Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Kolędy po męsku

Przed świętami Bożego Narodzenia światło dzienne ujrzała płyta z kolędami nagrana w kościele w Milówce. Na wydanym własnym sumptem krążku znalazło się 8 kolęd zaśpiewanych przez tamtejszy chór męski.

Niedziela bielsko-żywiecka 2/2023, str. VI

[ TEMATY ]

kolędowanie

RB

Tak wyglądało nagrywanie materiału

Tak wyglądało nagrywanie materiału

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przez dłuższy czas ćwiczyliśmy kolędy. Chcieliśmy sprawdzić, jak to brzmi w naszym wykonaniu i zdecydowaliśmy się nagrać nasz śpiew. Trochę dla siebie trochę, a trochę, by mieć coś do zaprezentowania, jakieś demo naszych możliwości – powiedział prezes chóru Józef Bednarz.

Nagrania zostały zrealizowane w parafialnym kościele. Do śpiewu chórzystów już na etapie postprodukcji została dograna partia organowa. Zrobił to w swoim domowym studio organista i dyrygent Ryszard Bieniek. Krążek zawiera 8 utworów; większość to najbardziej popularne kolędy, wyjątek stanowi ciekawa kompozycja ukraińska „Radość”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chór męski w Milówce działa od 5 lat. Nie znaczy to, że to pierwszy zespół śpiewaczy w parafii. Wcześniej istniał chór mieszany prowadzony przez wiele lat przez Irenę Zając, jeszcze wcześniej robił to dziadek obecnego organisty. W znacznej mierze obecni członkowie chóru to ci, którzy śpiewali w chórze mieszanym, albo działali w orkiestrze dętej. – W Milówce śpiewało się od zawsze. Mamy orkiestrę dętą, zespoły regionalne. Bywa i tak, że trudno zaśpiewać na Pasterce, bo czasem po prostu brakuje miejsca na śpiew dla wszystkich zespołów, jest duża konkurencja – mówią żartem chórzyści.

Reklama

Obecnie chór liczy 18 osób. Muzykujący mężczyźni śpiewają na trzy głosy. Trenują w przykościelnej salce. Spotykają się również towarzysko. – W repertuarze mamy nie tylko kolędy. Śpiewamy pieśni pieśni ślubne, żałobne i oczywiście maryjne – powiedział Ryszard Bieniek, zdradzając przy okazji plany na przyszłość dotyczące prowadzonego przez niego chóru. W zamyśle jest bowiem zarejestrowanie repertuaru maryjnego z aranżacją na orkiestrę.

– Myślę, że w kolędach wszyscy – począwszy od dzieci, a skończywszy na dorosłych mężczyznach – chcemy wyśpiewać radość rodzącą się w sercu, gdy patrzymy na nowo narodzone Dzieciątko – puentuje milowski organista.

Kto chciałby usłyszeć, jak śpiewa chór męski w Milówce. Powinien się udać do tamtejszej świątyni 22 stycznia. Wtedy to wieczorem o godz. 18.00 mężczyźni zaprezentują kolędowy repertuar podczas wieczornego koncertu. /PB

2023-01-03 13:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólne kolędowanie

Niedziela zamojsko-lubaczowska 3/2023, str. I

[ TEMATY ]

kolędowanie

Ewa Monastyrska

Rodzinne kolędowanie

Rodzinne kolędowanie

Piękny zwyczaj wspólnego kolędowania podtrzymano w wielu parafiach naszej diecezji.

Zwyczaj kolędowania w domach to stara tradycja sięgająca jeszcze, wbrew pozorom, czasów przed Chrystusem, kiedy to Rzymianie uznali 1 stycznia za pierwszy dzień roku. Z tej okazji dawano sobie podarki i śpiewano radosne pieśni. Chrześcijaństwo przejęło ten zwyczaj ogłaszając radośnie narodziny Chrystusa. Za twórcę pierwszej kolędy o treści religijnej uznaje się św. Franciszka z Asyżu, który znany jest między innymi ze stworzenia pierwszej szopki bożonarodzeniowej. Najstarsza polska kolęda pochodzi z 1424 r. i nosi nazwę Zdrow bądź, krolu anjelski. Współcześnie trudno nam sobie wyobrazić święta Bożego Narodzenia bez śpiewania kolęd i pastorałek. Pieśni bożonarodzeniowe rozbrzmiewają w supermarketach już na początku grudnia, choć zwyczaj śpiewania kolęd dopuszczany jest dopiero z nocy 24 na 25 grudnia. Niestety, coraz częściej w naszych domach rezygnujemy ze wspólnego kolędowania na rzecz wysłuchiwania pieśni bożonarodzeniowych w radiu czy telewizji. Aby tradycja rodzinnego śpiewania kolęd nie zanikła, wiele parafii diecezji zamojsko-lubaczowskiej podjęło się wspólnego kolędowania wraz z parafianami. Wierni z entuzjazmem przyjęli tę jednoczącą formę spędzania świąt Bożego Narodzenia. Parafianie z parafii Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Krasnobrodzie jak i z parafii św. Józefa w Tomaszowie Lubelskim zaangażowali się w kultywowanie tradycji.
CZYTAJ DALEJ

„Ślimak na pustyni”: wspinamy się na wieże z taboretów i dziwimy się, że spadamy

2026-03-06 11:37

[ TEMATY ]

Wojciech Czuba

Ślimak na pustyni

Polskifr.fr / MB

Bóg nie może mnie przyjąć takiego, jakim chciałbym być, dlatego że taki, jakim chciałbym być, nie istnieje. To jest mój konstrukt myślowy, to jest moje marzenie. Istnieję tylko ja realny. Ten, którym chciałbym być, jest po prostu nierzeczywisty, a Bóg nie może kochać kogoś nierzeczywistego - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr Wojciech Czuba, ewangelizator znany jako „Ślimak na pustyni”.

Wojciechowi Czubie, który w tym roku wraz z dominikaninem o. Dariuszem Czajkowskim głosił konferencje wielkopostne do młodzieży w najstarszej i największej polskiej parafii we Francji na „Concorde” w Paryżu, z Wielkim Postem najbardziej kojarzy się kolor fioletowy oraz postanowienia, które uważa za bardzo cenne. „To jest ważna rzecz - testowanie swojej woli, udoskonalanie się, bycie cnotliwym, sprawiedliwym, dobrym człowiekiem, dobrym chrześcijaninem” - mówił. Jednocześnie dodał, żeby „nie przejmować się, że coś nie wyjdzie”.
CZYTAJ DALEJ

„Ślimak na pustyni”: wspinamy się na wieże z taboretów i dziwimy się, że spadamy

2026-03-06 11:37

[ TEMATY ]

Wojciech Czuba

Ślimak na pustyni

Polskifr.fr / MB

Bóg nie może mnie przyjąć takiego, jakim chciałbym być, dlatego że taki, jakim chciałbym być, nie istnieje. To jest mój konstrukt myślowy, to jest moje marzenie. Istnieję tylko ja realny. Ten, którym chciałbym być, jest po prostu nierzeczywisty, a Bóg nie może kochać kogoś nierzeczywistego - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr Wojciech Czuba, ewangelizator znany jako „Ślimak na pustyni”.

Wojciechowi Czubie, który w tym roku wraz z dominikaninem o. Dariuszem Czajkowskim głosił konferencje wielkopostne do młodzieży w najstarszej i największej polskiej parafii we Francji na „Concorde” w Paryżu, z Wielkim Postem najbardziej kojarzy się kolor fioletowy oraz postanowienia, które uważa za bardzo cenne. „To jest ważna rzecz - testowanie swojej woli, udoskonalanie się, bycie cnotliwym, sprawiedliwym, dobrym człowiekiem, dobrym chrześcijaninem” - mówił. Jednocześnie dodał, żeby „nie przejmować się, że coś nie wyjdzie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję