Reklama

Kultura

Lektury nieobowiązkowe

Na naszych oczach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten, kto zna dwie poprzednie książki Jacka Bartosiaka: „Pacyfik i Eurazja. O wojnie” i „Rzeczpospolita między lądem a morzem. O wojnie i pokoju”, najnowszą – „Przeszłość jest prologiem” powinien – żeby się nie zawieść – potraktować w odpowiedni sposób. I to dokładnie, jak chciałby autor: jako zbiór zagadnień geopolitycznych omówionych podczas ostatnich kilku lat wykładów, debat i wystąpień publicznych autora. Jako podsumowanie popularyzatorskiej – w kwestiach geopolityki i geostrategii – działalności autora, której, jak nieskromnie przyznaje, poświęcił dużo energii.

Sporo tych wystąpień dr. Bartosiaka w internecie, także na YouTube, tyle że są tam od Sasa do lasa. W książce zostały odpowiednio dobrane i uporządkowane tak, by czytelnika zainteresowanego geopolityką, geostrategią czy geopolitycznym spojrzeniem na świat przekonać do tez autora. „Historia dzieje się na naszych oczach. Stary ład kruszeje, równowaga w Eurazji jest niepewna, a mocarstwa stanęły do wielkiej rywalizacji. Niebawem zobaczymy, co się wyłoni z okresu przejściowego”.

W okresie przejściowym doszło ostatnio do amerykańskiej blokady chińskiego potentata na rynku smartfonów, co oznacza nowy poziom rywalizacji handlowej między USA i Chinami. – Bez wątpienia ma to wpływ na sytuację zarówno w Europie, jak i w Polsce – mówi dr Jacek Bartosiak. To, że główne miejsce rywalizacji i spięć amerykańsko-chińskich może się wydawać dalekie, nie oznacza, że nas nie dotyczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-07-16 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkanie promocyjne wyjątkowej książki: „Jestem bardzo w rękach Bożych". Notatki osobiste 1962-2003

„Nie spaliłem notatek Jana Pawła II, gdyż są one kluczem do zrozumienia jego duchowości, czyli tego, co jest najbardziej wewnętrzne w człowieku: jego relacji do Boga, do drugiego człowieka i do siebie”. Stanisław kard. Dziwisz, Metropolita Krakowski
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję