Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Architektoniczna perła Szczecina

Bazylika Świętego Jakuba Apostoła powraca do dawnej świetności.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2022, str. VI

[ TEMATY ]

renowacja

Szczecin

archikatedra

Ks. Robert Gołębiowski

Perła zabytków – fragment najstarszej części katedry z czasów jej budowy

Perła zabytków – fragment najstarszej części katedry z czasów jej budowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Misja św. bp. Ottona z Bambergu w 1124 r. stała się zalążkiem ideowym powstania kościoła św. Jakuba w Szczecinie. Wychodząc naprzeciw potrzebom kolonistów niemieckich, osiadłych w Szczecinie w pierwszej połowie XII wieku, pochodzący z Bambergu bogaty mieszczanin Jakob Beringer za aprobatą księcia Bogusława I rozpoczął na początku lat 80. XII wieku budowę kościoła, którą ukończono w 1187 r. Konsekracji dla wiernych pochodzenia niemieckiego dokonał w tym samym roku ówczesny biskup kamieński Zygfryd, przekazując jednocześnie patronat nad świątynią klasztorowi benedyktynów św. Michała nieopodal Bambergu.

Dzieje budowy kościoła

Można je podzielić na kilka okresów, w tym cztery okresy budowy i przebudowy w okresie średniowiecza, a następnie kolejny przy odbudowie i przebudowie po zniszczeniach dokonanych podczas oblężenia przez wojska brandenburskie w 1677 r., i na koniec generalna renowacja świątyni w drugiej połowie XIX wieku i odbudowa po zniszczeniach II wojny światowej. Latem 1944 r., w wyniku dwóch nocnych nalotów alianckiego lotnictwa kościół został bardzo poważnie uszkodzony (całkowicie zniszczony dach korpusu nawowego i hełm wieży oraz północna elewacja budowli). Ucierpiało również wyposażenie świątyni, które spłonęło.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W latach 1947-49 ruiny kościoła tymczasowo zabezpieczono przed dalszą destrukcją, a w 1954 r. powstał projekt utworzenia nowej parafii w Śródmieściu. Ordynariusz gorzowski, ks. Zygmunt Szelążek 23 grudnia 1954 r. podpisał dekret erygujący parafię św. Jakuba Apostoła, który wszedł w życie z dniem 1 stycznia 1955 r. Między 1972 a 1974 r. odbudowano katedrę. Do podjęcia decyzji o odbudowie ruiny kościoła przyczyniło się przede wszystkim przekazanie świątyni na własność Kościołowi oraz utworzenie diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Autorami projektu odbudowy zostali szczecińscy architekci: Stanisław Latour i Adam Szymski, a pracami budowlanymi kierował ówczesny proboszcz ks. Julian Janas. 26 lutego 2018 r. został rozstrzygnięty przetarg na renowację wraz z przebudową, rozbudową i nadbudową północnej części katedry (ściany północnej), która podczas działań wojennych została doszczętnie zburzona, a w latach 70. XX wieku odbudowana bez zachowania stylu gotyckiego.

Rozbudowa, przebudowa i renowacja

Reklama

O dotychczasowych dokonaniach i prowadzonych nieustannie pracach opowiada nam, jednocześnie oprowadzając po całkowicie odrestaurowanych wnętrzach ściany północnej, Dorian Sierek, kierownik techniczny, odpowiedzialny za całokształt prac: – Na przestrzeni minionych trzech lat zmieniliśmy całkowicie ścianę północną, dzięki projektantom Sławomirowi Kiersnowskiemu i Maciejowi Płotkowiakowi, którzy przeprojektowali całą ścianę północną i zaplecze techniczne. W ścianie północnej dół został przeorganizowany w całkowicie innym stylu. Nastąpiła zmiana zakrystii głównej, która została przeniesiona do pierwotnego miejsca używanego przez wiele lat. Podłoga ceramiczna nawiązująca do nawy głównej katedry, wypalana ręcznie w piecach węglowych, została wykonana w Cegielni Dąbrówka pod Łodzią. Wróciliśmy w ten sposób do dwóch zakrystii, czyli zakrystii głównej dla księży oraz zakrystii technicznej, gdzie siostry przygotowują np. kwiaty. Co ważne, przybyło w katedrze toalet. Są w zakrystiach, ale także dla wiernych z podjazdem dla wózków oraz z przewijakiem dla niemowlaków. Dodatkowo w ścianie północnej mamy trzy duże sale, z których dwie są już wykonane, a trzecia będzie realizowana później według innego projektu. Do każdej sali wykonany jest aneks kuchenny oraz dwie toalety. Są to duże sale po 150 m2, a każda z nich ma dwa wyjścia ewakuacyjne i docelowo przy dużych koncelebrach mogą one służyć jako dodatkowe zakrystie. Warto dodać, że łącznie w katedrze będzie dziewięć toalet.

Historyczne odkrycia

Jako jedyna katedra będziemy mieli trzy windy. Obok wind w wieży w ścianie północnej prawie już wykonana jest kolejna, która obsłuży całą ścianę, a dodatkowo zjedzie do krypt, które odnaleźliśmy w czasie prac. Podczas renowacji pojawił się na początku problem stropów. Wszystkie pięć stropów zostało wykonanych od początku, a np. strop zerowy, na którym znajduje się zakrystia, jest stropem samonośnym, co pozwala na prowadzenie pod nim prac górniczych.

Dotąd odkryta jest pierwsza krypta i odkryliśmy oryginalne schody z XVIII wieku z nawy głównej. Podczas tych prac znaleźliśmy również sarkofagi z 46 ciałami mocno zgruzowanymi, ale zostały one zebrane, zabezpieczone i pochowane w jednej z krypt przed kaplicą Maryjną. Na samej górze ściany projektowane jest muzeum katedralne. Projekt ściany północnej został tak przeprojektowany, aby klatki ewakuacyjne spełniały także rolę ewakuacji dla samego muzeum. Wykonaliśmy także termomodernizację katedry, a wszystkie stropy zostały zabezpieczone wełną i membraną.

Reklama

Za chwilę ruszamy z demontażem wszystkich witraży oraz wymienimy całe oszklenie. Będą to okna systemowe w postaci szyby zewnętrznej – pancernej, drugiej wewnętrznej – wygłuszającej i właściwego witraża zabezpieczonego przed ingerencją człowieka. Powstanie przez to potężny zysk energetyczny i cieplny. Należy także dodać, że cegła na elewacji została dobrana na podstawie cegły wieżowej.

Projekty, plany i ekspozycje

Cała ściana północna została tak zaprojektowana, aby pokazać historię katedry, czyli żeby nie ominąć dokonań prof. Stanisława Latoura, który rozpoczął odbudowę. Koniecznie trzeba dodać, że powstało aż sześć projektów odnowy tej ściany, a wybrany ma właśnie nawiązywać do wiernego odzwierciedlenia dawnych wieków. Prace ze ścianą północną powinny zakończyć się do czerwca, ale nie oznacza to końca prac, gdyż powiedzmy to sobie, że katedra jest w ciągłej budowie! Dotyczy to, chociażby kaplicy Maryjnej, gdzie wracamy do oryginalnego wyglądu. Powstanie tam chór, tak jak było to w 1854 r., wracamy do poprzedniego układu ławek, zostanie ściągnięty cały tynk do wys. 4 m, aby pokazać oryginalną cegłę, filary zostaną odsłonięte, aby były widoczne cegły. Zostaną zabezpieczone także sklepienia, szczególnie istniejące tam mozaiki i będzie wybudowane delikatne prezbiterium oraz dobudowany zostanie przedsionek przeciwpożarowy. Czeka nas jeszcze „regotyzacja” portalu od ściany północej, czyli tego wejścia, które przetrwało bombardowania wojenne oraz dokończenie ściany płn. elewacji od strony wieży.

Zwiedzając nowe zakrystie oraz powstałe sale na różnych kondygnacjach, a także dolne krypty ukazała się nam najstarsza, pierwotna część katedry, która zostanie wyeksponowana.

Nasza bazylika kryje jeszcze w sobie wiele nieodkrytych zakątków, które niedługo staną się perłą architektoniczną, ale o tym na bieżąco informować będziemy czytelników Niedzieli.

2022-02-08 12:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kaplica Pana Jezusa Upadającego w częstochowskiej archikatedrze

Niedziela częstochowska 13/2019, str. VII

[ TEMATY ]

Częstochowa

kaplica

archikatedra

Bożena Sztajner/Niedziela

Kaplica Pana Jezusa Upadającego w częstochowskiej archikatedrze

Kaplica Pana Jezusa Upadającego w częstochowskiej archikatedrze
Pośród wielu kaplic i ołtarzy monumentalnej bazyliki archikatedralnej pw. Świętej Rodziny w Częstochowie znajduje się i ta, skromna przestrzenią i wyposażeniem, jednak otoczona szczególnym nabożeństwem wiernych – kaplica Pana Jezusa Upadającego po raz trzeci pod ciężarem krzyża. To swoiste przedstawienie Zbawiciela, jakby wyjęte z Drogi Krzyżowej, znajduje się w katedrze od początku jej istnienia. Drewniana figura naturalnych rozmiarów pochodzi prawdopodobnie z końca XVIII wieku. O jej poprzedniej lokalizacji dowiadujemy się z kart kroniki parafialnej i starych zdjęć. Zanim figura Pana Jezusa Upadającego otrzymała za czasów proboszczowania ks. prał. Mariana Dudy swoją odrębną kaplicę, znajdowała się w bocznej nawie postawiona na granitowym ołtarzu z wyrytymi słowami: „W krzyżu zbawienie”. O tym, jak znalazła się w katedrze, opowiada pobożna legenda. Otóż według niej pierwszemu proboszczowi i budowniczemu katedry ks. inf. Bolesławowi Wróblewskiemu miał w nocy przyśnić się Pan Jezus, który powiedział: „Ty śpisz w ciepłym łóżku, a Ja moknę na dworze”. Następnego dnia proboszcz szybko nakazał przenieść figurę do katedry, by tam odbierała cześć wiernych. Faktycznie, wcześniej figura znajdowała się w małej, niszczejącej kapliczce, zlokalizowanej w murze, na rogu obecnych ulic Krakowskiej i Mielczarskiego.
CZYTAJ DALEJ

Wielki Post: Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

[ TEMATY ]

krzyż

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus.

Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie.
CZYTAJ DALEJ

Papież zachęca, by cierpienie sprawiało rozwój człowieka

2025-04-06 12:37

[ TEMATY ]

Watykan

papież Franciszek

Jubileusz 2025

Jubileusz Chorych

Włodzimierz Rędzioch

„Nie wykluczajmy cierpienia z naszych środowisk. Uczyńmy z niego raczej okazję do wspólnego wzrastania, aby pielęgnować nadzieję dzięki miłości, którą Bóg jako pierwszy rozlał w sercach naszych” - zaapelował Ojciec Święty do chorych i pracowników służby zdrowia. Przybyli oni do Rzymu na swe uroczystości jubileuszowe. Przygotowaną przez Franciszka homilię odczytał proprefekt Dykasterii do spraw Ewangelizacji, abp Rino Fisichella.

„Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie?” (Iz 43, 19). Są to słowa, które Bóg, za pośrednictwem proroka Izajasza, kieruje do ludu Izraela będącego na wygnaniu w Babilonie. Dla Izraelitów jest to trudny okres, wydaje się, że wszystko zostało stracone. Jerozolima została zdobyta i spustoszona przez żołnierzy króla Nabuchodonozora II, a wygnanemu ludowi nic nie pozostało. Perspektywa wydaje się być zamknięta, przyszłość mroczna, wszelka nadzieja zniweczona. Wszystko może skłaniać wygnańców do załamania się, do gorzkiej rezygnacji, do poczucia, że nie są już błogosławieni przez Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję