Reklama

Niedziela plus

Płock

Dni patrona

Wiemy, że Kościół jest Kościołem ludzi słabych i grzesznych, a Kościół bez skazy to jedynie eschatologiczna nadzieja – zwrócił się do wiernych ks. inf. Marek Smogorzewski.

Niedziela Plus 41/2022, str. V

[ TEMATY ]

Płock

diecezjaplocka.pl

Centralnym punktem była Msza św. z procesją

Centralnym punktem była Msza św. z procesją

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Pułtusku miały miejsce 25. Dni św. Mateusza – patrona miasta i jednej z parafii. Centralnym punktem obchodów była Msza św. w bazylice, której przewodniczył ks. inf. Marek Smogorzewski. W programie dni znalazł się m.in. konkurs biblijny o Ewangelii według św. Mateusza.

– Każdy rok naszego życia, a więc i pułtuskiego świętowania, znaczony jest osobistymi przeżyciami, doświadczeniami miasta, Kościoła, ojczyzny i świata. Pandemia, wojna na Ukrainie, kryzys gospodarczy, kondycja współczesnego Kościoła – to klimat, w którym zło i zamęt, troski i beznadzieja otaczają nas jak mgła, tak że nie bardzo wiemy, dokąd iść – podkreślił duszpasterz. I dodał: – Przychodzimy do Jezusa, czerpiemy siłę z Boga, bo kochamy swój Kościół mimo jego słabości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– 25. Dni św. Mateusza, patrona parafii i miasta, były w jakimś sensie uroczystym podsumowaniem naszych działań i wysiłków duszpasterskich oraz kulturalnych, podejmowanych przez minione lata – zaznaczył ks. inf. Wiesław Kosek, proboszcz parafii św. Mateusza w Pułtusku. – Cieszy to, że społeczność miasta przyjmuje te dni z entuzjazmem i wiele osób włącza się w uroczystości. A skoro ludzie chcą uczestniczyć w tych wydarzeniach i to robią, to znaczy, że ta idea jest w ich sercach – podkreślił.

Dni św. Mateusza obfitowały w wydarzenia o charakterze religijnym, a także sportowym i muzycznym. Podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej wręczono medale „Za zasługi dla miasta Pułtuska”. Otrzymało je osiem instytucji i osób, w tym Zbigniew Wiernicki, pierwszy prezes oddziału parafialnego Akcji Katolickiej. Miała też miejsce promocja albumu pt. Dni Patrona Miasta Pułtuska świętego Mateusza pod red. dr. hab. Radosława Lola, profesora Akademii Finansów i Biznesu Vistula – Filia Akademia im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Z inicjatywy pułtuskiej kapituły kolegiackiej zorganizowano konkurs biblijny „Św. Mateusz i jego Ewangelia”. Odbyły się też Pułtuski Bieg Mateuszowy i Spławikowe Zawody Wędkarskie o Puchar Księdza Infułata. Wielu uczestników z całej Polski zgromadziły: ogólnopolski konkurs piosenek lat 60. i 70., koncert tenora Marka Torzewskiego w bazylice i koncert znanej wokalistki Anny Dąbrowskiej na scenie na Rynku.

2022-10-04 12:31

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Płock: czy jest szansa na odnalezienie szczątków płockich biskupów męczenników?

[ TEMATY ]

męczennicy

biskupi

Płock

Las Białucki

TVP Olsztyn

Masowe groby pomordowanych w Lesie Białuckim

Masowe groby pomordowanych w Lesie Białuckim

W tak zwanym lesie białuckim niedaleko miejscowości Iłowo Osada w powiecie działdowskim (diecezja toruńska) Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu odkryła dwa masowe groby z czasów II wojny światowej, w których pochowano około 8 tysięcy ludzi, głównie więźniów KL Soldau - Działdowo. W obozie tym śmierć męczeńską w 1941 roku ponieśli także: biskup płocki abp Antoni Julian Nowowiejski i jego sufragan Leon Wetmański. Do dziś nie jest znane miejsce, gdzie mogłyby znajdować się ich szczątki.

O odnalezieniu masowych grobów w lesie białuckim (koło miejscowości Białuty) poinformował na miejscu dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej: - Dokonano tu przerażającego porzucenia szczątków ludzkich, w większości ofiar obozu KL Soldau. Robiono to, aby by nikt nie poniósł odpowiedzialności za zbrodnie niemieckich nazistów. To się nie udało, bo Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z pełną determinacją poszukuje ofiar i bohaterów II wojny światowej. IPN nigdy nie pozwoli na to, by choć jedna ofiara została zapomniana – podkreślił Nawrocki. Zapowiedział też zbadanie kolejnych sześciu miejsc, w których mogą znajdować się podobne groby.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję