Reklama

Rodzina

Dziecięcy problem

Twój syn lub córka wiercą się nieustannie na krześle, ciągle zmieniają temat i nie potrafią się skupić na jednej wykonywanej czynności? Wielu z nas, rodziców, doświadcza podobnej udręki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Problem z koncentracją niemiłosiernie wydłuża czas realizacji wytyczonych dziecku zadań, frustruje rodziców i wystawia ich cierpliwość na niemałą próbę. Czy można temu zaradzić? Na szczęście tak!

Zaakceptuj tiki nerwowe

Badania wykazują – co potwierdzają zresztą obserwacje zarówno rodziców, jak i pedagogów – że wszystkim dzieciom charakteryzującym się niskim poziomem koncentracji towarzyszy zarazem duża liczba tików nerwowych. Miętoszenie koszuli, zadawanie pytań nie na temat, obgryzanie paznokci, wynikające z napięć mięśniowych czy „rozbiegane oczy” to tylko niektóre z nich. Chociaż nie są one przyczyną dekoncentracji, często są tak odczytywane przez rodziców, którzy tępią je na różne sposoby, nie wiedząc, że w ten sposób nieświadomie utrwalają je w dziecku. Komunikaty: „nie wierć się!”, „przestań się rozglądać” czy „siedźże spokojnie!” w żaden sposób nie pomogą dziecku. Wprawdzie może się zdarzyć, że przestanie ono skubać skórki na palcach, ale napięcie zacznie się ujawniać w czymś innym, np. w nerwowych ruchach nogą. Drogi rodzicu, zaakceptuj tiki jako objaw, a nie przyczynę trudności! Twojemu dziecku też jest z tym ciężko i ostatecznie to nie jego wina, że ma z tym kłopot i nie wie, jak go rozwiązać. Możesz pomóc, ale w pierwszej kolejności zmień swoją postawę, aby nie wspierać niepożądanych objawów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oczyść przestrzeń

Reklama

Usuń z przestrzeni dziecka wszystko to, co mogłoby je rozpraszać. Może to oznaczać konkretną demolkę w dziecięcym pokoju, ale – uwierz mi – zaowocuje. Dzieci z problemami z koncentracją są nad wyraz wrażliwe na wszelkiego rodzaju bodźce (szczególnie wzrokowe i słuchowe). Dlatego kolorowe naklejki na szafce, muzyka dobiegająca z kuchni czy całe mnóstwo „wyjątkowo ważnych pamiątek i skarbów” na blacie biurka uniemożliwiają mu skupienie.

Warto w tym miejscu nadmienić, że nieodzowne jest również ograniczenie korzystania z urządzeń elektronicznych. Telefon, laptop, tablet emitują światło i choć ludzkie oko tego tak nie rejestruje, to jednak ekran, nieustannie migając, stymuluje mózg, który po czasie jest przebodźcowany. Dodajmy do tego szybko zmieniające się animacje, wywołujące emocje obrazy, a bez trudu zrozumiemy, dlaczego jest potrzeba wprowadzenia pewnych ograniczeń w tej materii.

Zapewnij czas pracy i odpoczynku

Cechami wspólnymi dzieci, które mają trudności w skupieniu się, są również bardzo aktywny tryb życia i nieumiejętność odpoczynku oraz wyciszenia. Z tego powodu warto stwarzać im okazję i przestrzeń do regularnego relaksu. Zachęćmy dziecko do posłuchania spokojnej muzyki czy ucięcia sobie drzemki. Od kilku lat w mojej rodzinie istnieje zwyczaj organizowania „strefy ciszy”, czyli poobiedniego półgodzinnego czasu, w którym wszyscy domownicy odrywają się od swych prac, by poczytać, przespać się lub rysować. W milczeniu. Zaobserwowaliśmy, że dzieci stają się spokojniejsze. Jest to również okazja do bycia razem.

Bądź przy dziecku

I teraz najważniejsze, choć najtrudniejsze wyzwanie – staraj się być przy dziecku, kiedy wykonuje jakieś prace wymagające dużego skupienia. Cierpliwe, a zarazem konsekwentne kierowanie uwagi dziecka na stojące przed nim zadanie (niejako zamiast dziecka) pomoże mu trenować utrzymanie wysokiej koncentracji. To prawda, że niektóre dzieci mają większą naturalną łatwość w koncentracji, a inne – przeciwnie, łatwo się rozpraszają. Dobra wiadomość jest taka, że możemy tę zdolność w dzieciach kształtować i modelować. Choć nie jest to zadanie łatwe, to jednak warto je podjąć. Umiejętność skupienia uwagi przekłada się bezpośrednio na szybsze efekty uczenia się, przyswajania nowych informacji oraz pozytywnie wpływa na rozwój relacji międzyludzkich. Jednym słowem, gra jest warta świeczki, ponieważ staje się inwestycją na całe życie.

2021-03-09 12:27

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Masz serce, otwórz do niego drzwi

Niedziela częstochowska 18/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

rodzina

Bożena Sztajner

W Częstochowie jest w tej chwili ok. 180 dzieci, które powinny znaleźć się jak najszybciej w rodzinie zastępczej lub w rodzinnym domu dziecka. Ale w Częstochowie rodzin takich jak na lekarstwo. Bo choć częstochowianie akceptują w pełni instytucje tzw. pieczy zastępczej, sami nie kwapią się, by takie zakładać – mówią organizatorzy XI już edycji programu mającego zachęcać mieszkańców naszego miasta i okolic do tworzenie rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka

Od 2011 r. wprowadzono w Polsce tzw. pieczę zastępczą. Jest to forma opieki nad dzieckiem w sytuacji, gdy jego rodzina – z różnych przyczyn – nie może sprawować nad nim opieki. Piecza zastępcza to właśnie rodzina zastępcza lub rodzinny dom dziecka, albo – i to zdaniem specjalistów ostateczność – instytucje zajmujące się opieką nad dziećmi, czyli domy dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Serduszko pod lupą. Między filantropią a miłosierdziem – jak katolik powinien patrzeć na WOŚP?

Co roku w styczniu polskie parafie i domy stają przed tym samym dylematem. Czy wrzucenie monety do puszki to tylko gest solidarności, czy opowiedzenie się po stronie konkretnej ideologii?

W Polsce od kilkudziesięciu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej".
CZYTAJ DALEJ

Biblioteka Watykańska zakupiła cenny manuskrypt

2026-01-26 10:57

[ TEMATY ]

Biblioteka Watykańska

Vatican Media

Biblioteka Watykańska

Biblioteka Watykańska

Zbiory Biblioteki Watykańskiej powiększyły się o cenny manuskrypt - kodeks, zawierający żywoty pięciu świętych oraz „Historię Longobardów” autorstwa Pawła Diakona. To autograf, który od połowy XVII w. znajdował się w watykańskich kolekcjach, ale w roku 1798 został uznany za zaginiony.

Cymelia, stanowiące część przechowywanego w Bibliotece Watykańskiej zbioru Palatini latini, zostały zakupione w wiedeńskim antykwariacie Inlibris Huga Wetschereka. Składa się na nie papierowy rękopis liczący 115 kart i dwie karty ochronne, zawierający zapis żywotów pięciu świętych: Cyriaka, Galla, opata Maura, Goara oraz Burkarda, biskupa Wormacji, a także „Historię Longobardów”, najważniejsze dzieło benedyktyńskiego mnicha Pawła Diakona, powstałe pod koniec VIII w.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję