcami do lat dwóch, które nakazał zamordować Herod, król Judei, był również jego syn” odparł, że „lepiej być świnią na dworze Heroda niż jego własnym synem”. Skoro tak okrutny człowiek nakazał zabicie własnych dzieci, tym bardziej mógł posunąć się do wydania rozkazu zamordowania betlejemskich chłopców. Okrucieństwo Heroda wynikało – jak się dzisiaj przypuszcza – z choroby umysłowej i psychozy strachu o utratę własnej władzy.
Papież Leon Wielki umieścił święto Niewiniątek (zwane później Świętem Młodzianków) w swoim sakramentarzu w piątym stuleciu. Relikwie Dzieciątek posiadało wiele kościołów, m.in. rzymska bazylika św. Pawła za Murami; także papież Sykstus V w XVI stuleciu przeniósł ich część do bazyliki Santa Maria Maggiore. A któż z nas nie zna słynnego paryskiego Cmentarza Niewiniątek założonego w dwunastym stuleciu. Chowano tu wiernych z dwudziestu trzech paryskich parafii. Na tym cmentarzu znajdował się słynny, a tak popularny pod koniec średniowiecza „Dance Macabre” – Taniec Śmierci, będący „lekcją równości społecznej”. To z Cmentarza Niewiniątek wyruszała w średniowieczu procesja z relikwiami świętego Młodzianka do katedry Notre Dame, w której uczestniczyło dwanaście tysięcy dzieci. Dzień Święta Niewiniątek uważano w przeszłości za niepomyślny; rycerze nie chcieli walczyć z innymi, a kiedy król angielski Edward IV został koronowany w tym dniu, lud nie uznał koronacji i nakazano obrzęd powtórzyć. Król francuski Ludwik XI ofiarował do jednego z paryskich kościołów relikwie całego Niewiniątka umieszczone w kryształowym relikwiarzu... Ważnym ośrodkiem kultu Niewiniątek Betlejemskich był kościół templariuszy w Małej Oleśnicy na Śląsku. Co roku dokonywano tam ostensji relikwii Niewiniątka Betlejemskiego i związane z tym były odpusty nadane przez papieży Honoriusza IV i Benedykta XI.
Rzeź Niewiniątek była bardzo popularnym tematem w sztuce i literaturze. Temat ten zdobył dużą popularność w średniowieczu i w sztuce renesansowej. Okrucieństwo, jakim epatowali twórcy, powodowało nierzadko interwencje władców: np. cesarz Rudolf II nakazał choćby zamalować zbyt drastyczne sceny na obrazie Petera Bruegela Starszego; dzieci przemalowano na domowe zwierzęta, a zrozpaczone matki trzymały na swoich kolanach tobołki. Swoją drogą obraz nawiązywał do walki Niderlandczyków o niepodległość od Hiszpanii w XVI stuleciu, stąd żołnierze na obrazie występują w habsburskich zbrojach. Z kolei w trzeciej części „Dziadów” nasz narodowy wieszcz Adam Mickiewicz prześladowaną przez rosyjskich zaborców, pozbawioną swojego państwa polską młodzież, przyrównywał do zamordowanych Młodzianków biblijnych, a cara rosyjskiego do Heroda. W widzeniu księdza Piotra stosowny fragment mówi przecież: „Tyran wstał – Herod! Panie, cała Polska młoda wydana w ręce Heroda...”.
Podczas wykonywania czynności procesowych we wsi Kraśnik w powiecie bolesławieckim na Dolnym Śląsku postrzelony w głowę został policjant. Ranny trafił do szpitala. Sprawca postrzelenia został ujęty. Prokuratura podała, że prowadzi śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa i napaści na funkcjonariusza.
Rzecznik Powiatowej Komendy Policji w Bolesławcu podkom. Anna Kublik-Rościszewska powiedziała PAP, że w czwartek policjanci z Bolesławca realizowali czynności operacyjne i procesowe we wsi Kraśnik na terenie powiatu bolesławieckiego wobec osoby podejrzewanej o kradzieże.
O pokój, zgodę i odnowę wiary we Francji modlił się papież w Grocie Massabielskiej sanktuarium w Lourdes. Matce Bożej. Ojciec Święty powierzył także chorych, cierpiących oraz wszystkich, którzy szukają tu siły i uzdrowienia.
W sobotni wieczór Leon XIV rozpoczął drugi etap swojej podróży do Francji: pobyt w Lourdes. Prosto z lotniska udał się do miejsca objawienia Matki Bożej, gdzie zawierzył wstawiennictwu Maryi Francuzów i wszystkie ich sprawy. „Prosimy Cię, Matko Boża, za Francję” – wołał, jako trzeci papież w historii, pielgrzymujący do Massabielskiej groty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.