Reklama

Edytorial

edytorial

Moc Słowa

Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Sztajner/Niedziela

Ks. dr Jarosław Grabowski

Ks. dr Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa mają moc. Możemy tego doświadczać na własnej skórze. To, co powiedział w konkretnej sytuacji ktoś dla nas ważny, zostaje w nas na długo, czasem na zawsze. Słowa zapadają w pamięć – te raniące, trudne, niesprawiedliwe i oceniające, ale też te dobre, pokrzepiające, szczere i wzruszające. Wiedząc, jak wielką moc mają słowa, musimy o nie dbać. Trzeba dbać o kulturę języka, sposób wypowiedzi – to jeden z podstawowych środków wyrazu tego, co w nas. Słowami, które wypowiadamy, dajemy świadectwo o sobie. I bezpowrotnie dajemy coś drugiemu człowiekowi. Skoro słowo wyraża to, co w nas, to my, chrześcijanie, winniśmy najpierw zadbać o swoje wnętrze, by przemawiały przez nas owoce Ducha: cierpliwość, łagodność, opanowanie... U źródeł wszelkich naszych słów powinno zatem leżeć słowo Boga.

Papież Franciszek zwrócił na to szczególną uwagę i ustanowił trzecią niedzielę zwykłą roku liturgicznego Niedzielą Słowa Bożego. Przypomniał – za św. Hieronimem – że kto nie zna Pisma Świętego, ten nie zna Chrystusa. To właśnie słowo Boże uzdalnia nas do czynienia dobra, kulturalnego zachowania wobec innych. Co więcej, jak pisze ks. prof. Antoni Tronina, jest ono lekarstwem na powszechne zdziczenie obyczajów (str. 20). I choć słowo Boże nie należy dziś do modnych produktów, to jednak wciąż jest filarem naszego życia – życia w jedności z Bogiem. Ci, którzy go słuchają i starają się nim wypełniać swoje życie, wiedzą, że jest ono jak orzeźwiająca woda, jak pożywienie, którym karmi się człowiek wierzący.

To słowo, zasiane w nas, przynosi owoce – pragnienie dobra i służby. Taka służba może się wyrażać na wiele sposobów, zawsze jednak będzie miała na względzie dobro drugiego człowieka i chęć rezygnacji z własnego egoizmu. Na kanwie Pisma Świętego swoje życie powinni budować matka, która cały dzień opiekuje się dziećmi, prezes zarządu dużej firmy czy misjonarz, który zachwycony słowem Bożym poszedł za pragnieniem głoszenia go całemu światu. Najważniejsze jest to, by w słowie Bożym trwać, by to właśnie z niego rodziły się nasze dobre pragnienia. Byśmy umieli je nieść dalej – czasem na inny kontynent, a czasem na ulicę, przy której mieszkamy. Byśmy doświadczeni mocą Bożego słowa dali mu się prowadzić i nie zatrzymywali go tylko dla siebie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-10-16 12:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prolog niepodległości

Niedziela warszawska 48/2016, str. 1

[ TEMATY ]

edytorial

Za dwa lata będziemy świętować stulecie odzyskania niepodległości. Ten czas chcemy wykorzystać nie tylko do opisania obchodów tego wyjątkowego święta, ale i do propagowania wiedzy o tym, jakie wydarzenia i ich bohaterowie szczególnie przyczynili się do utworzenia niepodległego państwa. Przecież wiele ważnych miejsc i postaci z tego okresu związanych było z Warszawą.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Jak komuniści walczyli z Matką Bożą

2026-08-23 20:46

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

Karol Porwich/Niedziela

Wyznawcy Marksa i Engelsa od początku starali się niszczyć kult Matki Bożej. W Polsce największy atak skierowano na Jasną Górę.

Matka Boża Częstochowska od wieków jest traktowana przez Polaków jako szczególna ich Obrończyni. Nie bez powodu obwołali Ją już w XVII wieku Królową Polskiej Korony. Obronę tożsamości narodu, odrodzenie ojczyzny czy wreszcie Cud nad Wisłą przypisywano Jej skutecznemu wstawiennictwu. Nie mogło się to podobać komunistom traktującym religię jako „opium ludu”. Narzucone po wojnie w Polsce władze traktowały Matkę Bożą z Jasnej Góry niemalże jak osobistego wroga, szczególnie po wydarzeniach w Lublinie w 1949 r., kiedy to wizerunek Madonny Częstochowskiej znajdujący się w miejscowej katedrze zapłakał, zakłócając obchody piątej rocznicy uchwalenia Manifestu PKWN. W zamieszkach, które miały wtedy miejsce na placu katedralnym, pobito kilkaset osób, wiele trafiło do więzienia, co uświadomiło społeczeństwu prawdziwy stosunek komunistów do religii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję