Reklama

Niedziela Lubelska

Czas seniora

Przez ostatnie miesiące, a nawet lata, większość czasu spędzali w samotności. Od listopada ubiegłego roku mają swoje miejsce w Dąbrowicy.

Niedziela lubelska 4/2022, str. IV

[ TEMATY ]

seniorzy

Dzienny Dom Pomocy

Seniorzy doceniają rodzinną atmosferę

Seniorzy doceniają rodzinną atmosferę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzienny Dom Pomocy dla seniorów znajduje się w Domu Spotkania Caritas. Kilka pomieszczeń dedykowanych osobom starszym wygospodarowano z ośrodka rekolekcyjno-wypoczynkowego, położonego na zielonym terenie z unikalnym nałęczowskim klimatem. Z okien pokoi na parterze rozciąga się widok na zabytkową wieżę, pozostałość dawnego zamku magnackiej rodziny Firlejów. W tej scenerii kilkanaście osób z Dąbrowicy, Lublina i powiatu lubelskiego spędza razem codziennie po kilka godzin. W krótkim czasie, dotychczas obcy sobie ludzie stworzyli wyjątkową wspólnotę.

Pokonać samotność

Jedną z pierwszych podopiecznych w dąbrowickim ośrodku została pani Krysia. 81-letnią kobietę na zajęcia zapisał syn, ale matka nie była zachwycona takim pomysłem. Jednak po niedługim czasie zmieniła zdanie. Otoczona życzliwością pracowników i uczestników zajęć, szybko zrozumiała, że w ten sposób syn się o nią zatroszczył, zapewniając jej całodzienną opiekę. Pani Krysia wychowała troje dzieci i kilkoro wnuków, które już dawno wyfrunęły z rodzinnego domu. Pozostała w nim sama, bo jak mówi porzekadło, starych drzew się nie przesadza. Dąbrowica stała się zbawiennym kompromisem pomiędzy samodzielnością i odpowiedzialnością. – Dzieci się cieszą, że całymi dniami nie siedzę sama w domu. Są spokojniejsze, że mam dobrą opiekę. A mnie się tutaj spodobało – podkreśla seniorka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Podobnymi historiami dzielą się panie Ania, Wandzia, Krysia... Kilkanaście kobiet, z których najstarsza ma ponad 90 lat, oraz dwóch mężczyzn, chwali świetlicę. – Jesteśmy bardzo zadowoleni. Robimy tu same pożyteczne rzeczy; ćwiczymy umysł i ciało. Codziennie jest wesoło i smacznie. Dzieci i wnuki cieszą się, że babcie i dziadkowie nie są samotni, że podejmują różne aktywności. Możemy na siebie liczyć – zgodnie podkreślają seniorzy. Trzy panie z tej samej miejscowości, niemal jak papużki nierozłączki, serdeczne koleżanki od dziecka, zdecydowały się na zajęcia w Dąbrowicy jedna po drugiej. – Wszystkie jesteśmy wdowami, zamiast siedzieć same, każda w swoim domu, jesteśmy tu razem, między ludźmi. Samotność boli, a tu możemy porozmawiać, pożartować, spędzić czas w miłym towarzystwie. Jest super! – zapewniają.

Życzliwa obecność

Ośrodek wsparcia zapewnia całodzienną opiekę 20 seniorom po 65. roku życia. Część z nich to osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności, z bagażem chorób i trudnych doświadczeń. Pobyt w domu pomocy jest darmowy; każdy ma zapewnione nie tylko różnorodne zajęcia i opiekę, ale też transport i wyżywienie. Posiłki dowożone z „Anielskich Smaków” przypadły do gustu seniorom. Poza tym śniadanie i obiad spożywane w towarzystwie o niebo lepiej smakują niż posiłek w samotności. – Najważniejsza jest życzliwa obecność drugiej osoby – podkreśla Magdalena Ciołek. Młoda pani psycholog szybko znalazła wspólny język z seniorami.

Reklama

– Pracujemy w ramach Caritas Archidiecezji Lubelskiej, tworząc ciepłą i rodzinną atmosferę. To doceniają nasi seniorzy, którym najbardziej doskwiera samotność – mówi. Potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem i budowania przyjaznych relacji sprawia, że każdego ranka wstają i wychodzą z domu. Zamiast siedzieć do południa w piżamie, przed telewizorem, który maskuje samotność, wybierają prawdziwe spotkanie. Przez cały dzień mogą uczestniczyć w różnych zajęciach, albo w ciszy odpocząć. Jedni wolą rękodzieło, inni gimnastykę, muzykę, taniec... – Praca z seniorami daje mi dużo satysfakcji. Cieszę się, że jestem im potrzebna, że mogę ich wesprzeć w różnych trudnych sytuacjach. Bardzo ciepło mnie przyjęli. Chociaż jestem od nich dużo młodsza, nie traktują mnie z góry, z przekonaniem, że ze względu na wiek i doświadczenie życiowe wszystko wiedzą lepiej. Codziennie podziwiam ich aktywność, pracowitość, kreatywność, zaangażowanie i wielką radość. Czerpię z ich doświadczenia i siły ducha – dzieli się pani psycholog.

Jak w rodzinie

Codzienną pieczę nad grupą seniorów sprawuje zgrany, trzyosobowy zespół, tworzony przez opiekuna, psychologa i terapeutę. Poza tym konkretne zajęcia prowadzi kilku specjalistów, m.in. od gimnastyki, tańca, rękodzieła. Jeśli jest taka potrzeba, do dyspozycji są pracownik socjalny, prawnik, pielęgniarka. Planowe indywidualne i grupowe zajęcia z psychologiem, rehabilitacja i ćwiczenia fizyczne, muzykoterapia i rękodzieło, przeplatane są okolicznościowymi wydarzeniami, wspólnym świętowaniem imienin czy urodzin. Seniorzy z rozrzewnieniem wspominają andrzejkowy i sylwestrowy bal, wizytę duszpasterską. Z powodu obostrzeń sanitarnych kontakt ze środowiskiem lokalnym jest utrudniony, ale nie tracą nadziei na poprawę sytuacji. Dbają o swoje zdrowie i bezpieczeństwo; uczestniczą w zajęciach w maseczkach, często dezynfekują dłonie. Chociaż nikt o to nie pyta, sami mówią, że przyjęli szczepienie przeciw Covid-19. – Dzięki Bogu do tej pory koronawirus nas omijał. Mamy nadzieję, że nadal tak będzie – podkreślają. Bo od choroby straszniejsza jest samotność. – Nie spodziewałam się, że czas może być tak dobrze wykorzystany. W domu jesteśmy sami, a tu spędzamy go wspólnie; mamy z kim porozmawiać – mówi pani Ania. Do Dąbrowicy dojeżdża z Lublina; trafiła tu za koleżanką. Wcześniej uczestniczyła w zajęciach w klubie seniora na osiedlu, ale tego nie da się porównać.

Zaufanie i wsparcie

– Nasi seniorzy mają niespożyte siły. Pani Wanda, która ma ponad 90 lat, jest żywą historią Dąbrowicy. Nie przepada za rękodziełem, ale uwielbia opowiadać i śpiewać – mówi pani Agata Południok, terapeuta zajęciowy z ponad 25-letnim doświadczeniem pracy z seniorami. – Przed świętami Bożego Narodzenia był szał na ozdoby świąteczne. W naszej pracowni powstały piękne bombki, a także kartki z życzeniami. Jedna z nich, zgodnie z życzeniem seniorów, trafiła do żołnierzy strzegących granicy Polski z Białorusią. Teraz wykonujemy maski na bal karnawałowy. W tej pracy prym wiedzie pani Ania, która ma wiele talentów, m.in. pisze ikony – dodaje. Jak zauważa, społeczeństwo starzeje się; wielu seniorów pozostaje w domach. – Pomysł tworzenia dziennych ośrodków jest bardzo trafiony, jednak obawiałam się czy starsze osoby zechcą tu codziennie przyjeżdżać, czy nie będzie to dla nich zbyt dużym obciążeniem. Szybko okazało się, że nasza grupa jest wyjątkowo aktywna – dzieli się terapeutka. Ci, którzy mają dosyć aktywności lub w danym dniu słabiej się czują, mogą skorzystać z cichego pokoju. – Każdego dnia wzajemnie sobie pomagamy; staramy się rozwiązywać osobiste problemy. Stworzyliśmy klimat zaufania, w którym każdy może podzielić się swoim doświadczeniem i uzyskać wsparcie – zapewnia. Wartością dodaną jest znajdująca się tuż za ścianą kaplica. W dowolnej chwili każdy może pójść na osobistą modlitwę; raz w miesiącu dla podopiecznych ośrodka sprawowana jest Msza św. – Dom w Dąbrowicy to nasz skarb. Teraz trzeba nam tylko zdrowia, spokoju w rodzinach i tego, by ktoś o nas myślał. Najgorsze, co może być, to samotność – mówią z zadumą seniorzy.

Ośrodek wsparcia dla seniorów, prowadzony przez Caritas Archidiecezji Lubelskiej, powstał w ramach projektu „Równe szanse – droga do godnego życia osób niesamodzielnych”, we współpracy z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Jastkowie, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020.

2022-01-18 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakupy online można zrobić za seniorów, by chronić ich przed koronawirusem

[ TEMATY ]

zakupy

seniorzy

koronawirus

on‑line

Alexas_Fotos/pixabay.com

CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Abp Śmigiel: oczekuję, że Komisja będzie niezależna, rzetelna, lojalna jedynie wobec prawdy

2026-03-13 21:54

[ TEMATY ]

Abp Wiesław Śmigiel

Episkopat News

Całkowitą współpracę wobec wszelkich działań Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego osób małoletnich w Kościele w Polsce zadeklarował abp Wiesław Śmigiel. W słowie do wiernych metropolita szczecińsko-kamieński napisał, że czeka działania Komisji i zakłada, że będzie "niezależna, rzetelna, lojalna jedynie wobec prawdy i interdyscyplinarna". Decyzję o ustanowieniu ogólnopolskiej Komisji biskupi podjęli na zakończonym wczoraj zebraniu plenarnym w Warszawie.

"Słowo w związku z ustanowieniem Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego osób małoletnich w Kościele w Polsce
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję