Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Zachować polskość

Mijają lata, zmieniają się kierownicy i uczestnicy zespołu, lecz entuzjazm i miłość do polskiej piosenki i polskiego tańca nie gaśnie – opowiada Teresa Andruszkiewicz, kierownik i choreograf Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Świtezianka” z Wilna.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 13/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Tydzień Kresowy

Leszek Wątróbski

Teresa Andruszkiewicz przed koncertem z ostatnimi radami

Teresa Andruszkiewicz przed koncertem z ostatnimi radami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Leszek Wątróbski: Wasz tegoroczny przyjazd do Szczecina związany był z XXXIV Tygodniem Kresowym.

Teresa Andruszkiewicz: Przyjechaliśmy tu na zaproszenie Stowarzyszenia Przyjaciół Wilna, Ziemi Wileńskiej, Nowogródzkiej, Polesia – „Świteź”. Istniejemy przy polskim gimnazjum im. Szymona Konarskiego w Wilnie, obchodzącego w tym roku 60. rocznicę swego powstania.

Reklama

Założycielami Waszego zespołu byli: Władysław Korkuć i Krystyna Bogdanowicz.

Oraz aktywna działalność i entuzjazm dyrekcji szkoły, rodziców i wszystkich nauczycieli. Od samego też początku postawiliśmy na popularyzację folkloru wileńskiego, polskiej kultury narodowej oraz kultury ludowej. Pierwsze lata działalności przebiegały pod znakiem występów w mniejszych i większych miejscowościach Wileńszczyzny, a wraz z odrodzeniem państwa litewskiego poszerzał się zasięg naszych geograficzny występów. Swoje powstanie „Świtezianka”, podobnie jak niemal wszystkie inne polskie zespoły na Wileńszczyźnie, zawdzięczała Władysławowi Korkuciowi oraz Krystynie Bogdanowicz, którzy zakładając zespół, chcieli przez pieśń i taniec ludowy zachować polskość. Pani Krystyna, przez dłuższy czas, zanim przeszła na emeryturę, zajmowała się „Świtezianką”, a ja byłam wychowanką „Świtezianki” i w niej tańczyłam i wspólnie z panią Krystyną w 2006 r. przejęliśmy „Świteziankę”, a od 2015 r. jestem jej kierowniczką.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Aktualnie „Świtezianka” działa przy polskim gimnazjum im. Szymona Konarskiego znajdującym się w sąsiedztwie Domu Polskiego w Wilnie.

Zespół powstał 45 lat temu. Jesienią obchodzić będziemy jubileusz i chcemy go połączyć z 60-leciem gimnazjum. Popularyzujemy folklor wileński i częściowo litewski. Prezentujemy też narodowy folklor polski oraz spektakle patriotyczne. I tak np. na nasze 35-lecie zaprezentowaliśmy patriotyczne widowisko Stary album. Na uwagę zasługują także nasze wspaniałe stroje, w których występujemy. Mamy ich naprawdę wiele. Większość jest wyszywana ręcznie – np. kujawskie fartuszki są haftowane przez naszych nauczycieli i rodziców naszych uczniów. Serdaki krakowskie wyhaftowane zostały osobiście przez panią Krystynę Bogdanowicz. Kiedy dostajemy jakąś dotację, to dokonujemy zakupu strojów oryginalnych. Wszystkie wileńskie stroje szyjemy natomiast sami. Zespół, poza ludowymi kostiumami z różnych regionów Polski, posiada oryginalne ludowe stroje litewskie otrzymane w darze od prezydenta śp. Algirdasa Brazauskasa.

Do Szczecina nie przyjechaliście w swoim pełnym składzie?

Druga część zespołu została w Wilnie. Nasze dzieci uczestniczą w szkolnych, godzinnych zajęciach z choreografii i teatru. Takie lekcje prowadzone są w każdej klasie. W naszej szkole kształci się czterystu uczniów, a setka z nich należy do zespołu. Koncertujemy na Litwie, w szkole z okazji różnych świąt i uroczystości oraz w czasie licznych wyjazdów realizowanych na zaproszenia. One bardzo nas mobilizują i wychowują. Jestem matką trójki dzieci. Starsza córka jest absolwentką Gimnazjum im. Szymona Konarskiego i wychowanką „Świtezianki”. A dwaj synowie też tu się uczą – starszy jest w klasie maturalnej, a młodszy w pierwszej gimnazjalnej i też tańczą w „Świteziance”. Swoją karierę zespołową rozpoczynałam w „Wilii” – a później w „Wileńszczyźnie”, „Ojcowiźnie” – gdzie nadal jestem choreografem i wreszcie w „Świteziance”, którą od lat kieruję. Zawodowo jestem choreografem i nauczycielem klas początkowych I– IV, absolwentką nauczania początkowego. Choreografię ukończyłam w naszym wileńskim Konserwatorium Muzycznym im. Mieczysława Karłowicza, a nauczanie początkowe w Piotrkowie Trybunalskim w Wyższej Szkole Pedagogicznej.

Co zostanie Wam w pamięci z tegorocznej wizyty na Pomorzu Zachodnim?

Przede wszystkim dwa koncerty – jeden w Szczecinie i drugi w Goleniowie, udział we Mszy św. w szczecińskiej bazylice archikatedralnej św. Jakuba, a także panorama, która roztaczała się na wiele kilometrów z wieży katedralnej. Nasze dzieci nie zapomną również występu po niedzielnym nabożeństwie w archikatedrze, gdzie miały okazję zaśpiewać Barkę – ulubioną pieśń św. Jana Pawła II, do której polski tekst napisał ks. Stanisław Szmidt, a po śmierci papieża kolejną zwrotkę dopisał bp Józef Zawitkowski. Będziemy także pamiętać nasz koncert galowy, który odbył się w sali Opery na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Towarzyszył nam występ Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej „Krąg” oraz Jarmark Kaziukowy, na którym można było kupić: wileńskie palmy, litewski chleb, wyroby wędliniarskie, czy wreszcie przywiezione z Wilna słodycze. Odwiedziliśmy też Goleniów, gdzie wspólnie z Zespołem Pieśni i Tańca Ziemi Goleniowskiej „Ina” zorganizowaliśmy pierwsze w historii tego miasta Kaziuki. Nasz wspólny występ bardzo się spodobał tamtejszej widowni. Może dlatego, że duży procent mieszkańców Goleniowa ma kresowe korzenie. Zaprzyjaźniliśmy się też z ich zespołem. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej współpracy z nimi. W Polsce powoli umiera środowisko naszych Kresowiaków i ludzi związanych z Wilnem, choć wielu z ich nie miało wileńskich korzeni. Zmniejsza się, co za tym idzie, możliwość przyjazdu, występu oraz fundusze potrzebne na zorganizowanie takiego tourne dla zespołów z Wileńszczyzny. Wywozimy od Was jak najlepsze wspomnienia i dziękujemy za życzliwość i oklaski.

Teresa Andruszkiewicz, pedagog i choreograf, kierownik zespołu „Świtezianka”. Na zdjęciu z Krystyną Korkuć (prezes szczecińskiej „Świtezi”) przy wizerunku Matki Bożej Ostrobramskiej w bazylice.

2023-03-21 06:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wileński Kaziuk w Szczecinie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 13/2022, str. III

[ TEMATY ]

Tydzień Kresowy

Archiwum

Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej Krąg

Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej Krąg

Po rocznej przerwie spowodowanej pandemią zorganizowano kolejny XXXIII Tydzień Kresowy.

Organizatorem tegorocznego wydarzenia było Stowarzyszenie Przyjaciół Wilna, Ziemi Wileńskiej, Nowogródzkiej i Polesia „Świteź”. Stowarzyszenie współpracuje z Polakami na Litwie i Białorusi. Rozwija wiedzę o współczesności i historii Kresów północno – wschodnich, udziela pomocy moralnej oraz materialnej Polakom na Litwie i Białorusi w rozwoju nauki, oświaty i kultury. Tworzy płaszczyzny wymiany doświadczeń popularnonaukowych z twórcami z Kresów i Pomorza Zachodniego. Niesie pomoc rodakom potrzebującym finansowego wsparcia na Litwie i Białorusi. Nie zaproszono tym razem do Szczecina, wzorem lat minionych, żadnego polskiego zespołu z Litwy. Tegoroczne obchody Kaziuka Wileńskiego składały się z trzech części: wystawy w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie poświęconej pamięci Władysława Syrokomli, nabożeństwa w szczecińskiej bazylice archikatedralnej św. Jakuba Apostoła oraz koncertu galowego Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej Krąg.
CZYTAJ DALEJ

Kościół czci patronkę Europy - św. Katarzynę ze Sieny

[ TEMATY ]

św. Katarzyna

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny

Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny (1347-80), mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła.

Katarzyna Benincasa urodziła się w 1347 r. w Sienie jako najmłodsze, 24. dziecko w pobożnej, średnio zamożnej rodzinie farbiarza. Była ulubienicą rodziny, a równocześnie od najmłodszych lat prowadziła bardzo świątobliwe życie, pełne umartwień i wyrzeczeń. Gdy miała 12 lat doszło do ostrego konfliktu między Katarzyną a jej matką. Matka chciała ją dobrze wydać za mąż, podczas gdy Katarzyna marzyła o życiu zakonnym. Obcięła nawet włosy i próbowała założyć pustelnię we własnym domu. W efekcie popadła w niełaskę rodziny i odtąd była traktowana jak służąca. Do zakonu nie udało jej się wstąpić, ale mając 16 lat została tercjarką dominikańską przyjmując regułę tzw. Zakonu Pokutniczego. Wkrótce zasłynęła tam ze szczególnych umartwień, a zarazem radosnego usługiwania najuboższym i chorym. Wcześnie też zaczęła doznawać objawień i ekstaz, co zresztą, co zresztą sprawiło, że otoczenie patrzyło na nią podejrzliwie. W 1367 r. w czasie nocnej modlitwy doznała mistycznych zaślubin z Chrystusem, a na jej palcu w niewyjaśniony sposób pojawiła się obrączka. Od tego czasu święta stała się wysłanniczką Chrystusa, w którego imieniu przemawiała i korespondowała z najwybitniejszymi osobistościami ówczesnej Europy, łącznie z najwyższymi przedstawicielami Kościoła - papieżami i biskupami. W samej Sienie skupiła wokół siebie elitę miasta, dla wielu osób stała się mistrzynią życia duchowego. Spowodowało to jednak szereg podejrzeń i oskarżeń, oskarżono ją nawet o czary i konszachty z diabłem. Na podstawie tych oskarżeń w 1374 r. wytoczono jej proces. Po starannym zbadaniu sprawy sąd inkwizycyjny uwolnił Katarzynę od wszelkich podejrzeń. Św. Katarzyna odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Bożej Opatrzności i do Męki Chrystusa. 1 kwietnia 1375 r. otrzymała stygmaty - na jej ciele pojawiły się rany w tych miejscach, gdzie miał je ukrzyżowany Jezus. Jednym z najboleśniejszych doświadczeń dla Katarzyny była awiniońska niewola papieży, dlatego też usilnie zabiegała o ich ostateczny powrót do Rzymu. W tej sprawie osobiście udała się do Awinionu. W znacznym stopniu to właśnie dzięki jej staraniom Następca św. Piotra powrócił do Stolicy Apostolskiej. Kanonizacji wielkiej mistyczki dokonał w 1461 r. Pius II. Od 1866 r. jest drugą, obok św. Franciszka z Asyżu, patronką Włoch, a 4 października 1970 r. Paweł VI ogłosił ją, jako drugą kobietę (po św. Teresie z Avili) doktorem Kościoła. W dniu rozpoczęcia Synodu Biskupów Europy 1 października 1999 r. Jan Paweł II ogłosił ją wraz ze św. Brygidą Szwedzką i św. Edytą Stein współpatronkami Europy. Do tego czasu patronami byli tylko święci mężczyźni: św. Benedykt oraz święci Cyryl i Metody. Papież Benedykt XVI 24 listopada 2010 r. poświęcił jej specjalną katechezę w ramach cyklu o wielkich kobietach w Kościele średniowiecznym. Podkreślił w niej m.in. iż św. Katarzyna ze Sieny, „w miarę jak rozpowszechniała się sława jej świętości, stała się główną postacią intensywnej działalności poradnictwa duchowego w odniesieniu do każdej kategorii osób: arystokracji i polityków, artystów i prostych ludzi, osób konsekrowanych, duchownych, łącznie z papieżem Grzegorzem IX, który w owym czasie rezydował w Awinionie i którego Katarzyna namawiała energicznie i skutecznie by powrócił do Rzymu”. „Dużo podróżowała – mówił papież - aby zachęcać do wewnętrznej reformy Kościoła i by krzewić pokój między państwami”, dlatego Jan Paweł II ogłosił ją współpatronką Europy.
CZYTAJ DALEJ

Muzycy swojemu miastu

2026-04-29 19:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W kościele ewangelicko-reformowanym w Łodzi odbywa się cykl koncertów zatytułowanych „Muzyka swojemu miasto”.

W ostatnią niedzielę kwietnia muzyczny kod 108, czyli komplet symfonii Józefa Haydna po raz pierwszy w Łodzi zaprezentowała Orkiestra Kameralna Polish Camerata. - Koncerty są częścią XI festiwalu Polish Camerata Swojemu Miastu w kościele Ewangelicko – Reformowanym. W ramach festiwalu zaplanowano bezpłatne koncerty, które są prawdziwym świętem muzyki dla mieszkańców Łodzi. Koncerty odbędywają się w pięknych wnętrzach Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Łodzi przy ul. Radwańskiej 37 – tłumaczą organizatorzy. Patroni honorowi festiwalu to: Prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, Jej Magnificencja Rektor Akademii Muzycznej im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi prof. dr hab. Elżbieta Aleksandrowicz oraz Biskup Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP - Ksiądz Przemysław Semko Koroza. W ramach koncertu „Muzyczny KOD 108! XI festiwal "Camerata Swojemu Miastu" wybrzmiały Symfonia B-dur Hob. I:51, Symfonia g-moll Hob. I:83 (la Poule) oraz Symfonia Es-dur Hob. I: 91 – oczywiście wszystkie autorstwa Joseha Haydna. Jak podkreślają organizatorzy, cykl koncertów „Muzycy swojemu miastu” odbywa się w miejscu dedykowanym osobom ze szczególnymi potrzebami, zgodnie z ustawą z dnia 19 lipca 2019 roku, o zapewnianiu dostępności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję