Reklama

Parafia ze śląską duszą

Przez pięć wieków znajdowała się w rękach cystersów. Jest jedną z najstarszych miejscowości w Polsce lokowanych na prawie flamandzkim. Dzisiaj przyciąga koneserów sztuki, miłośników historii i czcicieli św. Józefa z kraju i zagranicy.

Niedziela Plus 3/2022, str. V

[ TEMATY ]

parafia

www.jemielnica.pl

O lokacji Jemielnicy na prawie flamandzkim może świadczyć charakterystyczna zabudowa

O lokacji Jemielnicy na prawie flamandzkim może świadczyć charakterystyczna zabudowa
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Jemielnica to wieś w powiecie strzeleckim w diecezji opolskiej. Jej dzieje sięgają początków lat 20. XIII wieku – pierwsze udokumentowane wzmianki o Jemielnicy pochodzą z 1225 r. O tym, że miejscowość była lokowana na prawie flamandzkim, może świadczyć układ przestrzenny, który pozostał do dziś właściwie niezmieniony. Nazwa Jemielnica wywodzi się od staropolskiego określenia jemioły (jemiel).

Dwa kościoły

W XIII wieku wieś intensywnie się rozwijała, dlatego utworzono tam parafię, która obejmowała także sąsiednie miejscowości. – Opactwo cystersów w Jemielnicy ufundowane zostało prawdopodobnie przed 1289 r. Pierwszy drewniany klasztor zbudowano przy istniejącym już kościele św. Jakuba, który funkcjonował jako świątynia parafialna, a w 1477 r. został powtórnie konsekrowany i otrzymał wezwanie Wszystkich Świętych – mówi Niedzieli Piotr Michalik, znawca i popularyzator historii Jemielnicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Cystersi zabiegali o nowe miejsce na klasztor i kościół, które ufundował im książę opolski Bolko I, a rozbudował jego syn Albert, książę strzelecki. Temu drugiemu cystersi z Jemielnicy zawdzięczali nie tylko murowane zabudowania klasztoru, ale także dodatkowe uposażenie w postaci okolicznych wsi. – Książę Albert został pochowany w jemielnickim kościele, do tej pory jednak nie udało się odnaleźć jego doczesnych szczątków – opowiada Piotr Michalik, który w każdą niedzielę oprowadza turystów po jemielnickiej świątyni i lokalnych zabytkach. Jemielnica jest jedyną miejscowością na Opolszczyźnie leżącą na tzw. szlaku cysterskim.

W swoim obecnym kształcie kościół parafialny Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbudowany został po pożarze z 1733 r. Jest trzynawowy, składa się z części gotyckiej oraz późnobarokowej z wieżą i chórem muzycznym. Wystrój świątyni jest bardzo bogaty. Znajdziemy tam m.in. dzieła Michaela Willmanna, artysty zwanego śląskim Rembrandtem, a wśród nich Świętą Rodzinę w ołtarzu kaplicy św. Józefa, z kryptą, w której grzebano zakonników. O kaplicy wspominała Zofia Kossak-Szczucka w swym zbiorze opowiadań pt. Nieznany kraj.

Historyczne bractwo

Kaplica św. Józefa powstała nie bez powodu. Jemielnicka parafia była od XVII wieku siedzibą drugiego na Śląsku (po Krzeszowie) Bractwa św. Józefa. Sprowadził je tam opat Kasper Bartłomiej. Bractwo rozwijało się niezwykle szybko jak na owe czasy. W zaledwie 9 miesięcy od powstania zatwierdził je papież Klemens X. Miało ono na celu zintensyfikować pobożność wiernych, a także „uczłowieczyć” śmierć. – Był to okres szczególnie bolesny dla ziem śląskich nękanych chorobami i wojnami. Śmierć zbierała wtedy ogromne żniwo – tłumaczy ks. Henryk Pichen, proboszcz jemielnickiej parafii, i dodaje, że bractwo miało wówczas dać również mocny odpór szerzącemu się na Śląsku protestantyzmowi.

Reklama

W ciągu pierwszych 100 lat do bractwa zapisało się ponad 40 tys. osób. Co ciekawe, większość stanowiły kobiety, ale nie brakowało biskupów, a nawet kardynałów. Godność i prestiż bractwa były więc wysokie. – Nie było ono ukierunkowane tylko na ziemię śląską, bo w spisach znajdujemy też bardzo bogatych mieszczan związanych np. z Kaliszem czy z Jędrzejowem. Rozgłos i fama bractwa były zatem bardzo duże – podkreśla ks. Pichen, dzięki którego staraniom odrestaurowano jemielnickie zabytki.

Bractwo było mocno propagowane przez cystersów aż do kasaty zakonu w 1810 r. Wówczas duszpasterstwo przejęli księża diecezjalni. Niestety, ranga bractwa zaczęła wtedy podupadać. Jemielnicki św. Józef zaczął tracić popularność na rzecz niedalekiej Góry św. Anny – tamtejsi franciszkanie bardzo rozbudowywali kult św. Anny. – Mimo to w parafii kult św. Józefa trwał, czego oficjalnym przejawem były uroczyste odpusty – 19 marca i 1 maja, a także odpust św. Józefa Opiekuna rodzin chrześcijańskich obchodzony dawniej w trzecią niedzielę po Wielkiej Nocy – wskazuje jemielnicki proboszcz.

Reaktywacja

Siłą rozpędu bractwo dotrwało do ok. 1964 r. – wtedy zostali do niego zapisani ostatni członkowie. Święty Józef nadal czczony był jednak mocno w rodzinach. W parafii była też prężna grupa mężczyzn, którym zależało na ożywieniu kultu Opiekuna Pana Jezusa.

Gdy biskupem w Opolu został ks. prof. Andrzej Czaja – który dobrze znał parafię w Jemielnicy, ponieważ często głosił tam rekolekcje – zrodził się pomysł odnowienia Bractwa św. Józefa. – Ksiądz biskup postanowił, że jeśli bractwo będzie się odradzać, to będzie ono typowo męskie. Chciał podkreślić, że będzie miało na celu odbudowanie na nowo pozycji mężczyzny w Kościele, ale także w rodzinie – że mąż będzie takim mężem, jak go przedstawia Pismo Święte, a wzorem dla niego będzie św. Józef – opowiada ks. Pichen.

Reklama

Postanowiono więc działać. Pierwszym krokiem było zorganizowanie w Jemielnicy Diecezjalnego Święta Rodziny 1 maja 2010 r. Już 2 lata później oficjalnie reaktywowano Bractwo św. Józefa w diecezji opolskiej. Legitymację nr 1 otrzymał jemielnicki proboszcz, a prepozytem został wybrany Józef Swaczyna z Jemielnicy. – To dla mnie wielki zaszczyt, ale i zobowiązanie. Święty Józef jako mój patron jest mi bardzo bliski, choć w dzieciństwie byłem niezadowolony z mojego imienia, ponieważ nie było ono wtedy popularne, a i obecnie rzadko się je słyszy podczas chrztów. Dzisiaj jednak jestem przekonany o skuteczności mojego świętego – przyznaje starosta powiatu strzeleckiego i dodaje, że stara się również namawiać swoich kolegów starostów, burmistrzów i wójtów do włączenia się w szeregi braci Józefowych.

A jest ich w diecezji opolskiej niemało, bo już blisko tysiąc. Mają charakterystyczne brązowe peleryny z emblematem bractwa, a także własne sztandary. Spotykają się trzy, cztery razy w roku z wszystkimi braćmi ze swojego rejonu, a w ostatnią niedzielę października w jemielnickim kościele odbywa się spotkanie z biskupem, po którym ma miejsce braterska agapa przy kawie i tradycyjnym śląskim kołoczu.

Trudne czasy

Śląska pobożność i śląskie zwyczaje charakteryzują liczącą oficjalnie 6,5 tys. mieszkańców jemielnicką parafię. Oficjalnie, bo rzeczywista liczba jest dużo mniejsza. Parafia boryka się z problemem, który dotyka także wielu innych parafii w diecezji opolskiej – emigracji zarobkowej. – Praktycznie z każdej rodziny przynajmniej jedna osoba pracuje za granicą. Tutejsi mieszkańcy mają swoje rodziny, krewnych na Zachodzie. To powoduje, że są zapatrzeni w zachodnie wzorce i wiele z nich przywożą do Polski. Rozłąka spowodowana sytuacją ekonomiczną generuje także problemy, które dotyczą małżeństw i rodzin. Niektóre z nich nie wytrzymują rozdzielenia i się rozpadają, pojawia się alkoholizm – ubolewa jemielnicki proboszcz.

Reklama

Swój ślad w parafii odcisnęła również pandemia. Wcześniej w niedzielnych Mszach św. uczestniczyło nieco ponad 50% mieszkańców parafii. Obecnie uczestniczy ok. 30%. Ksiądz Pichen przyznaje, że to duży spadek. – Spotykam ludzi, którzy kiedyś byli codziennie w kościele, a teraz ich nie ma, bo boją się zakażenia. Oglądają transmisje w telewizji, a do kościoła przychodzą na indywidualną modlitwę w ciągu dnia. Ale patrzę na parafian z nadzieją, że ten trudny czas przetrwamy... – mówi kapłan.

Diecezjalne sanktuarium

Żywy kult św. Józefa w jemielnickiej parafii stał się powodem erygowania tam 8 grudnia ub. r. przez bp. Czaję diecezjalnego sanktuarium. Msze św. wotywne o św. Józefie odprawiane są w kościele parafialnym w każdą środę o godz. 6.30, a także każdego 19. dnia miesiąca. Przed wspomnieniami liturgicznymi św. Józefa 19 marca i 1 maja odbywa się nowenna, którą przygotowują i prowadzą członkowie Bractwa św. Józefa. – Raz w miesiącu jedna Msza św. będzie również odprawiana we wszystkich intencjach zanoszonych za wstawiennictwem św. Józefa, które będzie można składać na kartkach. Umieścimy też specjalną księgę próśb i podziękowań, które już zanosimy przez pośrednictwo św. Józefa – zapowiada ks. Pichen i dodaje, że każdy jest u jemielnickiego św. Józefa oczekiwany i mile widziany. – Jak przed wiekami, tak i teraz nasza parafia jest otwarta na wszystkich ludzi ciekawych świata, doceniających piękno i dziedzictwo śląskiej ziemi – zachęca kustosz jemielnickiego sanktuarium.

Uratował mnie św. Józef

Jedną z najprężniejszych parafialnych grup jest właśnie Bractwo św. Józefa. Wśród jego pierwszych konfratrów był Józef Jagoda z Wierchlesia. – Przynależność do bractwa daje mi dużo siły i umocnienia duchowego tak potrzebnego w dzisiejszych czasach. Wiele można u Boga uprosić – zaznacza.

Pan Józef wielokrotnie doświadczył w życiu wstawiennictwa swojego patrona. – Jakiś czas temu, gdy byłem w lesie, zostałem dotkliwie pogryziony przez szerszenie. Wybrnąłem z tego dzięki Bożej Opatrzności. Byłem jednak w ciężkim stanie. Lekarze powiedzieli mi, że gdybym dłużej się ociągał i później dotarł do szpitala, byłoby za późno. Wierzę mocno, że przeżyłem dzięki opiece św. Józefa – podkreśla i dodaje, że wsparcie świętego odczuwają także jego najbliżsi, którym pomógł on w wielu trudnych sytuacjach.

2022-01-11 08:40

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokochać Kościół

[ TEMATY ]

parafia

Beata Pieczykura

Czego pragnę? Co jest moim bożkiem? Czy chcę przyjąć dar zbawienia? W drogę do szczęścia mieli okazję wyruszyć młodzi, dojrzali chrześcijanie w dniu dziękczynienia za sakrament bierzmowania.

Przypomnieli sobie, że bierzmowanie udzieliło im, jako świadkom Chrystusa, mocy Ducha Świętego do szerzenia i obrony wiary słowem i czynem, mężnego wyznawania imienia Chrystusa oraz do tego, by nie wstydzili się wiary i Kościoła. O pragnienie takiego życia dla bierzmowanych w latach 2010-19 modliła się wspólnota parafialna pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie podczas Mszy św., której przewodniczył o. Kryspin, franciszkanin, pochodzący z archidiecezji częstochowskiej 2 czerwca, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła do ojczyzny.
CZYTAJ DALEJ

Dobre wieści ze szpitala: Ks. Marek Pieńkowski wraca do sił i prosi o modlitwę za swojego napastnika

2026-10-24 14:53

[ TEMATY ]

modlitwa

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Ksiądz Marek Pieńkowski

Po dramatycznych wydarzeniach i miesiącu spędzonym w jarosławskim szpitalu, docierają do nas niezwykle budujące informacje o stanie zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego. Kapłan przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych osobistą wiadomość, w której dziękuje za wsparcie i dzieli się postępami w leczeniu.

Za ks. Markiem niezwykle trudny czas – walka o zdrowie obejmowała dwa tygodnie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, tydzień na Oddziale Intensywnej Terapii oraz dziesięć dni na oddziale chirurgicznym. Duchowny z radością informuje, że postawił już pierwsze kroki wokół szpitalnego łóżka. Jeśli poniedziałkowe badania przyniosą pomyślne rokowania, już od wtorku rozpocznie kolejny, kluczowy etap powrotu do sprawności – rehabilitację.
CZYTAJ DALEJ

Pamięć i szkoła miłości Ojczyzny

2026-10-25 22:23

ks. Jakub Oczkowicz

Przedsawienie przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu

Przedsawienie przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu

Uroczystość zgromadziła przedstawicieli władz, Wojska Polskiego, służb mundurowych, środowisk kombatanckich i sybirackich, mieszkańców oraz młodzieży. Był to czas wspólnej pamięci o ofiarach sowieckich represji, deportacji i zesłania na Sybir, a także okazja do przypomnienia, jak ważne jest przekazywanie prawdy historycznej kolejnym pokoleniom. Mszy św. w intencji ojczyzny przewodniczył Biskup Rzeszowski Jan Wątroba. Zebranych w świątyni powitał i wprowadził w uroczystość ks. Sebastian Knurek, proboszcz parafii. W homilii bp Jan Wątroba przypominał, że 17 września to dzień szczególnej pamięci o sowieckiej agresji na Polskę, zesłaniach i cierpieniu Polaków. W homilii pojawiła się również postać św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, którego życie było związane z represjami i zesłaniem. „Cała ta historia jest smutna, bolesna. Właśnie te trudne wydarzenia, czas rozbiorów, to jednocześnie czas, który narodził wielu świętych i błogosławionych” - powiedział Biskup Rzeszowski. Na zakończenie kaznodzieja podkreślił znaczenie zachowywania pamięci o ofiarach i uczenia się od nich patriotyzmu. „Nie tylko podtrzymujemy o nich pamięć, nie tylko za nich dziękujemy, ale też uczymy się od nich, czym jest prawdziwa miłość Ojczyzny”.

W ramach uroczystości odbył się Apel Pamięci, po którym oddano salwę honorową. Delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów przed tablicą upamiętniającą mieszkańców Nawsia i okolicznych miejscowości, którzy za przynależność do Armii Krajowej zostali aresztowani i deportowani na Sybir. Ważną częścią obchodów było także wręczenie odznaczeń osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla środowiska Sybiraków, zachowania pamięci o ich losach oraz krzewienia wartości patriotycznych i historycznych. Wśród wyróżnionych znalazł się bp Jan Wątroba, biskup rzeszowski, który z okazji 35. rocznicy powstania Rzeszowskiego Oddziału Związku Sybiraków został uhonorowany Medalem „Za Zasługi dla Rzeszowskiego Oddziału Związku Sybiraków”. Wojskową Asystę Honorową wystawił 3 Batalion Strzelców Podhalańskich, natomiast oprawę muzyczną uroczystości zapewniła Orkiestra Wojskowa z Rzeszowa. Po zakończeniu części ceremonialnej odbył się program artystyczny przygotowany przez społeczność Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu. Inscenizacja przypomniała dramatyczne losy Polaków deportowanych na Sybir i była poruszającym świadectwem troski o zachowanie pamięci historycznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję