Reklama

Niedziela Rzeszowska

Pod znakiem Krzyża

W przeddzień święta Podwyższenia Krzyża w Rzeszowie, w dzielnicy Staroniwa, bp Jan Wątroba poświęcił Krzyż Jubileuszowy na chwałę Boga i na pamiątkę setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

Niedziela rzeszowska 39/2018, str. I

[ TEMATY ]

krzyż

Izabela Fac

W przeddzień święta Podwyższenia Krzyża w Rzeszowie, w dzielnicy Staroniwa, bp Jan Wątroba poświęcił Krzyż Jubileuszowy

W przeddzień święta Podwyższenia Krzyża w Rzeszowie, w dzielnicy
Staroniwa, bp Jan Wątroba poświęcił Krzyż Jubileuszowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwsze upamiętnienie tego historycznego wydarzenia postanowiła uczcić rodzina Pajów, tuż po odzyskaniu bytu państwowego w 1921 r., w formie kamiennej kapliczki z figurą Matki Bożej. Na postumencie napis głosi: „na pamiątkę wskrzeszenia Polski”. Na drodze usłanej krzyżami i cierpieniem, o czym wspominał w kazaniu Ksiądz Biskup, pamiętano również o tych chwilach oddechu, codziennej pracy i modlitwy.

Inicjatywa współczesna wypłynęła z sugestii bp. Edwarda Białogłowskiego po wizytacji kanonicznej parafii Narodzenia NMP dwa lata temu. Pomysłem udało się księdzu proboszczowi Stanisławowi Jamińskiemu zainspirować mieszkańców wykonujących różne profesje niezbędne do powstania jedenastometrowego krzyża o nowoczesnym chromoniklowanym wyglądzie, odbijającym promienie słońca w pogodny dzień, a po zmroku oświetlanym dzięki fundacji miasta. Uporządkowanie otoczenia i nasadzenia trawy i roślin to też zasługa służb miejskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ale nie byłoby tego, gdyby nie wybudowano niedawno ulicy przecinającej nitki pól uprawnych, której nadano imię Jana Wywrockiego, niegdyś radnego miejskiego z nieodłączną harmonią. Rodzinną tradycję tej aktywności, również muzycznej, kontunuuje syn Waldemar, wśród wielu funkcji także dyrygent chóru parafialnego. Chór ten wystąpił w czasie Eucharystii sprawowanej przez Księdza Biskupa, później wtopił się w tłum podążający na miejsce, gdzie stoi krzyż. W ostatnich promieniach kończącego się dnia Ksiądz Proboszcz odczytał akt erekcyjny wmurowany w podstawę monumentu. W nim, zgodnie z tradycją, wymieniony został papież Franciszek oraz biskup diecezji, wymieniono też nazwiska osób rządzących państwem, województwem, miastem. W dokumencie uwieczniono troje mieszkańców dzielnicy, choć zasłużonych było więcej. Na pierwszym miejscu wspomniano Marię Szydełko z domu Adamiec, ofiarodawczynię działki pod monument, architekt Iwonę Matlingiewicz i wreszcie Edwarda Stachowicza, wykonawcę krzyża.

Bp Jan Wątroba przypomniał, że krzyż jest znakiem wierności i znakiem nadziei, a także katolickiej tożsamości, o czym mówił już Ojciec Święty Jan Paweł II w Zakopanem w 1997. Jego słowa wyryto na drugiej stronie podstawy krzyża.

Maria Szydełko, ofiarodawczyni jednoarowego skrawka rodzinnej ziemi, mówiła, że pomysł jej się spodobał, bo parafia w Staroniwie jest młoda i niewiele na jej terenie kapliczek, krzyży. A w Kraczkowej, skąd pochodzi, można naliczyć ponad sto takich religijnych elementów krajobrazu. Brat pani Marii, Tomasz Adamiec, dodaje, że ten krzyż na pewno cieszyłby nieżyjącego ojca, przewodniczącego rady parafialnej. Za jego czasów, w latach siedemdziesiątych, na terenie dzisiejszej parafii, której wtedy jeszcze nie było, wybudowano dwa kościoły. Wielu mieszkańców pomagało, choć ówczesna władza bardzo to utrudniała. Dzisiaj władza wspiera różne poczynania i uczestniczy w uroczystościach, a na terenie parafii mieszka wiceprezydent Marek Ustrobiński.

2018-09-25 11:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patrząc na krzyż uczymy się miłości

Dwa tygodnie po wakacjach, 14 września, Kościół obchodzi święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Może to i dobrze, bo człowiek ma okazję, by po powrocie do pracy, szkoły i do zwykłego rytmu życia, zastanowić się nad tym, co w życiu chrześcijanina jest najistotniejsze. Tego dnia, po wieczornej Mszy św. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju, odbyło się czuwanie z Matką Małgorzatą Łucją Szewczyk, założycielką Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Bolesnej, znanych jako siostry serafitki. Modlitewne spotkanie z Matką Małgorzatą i Tajemnicą Krzyża prowadził ks. Michał Moń i duchowe córki Sługi Bożej, Siostry Serafitki, które na co dzień posługują w naszej parafii. Siłą ożywiającą i wprowadzającą nas w klimat wieczoru, były pieśni w wykonaniu niezastąpionego zespołu „Artifex”. Ks. Michał Moń w swoim pięknym rozważaniu powiedział m.in.: „Kiedy po schodach wejdzie się na piętro, przejdzie obok kuchni, następnie przez pomieszczenie z dużym stołem i biblioteczkę, wejdzie się do najważniejszego miejsca w tym domu, kaplicy. Ta jest mała. Ale od razu po wejściu chce się klękać. Bo jest tabernakulum i wieczna lampka mówiąca o obecności nie gościa lecz Najważniejszego Mieszkańca tego domu. A na środku drzewo krzyża. Duży krzyż ale prosty, zwyczajny, drewniany. Ale kiedy na niego patrzyłem, zawsze mi czegoś brakowało. Nie ma na nim Jezusa. Sam krzyż. Dopiero po kilku wizytach w kaplicy u naszych Sióstr Serafitek zobaczyłem, że Jezus tam jest. Ale obok krzyża, w ramionach swojej Bolejącej Matki. W kaplicy na nowo uświadomiłem sobie, i ten obraz wraca w pamięci, że aby zobaczyć Jezusa, trzeba trochę rozejrzeć się wokoło. On jest obecny w drugim potrzebującym człowieku, którego zawsze widziała Matka Małgorzata”. Siostry Serafitki przywołując osobę, słowa i myśli Służebnicy Bożej Matki Małgorzaty, pokazały ogromną duchową spuściznę, jaką zostawiła zgromadzeniu. Pokora, duch modlitwy, umiłowanie ubogich i ubóstwa, odwaga w codziennym poszukiwaniu woli Boga i zaufanie Bożej Opatrzności, to fundamenty jej życia. Ich symbolem były cegły, które młodzież należąca do KSM „Serce”, w procesji ze światłem, przyniosła i postawiła u stóp ołtarza Pańskiego. Matka Małgorzata obdarzona niezwykłym darem wrażliwości na potrzebujących pomocy, bacznie i z miłością wsłuchująca się w głos Boga, otwarta na Jedyną Miłość, która całkowicie zawładnęła Jej życiem, w milczeniu i pokorze, na wzór swojego Mistrza Chrystusa, dźwigała podjęty krzyża. Krzyż św. Franciszka, zakochanego w Chrystusie pokornym i ubogim, tak jak Matka Małgorzata, znak chrześcijańskiej tożsamości i zbawienia, przyniesiony przez młodych ludzi do ołtarza, zaprosił każdego, kto przyszedł do naszej świątyni, by pod krzyżem Jezusa zrzucić ciężar ze swoich obolałych ramion, upaść przed nim na kolana i uchwycić się go kurczowo. To był taki moment wieczoru, o którym trudno mówić i pisać, gdyż słowa nie są w stanie wypowiedzieć, co czuje ludzkie serce, gdy człowiek pada na kolana przed krzyżem, gdy z czcią i szacunkiem składa pocałunek na drzewie krzyża. Adoracja krzyża była tym czasem, kiedy każdy uczestnik tego czuwania, w sposób bardzo wyjątkowy, sercem dotknął krzyża. Zbawczy krzyż Chrystusa winien być stawiany zawsze i wszędzie ponad wszystkie sprawy tego świata. Znak krzyża rozpoczyna i kończy modlitwę, w liturgii jest gestem błogosławieństwa. Zawieszany na szyi, w mieszkaniu, w pracy, stawiany na szczytach naszych kościołów, przypomina każdemu z nas o naszym ostatecznym powołaniu. O ostatecznym zwycięstwie dobra nad złem. Obchodzone raz w roku liturgiczne święto Podwyższenia Krzyża Świętego pokazuje, że prawdziwa radość chrześcijańska nie wyklucza krzyża. Prawdziwa radość jest wpisana w krzyż Skąd brać siłę, by tak jak Matka Małgorzata Łucja Szewczyk, dać Bogu odpowiedź na Jego zaproszenie do współpracy? Odpowiedź jest prosta: klękać i spoglądać na krzyż. On jest źródłem siły i mocy, by kochać. Siostrom Serafitkom, które przygotowują się do beatyfikacji sługi Bożej Matki Małgorzaty Łucji Szewczyk, życzymy, by żyjąc Dobrą Nowiną były wrażliwe na działanie Boga i potrzeby drugiego człowieka. By umiały patrzeć w niebo z wielką ufnością, a wszystko, co czynią, było owocem wielkiej miłości Boga i zaufania Jego Opatrzności.
CZYTAJ DALEJ

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który zmarł, ratując życie swojemu synowi

2026-09-17 07:44

[ TEMATY ]

beatyfikacja

prooces beatyfikacyjny

Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.

Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję