Reklama

Aspekty

Partyzant w sutannie

Ksiądz Ludwik Mucha, kapelan legendarnego oddziału partyzanckiego, mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Mało, kto wie, że po wojnie pełnił posługę duszpasterską w Czerwieńsku, w powiecie zielonogórskim.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 35/2022, str. VI

[ TEMATY ]

II wojna światowa

partyzant

Zbiory Walerii Wardyn

Zdjęcie ślubne Walerii Dyduch i Leona Wardyna, za młodą parą stoi ks. ludwik Mucha, Czerwieńsk, 25 września 1955 r.

Zdjęcie ślubne Walerii Dyduch i Leona Wardyna, za młodą parą stoi ks. ludwik 
Mucha, Czerwieńsk, 25 września 1955 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choć mocno doświadczony przez dwa największe totalitaryzmy ubiegłego stulecia kapłan po wojnie pogubił się w meandrach polskiej polityki, to jednak ciepło zapisał się w pamięci tutejszych parafian. Dziś w miasteczku istnieje ulica jego imienia, a sam duchowny otrzymał pośmiertnie tytuł Honorowego Obywatela Miasta i Gminy Czerwieńsk. Jego historię od lat bada dr hab. Daniel Koteluk z Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Czerwieńsku. W przyszłym roku ukaże się jego publikacja poświęcona temu hubalczykowi.

Kapłan Polonii

Ludwik Mucha urodził się 11 sierpnia 1904 r. we wsi Smroków koło Miechowa jako jedno z dwanaściorga dzieci małorolnego chłopa Wincentego i Zofii z d. Żurek. Młody Ludwik po ukończeniu edukacji na poziomie szkoły gimnazjalnej i średniej, w 1928 r. wstąpił do filipinów (Kongregacja Oratorianów św. Filipa Nereusza) i wyjechał do Francji. – Działał tam aktywnie głównie wśród ubogich mieszkańców tamtejszej Polonii. Zajmował się nauczaniem języka polskiego, udzielał ślubów kościelnych i pogrzebów – zaczyna dr Koteluk. – W 1932 r. we Francji przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Orleanu i jeszcze w tym samym roku powrócił do Polski. Osiadł w klasztorze w Gostyniu. W 1938 r. przeniósł się do Studziennej w diecezji sandomierskiej, gdzie objął funkcję prefekta i m.in. uczył religii w szkole we wsi Ponikła – dodaje historyk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kapelan hubalczyków

Reklama

Wybuch wojny zastał ks. Muchę w parafii Białaczów. Na chwilę aresztowany przez Niemców, po zwolnieniu powrócił do Studziannej. – Po raz pierwszy zetknął się z żołnierzami Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. „Hubala” w końcu października lub na początku listopada 1939 r., gdy przywieziono do wsi rannego żołnierza. Dostarczał im mapy i żywność, w tym słodycze oraz papierosy – kontynuuje dr Koteluk. – Hubalczycy to niedawne polowe oddziały Wojska Polskiego, które nie poddały się niemieckiej agresji i pod dowództwem mjr. Henryka Dobrzańskiego zeszły do podziemia, by kontynuować walkę z okupantem – dodaje.

Ksiądz Mucha spotkał się osobiście z mjr. Dobrzańskim 25 grudnia 1939 r. Kapłan oficjalnie zasilił oddział hubalczyków 1 stycznia 1940 r. w Gałkach Krzczonowskich. Ksiądz Mucha nie uczestniczył w starciach zbrojnych, natomiast odprawiał liczne Msze św. i zajmował się zaopatrzeniem oddziału, niejednokrotnie z narażeniem swojego życia.

Proboszcz w Czerwieńsku

Kiedy stan zdrowia kapelana bardzo się pogorszył, musiał opuścić oddział, lecz kontynuował jeszcze działalność konspiracyjną w Armii Krajowej, aż do stycznia 1945 r. Po wojnie, jako jeden z pierwszych księży wyjechał na tzw. ziemie odzyskane, a w 1952 r. objął probostwo w Czerwieńsku. Z dokumentów, które zachowały się w Archiwum Państwowym w Zielonej Górze oraz zielonogórskim Archiwum Diecezjalnym, dowiadujemy się, że był sprawnym parafialnym organizatorem, starał się o przeprowadzenie remontów kościołów, a przede wszystkim uparcie dążył do ponownego zorganizowania nauki religii. – Jako człowiek był niezwykle skromny, tak zapamiętali go ludzie, nieliczni, którzy jeszcze żyją jak np. pani Waleria Wardyn. Z drugiej strony był niezwykle elokwentny, potrafił wygłaszać płomienne kazania. Dzięki jego staraniom miejscowe kościoły są dzisiaj w dobrym stanie. Kapłan uratował m.in. świątynię w Leśniowie Wielkim, który wtedy należał do parafii w Czerwieńsku – mówi Daniel Koteluk. – Po uwięzieniu jego poprzednika ks. Ignacego Zonia, zlikwidowano nauczanie religii. Ksiądz Mucha do końca walczył o to, aby katechizacja w Czerwieńsku na nowo się odbywała, był w tej kwestii nieugięty, za co władza komunistyczna chciała go usunąć z parafii – kończy historyk. Od 1957 r. kapłan pełnił jeszcze posługę w Konradowie. Zmarł przedwcześnie 16 lutego 1962 r. w wieku 57 lat. Spoczywa w grobie rodzinnym w Czaplach Wielkich w województwie małopolskim.

2022-08-23 11:10

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna za młodzież do św. Carlo Acutisa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Carlo Acutis

/diecezja.waw.pl/peregrynacja

Nowenna do odmawiania pomiędzy 3 a 11 października (przed wspomnieniem św. Carlo Acutisa) lub w dowolnym terminie.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Wam za wszystkie przysługi i łaski, którymi wzbogacona została dusza św. Carla Acutisa podczas 15 lat przeżytych przez niego na tej ziemi i za pośrednictwem wszelkich zasług uwielbionego Anioła Młodości proszę o udzielenie mi łaski…
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

To było ubogacające doświadczenie

2026-10-06 10:44

[ TEMATY ]

Asyż

800. rocznica śmierci św. Franciszka

Archiwum pielgrzymów

Do Asyżu pielgrzymowała grupa ok. 20 osób z parafii pw. św. Wojciecha w Czerwieńsku na czele z proboszczem ks. Dariuszem Orłowskim

Do Asyżu pielgrzymowała grupa ok. 20 osób z parafii pw. św. Wojciecha w Czerwieńsku na czele z proboszczem ks. Dariuszem Orłowskim

W miniony weekend w Asyżu odbyły się główne obchody 800-lecia śmierci Św. Franciszka. Uczestniczyli w nich również nasi diecezjanie - grupa ok. 20 pielgrzymów z parafii pw. św. Wojciecha w Czerwieńsku na czele z proboszczem ks. Dariuszem Orłowskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję