Od samego początku Jezus Chrystus stawia swoim uczniom jasne wymagania. W niedzielnej Ewangelii konkretnie wskazuje, że powinniśmy być ludźmi pokornego serca, ale również zachęca nas, abyśmy dawali siebie innym, nie oczekując zapłaty.
W każdym z nas drzemie pragnienie bycia docenionym, zauważonym. Zajmując różne stanowiska w społeczeństwie czy uczestnicząc w spotkaniach towarzyskich, chcemy być dostrzeżeni. Marzy nam się czasami zajęcie wspomnianego w Ewangelii pierwszego miejsca. A tymczasem Jezus mówi: Bądź pokorny. Jeśli na to zasługujesz, to zostaniesz doceniony. Myślisz sobie: skoro tyle dobrego zrobiłem, jestem przykładnym katolikiem, to wszyscy dokoła powinni mnie podziwiać i wskazywać jako wzór. Takie myślenie jednak może prowadzić cię na manowce, bo twoja pycha góruje nad pokorą. Twoje serce nie jest sercem osoby wierzącej, która chce nie swojej chwały, tylko chwały Boga. W takim postępowaniu nie ma ducha bezinteresownej służby. W naszym myśleniu o pokorze jest jeszcze jedna pułapka. Mianowicie nie możemy być fałszywie pokorni – niby nie wywyższamy się na pokaz, ale w naszym sercu przebija się myślenie, że jak będę robił to, co robię, to może wreszcie ktoś dostrzeże moje działania. Gdy angażuję się w różne przedsięwzięcia, nie skupiam się na jak najlepszym ich wykonaniu, tylko moje myśli krążą wokół tego, aby mnie ktoś wreszcie dostrzegł. Kiedy tak się nie dzieje przez dłuższy czas, to rodzą się w nas frustracja i zniechęcenie. Nie postępujemy wtedy zgodnie z zamysłem Bożym. Taka postawa nie cechuje człowieka, który ma służyć Bogu. Sytuacje takie dotyczą nie tylko wiernych świeckich, ale również kapłanów, którzy czasem oczekują pochwał ze strony swoich parafian albo przełożonych. Czy taka służba Bogu przyniesie dobre owoce dla tak myślącego?
Kolejną ważną sprawą jest nasza bezinteresowna służba drugiemu człowiekowi. Chrystus w obrazowy sposób mówi, aby na ucztę nie zapraszać tylko przyjaciół, którzy będą mogli się nam tym samym odwdzięczyć. Odnosząc te słowa do naszego życia – powinniśmy w sposób szczególny pomagać tym, którzy poza słowem „dziękuję” nie będą w stanie się nam odwdzięczyć. A my często robimy odwrotnie: dajemy coś, pomagamy komuś, ale w głowie rodzi nam się myśl, że jak pomogę, to może ta osoba w jakiś sposób mi się odwdzięczy, może mnie nagrodzi, choćby wychwalając pod niebiosa. Dlatego piękne są takie akcje, kiedy można coś zrobić anonimowo. Nawet dziś jednak spotyka się osoby, które pomagają, nie oglądając się na podziękowania. Znam małżeństwo, które z racji jednych czy drugich świąt bezinteresownie przekazuje datki pieniężne potrzebującej rodzinie. Robią to w taki sposób, że obdarowani nawet nie mogą osobiście powiedzieć im słowa „dziękuję”, bo nie wiedzą komu.
Może wśród nas, dziś mówiących o sobie, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, brakuje właśnie takich postaw – bycia pokornym i niosącym pomoc bezinteresownie...
DUCCIO DI BUONINSEGNA, FRAGMENT OBRAZU „UZDROWIENIE NIEWIDOMEGO”(XIV WIEK)
Dzisiejsze czytania ukazują Boga, który czyni wielkie rzeczy dla nas, wyzwala, uzdrawia. Niekiedy koncentrujemy się na nieszczęściach, których doświadczamy osobiście, albo o których dowiadujemy się z mediów. I pozwalamy, aby owe nieszczęścia przysłoniły nam ogrom dobra, które każdego dnia jest naszym udziałem. Tymczasem wiara w Boga oznacza m.in. bycie Bogu wdzięcznym. Bo jeśli nawet w życiu nie wszystko nam się układa tak, jak byśmy chcieli, to wiemy, że „Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię”, jak to głosi dziś aklamacja. Dlatego możemy „wykrzykiwać radośnie”, do czego zaprasza nas prorok Jeremiasz w I czytaniu. Powodem naszej radości nie są bowiem jedynie rzeczy, które przemijają, ale wieczna miłość Boga do nas. Bóg, który objawił się w Jezusie Chrystusie, nie jest jedynie doskonałym, ale dalekim Absolutem. Jest Bogiem z nami, który stał się człowiekiem, i – jak pisze autor Listu do Hebrajczyków – może z nami współczuć, bo podlega słabości, choć jest bez grzechu. Wcielenie, śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie oznaczają, że Bóg stanął nieodwołalnie po stronie człowieka. W tym zbawczym dziele Boga człowiek nie może jednak pozostawać bierny. Bóg chce nas zbawiać, ale nie bez nas. Każdy z nas może odnaleźć się w postaci niewidomego żebraka Bartymeusza. Nawet jeśli wzrok mamy dobry, to przecież jakże często dotyka nas ślepota egzystencjalna. Nie widzimy wyraźnie rzeczywistości w nas i wokół nas. Czujemy się zagubieni. Wołajmy wówczas razem z Bartymeuszem: „Jezusie, ulituj się nade mną”. Nasza modlitwa powinna być wytrwała, nawet jeśli świat podpowiada nam, że nie ma sensu się modlić. Jezus usłyszał modlitwę żebraka i kazał uczniom go przywołać. Możemy dostrzec tutaj rolę Kościoła, który w imię Chrystusa gromadzi ludzi. Potem Mistrz z Nazaretu zadał Bartymeuszowi konkretne pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?”. A ten odpowiedział, że chce odzyskać wzrok. Na modlitwie przed Bogiem warto być konkretnym, trzeba wiedzieć, czego się chce. I trzeba umieć odróżnić zachcianki od tego, co rzeczywiście jest dla nas ważne. Jezus przywraca niewidomemu wzrok i stwierdza: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. W relacji z Chrystusem uzdrawiającym nie chodzi o jakieś cudowne sztuczki, które mają nam ułatwić życie, ale chodzi o wiarę, czyli zaufanie, że jestem w rękach mojego Zbawiciela. Ewangelista Marek konkluduje, że uzdrowiony szedł za Jezusem drogą. Każda otrzymana łaska ma nam pomóc nie w uzyskaniu samozadowolenia, ale w kroczeniu za Bogiem.
To jedyna taka schola. Siostry z różnych zgromadzeń śpiewają co tydzień przy grobie św. Jana Pawła II
2026-08-13 16:28
Vatican News
Vatican Media
Siostry z różnych zgromadzeń tworzą Scholę św. Jana Pawła II
Co czwartek ich głosy rozbrzmiewają przy grobie św. Jana Pawła II. Dla jednych jest to kontynuacja szczególnej więzi z Papieżem Polakiem, dla innych przede wszystkim służba pielgrzymom. Siostry z różnych zgromadzeń tworzą w Bazylice Watykańskiej Scholę św. Jana Pawła II. „Pamiętamy również o tych, którzy chcieliby tutaj być, ale nie mogą” – mówią Vatican News.
Czwartkowa polska Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II od lat gromadzi pielgrzymów przybywających do Rzymu. Dzięki transmisjom uczestniczą w niej również wierni w Polsce i innych krajach. O oprawę muzyczną liturgii troszczą się siostry zakonne, którym przed laty powierzono zadanie stworzenia scholi i prowadzenia wspólnego śpiewu.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.