Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków

Jak wymodlić sobie małżeństwo?

Ania zamiast iść na potańcówkę, po Mszy św. została w kościelnej ławce. Gdy wierni opuszczali świątynię, Ania zamknęła oczy i zaśpiewała: „duszo ma Pana chwal... oddaj Bogu cześć”. Nie zauważyła, że tuż przed nią siedział Rafał. „Hej, pięknie śpiewasz” – powiedział. Tak zaczęła się miłosna historia dwóch osób, które w październikowy wieczór postanowiły zawierzyć swoje serce Bogu na Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę

Niedziela małopolska 49/2019, str. VI

[ TEMATY ]

małżeństwo

Kraków

spotkania małżeńskie

spotkania

Łukasz Cinal

Ania i Rafał poznali się na Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę w październiku 2018 r.

Ania i Rafał poznali się na Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę w październiku 2018 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół św. Szczepana pęka w szwach. Młodzi, którzy nie zmieścili się w świątyni, modlą się na schodach. Mimo późnej godziny i jesiennej aury uczestnicy z uwagą słuchają konferencji ks. Sławomira Półtoraka, który już od 5 lat głosi słowo na Mszach św. o dobrego męża i dobrą żonę.

Idea narodziła się w 2014 r., gdy grupa studentów z Duszpasterstwa Akademickiego „U Szczepana” zdecydowała, że potrzebne są Msze św. dla tych, którzy marzą o małżeństwie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Były Msze św. o powołania kapłańskie, o powołania zakonne, ale nie było szczególnych nabożeństw w intencji zdrowego, pięknego, Bożego małżeństwa – tłumaczy Izabela Baran, koordynatorka Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę. – Na pierwszą przyszła garstka osób. Dzisiaj ledwo się mieścimy – dodaje z radością Iza.

Do kościoła św. Szczepana przychodzą nie tylko single, ale również osoby w stałych związkach, rozeznające czy to „ten” lub „ta”. Inną kategorią są narzeczeni, którzy podjęli drogę bezpośredniego przygotowania do małżeństwa. Chętnie przybywają też małżonkowie chcący podziękować za znalezienie ukochanej osoby.

– Konferencje są ogólnorozwojowe, tzn. podejmujące podstawowe zagadnienia życia wiarą na co dzień, pogłębiające relację z Bogiem, rozwijające modlitwę i życie sakramentalne. Mają trafiać do serc osób bezżennych, narzeczonych i małżonków – tłumaczy ks. Sławek. I dodaje: – Na przestrzeni lat byli też tacy, którzy właśnie na tych Mszach odkryli powołanie do kapłaństwa.

Rozeznając powołanie

Rafał również zastanawiał się, czy Pan Bóg nie zaprasza go do wstąpienia do seminarium. – Po kilku nieudanych związkach pomyślałem, że skoro mi nie wychodzi, to może Bóg chce dla mnie czegoś innego. Porozmawiałem z kilkoma księżmi, z dwoma biskupami, w Polsce i Hiszpanii. Jak usłyszałem ich historie, to zrozumiałem, że kapłaństwo nie jest moim powołaniem. Oni mieli głębokie wewnętrzne przekonanie, że to jest ich droga. I to oni uświadomili mnie, że nie ma czegoś takiego jak negatywna motywacja. Nie możesz dokonać wyboru, bo inna opcja wydaje się zamknięta. Jeśli nie udaje ci się w relacjach damsko-męskich, warto się zastanowić, dlaczego tak jest. Dzięki Bogu uświadomiłem sobie te powody. A potem na Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę całkowicie zawierzyłem serce Bogu.

Reklama

Tego samego dnia Ania, dziś żona Rafała, postanowiła w końcu odpuścić poszukiwania tego jedynego.

– Próbowałam wyjść do ludzi, ale nie było spotkania, które mogłoby doprowadzić do małżeństwa – a takie było moje pragnienie. Tamtego dnia, po Eucharystii postanowiłam uwielbić Boga w sytuacji, w której się znalazłam i ze szczerością powiedziałam: „bądź uwielbiony we wszystkim, co mi dajesz. Jeśli chcesz dla mnie małżeństwa – w porządku. Jeśli chcesz czegoś innego – to też będzie ok”. Przestałam się koncentrować na tym, że kogoś poznam, że to będzie dzisiaj. Zamiast iść na organizowaną przez duszpasterstwo potańcówkę, zostałam w kościele i wielbiłam Pana śpiewem. Rafał też został – opowiada z uśmiechem Ania.

Młodzi od dwóch miesięcy noszą obrączki na serdecznym palcu. W kościele św. Anny w Krakowie, z błogosławieństwem abp. Marka Jędraszewskiego, Ania i Rafał udzielili sobie sakramentu małżeństwa. Państwo Cycoń wciąż przychodzą na Msze św. do św. Szczepana – w listopadzie zanosili dary przed ołtarz.

To tylko jedna z wielu miłosnych historii napisanych przez Boga. Ks. Sławek, który przez 10 lat prowadził DA „U Szczepana”, ma w pamięci wiele pięknych świadectw.

– Młodzi zachodzą do zakrystii i dzielą się doświadczeniami. Piszą też maile. Pamiętam na przykład taki przypadek, gdy jedna strona przychodziła na tę Mszę św. od lat, właściwie od samego początku, a druga strona przyszła raz. Dziś są szczęśliwym małżeństwem...

Reklama

Na całą Polskę

Msze św. o dobrego męża i dobrą żonę w kościele św. Szczepana cieszyły się zainteresowaniem nie tylko wśród krakowian, ale także wśród pozostałych mieszkańców Małopolski, a nawet… stolicy!

– Ludzie przyjeżdżali z całej południowej Polski, a nawet z Warszawy. Po Eucharystii podchodzili do mnie i żalili się, że chcieliby taką Mszę u siebie. Mówiłem im, że wystarczy, że znajdą jednego księdza, który zgodzi się ją odprawiać – opowiada.

I tak przez ostatnich 5 lat inicjatywa rozeszła się po całym kraju. Do Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę dołączyły Msze dla singli i dla samotnych – każda parafia nazwała je według własnego uznania. Pomysłem zainspirowali się też sami duchowni, którzy dzwonili do ks. Sławka i prosili o radę, jak zacząć. Czas szczególnych błogosławieństw przypadł na miesiące poprzedzające Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

– Pamiętam, jak niedługo przed ŚDM-em nasze posty o Mszach o dobrego męża i dobrą żonę docierały do… prawie miliona użytkowników Facebooka. I właśnie wtedy Facebook zablokował fanpage naszego duszpasterstwa. Zamknięto nam stronę na 8 miesięcy, nie podając żadnego powodu. Ale później znów działała, a zasięgi wzrosły do 1 mln 400 tys.! – tłumaczy ks. Sławek.

Wymodlić sobie małżeństwo

Cieszą nie tylko świadectwa szczęśliwych par i rozprzestrzenianie się inicjatywy po całej Polsce, ale również comiesięczna żarliwa modlitwa młodych. – Dla mnie jako księdza fascynujące jest to, że ponad 3 osób obecnych na Mszy św. przystępuje do Komunii. Wychodzimy w czterech, pięciu księży rozdawać Komunię św. i robimy to paręnaście minut. To jest pewien znak tego, że młodzieży nie chodzi tylko o to, żeby spędzić miło czas – bo przecież później jest zabawa taneczna – ale szczerze pomodlić się w intencji dobrego męża i dobrej żony. Widzimy, że młodzi uwzględniają Pana Boga w swojej przyszłości i planach – mówi ks. Leszek Garstka, proboszcz parafii św. Szczepana.

Reklama

Po nabożeństwie przed świątynią na zgromadzonych czekają uśmiechnięci członkowie duszpasterstwa, którzy rozdają opaski, uprawniające do wejścia na imprezę taneczną, organizowaną w piwnicach Arcybractwa Miłosierdzia przy ul. Siennej. – Bawimy się w trzech salach od 21. do północy. Wyszliśmy z inicjatywą potańcówek, bo chcieliśmy mieć możliwość lepszego poznania się. I potańczenia! Co miesiąc schodzi nam ok. 300 opasek, co oznacza, że w podziemiach bawi się naprawdę masa osób. Jest kogo poznać – mówi z radością Izabela, koordynatorka potańcówek.

Duszpasterstwo zaprasza na kolejne Msze św. o dobrego męża i dobrą żonę, które zostaną odprawione w kościele św. Szczepana (przy ul. Sienkiewicza 19) 16 grudnia br. i 20 stycznia 2020 r.

2019-12-04 07:37

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakończyła się konserwacja figur i płaskorzeźb ołtarza Wita Stwosza

[ TEMATY ]

Kraków

ołtarz

mariacki.com

Zakończyła się konserwacja figur i płaskorzeźb ołtarza Wita Stwosza w Bazylice Mariackiej w Krakowie. Efekt trwających kilka lat prac będzie można podziwiać w pełni za kilka tygodni - po montażu wszystkich elementów i usunięciu rusztowań.

"Cieszymy się, że prace konserwatorskie przy rzeźbach i płaskorzeźbach zakończyły się" – powiedział w poniedziałek PAP proboszcz parafii mariackiej ks. infułat dr Dariusz Raś. Jak podkreślił, konserwatorzy wrócili do rozwiązań kolorystycznych najbliższych oryginałowi Wita Stwosza. "Za kilka tygodni sprzed ołtarza znikną rusztowania, wtedy będzie można go podziwiać w całej okazałości i wtedy zapraszamy na uroczyste otwarcie i ocenę efektu końcowego, który dla wierzących ma także wymiar duchowy" – powiedział ks. Raś.

CZYTAJ DALEJ

Tak, proszę, Jezu Chryste, obmyj mnie

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Pio Si/pl.fotolia.com

Rozważania do Ewangelii J 13, 1-15.

Wielki Czwartek, 28 marca

CZYTAJ DALEJ

Wspaniałe świadectwo wrażliwości liturgicznej

2024-03-28 12:37

[ TEMATY ]

Msza Wieczerzy Pańskiej

parafia św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze

procesja z darami

Archiwum parafii

Kolejny rok przygotowujemy bardzo uroczystą procesję z darami na Wielki Czwartek. To taka tradycja w naszej parafii - mówi Iwona Szablewska (pierwsza z prawej)

Kolejny rok przygotowujemy bardzo uroczystą procesję z darami na Wielki Czwartek. To taka tradycja w naszej parafii - mówi Iwona Szablewska (pierwsza z prawej)

Parafia wprawdzie niewielka, ale zaangażowanie i hojność wiernych – bardzo duże. Parafia św. Stanisława Kostki to zielonogórski fenomen. W tym roku na procesję z darami na Mszę Wieczerzy Pańskiej uzbierano tam ogromną sumę, a w samą procesję zaangażowało się ponad 200 osób!

- Kolejny rok przygotowujemy bardzo uroczystą procesję z darami na Wielki Czwartek. To taka tradycja w naszej parafii, bardzo związana z tym jak mocno stawiamy na liturgię i na edukację liturgiczną wszystkich wiernych – mówi Iwona Szablewska, wiceprzewodnicząca duszpasterskiej rady parafialnej i precentorka. - Jesteśmy bardzo małą parafią jak na realia Zielonej Góry, bo liczymy 3,5 tys. mieszkańców, a do kościoła w niedzielę na Mszę św. regularnie przychodzi 400 osób. W procesję z darami w tym roku zaangażowało się 250 osób. To ponad 70 rodzin, co daje nam 150 osób, i kolejne 100 osób, niepowtarzalnych, to ci, którzy są we wspólnotach. Zwyczaj jest taki, że w ciągu roku przyglądamy się, co jest tak naprawdę potrzebne jeszcze do sprawowania liturgii, a że jesteśmy młodą parafią „na dorobku” to wiele rzeczy nam brakowało, więc zawsze staramy się ustalać priorytety z proboszczem i służbą liturgiczną – podkreśla pani Iwona. Dodaje, że we wszystkim ważna jest też transparentność, by ofiarodawcy mieli świadomość, na co i w jaki sposób zostały rozdysponowane pieniądze. - W procesję z darami czynnie zaangażowało się 62,5% parafian. To wspaniałe świadectwo wrażliwości liturgicznej, dbania o jej piękno – to wszystko dla naszego Pana Jezusa Chrystusa – mówi Iwona Szablewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję