Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Króluj nam, Chryste

Na pl. Wolności w Biłgoraju 26 września odbyły się uroczystości związane z 20. rocznicą Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. dziękczynno-błagalną z udziałem pocztów sztandarowych, władz RP, powiatu, miasta, policji, wojska, straży, szkół, przedsiębiorców, zakładów pracy, rolników, związków zawodowych, ruchów religijnych, kombatantów, stowarzyszeń i społeczności Biłgoraja. Eucharystii przewodniczył bp Edward Frankowski, biskup pomocniczy senior diecezji sandomierskiej, który dziękował organizatorom i wszystkim zgromadzonym za odważne wyznanie wiary poprzez akt intronizacji. – Uroczystość obrania Chrystusa za Króla naszych serc to wydarzenie, które zostanie nam na całe życie. Biłgoraj dziś zasłynął. Dziękuję mieszkańcom miasta, że zdobyli się na zawiązanie wspólnot i organizację wydarzenia. To było tak piękne i wzruszające, gdyż otwarliśmy się na wolę Boga, kierujmy się więc w życiu, prawdą, miłością, pokojem i sprawiedliwością, a Chrystus niech panuje nad naszym miastem i rodzinami – powiedział.

Odnowienie zawierzenia

Reklama

Po dwudziestu latach kolejne pokolenie składa swój akt intronizacji – tłumaczył Tadeusz Ferens, przewodniczący Społecznego Zespołu Obchodów 20. Rocznicy Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa w Biłgoraju. – To jest wydarzenie głęboko religijne, ponieważ każdy z nas wierzących ufa Panu Bogu. Chcemy dziś przypomnieć sobie to, co wydarzyło się dwadzieścia lat temu i jeszcze bardziej umocnić się w wierze. Umocnieni tym wydarzeniem, podbudowani tą uroczystością, z odnowionym zawierzeniem idziemy w życie, idziemy w naszą codzienność kroczyć ku naszemu celowi, którym jest nasze zbawienie. Wspólnoty intronizacyjne pokazały dziś, że Chrystus w życiu naszego społeczeństwa jest bardzo ważny. Ważne jest to, że te osoby, które składały akt intronizacji to w większości byli ludzie nowi, czyli nowe pokolenie mieszkańców Biłgoraja składało ten akt intronizacji, co oczywiście jest dużym zadaniem dla nich. Nasza radość, tych którzy składaliśmy ten akt przed dwudziestu laty jest tym większa, że mamy następców. Te wspólnoty pokazały nam wszystkim, jak wielką wartość ma dla nich fakt, że Chrystus jest Królem i Panem naszego miasta i każdego mieszkańca z osobna. Jest to dla nas niezwykle budująca postawa i napełniająca nadzieją – podkreślał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta uroczystość z pewnością podniosła nas na duchu i cieszę się, że tylu mieszkańców Biłgoraja powiedziało „tak” Chrystusowi.

„Tak” dla Chrystusa

Reklama

Ta uroczystość z pewnością podniosła nas na duchu i cieszę się, że tylu mieszkańców Biłgoraja powiedziało „tak” Chrystusowi – tłumaczył proboszcz parafii WNMP w Biłgoraju, ks. Jerzy Kołtun. – W intronizacji nie chodzi o to, by w ludzkim rozumieniu ustanawiać Chrystusa Królem Biłgoraja czy Polski, On jest już Królem Wszechświata. Ustanawiając Go Królem w ramach politycznych czy ziemskiego rozumienia panowania, to tak jakby właścicielowi olbrzymiej kopalni złota dać małą grudkę tego kruszcu. W intronizacji chodzi o to, by Chrystus Królował w naszych sercach, by Jego panowanie nad nami miało wymiar duchowy i byśmy stosowali się w życiu osobistym, rodzinnym, zawodowym do jego nauki, do przykazania miłości Boga i bliźniego. Wówczas świat będzie się zmieniał na lepsze, zmieniać się będą nasze rodziny i my sami. Mam nadzieję, że dla każdego z nas była to niezwykle ważna i podniosła uroczystość, na naszym biłgorajskim rynku było ponad dwa tysiące ludzi, co też jest wyrazem naszego zaangażowania i radości z tego, że Serce Boże w nas króluje i z pewnością wiele serc dzięki temu zostało podniesionych na wyższy poziom. Bardzo nam zależało, aby po tych dwudziestu latach przeżyć to wszystko na nowo, a dla tych, który dopiero wchodzą w życie mam nadzieję, że była to okazja, aby Panu Bogu powiedzieć „tak” – wyjaśniał.

– Cieszę się, że wspólnie powierzyliśmy siebie i nasze miasto Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. To ważna i podniosła uroczystość, gdyż jest to nasze oddanie się Sercu Jezusowemu. W tych naszych trudnych czasach, pełnych informacji przeciwko Kościołowi, to szczególnie ważne, by sprawy codzienne i problemy zawierzać Panu i Królowi naszych serc – Jezusowi Chrystusowi – podkreślała w rozmowie poseł Beata Strzałka.

– Jestem bardzo wzruszona i czuję, że to było wielkie i przełomowe wydarzenie w moim życiu. Kiedy zobaczyłam tych wszystkich ludzi i usłyszałam, jak wszyscy zawierzają się Chrystusowi Królowi to wiem, że to była wyjątkowa chwila. Z pewnością chcę ją zapamiętać na zawsze i kiedyś opowiedzieć o niej swoim dzieciom – mówiła w rozmowie Małgorzata. – Pamiętam akt intronizacji sprzed dwudziestu lat i cieszę się, że Bóg pozwolił mi dożyć do tej wielkiej rocznicy. Z wielką radością i miłością ponowiłam dzisiaj moje oddanie Chrystusowi i zawierzyłam Mu ponownie całe miasto, moją rodzinę i całe moje życie. To wspaniałe wydarzenie, jestem szczęśliwa, że są dzisiaj ze mną moje już dorosłe dzieci ze swoimi dziećmi, gdyż wszyscy głęboko wierzymy, że Chrystus jest naszym Panem i Królem i nie wyobrażamy sobie, aby mogło być inaczej – podkreślała Anna.

Z wielką radością i miłością ponowiłam dzisiaj moje oddanie Chrystusowi i zawierzyłam Mu ponownie całe miasto, moją rodzinę i całe moje życie.

Chryste, króluj!

Uroczystości zostały poprzedzone trzydniowymi rekolekcjami intronizacyjnymi, które prowadził redemptorysta o. Andrzej Zając. Podczas wydarzenia dwadzieścia delegacji z różnorodnych stanów, przedstawicieli władz, wspólnot i stowarzyszeń ponowili akt intronizacji, uznając Chrystusa za Króla i Pana swojego życia i całego miasta. Akt intronizacji złożyli przedstawiciele kapłanów, sióstr zakonnych, parlamentarzystów, władz powiatu, miasta i gminy, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, policjantów i strażaków, przedstawiciele sądownictwa, Związku Zawodowego Solidarność, rzemieślników z Cechu Rzemiosł Różnych, ogrodników i działkowców, służby zdrowia, przedstawiciele chorych i niepełnosprawnych działających w ramach Warsztatów Terapii Zajęciowej, pracowników oświaty, przedstawiciele młodzieży, rodzin, wspólnot działających przy biłgorajskich parafiach oraz wspólnoty Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Każda delegacja otrzymała obraz Chrystusa Króla, a na pamiątkę tego wydarzenia na rynku miasta zostanie umieszczony okolicznościowy ryngraf z napisem ,,Króluj nam, Chryste” wraz z postacią Chrystusa Króla.

2021-10-12 12:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rektor Łagiewnik: słowa Aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu są wyjątkowym lekarstwem

[ TEMATY ]

miłosierdzie

zawierzenie

Red.

O tym, dlaczego słowa Aktu zawierzenia świata Bożemu, wypowiedziane w łagiewnickim sanktuarium przez św. Jana Pawła II 17 sierpnia 2002 r., wciąż są aktualne, a w ostatnich latach nabierają niesamowitej wymowy, rozmawiamy z ks. dr. Zbigniewem Bielasem. - Na trudne doświadczenia pandemii i wojny wyjątkowym lekarstwem są słowa papieskiego Aktu zawierzenia, bo to wspaniała modlitwa na każdy czas - podkreśla rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Łukasz Kaczyński (KAI): Dlaczego 20. rocznica zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu jest istotna dla wiernych z Polski i całego globu?
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję