Roślina ta swoim wyglądem przypomina miniaturową choinkę. W jej składzie najistotniejszym minerałem jest krzemionka. Maria Treben, zielarka, uważała, że skrzyp rosnący w glebie gliniastej zawiera jej najwięcej. Krzemionka ma dobroczynny wpływ na pracę serca i układ krwionośny, odpowiada za odporność i mineralizuje kości, jest także niezbędna do tego, aby mieć piękne cerę, włosy i paznokcie. Dlatego panie, które dbają o siebie, powinny pić często herbatę ze skrzypu.
Ziele to można stosować zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie. W postaci odwaru skrzyp zalecany jest przy atakach kamieni nerkowych, w obrzękach spowodowanych schorzeniami nerek i serca, w kamicy moczowej, skazie moczanowej, a także w krwawieniach z nosa, w dolegliwościach płuc, nadciśnieniu tętniczym, miażdżycy, artrozie, stanach nowotworowych. Ziele skrzypu jest pomocne szczególnie dla osób w podeszłym wieku, które borykają się z obniżoną ilością krzemu w kościach. Regularne picie herbaty ze skrzypu oczyszcza organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii. Kuracja trwa 3 miesiące; po 3 tygodniach należy zrobić kilkudniową przerwę.
Ważna jest umiejętność parzenia skrzypu. Doktor Henryk Różański uważa, że „gotowanie powinno trwać minimum 5 minut, potem maceracja ok. 30 minut; najlepiej gotować 15 minut, po czym odstawić na 30 minut, przecedzić i pić po 100 ml 4 razy dziennie. Odwar sporządzać z 1 łyżki ziela na szklankę wody”. Ziele skrzypu możemy stosować także do przemywania trudno gojących się ran, owrzodzeń, stłuczeń oraz do płukania jamy ustnej przy stanach zapalnych. Doktor Jadwiga Górnicka poleca nalewkę ze świeżego skrzypu na pocące się stopy. W tym celu zalewamy 100 g ziela skrzypu 0,5 l żytniówki i odstawiamy do naciągnięcia na 14 dni na słońcu. Każdego dnia butelką potrząsamy. Nalewkę wcieramy w czyste stopy. Podczas kuracji zaleca się także pić na czczo jedną szklankę herbaty ze skrzypu.
Kard. Krajewski podziękował dotychczasowemu ekonomowi za wieloletnią pracę i zaangażowanie w sprawy archidiecezji. Ks. Tomasz Bartczak ze względów zdrowotnych wcześniej prosił o zwolnienie z pełnionej funkcji. Nadal będzie jednak zaangażowany w sprawy ekonomiczne archidiecezji jako przewodniczący jednej z komisji ekonomicznych oraz konsultor.
– Jesteśmy bardzo wdzięczni księdzu Tomaszowi, bo on miał marzenia, jak powinna być prowadzona diecezja. Mało tego, on te marzenia spełniał – powiedział kard. Krajewski.
Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
Gizela Jagielska dołącza do zespołu szpitala na wrocławskim Brochowie. Placówka oficjalnie potwierdziła także zatrudnienie jej męża.
Gizela Jagielska będzie pracować w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie. Informację o zatrudnieniu lekarki oficjalnie potwierdziła dyrekcja placówki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.