W internecie można znaleźć obszerną biografię twórczą piosenkarki Sarsy (właśc. Marty Markiewicz), z której dowiemy się, ile to już zrobiła i osiągnęła. Trzy albumy studyjne, liczne nagrody, tytuł magistra sztuki w Akademii Pomorskiej w Słupsku, udane udziały w konkursach talentów, trasy koncertowe i występy z artystami, których nazwiska coś mówią, wreszcie – sporo wyświetleń teledysku z największym przebojem „Naucz mnie” na YouTube i w serwisie Vevo. Biografia Sarsy pokazuje, ile to wykonawca musi się napracować, by się wybić, a i wtedy nie zawsze wybicie wychodzi... Najnowszy album Sarsy „Zakryj” przy pierwszym przesłuchaniu nie przekonuje. Ileż to takich – popowych, przechodzących w electropop – płyt już słyszeliśmy! Sarsa za bardzo się nie wyróżnia. Ma mocny głos, który spożytkowała do piosenek, z których niewiele wpada w ucho (wpadają na pewno „Nienaiwne”). Prawdopodobnie to kwestia gustu, a może lepiej będzie przy kolejnych przesłuchaniach płyty?
Blisko ćwierć miliona wyświetleń teledysku do utworu „Nieidealna” a „Rozpędzony” wśród nowości w zestawie Listy Przebojów Programu Trzeciego Polskiego Radia. A od premiery płyty „Petarda” nie minęły jeszcze dwa tygodnie.
„Najnowsza płyta Arki Noego „Petarda” to połączenie rockowego brzmienia lat 80’ i tekstów o życiu młodego pokolenia” – pisze Robert „Litza” Friedrich. Autor i kompozytor płyty podkreśla, że najmłodsze Arkowe dzieci godnie zastępują starsze rodzeństwo i z całej siły krzyczą o miłości, o przeszkodach nie do pokonania bez wiary, o życiowym GPS, który prowadzi najkrótszą drogą do celu, o trudnych relacjach między ludźmi, o nowoczesnym człowieku, który jest niebezpiecznie rozpędzony, o tym, że życie ma sens i jest piękne mimo wielu przeciwności.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.