Reklama

Głos z Torunia

Siła miłości

Miłość, jedność i wspólnota – to słowa, które towarzyszyły uczestnikom dnia wspólnoty oaz rekolekcyjnych

Niedziela toruńska 30/2019, str. 7

[ TEMATY ]

rekolekcje

oaza

Ewa Jankowska

Błogosławieństwo dzieci

Błogosławieństwo dzieci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Letnie rekolekcje oazowe odbywają się w całej Polsce w tym samym terminie, a tegoroczny pierwszy turnus rozpoczynał się 29 czerwca. 13. dzień rekolekcji jest szczególny, ponieważ jest to dzień wspólnoty, w którym wszystkie oazy przeżywające rekolekcje w tym samym rejonie gromadzą się razem, aby przeżywać dzień Zesłania Ducha Świętego.

W tym roku filia pelplińska swój dzień wspólnoty przeżywała 11 lipca w Zamku Bierzgłowskim. Były na nim obecne oazy z diecezji: toruńskiej, bydgoskiej, włocławskiej, warszawsko-praskiej, elbląskiej i pelplińskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Spotkanie rozpoczęło się zawiązaniem wspólnoty. Każda oaza zaprezentowała swój proporzec, piosenkę, a także opowiedziała w kilku zdaniach o swojej grupie, by nikt nie pozostał anonimowy.

Język miłości

Najważniejszym punktem dnia wspólnoty, tak jak każdego dnia rekolekcji, była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem bp. Józefa Szamockiego.

Reklama

Ksiądz Biskup wyraził radość z faktu, że dzień wspólnoty odbywa się na terenie diecezji toruńskiej. Komentując wydarzenie Pięćdziesiątnicy przeżywane w tym dniu rekolekcji, zauważył, że językiem wspólnym dla wszystkich ludzi jest miłość. Miłość jest tym, co łączy wszystkich – każdy może ją otrzymać, ale również każdy może ją dawać. Przez miłość można tak ukochać Jezusa, że niezależnie od wieku, można opowiadać o Chrystusie całym swoim życiem. Homilię zakończył, podkreślając rolę wspólnoty, która w trudnych chwilach może być dla człowieka wielką pomocą w osamotnieniu, mroku, słabości czy grzechu. Bardzo ściśle związana ze słowami wypowiedzianymi w czasie kazania, a jednocześnie charakterystyczna dla oazowego dnia wspólnoty była procesja z darami, w której przedstawiciele wszystkich oaz nieśli proporzec, świecę oazową oraz chleb – symbole jedności, wspólnoty i miłości.

Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele poszczególnych oaz dzielili się świadectwem z przeżytych dni.

Dar odpowiedzialności

Po Eucharystii miał miejsce wspólny posiłek, który przygotowali oazowicze przeżywający swoje rekolekcje na Zamku Bierzgłowskim. Zwieńczeniem dnia wspólnoty była Godzina Odpowiedzialności, czyli nabożeństwo poświęcone Krucjacie Wyzwolenia Człowieka (KWC). Krucjata została powołana przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło-Życie w odpowiedzi na apel św. Jana Pawła II i przez niego pobłogosławiona w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski 8 czerwca 1979 r. w Nowym Targu.

KWC to dobrowolny dar miłości i odpowiedzialności za drugiego człowieka, który wyraża się przez całkowite i dobrowolne wyrzeczenie się alkoholu. Głównym hasłem Krucjaty są słowa: Przez abstynencję wielu do trzeźwości wszystkich! Dzieło to zakłada prócz postu również modlitwę za osoby, które o własnych siłach nie mogą wydostać się z nałogu alkoholowego.

Nabożeństwo rozpoczęło się rozważaniem Słowa Bożego i krótką homilią, którą wygłosił ks. Wacław Dokurno, diecezjalny moderator KWC. Po homilii nastąpił czas świadectw osób, które przystąpiły już do tego dzieła. Krucjatę przyjąć można w dwojakiej formie: kandydacką i członkowską. Krucjata kandydacka trwa rok i mogą ją podpisywać także niepełnoletni, natomiast krucjata członkowska trwa nieokreślony czas (np. dożywotnio) i tę mogą podpisać tylko osoby pełnoletnie. Po świadectwach członkowie krucjaty (ci, którzy przyjęli ją na okres nieokreślony) utworzyli szpaler i wyciągnęli ręce w geście modlitwy za osoby, które przystępowały do KWC, czemu towarzyszył śpiew hymnu krucjaty „Serce wielkie nam daj”.

Na zakończenie ks. Wacław udzielił błogosławieństwa i jako organizator tegorocznego dnia wspólnoty złożył wszystkim podziękowania oraz posłał do swoich ośrodków i miejsc rodzinnych, aby głosili swoim życiem Chrystusa.

2019-07-24 11:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jednodniowe rekolekcje

Głośne dyskusje, w ogóle powątpiewanie w autentyczność wiary – to woda na młyn dla przeciwników duchowości. A przecież zdarza się to i maluczkim, nawet gdy są odpowiednio ukształtowani, gdy nagle to światło z góry zaczyna przygasać, mrozi zamiast ogrzewać, słowa się nie kleją i uciekają gdzieś na boki. Tak, bywają takie momenty w życiu każdego człowieka. Gdy próbuje się modlić i nie może się pozbierać. Słowa uciekają, myśli odchodzą i już nie czujemy, że jesteśmy kochani, ale że lód przenika nasze serca. Czasem wystarczy wymawiać imię Boga, w takich momentach Komunia św. zastępuje wszystkie modlitwy. Albo chociaż popatrzeć na święty obrazek lub przytulić go do siebie.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Zamknięte sklepy, odwołane pielgrzymki: czy chrześcijanie z Betlejem przetrwają kolejną Wielkanoc?

2026-03-20 15:39

[ TEMATY ]

Wielkanoc

chrześcijanie

zamknięte sklepy

odwołane pielgrzymki

Vatican Media

Każdego roku przed Wielkanocą telefon Eliasa Hazina dzwonił, a pielgrzymi rezerwowali wycieczki do Betlejem, miejsca narodzin Jezusa. W tym roku, jak mówi mężczyzna, były tylko rezygnacje. Branża turystyczna w Betlejem jest „praktycznie martwa” - powiedział Hazin, współwłaściciel agencji Bethlehem Star Tours & Travel na Placu Żłóbka.

Ostateczny cios dla Betlejem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję