Reklama

Edukacja

Polacy nie gęsi

Szacuje się, że osób potrafiących się porozumieć w języku polskim jest na świecie ponad 45 mln, z czego tylko ok. 38 mln mieszka w Polsce.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Posługują się nim poza granicami kraju liczne grupy Polaków oraz osób polskiego pochodzenia, m.in. w USA, Kanadzie, Australii, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, we Francji, ale także w Kazachstanie, na Białorusi, Litwie czy Ukrainie. Przy okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego zapytałam osoby przebywające poza granicami RP o możliwość uczenia się języka przodków.

Oferta

Mieszkająca od 20 lat w Hiszpanii, pod Madrytem, Anna Wyszkowska zapewnia, że zwłaszcza w dużych miastach nie ma problemu z nauką języka polskiego: – W Madrycie jest kilkanaście polskich stowarzyszeń, które udzielają wszelkiej pomocy w znalezieniu nauczyciela, jeśli ktoś byłby zainteresowany prywatnymi zajęciami. Są polskie szkoły dysponujące ofertą i dla dzieci, i dla dorosłych. Z tymi placówkami współpracują parafie Kościoła katolickiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Największa Polonia żyje w USA. Mieszkająca od prawie 30 lat w Nowym Jorku Małgorzata Zabłocki uczy dzieci w Polskiej Szkole Dokształcającej (przy parafii Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Kazimierza na Brooklynie w Nowym Jorku). – Mamy program nauczania i podręczniki zatwierdzone przez Centralę Polskich Szkół Dokształcających, która kieruje naszymi szkołami. Skupia ona 74 szkoły na wschodnim wybrzeżu USA – wyjaśnia. – Uczęszcza do nich ok. 9, 6 tys. uczniów, a uczy ich ok. 700 nauczycieli. Kształcenie jest realizowane na wszystkich etapach: oddział przedszkolny, zerówka, osiem klas szkoły podstawowej i trzy klasy liceum. Uczniowie mają zajęcia w soboty.

Obecnie najwięcej imigrantów z Polski przybywa m.in. do Wielkiej Brytanii. Joanna Terelak, której rodzina żyje tu od 2008 r., dla urodzonej w Wielkiej Brytanii najmłodszej córki wybrała edukację przez internet:  – Znalazłam szkołę internetową „Libratus”. Kasia uczy się dokładnie tego samego, co polskie dzieci w szkołach stacjonarnych. Mama trzech córek zaznacza, że zarówno w Bristolu, jak i w Weston, gdzie mieszka ich rodzina, są szkoły działające przy polskich parafiach. Mówi, że w angielskiej szkole Kasi przez kilka lat pracowała nauczycielka prowadząca płatne lekcje języka polskiego. Dodaje: – Nauczycielka zorganizowała również polski klub. Tam, w ramach nieodpłatnych zajęć, dzieci poznawały nasze tradycje, zwyczaje, trochę historii. Ale nauczycielka odeszła...

Cel

Anna Wyszkowska opowiada, że w ramach zajęć w polskiej szkole maluchy uczą się piosenek, wierszyków, zabaw grupowych, a starsze zaznajamiają się z historią Polski i mową ojczystą. Joanna Terelak przyznaje, że dużą rolę w edukacji przez internet odgrywa rodzic. – To ja po godzinach pracy jestem nauczycielem, logopedą, katechetą... – mówi z uśmiechem.

Reklama

Małgorzata Zabłocki z Nowego Jorku zaznacza, że w ich szkole lekcje polskiego to nauka od podstaw. – W klasach młodszych uczymy tylko języka polskiego. Dzieci poznają wtedy litery, uczą się najpierw czytać, potem – gramatyki i ortografii. W starszych klasach są także historia, kultura i geografia Polski. Nauka języka polskiego w kl. VIII kończy się egzaminem LOTE (Languages Other Than English). Poza tym uczniowie aktywnie uczestniczą w różnych uroczystościach, szczególnie patriotycznych, biorą udział w konkursach organizowanych przez szkołę i Centralę Polskich Szkół Dokształcających.

Dla wielu rodziców ważny jest kontakt z Polską, z żyjącą w kraju rodziną, co znajomość języka ułatwia. Ale są i inne powody. – To naturalne, że dzieci emigrantów mówią w języku rodziców – stwierdza Anna Wyszkowska i nadmienia: – Nigdy nie wiadomo, jak potoczy się ich los za granicą, poza tym znajomość języka polskiego może pomóc np. w zdobyciu pracy. Zauważa, że jeśli dziecko od najmłodszych lat uczy się np. dwóch języków – w przypadku jej córki polskiego i hiszpańskiego – to jest to dla niego proces naturalny. Zaznacza, że w Hiszpanii podstawowym językiem obcym, którego dzieci się uczą, jest angielski. I stwierdza: – Nasze dzieci mówią w trzech językach. To atut w znalezieniu pracy. Coraz więcej polskich firm jest obecnych na hiszpańskim rynku i na odwrót – hiszpańskie firmy są zainteresowane otwarciem filii w Polsce.

Świadomość

Reklama

Małgorzata Zabłocki opowiada: – Daniel, syn mojej koleżanki, chodził do polskiej szkoły przez 12 lat. Ukończył studia i został szefem gabinetu radnego miasta Nowy Jork. Pracuje z wyborcami w dzielnicach, gdzie mieszka wielu naszych rodaków. Tę pracę otrzymał dzięki bardzo dobrej znajomości języka polskiego. Podaje też przykład swej córki, która mówi i pisze w języku przodków: – Kasia, dzięki temu, że zdała egzamin LOTE, miała zaliczony dodatkowo język obcy w średniej szkole, a na studiach zaoszczędziła dwa semestry, bo także zaliczono jej Polish 12-Point Proficiency Exam, który zdawała na trzecim roku studiów. Przyznaje, iż rodzice mają świadomość, że gdy dzieci znają więcej języków, to mają szansę na lepszą szkołę i pracę.

Joanna Terelak podkreśla: – W Polsce są nasze korzenie. Świadomość narodowa sprawi, że będziemy mocni jak drzewo. I stawia pytanie: – Jak opowiadać po angielsku, że walczyliśmy o polskość, żeby być na mapie Europy, żeby móc używać języka polskiego?

Panie przyznają, że nie zawsze dzieci czy młodzież z polskimi korzeniami chcą w nowym środowisku rozmawiać w języku przodków, nie od razu mają świadomość, jak to jest dla nich ważne. Przekonują, że to zadanie najpierw dla domu i rodziny. Monika Terelak, która urodziła się w Polsce i tu rozpoczęła edukację, a teraz jest studentką University of Exeter, pragmatycznie wylicza korzyści: – Znajomość języka polskiego pomaga mi w nauce francuskiego. Przypomina, że im więcej języków się zna, tym większa jest szansa na zawodowy sukces. Zauważa też, że znajomość języka polskiego daje dostęp do większych zasobów informacji, co może się przydać np. w pracy naukowej. Przekonuje, że świadomość korzeni pomaga zrozumieć i uszanować innych mieszkańców Wielkiej Brytanii, pochodzących z różnych stron świata.

Język w społeczeństwach i wspólnotach narodowych jest środkiem komunikacji oraz symbolem narodowej tożsamości, co z kolei daje porozumiewającym się nim poczucie przynależności do wspólnoty. Powinniśmy o tym pamiętać, jeśli nam zależy na utrzymaniu pozytywnych relacji z rozrzuconą po całym świecie Polonią.

2020-02-11 08:56

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polska parafia w Los Angeles szykuje się na jubileusz 100-lecia

[ TEMATY ]

Polonia

Los Angeles

Vatican Media

ks. Mirosław Frankowski, chrystusowiec, proboszcz w parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles

ks. Mirosław Frankowski, chrystusowiec, proboszcz w parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles

W miejscu, gdzie bywała Pola Negri i gwiazdy kina niemego, dziś gromadzi się polska wspólnota. Parafia Matki Boskiej Jasnogórskiej w Los Angeles przygotowuje się do jubileuszu 100-lecia i świąt Bożego Narodzenia. O historii i codziennym życiu parafii opowiada Vatican News jej proboszcz ks. Mirosław Frankowski TChr.

Początki Polonii w Los Angeles sięgają XIX wieku. Pierwsza polska misja została zorganizowana w 1908 roku. Przez pierwsze lata jej istnienia Polacy gromadzili się w małym kościółku, choć przez pewien czas nie mieli swego duszpasterza. W 1926 roku powstała pierwsza parafia pod wezwaniem Chrystusa Króla, już w innym miejscu, bo dotychczasowy kościół okazał się za mały. „Przybywało już coraz więcej Polaków” – opowiada ks. Mirosław Frankowski.
CZYTAJ DALEJ

"Soli Deo Gloria": Uczniowie oddają cześć Chrystusowi poprzez niesamowitą sztukę z nakrętek od butelek

2026-07-21 21:01

[ TEMATY ]

mozaika

Instagram.com/zrzut

Uczniowie z Argentyny stworzyli mozaikę przedstawiającą oblicze Jezusa, używając do tego tysięcy plastikowych nakrętek od butelek!

Ogromne dzieło sztuki odtwarza ikoniczną twarz Chrystusa, inspirowaną Ostatnią Wieczerzą Leonarda da Vinci.
CZYTAJ DALEJ

Kłodzko: 80 lat nieprzerwanej adoracji Najświętszego Sakramentu

2026-07-22 20:35

[ TEMATY ]

Kłodzko

adoracja

Adobe Stock

Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji w Kłodzku obchodzą 80-lecie przybycia do miasta sióstr wypędzonych ze Lwowa. Wraz z ich przyjazdem w 1946 r. rozpoczęła się w klasztornym kościele całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu, która trwa nieprzerwanie do dziś. Główne uroczystości jubileuszowe odbędą się 9 i 11 sierpnia.

Historia kłodzkiej wspólnoty rozpoczęła się 26 maja 1946 r. Tego dnia do kościoła i klasztoru przy obecnej ul. Waleriana Łukasińskiego przybyło ze Lwowa 29 Franciszkanek od Najświętszego Sakramentu, należących do zgromadzenia znanego obecnie jako Zakon Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję