Reklama

Zioła na prostatę

2019-11-05 13:08

Rozmawia Anna Skopińska
Edycja łódzka 45/2019, str. 4-5

Ks. Kamil Gregorczyk
Jan Kubiak

Z Janem Kubiakiem, zielarzem, spadkobiercą tajników leczenia ziołami wileńskich bonifratrów, rozmawia Anna Skopińska

ANNA SKOPIŃSKA: – Panie Janie, niektórzy księża mówią nam: „Czemu nie piszecie o tym, co tak ważne – o niezabijaniu siebie?”. I proszą: „Poruszajcie ten temat”. Chodzi o badania, które wykrywają niektóre choroby. Tak – jak raka prostaty. One ratują często życie. Mężczyźni wstydzą się przyznawać, że coś jest nie tak?

JAN KUBIAK: – To nie jest sprawa związana ze wstydem. Prostata jest gruczołem sprawiającym kłopot wielu mężczyznom już po czterdziestce. A badanie jest po prostu bardzo krępujące i bolesne. Stąd mężczyźni często je zaniedbują. A potem leczenie i lekarze, którzy – choć człowiek nie jest jeszcze taki stary – najczęściej preferują zabieg. A przecież on absolutnie nie usuwa przyczyny i może tylko na jakiś czas wydłużyć życie. Tyle że dużym kosztem zdrowia i seksu.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 45/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
wywiad choroba ziołolecznictwo

Reklama

Zioła na młodość i piękno

2019-07-31 10:15


Edycja łódzka 31/2019, str. 4-5

Z Janem Kubiakiem, zielarzem, spadkobiercą tajników leczenia ziołami wileńskich braci bonifratrów rozmawia Anna Skopińska

Ks. Kamil Gregorczyk
Jan Kubiak w czasie pracy

ANNA SKOPIŃSKA: – Panie Janie, kobiety – pacjentki pytają Pana o to, jak zachować młodość? Co zrobić, by nie było zmarszczek? Czy zioła na coś takiego pomagają?

JAN KUBIAK: – W tej chwili to więcej kobiet przychodzi z prośbą o zioła na poprawę pamięci. Te na młodość, to raczej traktowane są z uśmiechem. Jednak jeśli chce się zachować młodość, to trzeba zadbać o cerę i o swój wygląd. Powinno się pamiętać o przestrzeganiu higieny osobistej, myciu zębów, twarzy. Wklepywaniu jakiegoś delikatnego kremu. Utrzymywaniu w dobrej kondycji włosów. Należy starać się przede wszystkim nie tyle myć je zwykłymi szamponami, ale pokrzywą, skrzypem. Te zioła wzmacniają.

– Takie napary możemy sobie same robić?

– Tak. I płukać nimi, oczyszczać lub myć. Trzeba też dbać o odpowiednie wyżywienie. Obecnie panuje ogólna tendencja, by spożywać jak najmniej mięs. Jest wiele firm produkujących rozmaite wędliny, ale nie wszystkie są smaczne, więc ludzie często nie chcą ich jeść. W diecie przede wszystkim potrzebne jest białko. Więc, jak najbardziej jajka we wszelkiej postaci. Teraz jest też doskonały czas na jedzenie owoców i warzyw. Jeśli ma ktoś kłopoty np. z trzustką, to oczywiście nie może spożywać ich surowych. Wtedy trzeba je zblanszować, może też przygotować je al dente. I starać się, by w diecie znalazło się jak najwięcej owoców. Miałem ostatnio taką pacjentkę – bardzo schorowaną, po operacji głowy, trzustki, z przetoką. Spytałem o to, co je. W okresie wiosenno-letnim bardzo dobrze robiły jej świeże truskawki, które miała od jakiejś pani, z jej własnego ogrodu. Te truskawki dawały tej chorej kobiecie energię na cały dzień. Nawet byłem zdziwiony, że mogła je jeść surowe. Trzeba więc zwrócić uwagę na to, co się je i gdzie to jest wyprodukowane. Wiem, że nawet sklepy ze zdrową żywnością nie mają wszystkiego aż tak super smacznego i dobrego. Trzeba dobrze trafić.

– A możemy robić zakupy na zwykłych ryneczkach?

– Oczywiście, że tak. A najlepiej zalecałbym kupować z wozu. Od człowieka, który wyprodukował te produkty sam. Teraz przecież rolnicy mają prawo sprzedawać swoje plony. To jest według mnie najbardziej uczciwe. Ten rok jest trudny, bo mamy suszę i owoce nie są dobrze wykształcone, ale mimo wszystko korzystajmy z tego, że są.

– Podsumowując, na zachowanie młodości ważna jest...

– Higiena, odpowiednie żywienie i dbanie o siebie. Trzeba by się też gimnastykować, pospacerować, nawet z kijkami, pojeździć na rowerze. I wtedy – jeśli zadbamy o siebie, o własne zdrowie – uroda na tym zyska.

– Czy do zatrzymania urody ta wspomniana na początku pamięć się przyczynia? Co Pan zaleca?

– Przede wszystkim kwiat głogu, miłorząb japoński i przetacznik. To są zioła, które naprawdę powodują poprawę pamięci. I osobom starszym już nie tyle zaleca się krzyżówki, ile picie mieszanek z tych ziół. One bardzo dobrze działają.

– A dla pielęgnacji ciała jakieś ziołowe kąpiele?

– Można, ale teraz jest tak wiele rożnych kosmetyków, że może aż tak nie trzeba. Można zrobić wywar z lawendy i dodać do kąpieli. Akurat na nią jest teraz sezon. Ale trzeba też używać odpowiednich mydeł. Ja wszystkim zalecam szare mydło.

– Czyli nie żadne perfumowane wynalazki?

– Nie. Tylko te nasze zwykłe, tradycyjne mydła.

– Wtedy nawet w późnym wieku, my kobiety, będziemy piękne?

– Pewnie, że tak. Poza tym jeśli się jest w związku małżeńskim, to też trzeba zadbać, by mąż widział, że się dla niego staramy i że cały czas u tej żony się coś dobrego dzieje. Wtedy będzie żoną zainteresowany i nie będzie się oglądał na inne.

– Panie Janie, a urodę daje też uśmiech?

– Zdecydowanie. I teraz może tego uśmiechu, takiego bezinteresownego, brakuje. Często jest tak, że odzywam się do kogoś na ulicy, choć nawet go nie znam. Niektórym to odpowiada, a niektórzy są speszeni, zwłaszcza kobiety. Jakby odbierały to już jak jakiś podryw. Nie. Po prostu trzeba być miłym, uprzejmym, trzeba rozmawiać, uśmiechać się do siebie. Tym bardziej, że teraz coraz mniej ludzi się spotyka, bo każdy porusza się własnym samochodem. Nie widzi się nawet sąsiadów, bo wszyscy jeżdżą. Ale choć wiele rzeczy się zmienia, to uśmiech nadal pozostaje lekarstwem na wszystko.

– A na to, by się uśmiechać, są jakieś zalecenia zielarskie?

– Ja zalecam specjalne herbaty z owoców – nie będę wymieniał jakich, dodaję tam jeszcze odpowiednie zioła.

– A chociaż jedno zioło czy owoc?

– Róża w tym jest na pewno. Pokrzywa też. Aronia, czarna porzeczka. To nam na pewno pomoże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostatnie wołanie Maryi - o kryzysie w Kościele i nadziei w Matce Bożej

2019-11-15 10:04

ks. Piotr Glas /Esprit

Nakreślony przez Matkę Bożą w przesłaniu z Quito obraz świata, Kościoła i stanu wiary jest dość przerażający. Masowa apostazja, odejście od Boga i wiary, brak świadomości grzechu, bluźnierstwa i świętokradztwa – odnosimy wrażenie, że to wszystko dziś nas otacza. Maryja wiedziała, jako los czeka świat, opisała duchowe źródła tej tragedii, a także – i to jest nasza nadzieja – wskazała nam wszystkim już w tamtym czasie drogi wyjścia. - pisze w swojej najnowszej książce ks. Piotr Glas

youtube.com / DobreMedia

Maryja wiedziała, że na przełomie XX i XXI wieku będziemy przeżywać potężny kryzys wiary, Kościoła, rodzin i tożsamości kapłańskiej i z tego powodu już wtedy nas na to przygotowywała i jednocześnie zapewniała, że bardzo nas kocha i będzie z nam towarzyszyć także w trudnych momentach.

Dla wielu współczesnych teologów płynąca z objawień w Quito diagnoza obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia. Są przekonani, że żyją w cudownych czasach posoborowego triumfu otwartości, tolerancji oraz dialogu, wspaniałego rozwoju ekumenizmu i odrzucenia przestarzałych koncepcji. Na to co się teraz dzieje, warto jednak spojrzeć z perspektywy ewangelicznej. Warto uświadomić sobie, jakie owoce przynosi współczesność czy owo słynne posoborowe otwarcie. Skoro podobno jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego tylu ludzi odchodzi od Kościoła? Dlaczego tylu księży przeżywa wielkie problemy duchowe lub nawet rezygnuje z kapłaństwa? Dlaczego jest tak mało powołań? Te pytania trzeba sobie stawiać.

Dzięki ostrzeżeniom Maryi wiemy, iż czekają nas trudne czasy. Powinniśmy być na nie przygotowani. Lecz Matka Boża nie straszy, nie chce wprowadzić nas w depresję duchową – Ona jak kochająca Matka pokazuje drogę, którą musimy podążać jako ludzie, ale także jako wspólnota Kościoła. Obiecuje, że przeprowadzi nas przez wszystkie zawirowania, że nie zostawi nas samych. Mówi do nas: „Walczcie, jesteście wybrani. Jestem po waszej stronie. To minie, nie załamujcie się, nie zniechęcajcie się, kiedy doświadczycie zgorszenia.”

Fragmenty książki ks. Piotra Glasa pt. "Ostatnie włanie Maryi" wyd. Esprit, Kraków 2019 Link do książki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zbigniew Bródka, zdobywca złotego medalu na olimpiadzie, opowiada o wierze i swoich pasjach

2019-11-15 15:54

Studio Raban / Warszawa (KAI)

Gdy w 2014 roku zdobył złoto olimpijskiej w Soczi w łyżwiarstwie szybkim na 1500 m, nikt nie chciał uwierzyć, że Zbigniew Bródka na co dzień pracuje jako strażak w Łowiczu, a do olimpiady przygotowywał się na własną rękę. W rozmowie dla programu Studio Raban zdradził, że nie tylko służba w straży jest bliska jego sercu. Przez lata posługiwał jako ministrant i lektor. Całą rozmowę obejrzeć będzie można 16 listopada o 8:50 w programie Studio Raban w TVP1.

youtube.com

O swoich pasjach, pracy i Panu Bogu, Zbigniew Bródka opowiedział programowi Studio Raban.

- Nie od razu wiedziałem, że będę mistrzem olimpijskim w łyżwiarstwie szybkim, to rodziło się stopniowo. Zaczynałem od niepowodzeń, bo nie od razu nauczyłem się jeździć na łyżwach, były wzloty i upadki. Często wracając do domu, mama mi mówiła: po co ci ten sport, będziesz miał tylko przez to problemy. Ale z drugiej strony to mnie motywowało: chciałem jeździć już co raz lepiej na tych łyżwach, żeby nie upadać. Od początku łyżwiarstwo szybkie było moją pasją. A jeśli robimy coś z pasji, a nie z obowiązku, to jest to wszystko o wiele łatwiejsze. Musiałem wstawać wcześnie rano przed lekcjami, bo wtedy były treningi – opowiada Bródka.

Przygodę ze strażą pożarną zaczął po ukończeniu studiów. "Złożyłem podanie, stanąłem do testów sprawności i wszystkie te wymagania spełniłem. Była to dla mnie trudna decyzja, kiedy musiałem decydować, czy pracować w straży pożarnej, czy to wszystko rzucać, żeby pojechać na Igrzyska Olimpijskie. Wiadomo, że dla każdego sportowca to igrzyska są najważniejsze" - wspomina olimpijczyk.

- Wiara jest dla mnie bardzo ważna. Wierzę w Boga. Jestem praktykujący. Kiedyś byłem ministrantem, podniosłem swoje kwalifikacje do lektora. Czytałem Pismo święte podczas Mszy świętej. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo układa mnie duchowo. Aby mieć spokój ducha, trzeba wierzyć - wyznaje.

Całą rozmowę obejrzeć będzie można 16 listopada o 8:50 w programie Studio Raban w TVP1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem