Reklama

Niedziela plus

DIECEZJA TARNOWSKA

Inspiruje do pomagania

To jedyna parafia bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, nazywanej Matką Afryki – podkreśla ks. Franciszek Niemiec, proboszcz kościoła w Muszynie-Folwarku.

Niedziela Plus 52/2022, str. IV

[ TEMATY ]

bł. Maria Teresa Ledóchowska

MFS/Niedziela

bł. Maria Teresa Ledóchowska

bł. Maria Teresa Ledóchowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia budowy tutejszej świątyni rozciąga się w czasie. W okolicznościowej publikacji, wydanej z okazji świętowania jubileuszu 30-lecia parafii, czytamy, że już w okresie przed II wojną światową były plany, aby na terenie oddzielonym od głównej części Muszyny rzeką Poprad wybudować kaplicę. Zakupiono nawet parcelę, ale pomysłu nie zrealizowano.

Integracja

Mieszkańcy Muszyny-Folwarku wrócili do pomysłu po II wojnie światowej. Ich starania nie od razu przyniosły jednak efekt. Modlili się więc w wynajętej izbie, gdzie – za zgodą bp. Pękali – były sprawowane nabożeństwa. „Temat budowy kościoła powrócił na fali odwilży po roku 1956, jednak dopiero w roku 1981 delegacji parafian z ks. Eugeniuszem Piechem udało się uzyskać pozwolenie na budowę...” – napisali autorzy okolicznościowej publikacji. Dalej czytamy: „Organizacją zajął się komitet z Edwardem Drozdem, Marianem Tokarczykiem i Bartłomiejem Drozdem na czele. Prace budowlane rozpoczęto 8 maja 1982 r. (...), a już 19 października 1984 r., niecałe dwa i pół roku od rozpoczęcia budowy, kościół był ukończony w surowym stanie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

6 czerwca 1984 r. biskup ordynariusz Jerzy Ablewicz erygował nową parafię bł. Marii Teresy Ledóchowskiej. – Wpływ na wybór patronki miał bez wątpienia ks. prał. Eugeniusz Piech, który pochodził z Lipnicy Murowanej – zaznacza ks. Franciszek Niemiec. Przypomina, że związana z Lipnicą Maria Teresa Ledóchowska w 1975 r. została wyniesiona na ołtarze.

Zarówno obecny proboszcz, jak i Edward Drozd oraz ks. dr hab. Kazimierz Talarek – autorzy książki Parafia pw. bł. Marii Teresy Ledóchowskiej w Muszynie – podkreślają, że budowa kościoła zintegrowała parafian: „Przeżywane wspólnie zmartwienia i wspólnie doznawane radości z osiągniętych sukcesów powodowały, że dawne urazy, animozje powoli szły w niepamięć. Wybudowany kościół i nowa parafia «cementowały» odrębność mieszkańców ulic tej części Muszyny”.

Mała wspólnota

– A jak jest dzisiaj? – pytam ks. Niemca, który proboszczem parafii jest od 15 lat. – Parafia się kurczy – mówi i dodaje: – Kiedyś było w niej ponad 1000 osób, a teraz jest ok. 750. Niestety, młodzież stąd wyjeżdża. W tym roku był u nas jeden ślub. Od kilku lat do I Komunii św. przystępuje kilkoro dzieci, podczas gdy wcześniej było ich kilkanaścioro. Parafianie są coraz starsi, mają po 80, a nawet 90 lat. Mój rozmówca równocześnie zaznacza, że to zgrana wspólnota, która ma świadomość swych zadań. – To jest mała wspólnota parafialna, w której wszyscy się znają i wspierają – podkreśla ks. Franciszek i zauważa, że papież Benedykt XVI właśnie o takich parafiach napisał, iż to w nich ostoi się wiara i przetrwa Kościół.

Reklama

Proboszcz przyznaje, że życie lokalnej społeczności skupia się wokół parafii. Wynika to z faktu, że w tej części Muszyny nie ma obiektów, które mogłyby zaproponować formy aktywności dzieciom czy młodzieży. Podkreśla zaangażowanie parafialnej grupy teatralnej „Rodzice Dzieciom”, która animuje lokalne środowisko, organizując najmłodszym różne zajęcia.

Kształtowanie

W muszyńskiej parafii i starsi, i młodsi mają świadomość, że należy wspierać misje. Najwyraźniej patronka – bł. Maria Teresa Ledóchowska inspiruje ich zaangażowanie. – Jest w parafii taki rys misyjny – zapewnia proboszcz i podkreśla wielką ofiarność ludzi, którzy wspierają misje na różne sposoby; modlą się w tej intencji, przekazują ofiary.

Swoje robi też wychowanie do pomagania. W tutejszej Szkole Podstawowej nr 2 im. Jana Pawła II w Muszynie (prowadzonej przez Stowarzyszenie na Rzecz Edukacji i Rozwoju Doliny Popradu) uczniowie od najmłodszych lat uczą się misyjnych postaw. – Wszystkie dzieci należą do róż misyjnych i każde z nich codziennie odmawia dziesiątek Różańca – podkreśla proboszcz. Opowiada, że aby nie doszło do sytuacji, iż najmłodsi zapomną o tej codziennej modlitwie, na jednej z przerw lekcyjnych uczniowie wspólnie odmawiają dziesiątek Różańca. – Oczywiście, to jest możliwe w takiej małej szkole jak nasza – stwierdza ks. Franciszek i zauważa, że dzieci, także te przedszkolne, w sposób naturalny uczą się modlitwy.

Reklama

Ksiądz dodaje, że szkoła zaadoptowała afrykańskie dziecko, na którego potrzeby przekazują zebrane środki. Mój rozmówca jest przekonany, że kształtowanie w dzieciach takich promisyjnych postaw owocuje w dorosłym życiu parafian. Podkreśla, że odwiedzający parafię misjonarze, którzy głoszą tu słowo Boże i dają świadectwo swej pracy, zawsze otrzymują wsparcie. Informuje też, że w każdy pierwszy piątek miesiąca w ich kościele zbierane są ofiary na misje.

Nie tylko przygoda

Potwierdzeniem tej ofiarności parafian jest ich otwarcie na misyjnych kolędników. W jednym z artykułów opublikowanych m.in. na stronie parafii Małgorzata Miczulska napisała: „Przedsięwzięcie Kolędników Misyjnych, realizowane w diecezji tarnowskiej od 1993 roku, jest szczególnym wyzwaniem dla ofiarności mieszkańców, których otacza opieką Patronka Dzieł Misyjnych w Polsce”.

Relacjonując kolędę misyjną w 2019 r., autorka opisywała m.in.: „Pięć grup dziewcząt i chłopców pobłogosławionych i rozesłanych podczas uroczystej Mszy św. przez proboszcza parafii ks. Franciszka Niemca wyruszyło do oczekujących domostw, zimnym, mokrym i śnieżnym południem, oddając wcześniej hołd Jezuskowi w żywej szopce. Przenikający wiatr zrywał z głów czapki pastuszkom, Chińczykom, Meksykanom, a nawet królom, aniołom łamał skrzydła i przenikał do głębi kolędników. (...) Wszyscy wytrwali, bo to nie tylko przygoda. To nauka zaczerpnięta z ducha Rodzin, tradycji, rozmowy i wpajania od najmłodszych lat tego, co tak naprawdę liczy się w życiu. (...) Świat wołał: «Dobra Nowina! Przyjdźcie, dzieci!». I one wiedziały, że ich trud i poświęcenie, a także ofiarność odwiedzanych Rodzin, zjednoczyły się po raz kolejny na wiernej, wspólnej modlitwie – modlitwie dla misji”.

W latach pandemii zwyczaj kolędowania przeniósł się do kościoła, ale zaangażowanie kolędników oraz ofiarność parafian się nie zmieniły. Ksiądz Franciszek Niemiec zaznacza: – Jak poinformował ks. Krzysztof Czermak, dyrektor Wydziału Misyjnego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie, w 2021 r. nasza wspólnota, po przeliczeniu na liczbę mieszkańców, okazała się najhojniejsza we wspieraniu misji, a 2 lata wcześniej zajęliśmy także zaszczytne 3. miejsce. Podkreśla ofiarność parafian i uśmiechając się, dodaje: – U nas w górach to mówią: „Nie ten do, kto mo, ino ten, kto chce”. W Muszynie-Folwarku wspierają misje, bo chcą, bo rozumieją sens pomagania.

2022-12-19 16:48

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Relikwie błogosławionej Marii Teresy Ledóchowskiej

[ TEMATY ]

Świdnica

bł. Maria Teresa Ledóchowska

Katedra Świdnicka

ks. Mirosław Benedyk

– Siostry klawerianki, trzymająca relikwie s. Magdalena Sypko i obok s. Krystyna Piś.

– Siostry klawerianki, trzymająca relikwie s. Magdalena Sypko i obok s. Krystyna Piś.

Dzięki staraniom ks. prał. Piotra Śliwki i życzliwości sióstr klawerianek, parafia katedralna otrzymała relikwie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej.

Wniesienie relikwii odbyło się podczas niedzielnej Mszy św. „kanonickiej” w przeddzień liturgicznego wspomnienia błogosławionej. W uroczystej procesji relikwie wniosła przełożona świdnickiego domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera s. Magdalena Sypko SSPC, aby później przekazać je proboszczowi katedry.
CZYTAJ DALEJ

Bliskość z Nim porządkuje pobożność i uczy wolności serca

2026-01-09 19:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Opowiadanie stoi w samym środku dramatu posłuszeństwa. Samuel przychodzi do Saula z twardym słowem Pana. W tle pozostaje wojna z Amalekitami i nakaz objęcia ich „klątwą” (ḥerem), czyli oddaniem wszystkiego Bogu bez prawa do łupu. Saul zachował to, co wyglądało na rozsądny zysk i pobożny zamiar. W perykopie słychać inne kryterium. Samuel zaczyna od znaku słyszalnego: odgłosu owiec i bydła. Zewnętrzny hałas ujawnia wybór serca. Potem pada zdanie-klucz całego wydarzenia: Pan ma upodobanie w posłuszeństwie. Hebrajskie (šāma‘) znaczy „słuchać” i niesie sens „być posłusznym”. Saul słyszy rozkaz, a układa własne usprawiedliwienia. Chce złożyć ofiarę z najlepszego łupu. Samuel widzi w tym odwrócenie porządku. Ofiara wyrasta z przymierza, a przymierze żyje ze słuchania. Prorok nazywa bunt grzechem wróżbiarstwa, a upór winą bałwochwalstwa. To porównania z obszaru praktyk, które obiecują kontrolę i bezpieczeństwo. Serce upierające się przy swoim planie przenosi tę samą postawę na relację z Bogiem. Na końcu brzmi wyrok: odrzucenie słowa Pana prowadzi do odrzucenia króla. W Izraelu władza królewska pozostaje służbą poddającą się Słowu. Tekst dotyka też religijnej pokusy. Człowiek potrafi mnożyć gesty pobożności, a równocześnie omijać posłuszeństwo. Słowo Boga przenika takie zasłony i wzywa do prostoty serca. W starożytnym kulcie tłuszcz ofiary uchodził za część najcenniejszą. Samuel przypomina, że nawet to, co najlepsze, nie zastąpi słuchania. Posłuszeństwo otwiera drogę błogosławieństwu i chroni przed duchowym rozproszeniem. Samuel nie prowadzi sporu o strategię wojny. On odsłania relację króla z Bogiem, która stoi u źródeł decyzji.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara w Korczynie

2026-01-20 09:19

flickr.com/episkopatnews

Abp Adam Szal

Abp Adam Szal

W niedzielę, 18 stycznia 2026 r., abp Adam Szal przewodniczył sumie odpustowej w sanktuarium św. Józefa Sebastiana Pelczara w Korczynie. Metropolita przemyski udzielił sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży i modlił się za całą archidiecezję w przededniu liturgicznego wspomnienia świętego biskupa przemyskiego.

Homilię abp Adam Szal rozpoczął od słów św. Jana Chrzciciela: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Podkreślił, że Jan „daje świadectwo, że On jest Synem Bożym”. hierarcha zwrócił uwagę na pojęcie świadectwa, które „jest dla nas bliskie, ponieważ się tym słowem posługujemy”. Rozróżnił świadectwo dokumentujące wydarzenia, opatrzone pieczęciami i podpisami, od świadectwa wiary. – Autorytet świadectwa jest podparty czymś, co nazywamy dokumentem. Są nawet takie osoby, które urzędowo potwierdzają prawdę, nazywamy te osoby notariuszami – powiedział kaznodzieja, ale też ostrzegł przed fałszywymi świadkami, którzy „dowodzą rzeczywistości, która nie zaistniała”, przypominając, że „niebezpieczeństwo istnienia fałszywych świadków, fałszywego świadectwa, było także obecne w Starym Testamencie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję