Reklama

Niedziela Łódzka

Pouczaj z wiarą

2020-11-10 10:08

Niedziela łódzka 46/2020, str. IV

[ TEMATY ]

nauka

wiara

Ks. Paweł Gabara

Artystyczne wyobrażenie Jezusa nauczającego w świątyni

Artystyczne wyobrażenie Jezusa nauczającego w świątyni

Tym poetyckim opisem autor natchniony wyraża chwałę, jaka czeka mądrych i tych, którzy innych nauczają drogi sprawiedliwości. Właśnie o tym zadaniu mówi drugi uczynek miłosierdzia względem duszy, którym jest „nieumiejętnych pouczać”.

Pouczenie zazwyczaj nie kojarzy nam się pozytywnie. Bywa ono przecież narzędziem, po które sięgają policjanci albo strażnicy miejscy. Czasem, w ferworze emocji, zdarza się nam rzucić w stronę rozmówcy: „Nie pouczaj mnie!”. A Kościół mówi, że pouczanie jest czymś szlachetnym. Dlaczego? Dlatego, że negatywne emocje, jakie czasami wywołuje w nas pouczenie, najczęściej nie są spowodowane treścią pouczenia, ale intencją i sposobem, w jaki ktoś próbował nas pouczyć. Jeśli ktokolwiek poucza, żeby udowodnić drugiemu swoją wyższość, lepsze wykształcenie albo wprost robi to pogardliwie, wówczas pouczenie nie ma w sobie nic z uczynku miłosierdzia.

Cały Kościół, każdy człowiek ochrzczony, ma obowiązek pouczać nieumiejętnych o sprawach wiary.

Reklama

Jeśli chcemy natomiast, żeby było ono dobre, konieczne jest zadanie sobie czterech pytań: 1. Czy drugi człowiek jeszcze nie wie o tym, co chcę mu powiedzieć?; 2. Czy rzecz, co do której chcę kogoś pouczyć, jest ważna z punktu widzenia życia wiecznego? Czyli: czy jest ona moralnie dobra?; 3. Czy potrafię pouczyć tak, żeby mój rozmówca nie poczuł się poniżony lub osądzony przeze mnie?; 4. Czy w imię miłości bliźniego potrafię przełamać swój lęk i niechęć, by go pouczyć z pokorą?

Dopiero wtedy, kiedy wszystkie odpowiedzi będą pozytywne, mogę mieć nadzieję, że pouczenie zostanie przyjęte. Nie mogę jednak mieć co do tego pewności, ponieważ drugi człowiek ma wolną wolę.

Co jest podstawowym przedmiotem pouczenia nieumiejętnych, czyli tych, którzy nie wiedzą, nie potrafią iść do życiowego celu, choć tego pragną? Jest nim Ewangelia. Cały Kościół, każdy człowiek ochrzczony, ma obowiązek pouczać o sprawach wiary nieumiejętnych, czyli tych, którzy nie znają prawdziwego sensu i celu życia, ponieważ nie ogłoszono im jeszcze Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie. W ten sposób rodzice, dziadkowie i katecheci, którzy nauczają dzieci prawd wiary, spełniają wobec nich uczynek miłosierdzia. Pomagają im wejść na drogę świadomego życia dla Boga.

Wokół nas jest tyle okazji, by okazywać miłosierdzie słowem pouczenia. Nie bójmy się. Może dla kogoś będzie to ostatni dzwonek, żeby opamiętać się i zacząć nowe życie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tajemnicza wyspa

2020-12-02 10:49

Niedziela Ogólnopolska 49/2020, str. 62-63

[ TEMATY ]

nauka

Adobe Stock

Jakież musiało być przerażenie kapitana i załogi statku „l’Utile”, kiedy 31 lipca 1761 r. ok. godz. 22.30 jego kadłub zatrząsł się od uderzenia w niewidoczną przeszkodę. Statek przechylił się i nabrał wody, zalewając ładownie pełne kontrabandy.

W latach 1756-63 szalała na świecie wojna, której jednym z istotniejszych wątków był ostatni akt wieloletnich zmagań między Francją a Wielką Brytanią o hegemonię na świecie. Areną działań były: Ameryka Północna, Karaiby, Europa, Indie, morza i oceany. Była to wojna prawdziwie światowa, ucierpiała nawet Polska, która co prawda nie brała udziału w konflikcie, ale z jej terytorium operowały wojska rosyjskie atakujące Prusy.

CZYTAJ DALEJ

W Etiopii mają miejsce rzezie chrześcijan

2020-12-03 16:11

[ TEMATY ]

wojna

chrześcijanie

Etiopia

Vatican News

Wojna, która rozlewa się na całą Etiopię, może przerodzić się w rzeź chrześcijan – uważa Andrzej Kalinowski, założyciel katolickiego ruchu Betel, opiekującego się osobami niepełnosprawnymi, który od 2012 r. prowadzi jedną z placówek w tym afrykańskim kraju. Ostatni brutalny pogrom chrześcijan miał miejsce na początku listopada i kosztował życie ponad 200 wyznawców Chrystusa, w poprzednim, do którego doszło w lipcu, zginęło ponad 500 osób.

Dążenia separatystyczne drzemią nie tylko w niewielkim ludzie Tigraj, o którym jest głośno od początku listopada ze względu na rebelię, która wybuchła w tym regionie. Bardzo silne są one w znacznie liczniejszym plemieniu Oromo, które stanowi 45,5 proc. mieszkańców Etiopii. „Obecny konflikt może obudzić te tendencje i doprowadzić do końca federacji plemion. Oromo jest niczym uśpiony wulkan, który tylko czeka na podpalenie lontu, spokój jest tam chwilowy” – uważa wolontariusz.

Mogą o tym świadczyć wydarzenia, które miały miejsce na terenach Oromo w ostatnim czasie. Na początku listopada zamordowano tam ponad 200 osób ze względu na przynależność plemienną. W lipcu zginęło ponad 500 przedstawicieli plemienia Amhara, mniej więcej sto kilometrów od miejsca, gdzie mieści się dom Betel, czyli w Debre Zeyit. Jak informują miejscowe źródła, atak ten miał być odwetem za zamordowanie Hachalu Hundesa, piosenkarza z ludu Oromo, który zginął w zamachu zorganizowanym w stolicy. „Chodzi nie tylko o dążenia separatystyczne, ale także o różnice religijne” – mówi Andrzej Kalinowski.

„Amhara to chrześcijanie, podczas gdy większość Oromo wyznaje islam. Wojna, która ma na celu wyzwolenie regionu, może więc przerodzić się w rzeź chrześcijan. Oromo są zdolni do masakr, świadczą o tym ostatnie wydarzenia. Wiele osób zostało przez nich niemalże posiekanych na kawałki. Bojówkarze jeździli od domu do domu i zabijali. Mieli listy, w których domach żyją Amhara, czyli chrześcijanie. Policja nie przeszkadzała, rząd też zareagował dopiero po kilku dniach – informuje Andrzej Kalinowski. – Ludzie z Amhara byli w szoku, ogarnęło ich przerażenie, bo oni już zdążyli się osiedlić w całej Etiopii. Język amharski stał się językiem urzędowym. Główną siłą Oromo jest Front Wyzwolenia Oromo (OLF), posiadający też swoje zbrojne ramię w postaci Oneg Shene, organizacji założonej i kierowanej przez terrorystę Yawara, który obecnie przebywa w więzieniu. Jej celem jest zdobycie niepodległości dla ludu Oromo.“

Etiopia, jak wiele krajów na Czarnym Lądzie, nie jest państwem jednolitym etnicznie. Tworzy je wiele plemion o różnych kulturach, językach i zwyczajach. Każdy z regionów czuje się osobnym narodem. Ich języki nie mają wspólnego rdzenia, dlatego przedstawiciele odrębnych ludów często nie potrafią się ze sobą porozumieć. W całej Etiopii jest 80 grup etnicznych, których przedstawiciele posługują się 88 językami.

Tigraj jest stosunkowo niewielkim regionem i zdaniem Andrzeja Kalinowskiego władze nie powinny mieć większego problemu ze stłumieniem rebelii. Do tego ludu należy zaledwie 6 milionów mieszkańców Etiopii, a to niewiele w 110-milionowym kraju. Tymczasem lud Oromo to ponad 45 proc. wszystkich Etiopczyków. Wybuch rebelii w tym regionie może skończyć się rozpadem całego kraju.

Możesz pomóc osobom niepełnosprawnym, którymi opiekuje się Andrzej Kalinowski i jego wolontariusze wpłacając datek na rzecz Ruchu Betel:

Betel Katolicki Ruch Dobroczynny

Numer konta: 07 1240 1213 1111 0000 2379 2960

Z dopiskiem: pomoc dla Etiopii

CZYTAJ DALEJ

Roraty w Świdnicy

2020-12-04 00:04

[ TEMATY ]

Świdnica

roraty

Aneta Wadecka

Roraty z udziałem dzieci trwają także w parafii pw. św. Marcina w Świdnicy.

Dzieci z uwagą słuchają słowa Bożego. Jest jeszcze jednak mały "przyjaciel", który mobilizuje je do sumiennego przychodzenia na Mszę św. Codziennie do innego dziecka wędruje Aniołek Wędrowniczek aby wieczorem wspólnie z całą rodziną odmówić Aniele Boże. Na następny dzień dziecko oddaje tegoż Aniołka a w zamian dostaje malutką zawieszkę... też aniołka.

Zobacz zdjęcia: Roraty w parafii pw. św. Marcina w Świdnicy
CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję